
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mam problem ze...
Mam problem ze swoją partnerką. Mamy dziecko i próbujemy żyć razem
Krzychu91
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
praca nad relacją nie jest łatwa i możliwa wtedy, kiedy wysiłek w nią wkładają obie strony. Słyszę, że Pan się stara i chciałby znaleźć wspólny język z partnerką, oraz że dobro dziecka jest dla Pana ważne. Ze względu na emocjonalne zaangażowanie obu stron, parom często trudno zrozumieć perspektywę partnera, a co za tym idzie samym pracować nad poprawą komunikacji, w związku z czym dobrze sprawdza się korzystanie z profesjonalnej pomocy. Zachęcam do zgłoszenia się do psychoterapeuty par - najpierw w celu odbycia konsultacji po to, aby wspólnie z terapeutą, ocenić czego Państwo potrzebujecie, a później być może skorzystać z terapii. Pomaga ona zrozumieć przyczyny trudności w relacji, usprawnić komunikacje, pracować nad lepszym rozumieniem siebie nawzajem. Pozdrawiam Magdalena Bilinska -Zakrzewicz

Zobacz podobne
Syn 13 lat. Od 8 lat na diecie bezglutenowej. Teraz dodatkowo zostało zdiagnozowane Sibo z uwagi na ciągle bóle brzucha które nasilały się podczas stresu. O szkole nie wypowiada się dobrze, ma kilku kolegów którzy mu dokuczają, że jest mały, słaby itp. Był pod opieką psychologa w wieku 9 lat przez rok ( stres zw z nauką zdalna). Szybko z tego wyszedł W wieku 11 lat chodzi do fundacji oferującej opiekę psychologiczna, gdzie stwierdzili że Syn nie ma problemów z nawiązywaniem kontaktów, jedyne co stwierdzili to to, że jest w nim dużo złości i po roku czasu uznali temat za skończony, nic nie pomogli. Teraz Od września jest pod opieką pedagoga, który rozmawia z nim o stresie szkolnym. A wrażenie że spotkania pomagaja, ale teraz dodatkowa dieta nie pomogą synowi, wręcz przeciwnie- jest załamany. Słyszałam kilka razy na przestrzeni kilku lat, że jego życie jest bez sensu, nie potrafi dogadać się z młodszym bratem- też zgłaszane psychologom. Mam wrażenie ze psycholodzy nie chcą mu pomoc.
Mam 20lat. Boję się czegoś w życiu podjąć, bo nie mam i niestety nigdy nie miałam bezpiecznego ,,zaplecza" w postaci domu i rodziny. Wiem, że gdyby coś mi się nie udało, to zostanę z tym sama, dlatego tak trudno od lat jest mi spróbować w życiu czegoś nowego. Zawsze towarzyszy mi lęk. Czuję, że chciałabym się z tym zwrócić do psychologa, ale zwyczajnie nie mam na to pieniędzy. Niby pracuje, ale u mnie w rodzinie nigdy się nie przelewało i szkoda mi pieniędzy na wszystko.

