
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jestem przewlekle...
Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Lolita
Joanna Łucka
Dzień dobry,
pisze Pani o zmianie samopoczucia na ten moment względem sytuacji przed pojawieniem się dzieci oraz po pojawieniu się drugiego dziecka. Dwójka dzieci to oprócz pozytywnych odczuć, także wiele stresu, zmęczenia, bezsilności i frustracji. To także niepokój i obawy - tak jak Pani pisze, pojawiają się także te myśli, dotyczące kondycji i zdrowia, przyszłości i tego, jak rodzina może funkcjonować w różnych konfiguracjach. Chciałabym Panią uspokoić, że większość rodziców mierzy się z podobnymi przemyśleniami i zmartwieniami, szczególnie kiedy dzieci są małe.
Jednocześnie rozumiem, że w tym momencie życia zbiegło się u Pani wiele trudnych wątków, które mogą być bardzo obciążające psychicznie. Zadbanie o własny komfort oraz satysfakcję z życia, to także zadbanie o cały system rodzinny, m.in. dlatego warto skorzystać ze specjalistycznej pomocy.
Opisywane przez Panią przeżycia i odczucia jak najbardziej warto przedstawić podczas indywidualnej konsultacji psychologicznej. Może je Pani przedstawić dokładnie tak samo jak tutaj. Jeśli czuje Pani, że pomocne byłoby zrobienie listy lub notatki opisującej, co Pani czuje, w jakim momencie życia Pani jest - proszę się nie krępować. Wielu pacjentów korzysta z takiej pomocy w zapamiętaniu, z czym przychodzą do gabinetu.
Na konsultację psychologiczną może umówić się Pani prywatnie, online, na NFZ (np. tu:https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/) lub korzystając z wizyty bezpłatnej na tym portalu.
Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka
psycholożka

Zobacz podobne
Witam.Zacznę może od tego, że mój mąż jest moją pierwszą miłością, zawsze mi się wydawało, że jest dobrym człowiekiem. Od kilku lat, odkąd na świecie pojawiły się dzieci i ma więcej pracy i przestaje go poznawać. Rzuca przedmiotami, wyłącza bezpieczniki, gdy dzieci nie chcą iść spać -wtedy bardzo krzyczą, bo boją się ciemności, potrafi pociągnąć dziecko za nogę i przeciągnąć kilka metrów po podłodze, jak dzieci czymś się bawią i nie chcą iść spać grozi że zaraz te zabawki spali albo wyrzuci do kosza..jest w nim dużo złości, agresji, rzuca wyzwiskami "zamknijcie się" albo "spier*alaj do spania" Raz w złości powiedział do mnie i dzieci "wy jesteście ku*wa rozjebani" Potrafi też być miły, jest bardzo pracowity i ciągle mówi że oczywiście wszystko jak zwykle jego wina. Martwię się, bo nasz starszy syn, który skończył 7 lat i dłużej miał okazję tatę obserwować niestety powtarza jego zachowania :( jest bardzo wrażliwy, gdy tylko jego siostra zrobi coś nie po jego myśli ,rzuca się na nią, bije, poddusza i mówi tak jak jego tata że zaraz jej zabawki powyrzuca..przy pieczeniu pierników wylał ze złością na głowę córki miskę z lukrem, bo nie słuchała co on do niej powiedział..później bardzo płacze, widać, że nie radzi sobie z trudnymi emocjami. Jest mi ciężko w tej sytuacji. Proszę o pomoc

