
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mąż adoruje...
Mąż adoruje znajomą. Jesteśmy w długoletnim związku, mamy troje dzieci.
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Widzę, że ciężko pani zrozumieć zachowanie męża, które dotyczy innej kobiety. Z pani listu wynika, że mąż okazuje większe zainteresowanie innej kobiecie niż pani. Proszę szczerze porozmawiać z mężem o motywach jego zachowania i brakiem szacunku do pani osoby.
Proszę również porozmawiać z mężem, o tym jak się pani czuje kiedy on adoruje inną kobietę, oraz że jest pani przykro z tego powodu.Tłumaczenie męża, że ma pani ‘zwidy’ jest nie na miejscu, ponieważ komunikacja i szacunek w związku są bardzo ważne. Jeżeli czuje się pani źle i niekomfortowo z tego powodu, to mąż powinien to uszanować i zaprzestać tej znajomości jeżeli jest to możliwe.
K Rosenbajger
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sylwia Bubula
Wierzę, że to musiało być dla bardzo trudne. Proszę zobaczyć jakie pytanie zadała Pani na końcu. Dlaczego to od razu z Panią coś jest nie tak? :) Zachowanie męża zupełnie miało prawo Panią zranić. Może warto na spokojnie z nim porozmawiać, nie w formie zarzutu (ataku) bo często wtedy może pojawić się reakcja obronna właśnie typu “masz zwidy” (bardzo niemiła), ale na ile to możliwe powiedzieć o swoich uczuciach na spokojnie i też zobaczyć czy mąż będzie w stanie wziąć na siebie choć część winy. Nie upatrywałabym tej winy w Pani i w swoich brakach itp. Ale wiadomo warto też się poprzyglądać sobie czy np. zazdrość nie występuje za często i jak się pani ma ze swoją samooceną :) Pozdrawiam ciepło.

Zobacz podobne
Witam, Mam obecnie 32 lata, męża i dwójkę synków 4l i prawie 1,5 roku. Jakieś 3 lata temu przeprowadziliśmy się do kupionego na kredyt domu około 30 min. samochodem od centrum miasta (oboje pochodzimy z miasta). Wybór taki padł ze względu na wysokie ceny w mieście.. Myślałam, że będę tutaj szczęśliwa, ale obecnie czuje, że jestem w najgorszym momencie moje życia bez celu.. Wcześniej przy jednym dziecku pracowałam jeszcze w mieście, zawoziłam do żłobka i ledwo zdążyłam do pracy.
Teraz po urlopie macierzyńskim z drugim dzieckiem zakończyłam pracę, bo nie miałam już do czego wracać.. Szukam pracy w naszych okolicach już od 4 miesięcy i popadam w załamanie. Niestety nie mam konkretnego wykształcenia, czego teraz bardzo żałuję, nigdy nie mogłam znaleźć, co chciałabym robić i kim być.. i dalej nie wiem, co mnie dodatkowo dobija. Przez to mam małe poczucie własnej wartości.. Dotychczasowe prace były z przypadku lub przez kogoś.. prace biurowe. Teraz czuję się totalnie uziemiona, mąż ma swoją działalność, więc pracuje od rana do wieczora, czasem wróci wcześniej, ale nigdy nie wiadomo jak będzie dzisiaj.. przez to nie mogę pracować na zmiany, Jestem ograniczona czasowo więc i nie mogę jechać dalej do pracy..nie mam niczyjego wsparcia, jedna babcia pracuje, druga mieszka 30 min od nas, ale nie ma prawa jazdy.. (nie dojedzie tu komunikacją). Już raz próbowaliśmy przenieść się do zupełnie innego miasta.. (do dalszej części mojej rodziny), wystawiliśmy dom na sprzedaż, ale krótko mówiąc, nie wypaliło. Praca męża się odwołała a dzieci nie miały pkoli. Ja się źle tam czułam. Wróciliśmy. Teraz znowu zaczynam mieć myśli, że chyba chciałabym sprzedać dom i przenieść się z powrotem do miasta.. np bliżej teściowej, żeby mieć chociaż wsparcie z dziecmi..łatwiej znaleźć pracę i być bardziej mobilna. Z nikim się nie widzę, bo nie ma kiedy i jak ani "za co". Jak już myślę, żeby szukać pracy w mieście i organizować się tak, żeby mąż rano ogarniał dzieci, to teraz za 2 msc ma dostać pracę za granicą wyjazdy na 2 tygodnie.. żeby zarobić na kredyt..I znowu nie mam żadnych możliwości.
Nie chce wegetować za to, żeby spłacić kredyt.. Z drugiej strony żal mi tego, co mamy tutaj. Chociaż dom ciągle nie wykończony, nie ma za co żyć i coś zrobić...to synek ma już kolegów z pkola i jednego z sąsiedztwa. Nie wiem już co robić.. nie chce być ciągle smuta, zła, uzależniona od męża, siedzieć w domu i nie mieć żadnego życia. Chciałabym moc wstać, coś zdecydować, wiedzieć co robić..

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
