Dziękuję Pani Alicjo, że podzieliła się Pani swoimi odczuciami.
To, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające – życie pod presją opinii rodziny i poczucie, że nie ma się pełnej wolności, by kierować swoim życiem, może prowadzić do wątpliwości w siebie i strachu przed podejmowaniem decyzji.
Chciałabym przede wszystkim podkreślić, że jest Pani wartością samą w sobie i ma Pani prawo do życia według swoich zasad, niezależnie od tego, czego oczekuje od Pani rodzina. To naturalne, że relacje rodzinne są dla nas ważne, ale jednocześnie zdrowe granice są niezbędne, aby móc w pełni się rozwijać i odnaleźć swoją drogę (to, co jest dla nas w życiu ważne, jakie mamy wartości, cele, umiejętności, a zarazem mocne i słabe strony itp).
Rodzina, która przez lata podważa Pani kompetencje i umniejsza Pani możliwości, nie zawsze robi to celowo, ale ich słowa i zachowania mogą mieć ogromny wpływ na Pani samoocenę, przez co trudniej jest Pani dostrzec Pani sprawczość i mieć poczucie własnej wartości. Jeśli zaczyna Pani wierzyć w ich negatywne opinie, warto zastanowić się, czy te słowa faktycznie odzwierciedlają rzeczywistość, czy są jedynie odbiciem ich przekonań lub lęków. Proszę spróbować spojrzeć na siebie przez pryzmat tego, co już Pani osiągnęła – nawet małe sukcesy mogą być dowodem na Pani siłę i kompetencje.
Dobrym krokiem może być również rozpoczęcie pracy nad budowaniem zdrowych granic z rodziną. Oznacza to naukę mówienia „nie” w sytuacjach, które są dla Pani zbyt obciążające, oraz podjęcie działań, które są zgodne z Pani wartościami i potrzebami, niezależnie od opinii innych. To proces, który wymaga czasu, ale daje ogromną wolność i pozwala budować większą pewność siebie.
Jeśli poczucie braku wiary w siebie jest bardzo silne, zachęcam do rozważenia kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani przepracować te trudne emocje, odzyskać lub odkryć wiarę w siebie (poznać swoje mocne strony, talenty) i zacząć podejmować decyzje w zgodzie z własnym sercem.
Proszę pamiętać, że Pani jest osobą wartościową – rodzina nie musi o tym decydować. Ma Pani prawo być sobą, nawet jeśli nie spełnia to ich oczekiwań. Trzymam za Panią kciuki!
Anastazja Zawiślak
Psycholog