
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, inne, kryzysy, związki i relacje
- Koleżanka zmaga się...
Koleżanka zmaga się za samookaleczaniem, a ja widzę świeże ślady. Czy powinnam zgłosić to psycholożce? Jak rozmawiać o tym z koleżanką?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Wspaniałe, że wykazujesz się uważnością na drugiego człowieka i podejmujesz wysiłek, żeby pomóc osobie w potrzebie. Dobrze jest nie ignorować takich sytuacji, bo za samookaleczeniem zawsze stoi cierpienie psychiczne. Możesz próbować porozmawiać z koleżanką o ile czujesz się na siłach i zasugerować jej konieczność zgłoszenia się po profesjonalną pomoc oraz zaproponować swoje wsparcie. Ustalić jakiś czas na to, aby zgłosiła się do specjalisty, jeśli tego nie dotrzyma, ustalić, że poszukasz pomocy u odpowiedzialnych dorosłych, np. właśnie psycholożki szkolnej. Jeżeli taka opcja jest zbyt wymagająca i nie czujesz się na siłach - zgłoszenie problemu psycholożce szkolnej jest równie adekwatnym rozwiązaniem. Gratuluję odwagi, tak trzymaj !

Zobacz podobne
Ciężko wyjaśnić to, co mi się przytrafia. Coraz częściej myślę, że mam pecha, wisi nade mną jakieś nieszczęście.
Naprawdę zastanawiam się, czy nie powinnam udać się do egzorcysty. Nie trzymają się mnie relacje ani koleżeńskie, ani romantyczne, pomimo że jestem piękna w środku i na zewnątrz. Mam pecha ze znalezieniem pracy. Gdy pojawia się jakaś szansa, na pracę, to nie dostaję jej, pomimo że wypadam świetnie.
Gdy nawiązuję znajomość, ludzie znikają jak duchy. Jestem w rozpaczy. 1,5 roku temu miałam taki problem, że budziłam się w nocy przerażona, bo nic nie pamiętałam, ani gdzie jestem, jak się nazywam, nic. Zdarzało mi się też lunatykować. Słyszałam, że gdy pojawiają się trudne do wytłumaczenia nieszczęścia, to może być to oznaką wpływu złego ducha. Wstydzę się jednak pójść po taką nietypową pomoc, ale też boję.

