
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Czy to normalne, że...
Czy to normalne, że mąż spotyka się z byłą partnerką, żebym poczuła brak bezpieczeństwa?
Wiki222
Edyta Grabowska
Witaj,
Pani uczucia są w pełni uzasadnione, a sytuacja którą Pani opisała budzi zrozumiałe pytania o to, czy zachowanie męża jest normalne. W zdrowej dojrzalej relacji partnerskiej wzajemny szacunek, wsparcie i szczerość są kluczowe, dlatego działania mające na celu "ukaranie" partnera za cokolwiek, czy wzbudzenie w nim poczucia niepewności nie sprzyjają wzajemnemu zrozumieniu.
To normalne, że czuje się Pani zraniona. Pani uczucia zasługują na szacunek i wsparcie, a mąż - jeśli chce dbać o Państwa relację musi być gotów to zrozumieć i podjąć pracę nad sobą. Warto porozmawiać otwarcie o jego zachowaniu, ale także co najważniejsze zadbać o własne granice i samopoczucie, ponieważ Pani musi czuć się bezpieczna i gotowa na taką rozmowę i pracę.
Pozdrawiam,
Edyta Trzcińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Papurzyńska-Parab
Witam serdecznie,
Opisywana sytuacja jest niełatwa do zrozumienia, jeśli chodzi o zachowanie męża. Są to tak naprawdę szczątkowe informacje odnośnie konkretnego zdarzenia, które być może jest częścią większej całości. Ciężko powiedzieć, co mąż chciał osiągnąć poprzez spotykanie się z byłą partnerką i dlczego chciał, żeby poczuła Pani brak bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że warto zgłębić temat, zdobyć się na szczerą rozmowę i poznać wzajemny punkt widzenia, jeśli chodzi o Wasze małżeństwo. Czego mąż szukał, potrzebował w kontakcie z byłą partnerką? Warto uświadomić go, jak ta sytuacja wpłynęła na Panią, podzielić się z nim swoimi emocjami. Warto tą sytuację porządnie wyjaśnić.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Papurzyńska- Parab

Zobacz podobne
Każdy mój związek był bardzo toksyczny, zawsze byłam krytykowana i o wszystko obwiniana, chociaż nie robiłam nic złego. Zawsze myślałam, że to moja wina. Teraz mam wspaniałego narzeczonego, który traktuje mnie najlepiej na świecie, akceptuję moje wady i wspiera mnie we wszystkim. Problem jest taki, że nie umiem bez niego żyć. Widzimy się praktycznie codziennie, jeśli nie ma go jeden dzień, od razu czuję niepokój i nie jestem w stanie wykonywać podstawowych czynności, jeśli go nie ma. Zazwyczaj go atakuje za to, że nie ma czasu do mnie przyjechać. Czy to jest normalne?
Mąż zna swą kierowniczkę z pracy ponad 20 lat, do mnie źle o niej mówi. Ma o niej złe zdanie, że plotkara i do nikogo w pracy się nie odzywa. Dzwoni do mnie, by mnie poinformować, iż z nią idzie właśnie on do Castoramy, po jakieś kolanka do zlewu. Oczywiście powiedziałam mężowi, że to mi się nie podoba, że może wziąć innego pracownika lub iść sama przecież jest obsługa, wystarczy się zapytać....
On nic sobie z tego nie zrobił. Napomknęłam, iż kiedyś też z koleżanką z pracy łaził, kupował jej piwka i wyszła paplanina płot, że miał z nią romans. Mąż pisze mi, że kocha tylko mnie. Co mam robić, myśleć? Mi mówi co innego i robi inaczej.
Jak mam to odebrać co myśleć???? Otwarcie powiedziałam mężowi, że to mi się nie podoba
Takie nietypowe pytanie. Mąż pracuje na kuchni, w telefonie ma kontakty kierowniczki i innych osób, które z nim pracują.
Czy to może być podejrzane, kiedy np. dzwoni kierowniczka i po rozmowie z nią usuwa połączenia? Oczywiście widzę, z kim rozmawia. Inne połączenia przychodzące, jak i wychodzące trzyma, a te zaraz usuwa. Na moje pytanie, czemu odpowiada, że nie potrzebuje akurat. Czy to normalne???
Nie ma tu podstaw do niepewności męża???
Kiedy się rozłącza, po rozmowie z kierowniczką mówi do niej pa. Hmmm znają się dość długo, pracowali kiedyś gdzie indziej. Kiedy jeżdżę po męża do pracy, widzę, jak rozmawiają, śmieją się itp. Mąż twierdzi, iż tylko rozmawia z nią o sprawach zawodowych. Co mam myśleć??
Nigdzie nie wychodzi, jest czuły, kochany dla mnie, ale to troszkę mnie zadziwia. Jak myślicie mam mieć obawy czy nie potrzeba??? Mąż za każdym razem mówi, że jestem całym jego światem oczkiem w głowie, że tylko ja żadna inna.

