Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niska samoocena dotycząca rozmiaru powoduje niemożność uprawiania seksu. Jak sobie z tym poradzić?

Jak poradzić sobie z niską samooceną rozmiaru penisa przed partnerką, co przekłada się na brak wzwodu, a przy masturbacji nie mam takiego problemu.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, najlepszym rozwiązaniem byłoby udanie się do seksuologa, z którym przyjrzy się Pan bliżej tej sprawie: zajmiecie się tym, na ile pana obawy są uzasadnione, z czego wynikają, jakie uczucia w panu wzbudzają, skąd pomysł na to, że z Pana penisem jest coś nie tak, jakie obawy stoją za tym, że miałby Pan mieć penisa mniejszych rozmiarów, jak to się ma w kontekście związku, w którym Pan jest. To znacznie bardziej złożona kwestia, jednak również taka, która z dużym powodzeniem można się zająć wraz z seksuologiem, do czego zachęcam. 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wioleta Mocarska

Wioleta Mocarska

W sytuacji trudności ze wzwodem na tle psychogennym (wskazuje na to brak dysfunkcji podczas masturbacji,  lecz z samej wiadomości nie mamy pewności) należy dokładnie przeanalizować Pana doświadczenia w zakresie aktywności seksualnej z partnerką/partnerkami, Pana przekonań na temat seksualności, preferencje co do osoby(potencjalnej partnerki) czy sposobu realizacji potrzeb seksualnych, myśli, które pojawiają się przed lub podczas aktywności seksualnej.  Niska samoocena, niezadowolenie z wyglądu czy rozmiaru penisa są podtrzymywane przez negatywne doświadczenia podczas kolejnych prób odbycia stosunków seksualnych, co w efekcie prowadzi do zaburzeń wzwodu. Dokładny wywiad przeprowadzony przez specjalistę wyłoni sfery do pracy w obszarze Pana seksualności czy samooceny.
 

2 lata temu
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry,

jeśli chodzi o samą pracę związaną z samooceną dotyczącą rozmiaru penisa, to tutaj szczególnie pomocne może być wsparcie psychologa-seksuologa, z którym wspólnie rozpracują Państwo tę kwestię, która, jak czytam, utrudnia Panu satysfakcjonujące życie seksualne. Jednocześnie żeby nie pozostawić Pana wyłącznie z tą informacją, przesyłam kilka przydatnych danych:

1. Średnia długość penisa we wzwodzie wynosi od około 12 do 14 centymetrów, natomiast w stanie spoczynku – około 9 centymetrów. Odwołuję się do badań klinicznych przeprowadzonych przez specjalistów z King’s College w Londynie w 2015 roku. Ma to znaczenie, ponieważ wiele informacji na ten temat dostępnych w sieci odwołuje się do badań przeprowadzonych niegdyś przez Instytut Kinseya, które były badaniem ankietowym - deklaratywnym (tzn., że nikt nie sprawdzał empirycznie otrzymanych pomiarów).

2. Rozmiar penisa nie jest wartością stałą – na jego rozmiar wpływa m.in. wiek, aktywność seksualna, nałogi.

3. Penis mierzony w stanie spoczynku nie dostarcza nam obiektywnej informacji o rozmiarze, ponieważ we wzwodzie jego długość może zwiększyć się o nawet 100%.
 

Być może już sama spojrzenie na powyższe dane trochę zmieni Pana obraz w oczach dotyczący rozmiaru. Kolejną pomocną kwestią może być szczera rozmowa z partnerką - jak ona Pana postrzega. Jeśli rozmiar Pana członka jest dla niej w porządku, to co sprawia, że Pan sam (być może) nie chce w to uwierzyć? I tutaj właśnie może być pomocne wsparcie z zewnątrz, by rozpracować schematy i przekonania, które się pod tym kryją.

Przy okazji polecam lekturę książki „Sztuka obsługi penisa”, która pomaga lepiej poznać tę część siebie w oparciu o rzetelną wiedzę.

Pozdrawiam serdecznie,
Daria Kamińska

2 lata temu

Zobacz podobne

Od około roku, kiedy to rozstałem się z partnerką, nie potrafię sobie poradzić z masturbacją
Witam. Chciałbym się poradzić w sprawie, która mnie dręczy... Otóż mam 34 lata i od około roku, kiedy to rozstałem się z partnerką nie potrafię sobie poradzić z masturbacją ( 4-6 x dziennie) i fetyszem stóp. Wystarczy, że zobaczę dojrzałą kobietę w odkrytym obuwiu i od razu potrzebuję się zaspokoić, sam, gdy chodzę w japonkach, zwracam uwagę, czy mężczyźni patrzą na moje stopy i później fantazjuję o tym. Do jakiego specjalisty mogę się zgłosić?
Nacisk ze strony partnera w sferze seksualnej.

Mój facet, kiedy uprawiamy stosunek, jest jak w transie i kiedy zdarzy się sytuacja, że zostanie przerwany lub w danym dniu nie dojdzie do stosunku, to jest zdenerwowany. 

Bardzo namawia mnie do ukończenia, cały czas zadając pytania, na które się nie zgadzam, natomiast on dalej ciągnie temat, póki się nie zgodzę. 

Jest to problem. Zastanawiam się, co ma na to wpływ? 

Duży poziom testosteronu, wchodzenie w jakiś trans, czy brak odpuszczania? Co mam zrobić?

Sprawa wygląda tak, że od dłuższego czasu zastanawiam się czy ze mną jest wszystko w porządku . Jakiś czas temu dowiedziałam się, że jestem WWO i zasadniczo myślę, że nie potrafię funkcjonować w związku. Ciągle płacze, bardziej się przejmuje losem innych niż swoim własnym, brak popędu seksualnego w związku, brak koncentracji, powtarzam zadawanie pytań. Przy docinkach ówczesnego partnera niby w formie żartu od razu włącza mi się tryb alert, że mi się nie chce współżycia. Wszystko biorę do siebie i z automatu robi mi się przykro. Czuje się winna, że to wszystko moja wina że przez brak seksu on się obraża i że go irytuje swoim zachowaniem ...powtarza mi cały czas jak to źle go traktuje. Ehh
Jak poradzić sobie z obojętnością męża i brakiem zaangażowania w rodzinę?
Dzień dobry. Jestem mężatką od 5 lat, mamy małe dziecko. Mój problem polega na tym, że jestem sama z wszystkim, zajmuje się domem, dzieckiem, pracuję, robię zakupy, sprzątam, piorę, płacę rachunki. Mój mąż to najgorszy leń i osoba zapatrzona w siebie, która mam wrażenie, że pasożytuje na mnie. Nie robi nic. Dosłownie. Zje - zostawi resztki jedzenia, nie sprzątnie naczyń. Prania nie zrobi. Nie wyciągnie resztek że zlewu.Najgorsze jest to, że ma gdzieś nasze dziecko. Jeśli ma zająć się dzieckiem pokazuje mu bajki w telefonie albo sam ogląda filmiki i nie zwraca na nie uwagi, nie czyta mu książek, nie bawi się z nim, nie chodzi na spacery, nie kapie. Mnie też ma gdzieś, każda próba rozmowy kończy się wyzwiskami z jego strony. Mówię, on patrzy w telefon, mówię kilka razy to samo, proszę o cokolwiek, nie słyszy. Jestem ciągle sama z dzieckiem albo w pracy, nie mogę nigdzie wyjść, np do fryzjera czy w spokoju na zakupy. Mąż w niczym mnie nie odciąża, ma gdzieś jak jestem chora i proszę go o drobną przysługę, np herbatę. Siedzi przed ekranem smartfona,bo to jest najważniejsze. Od dwóch lat proszę go, żebyśmy wyszli gdzieś we trójkę, chociaż na herbatę i ciastko, albo na spacer. Obiecuje, ale zawsze ma wymówkę, albo pogoda nie taka, albo się źle czuje, albo jeszcze cokolwiek innego byle nie iść z nami. Przecież tak nie da się żyć. Zresztą, co to jest za małżeństwo, gdzie jeden człowiek robi wszystko a drugi zupełnie nic... Kilka dni temu poprosiłam, żeby spojrzał na dziecko, bo muszę wywiesić pranie. Siedział oczywiście w telefonie, dziecko samo wyszło na balkon i wyrzuciło z balkonu swoją ukochaną zabawkę...Mógł przecież też spaść. A mąż zajęty graniem lub oglądaniem filmików w telefonie. Jak rozmawiać. Tym człowiekiem, żeby cokolwiek dotarło. Każda próba wyrwania telefonu to kolejna awantura...
Witam, rozpoznano u mnie jednostkę chorobową F23.1
Witam, rozpoznano u mnie jednostkę chorobową F23.1 (moja mama chorowała na depresję, nerwicę i omamy alkoholowe/jej siostra choruje na schizofrenię paranoidalną). Miałam omamy słuchowe, które przedstawiały wszystkie traumatyczne przeżycia ciągnące się od dzieciństwa-w czasie psychozy od nowa je przeżywałam). Nie przyjmuję leków, bo po każdych bardzo cierpiałam (czułam się tak źle, że myślałam, jak ze sobą skończyć i musiałam walczyć z tym jak się czułam, często z bezsilności płakałam, bo nie dało się wytrzymać, wyglądałam i funkcjonowałam za każdym razem jak zombi i czułam się, jakbym już nie żyła, zero uczuć, radości, ciągły niepokój, frustracja) plus bardzo wiele skutków ubocznych. Aktualnie czuję się bardzo dobrze (2 tyg nie biorę leków, bo odstawiłam, gdy miałam przejść na olanzapine). Niepokoi mnie fakt, że nie czuję pociągu do swojego partnera, nic nie czuję w trakcie zbliżeń z nim czy w trakcie zwykłego pocałunku. Po zejściu z leku Abilify (podniósł mi bardzo mocno enzymy wątrobowe i byłam przez 2 tygodnie bez żadnego leku) było wszystko w porządku i prawidłowo reagowałam. Po o zejściu z ostatniego Fluanxolu (podniósł mi mocno prolaktynę i miałam wejść na olanzapine) kompletnie nic nie czuję w czasie bliskości z partnerem. Czuję się tak, jakbym miała anhedonię polekową i zaburzenia funkcji seksualnych. Czy jest możliwe całkowite wyleczenie się z tej choroby dzięki samej psychoterapii?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.