
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Witam. Dwa miesiące...
Witam. Dwa miesiące temu straciłem mamę. Zawał w wieku 76 lat.
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Takie emocje, taki stan są naturalne w związku z przeżywaną stratą, żałobą. Doświadczenie pustki, samotności, a także smutku, złości będzie towarzyszyć Panu przez jakiś czas, zanim przyjdzie akceptacja sytuacji. Może Pan jak najbardziej skorzystać z pomocy psychologa, czy psychoterapeuty, aby przeżyć te emocje w bezpiecznej relacji. W żałobie nie musi Pan być sam. Może Pan również skorzystać z bezpłatnego telefonu wsparcia w Fundacji Nagle Sami 800 108 108.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Teresa Łącka
Dzień dobry, Pana aktualne samopoczucie jest naturalne po stracie bliskiej osoby. Żal po utracie mamy może się przejawiać nie tylko w sferze psychicznej, ale także mogą pojawiać się symptomy z ciała jak bezsenność. Na pewnym etapie może pojawić się również depresja. To proces bardzo bolesny, trudny i najważniejszym czynnikiem, który pomaga w jego przejściu jest przeżywanie uczuć powiązanych ze stratą w obecności innych ludzi z otoczenia. Pomoc psychologiczna może tu oczywiście być dodatkowym wsparciem, może pomóc w radzeniu sobie. Prawidłowo przeżyta żałoba (w której żal miał możliwość w pełni wybrzmieć) sprawia, że najsilniejsze uczucia, które tak mocno dotykają Pana obecnie, osłabną.
Kamil Relidzyński
Dzień dobry Panie Błażeju,
okres żałoby jest niewątpliwie trudnym doświadczeniem. Utrata bliskiej osoby, szczególnie rodzica jest stresująca i wymaga działania. Jeśli tylko czuje Pan potrzebę rozmowy z psychologiem to warto to zrobić. Można też wesprzeć ojca oraz zadbać o kontakty towarzyskie. Dzięki tym działaniom nie będzie Pan sam ze stratą. Z tego co Pan napisał mama była wspaniałą kobietą. Naturalnym jest poczucie pustki i braku.
Pozdrawiam
Ego Eimai
Kamil Relidzyński

Zobacz podobne
Mój mąż jest zazdrosny o moje poprzednie relacje. Co robić w takiej sytuacji? Zazdrosny zaczął być w momencie, kiedy zaczął więcej dopytać o mają przeszłość. To dopiero po kilku latach związku. Przez to chodzi nerwowy, są kłótnie, wraca to do niego jak jakaś obsesja. Dodam, że na co dzień jak nie ma tych obsesyjnych myśli, jest nadal tym samym fajnym chłopakiem. Twierdzi, że te myśli są silniejsze od niego, że on tego nie chce. Nie jest zazdrosny też o mnie w kontekście teraźniejszości czy przyszłości - wie, że tylko on się dla mnie liczy. Teraz nie jest między nami idealnie i dobrze to wiem, ale chcę walczyć o nas, zawsze zresztą będę i chce mu/ nam pomóc, ale nie wiem jak. Czy kiedy zaczyna ten temat i dalej pyta odpowiadać na pytania? Jak z nim rozmawiać? Dodam, że ja mam lekowy styl przywiązania, boję się, że on odejdzie

