Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uratować małżeństwo przy depresji męża i dbałości o dobro dzieci?

Dzień dobry, mój mąż po 10 latach małżeństwa postanowił się rozwieść. Jest to jednostronna decyzja. Fakt, że gdzieś tam przez te wszystkie lata się oddaliśmy. Ja przez kilka lat chorowałam na depresję co nie dawało mi narzędzi do takiego dbania o relacje takie jak by on chciał. Zarzuca mi że to nie jest dom taki o jakim on marzył. Ja też o takim nie marzyłam, ale zakładając rodzinę nie planowałam depresji. Ja teraz jestem na innym poziome emocjonalnym, życiowym. Zależy mi na rodzinie, chcę coś zmienić, natomiast on jest uparty jak skała i jedyne co powtarza to praktycznie tylko jedno zdanie: cokolwiek będziesz robić to i tak nie zmieni mojego zdania. I teraz to sedna. Teraz on od ok 2 lat ma depresję. Leczy się od ponad pół roku. Niestety leki które przyjmuje totalnie nie powoduje jakiekolwiek poprawy. On uważa że trzeba czekać aż zadziałają. Lekarz tak samo. Cały czas przyjmuje ten sam lek w tych samych dawkach. Zaproponowałam zmianę lekarza. No ale lek zacznie działać więc nie potrzeba. Ja próbuję za to ratować. Ale on jest uparty i nie trafiają do niego żadne argumenty. Mamy dwójkę dzieci, 5 i 8 lat. Mój mąż stwierdził dzisiaj że nie dajemy dzieciom dobrego przykładu rodziny, kiedy żyjemy tak "obok siebie". Nie ma między nami nienawiści, po prostu się oddaliliśmy. I według niego dzieci bedą mieć lepszy wzór rodziny kiedy my się rozstaniemy. Że nie bedą musieli w przyszłości patrzeć na sflustrowanych rodziców. Ja nie ogarniam tej logiki, woli pozbawić ich pełnej rodziny, niż odbudować ten związek i sprawdź żeby dzieci wychowały się w pełnej szczęśliwej rodzinie. Dodam że my teraz w żaden sposób ich nie krzywdzimy. Ale on to robi dla dobra nas wszystkich. Nie rozumie jaki to będzie mieć na nie wpływ. Mimo że pokazałam mu artykuł dotyczący reakcji dzieci po rozwodzie. Ja nie chcę do tego dopuścić. Nie chce żeby dzieci przeżyły taką traumę. Żeby takie doświadczenie wpłynęło na ich przyszłość. Czy ja mogę coś jeszcze zrobić? Czy jeśli on jest w depresji to ma to wpływ na jego postrzeganie tego wszystkiego?
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i obciążające emocjonalnie szczególnie kiedy zależy Pani na rodzinie i widzi możliwość zmiany, a druga strona jest już zdecydowana. 

Depresja może mieć duży wpływ na sposób myślenia i podejmowania decyzji. Często wiąże się z pesymistycznym postrzeganiem rzeczywistości, poczuciem braku wyjścia i przekonaniem, że zmiana nie jest możliwa. To może częściowo tłumaczyć stanowisko Pani męża, choć nie oznacza, że jego decyzja się zmieni.

Z Pani strony widać dużą gotowość do pracy nad relacją i zmianę, która już się wydarzyła. Niestety, odbudowa związku wymaga zaangażowania obu stron, gdyz jedna osoba nie jest w stanie zrobić tego sama.

Jeśli chodzi o leczenie męża, przy braku poprawy po dłuższym czasie często rozważa się zmianę lekarza lub leczenia, jednak decyzja należy do niego i jego specjalisty.

Rozumiem też Pani obawy o dzieci. Najważniejsze dla nich jest poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, zarówno w pełnej rodzinie, jak i po ewentualnym rozstaniu, dużo zależy od tego, jak dorośli przeprowadzą je przez tę sytuację i warto byłoby poprosić o pomoc psychologa dziecięcego. 

Na ten moment warto skupić się na tym, na co ma Pani wpływ (zadbanie o siebie, ewentualne wsparcie dla Pani, spokojna komunikacja z mężem, troska o dzieci). Może Pani również zaproponować terapię par, ale decyzja musi być wspólna.

To bardzo trudna sytuacja i nie ma tu prostych rozwiązań, ale to, że Pani szuka pomocy i chce działać, jest bardzo ważne. Warto również rozważyć pomoc dla pani, wzmocnienie pani osoby, stanowiska i poczucia się silna dla siebie i dla dzieci. Czasem ludzie odchodzą i nie mamy na to wpływu, gdyż jest to poza nasza kontrola, wtedy potrzeba nam skupić się na sobie i dzieciach oraz na naszym dobrostanie psychicznym, który z czasem nadejdzie. 


 

K Rosenbajger

Psycholog


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne – widać, że zależy Pani na rodzinie i chce Pani coś naprawić, a jednocześnie trafia Pani na zamknięcie ze strony męża.

Odpowiadając na Pani pytanie: czy depresja ma wpływ? 

Tak. W depresji często pojawia się:

- poczucie bezsensu i brak nadziei,

- czarno-białe myślenie („nic się nie zmieni”),

- wycofanie emocjonalne.

To może sprawiać, że mąż nie widzi możliwości odbudowy relacji. Jednocześnie depresja nie odbiera mu prawa do podjęcia decyzji o rozstaniu.

Co z leczeniem?

Po kilku miesiącach bez poprawy zwykle rozważa się zmianę leczenia lub konsultację u innego specjalisty – Pani intuicja jest tu słuszna, ale decyzja należy do męża.

 

Dla dzieci najtrudniejsze jest życie w napięciu i emocjonalnym oddaleniu rodziców.

Nie sama forma rodziny, ale jej jakość ma największe znaczenie.

Czy może Pani coś zrobić?

Może Pani:

- zaproponować terapię par,

- spokojnie komunikować swoją gotowość do zmiany,

- zadbać o siebie i dzieci.

Nie ma Pani natomiast wpływu na to, czy mąż zmieni decyzję.

To bardzo bolesny moment, ale warto skupić się na tym, na co ma Pani realny wpływ – swoim funkcjonowaniu i wsparciu dzieci.

Z życzliwością,

Kinga Osmulska

Psycholog, psychoterapeutka 


 

Karol Wąchała

Karol Wąchała

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo bolesna i trudna sytuacja – szczególnie gdy zależy Pani na ratowaniu relacji, a mąż wydaje się już zdecydowany. To naturalne, że pojawia się w Pani bezradność, lęk o dzieci i potrzeba „zrobienia jeszcze czegoś”.

Depresja może wpływać na sposób myślenia – m.in. na pesymizm, poczucie braku sensu czy przekonanie, że zmiana nie jest możliwa. To może mieć znaczenie w tym, jak mąż patrzy na związek i przyszłość. Jednocześnie jednak jego decyzja o rozwodzie jest jego odpowiedzialnością i niestety nie ma Pani pełnego wpływu na to, czy ją zmieni.

To, co może Pani zrobić, to zadbać o przestrzeń do rozmowy – czasem pomocna bywa propozycja terapii par, nawet jeśli miałaby ona pomóc bardziej w spokojnym przejściu przez ten etap niż „ratowaniu za wszelką cenę”. Jeśli mąż nie będzie chciał, warto rozważyć wsparcie dla siebie – rozmowa z psychologiem może pomóc Pani przejść przez ten proces i lepiej zadbać o siebie oraz dzieci.

Jeśli chodzi o dzieci – najważniejsze jest nie tylko to, czy rodzice są razem, ale też w jakiej atmosferze funkcjonują. Spokojne, wspierające środowisko (nawet po rozstaniu) może być dla nich mniej obciążające niż życie w napięciu.

To bardzo trudny moment, dlatego warto, aby nie zostawała Pani z tym sama i sięgnęła po profesjonalne wsparcie.

Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Witam, 

To przez co Pani przechodzi, jest bardzo trudne, to naturalne, że chce Pani ratować rodzinę. Depresja rzeczywiście może wpływać na sposób myślenia i podejmowanie decyzji, dlatego stanowczość męża nie musi w pełni odzwierciedlać trwałej decyzji. Jednocześnie warto pamiętać, że na decyzje męża nie ma Pani pełnego wpływu -  zachęcam o zadbanie o siebie o dzieci i w miarę możliwości o wsparcie dla męża, ale nie zmuszając go  do zmiany zdania. W tej sytuacji pomocna może być konsultacja u specjalisty dla Pani, żeby to Pani miała wsparcie i mogła spokojniej przejść przez ten proces. Rozwód jest oczywiście bardzo trudny dla dzieci, nie jest jednak czymś co musi być dla nich traumą- zależy od procesu, rozmów, wsparcia. Można ten temat omówić z psychologiem lub psychoterapeutą. Życzę powodzenia i ciepło pozdrawiam. 

Anna Tomczyk, psychoterapeutka 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

Dziękuję za wiadomość. Widać, jak bardzo zależy Pani na rodzinie i jak dużo siły wkłada Pani w to, żeby ją ochronić. To naprawdę ważne. Z perspektywy psychologicznej depresja może znacząco wpływać na sposób myślenia i podejmowania decyzji. Często pojawia się wtedy:

 *czarno-białe widzenie („to nie ma sensu, nic się nie zmieni”),

 *utrata nadziei,

 *przekonanie, że rozstanie „rozwiąże problem” lub przyniesie ulgę innym.

 

To nie znaczy, że jego decyzja na pewno się zmieni ale może nie być w pełni „wolna” od wpływu choroby.

 

Jednocześnie jest tu bardzo trudna prawda:

 nie ma Pani wpływu na jego decyzję, ma Pani wpływ na siebie i dzieci.

 

To, co Pani może zrobić:

 -zadbać o siebie – Pani siła i stabilność są teraz kluczowe dla dzieci, tj. kontakt z psychologie, psychiatrą.

-spokojnie i bez nacisku proponować terapię par (nawet jako próbę ),

-wspierać męża  w szukaniu skuteczniejszego leczenia (czasem zmiana leków lub lekarza jest konieczna),

 

Warto pamiętać, że dzieci bardziej niż „pełnej rodziny” potrzebują bezpiecznych, emocjonalnie dostępnych rodziców.

 

Pani robi naprawdę dużo. Nie jest Pani bezradna ale również nie musi Pani też dźwigać wszystkiego sama. Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery 

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Depresja ma wpływ na  męża spostrzeganie i decyzje, ale jest nadzieja! Depresja zniekształca myślenie - dominującym objawem są czarne, pesymistyczne wizje rzeczywistości, poczucie beznadziei, niskie nastroje i brak energii do działania. Osoba w depresji widzi wszystko przez czarną soczewkę - to nie jest obiektywna rzeczywistość, to symptom choroby. Gdy mówi "cokolwiek będziesz robić, nie zmieni to mojego zdania" - to brzmi jak sztywne myślenie depresyjne, a nie racjonalna decyzja. Jego zastój w leczeniu to problem, ale również szansa. Pół roku na tej samej dawce tego samego leku, bez poprawy - to wymaga zmiany. Opór przed zmianą lekarza to też symptom - depresja sprawia, że ludzie tracą motywację do działania, wpadają w bierność. Sama zmiana może nie wystarczyć - konieczna jest też psychoterapia, nie tylko farmakologia. Depresja jest leczona i ludzie z niej "wychodzą". Są dostępne zarówno opcje farmakologiczne, jak i terapeutyczne, które mogą radykalnie zmienić sposób, w jaki widzi życie.  Rozwód rodziców zawsze wstrząsa dzieckiem, jednak związek naprawiany przez rodziców, którzy pracują nad swoim zdrowiem psychicznym może dać dzieciom zupełnie inny model. Męża logika nie bierze tego pod uwagę. Co Pani może zrobić? Zaproponować mu wspólną terapię - nie dla ratowania związku, ale żeby pracować nad depresją w kontekście decyzji. Postawić warunek: zmiana lekarza, dodanie psychoterapii, zanim podejmą ostateczną decyzję. 

Wspieranie kogoś, kto jest w leczeniu, jest bardzo trudne. Jednak warte podkreślenia jest, że ważne decyzje dotyczące rodziny powinny być podejmowane z pełną świadomością i równowagą emocjonalną - rzeczy, które depresja może aktualnie zaburzać. Depresja jest do wyleczenia. Jest nadzieja.

 

Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zdradziłam narzeczonego przed ślubem – jak poradzić sobie z poczuciem winy i wyrzutami sumienia?
Nienawidze sie za to co zrobilam... zdradzilam faceta z ktorym planowalam slub. nwm dlaczego to sie stalo, czuje sie jakbym byla jakas inna osoba w tamtej chwili. serio nie wyrabiam z tymi wyrzutami sumienia, nie jem, nie spie, tylko rycze. co mam robic??
Wychodzę z toksycznej relacji, towarzyszy mu poczucie pustki - jak sobie pomóc? Czy to normalne?
Wychodzę z toksycznej relacji z przewagą przemocy psychicznej, jestem DDA. Od 6 miesięcy nie mieszkam z partnerem, mam momenty, że strasznie brakuje mi obecności mężczyzny i potrzebuję przytulenia, a w momencie, gdy w filmie są romantyczne sceny to płaczę z uczuciem braku. Czy to może świadczyć o niedojrzałości emocjonalnej lub nie przepracowanym elemencie z dda? Czy raczej jest to całkowicie normalne i nie mam czym się martwić?
Niepewność uczuć i wątpliwości w pierwszym związku - jak sobie poradzić?
Dzień dobry. Mam 16 lat i w tamtym roku poznałam fajnego chłopaka. Pisaliśmy ze soba bardzo często on zaczynał rozmowy. Dobrze było do momentu gdy nie napisał mi że w między czasie pisał z inną dziewczyną która teraz okazała się jego dziewczyną. Postanowiłam odpuścić. Potem jednak po kilku miesiącach z nudów i ciekawości napisałam do niego. Powiedział mi że z nią zerwał bo nie czuł tego co powinien i tak naprawdę cały czas miał wyrzuty sumienia za to jak mnie potraktował. Tą sprawę już sobie wyjaśniliśmy. Zaczęliśmy ze soba chodzić bardzo szybko po po kilku dniach po tym jak dowiedzieliśmy się o naszym zauroczeniu do siebie nawzajem. Relacja rozwijała się szybko i szybko również (mój błąd) pozwoliłam mu na odkrywanie mnie i dotykanie. On był super chłopakiem starł się cały czas i dbał o mnie. Nie miałam wątpliwości co do niego. Problem pojawił się we mnie gdy koleżanka z klasy powiedziała mi że jest lekko brzydki i te słowa nie potrafiły wyjść mi z głowy. Zaczęłam sobie zadawać pytanie czy aby napewno go kocham i czy mi się podoba. Czy akceptuję jego wygląd. Moje wątpliwości były tak silne (jestem bardzo wrażliwą osobą i robię wiele rzeczy impulsywnie w emocjach) że postanowiłam zerwać by nie skrzywdzić chłopaka jeżeli bym go nie kochała. Teraz czuję pustkę i pogubienie, nie umiem się ogarnąć. Czuję że chciałabym do niego wrócić a jednocześnie już gdzieś spoglądam na innych chłopaków. Tylko że ja nadal czuję więź do tego chłopaka. I chciałabym do niego kiedyś wrócić ale boję się że mylę moje uczucia albo że moje uczucia nie są miłością bo już mam wątpliwości i to mnie od razu skreśla. Raz go kocham a raz nie jestem pewna. Czuję się z tym bardzo źle. Nie wiem co się ze mną dzieje a nikt nie umie mi pomóc wyciszyć myśli. Boję się że ten chłopak nie jest TYM chłopakiem ale jednocześnie chcę żeby nim był bo jestem do niego bardzo przywiązana. Proszę bardzo o jakąkolwiek radę lub pomoc bo moje myśli tak bardzo już mnie męczą.
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuję, zajmuję się domem. Miewam takie dni że ciągle płaczę
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuje ,zajmuje się domem. Miewam takie dni że ciągle płacze , przypominają mi się rzeczy z przeszłości (jestem dda) plus nakłada się na to zmęczenie ,frustracja ,brak siły na cokolwiek.Nawet brak apetytu lub objadanie się słodyczami.Potem pojawiają się dni że jest ok .Czuję euforię ,ze moglabym wiele.I tak mi się przeplata ta huśtawka nastrojów .Nie wiem czy to normalne?
Czy bliscy mogą wpłynąć na depresję? Konflikt z mężem o wsparcie dla siostry po rozwodzie

Czy do depresji może doprowadzić inna osoba? Mąż oskarża moją siostrę o to, że doprowadziła do jego depresji, przez to, że ja wspierałam ją podczas bardzo trudnego rozwodu i po nim, często jej i dzieciom pomagałam. Coraz częściej dochodzi między nami do kłótni z tego powodu. Wypomina mi to ciągle .To bardzo frustrujące, kocham męża, ale nie mogłam zostawić siostry bez wsparcia.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.