Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam trudność z kłamstwami męża oraz jego dorosłą córką, która mnie obraża. Mąż nic z tym nie robi, a mnie to dobija.

Dzień dobry, mój problem polega na tym, że jestem drugą żoną, 38 lat razem i mąż ma 2 dzieci z pierwszego małżeństwa, w wieku 44 i 50 lat, jak go poznałam, to przez 8 miesięcy ukrywał, że jest żonaty, ale w końcu się dowiedziałam, a już byliśmy zakochani i zaszłam w ciążę, mąż oczywiście wziął rozwód, bo jak twierdził, że im się od dawna nie układa, ale problem mam taki - syna poznałam raz przypadkiem, po 28 latach naszego małżeństwa, córki w ogóle nie znam, jak miał kontakty z nimi, to zawsze mówił, że idzie do kolegi, ale 2017 roku wpadł i okazało się, że siedzą sobie w pubie i dobrze się bawią, byli jeszcze chyba inni ich znajomi po 23.00 i wkurzyłam się, że nie wiedziałam, że się spotyka, to nie pierwszy raz przychodził późno nawet 2 w nocy, też dowiedziałam się, że przez 25 lat jeździł pod dom ex niby po córkę, chyba powinien to ze mną ustalić i od tej pory mamy nieraz karczemne awantury, jeszcze naskarżył córce, że się dowiedziałam i zabraniam im kontaktów i tu się zaczęło- córka po drinkach zaczęła pisać i dzwonić na telefon męża i mnie obrażać wulgarnie- trwało to kilka miesięcy, chociaż prosiłam męża, żeby zwrócił jej uwagę- mówił, że to nic takiego, a że pisze do niego, a nie do mnie, to chyba bał się odezwać i jeszcze ją broni. Ostatnio w listopadzie 23', wziął pieniądze i dał w kopercie, chyba tak nie powinien zrobić bez mojej wiedzy, razem pracowaliśmy, a ja teraz nie mogę sobie poradzić, że tyle lat kłamał i nawet nie stanął po mojej stronie, dla mnie to był szok, że jedzie pod dom ex i.t.d być może trudno mi się z tym pogodzić, bo ich nie znam, a teraz nagle są nie umiem się w tym odnaleźć i nie wiem czy będę umiała odnaleźć się, w sumie to byliśmy dobrym małżeństwem do 2017 r. My też mamy 2 dorosłych dzieci, proszę o opinie czy mąż powinien wysłuchiwać i stawać za córką, która mnie tak obrażała, ja nie umiem sobie z tym poradzić, bo przez 38 lat cisza, tak jakby nie miał dzieci, a tu bum - jeszcze w męża obecności się wyśmiewają ze mnie. Przepraszam za tak długi post.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Małgosiu,

Myślę sobie, ze Pani mąż sam jest troszkę w tym wszystkim zagubiony - ze swojej winy, ale jednak. Główne pytanie jest do Pani o Pani wartości i światopogląd - o to, co dla Pani jest ważne w związku i co Pani akceptuje, a co nie. Czy ten brak szczerości jest dla Pani do przejścia, czego Pani potrzebuje, żeby mężowi ufać. Czego Pani potrzebuje w Waszej relacji, żeby było to dla Pani komfortowe. Z drugiej strony warto przemyśleć, jak to może być z jego strony? Jak może się czuć w tej sytuacji? Być może o wielu swoich wyrzutach sumienia i pogmatwaniu nie będzie chciał rozmawiać, ale warto mieć to na względzie, że sam jest pogubiony co komu jest winny…

Warto dać sobie czas na pomedytowanie nad tym i ostatecznie rozmowę z mężem - taką faktycznie szczerą od początku do końca - jesteście razem, więc razem możecie ustalić kontakty z dziećmi. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Problemy z diagnozą: depresja, lęki, OCD, podejrzenie autyzmu i brak widocznej poprawy
Dzień dobry, mam 16 lat i od września zauważyłam, że coś jest ze mną nie tak i zaczęliśmy jeździć do psycholożki. Niestety, psycholożka nie jest w stanie stwierdzić, co mi jest. Nic nie pomaga. W marcu byłam pierwszy raz u psychiatry. Pierwsze leki nie pomogły, drugie nie pomogły, trzecie nie pomogły. Psychiatra też nie wie, co mi jest. Mam depresję, lęki, ocd i niby podejrzenie autyzmu. Odsyłają mnie do poradni, żebym się zdiagnozowała, ale nie wiemy w sumie, o co chodzi. U mnie jest coraz gorzej. Od dawna mam myśli samobójcze i problemy z samookaleczeniem. Nie widzę dla siebie absolutnie żadnej przyszłości. Naprawdę nie wiem już, co robić. Nic mi nie pomaga. Jest coś, co mogłoby mi pomóc żyć?
Dlaczego, gdy nie mam siły na nic lub mam wszystkiego dość, udaję przed ludźmi, że wszystko jest dobrze?
Dlaczego, gdy nie mam siły na nic lub mam wszystkiego dość, udaję przed ludźmi, że wszystko jest dobrze? Albo wyłączam się tak, że nie pamiętam, co ktoś do mnie mówił parę sekund temu ?
Wezwanie karetki psychiatrycznej w akcie zemsty - co robić?
Witam!Mam pytanie,co zrobić,gdy w akcie zemsty ktoś chce wezwać na mnie karetkę psychiatryczną?Zamknęłam się w szpitalu na własne życzenie kilka lat wstecz,bo przeżyłam kryzys nerwowy a teraz ktoś to wykorzystać chce,że tam byłam i chce ze mnie zrobić wariatkę ,wezwać karetkę po to by mnie tam zabrała znowu,bo nie chcę z nim ani nikim seksu uprawiać czy wpuścić do domu swojego przykładowo,bo tak sobie zażyczy?Jak mam się zachować,gdy taka sytuacja rzeczywiście nastąpi?Odczuwam lęk i czuję się niezbyt bezpiecznie.
Jak poradzić sobie z traumą po brutalnym zabiegu medycznym i jej wpływem na życie rodzinne oraz zawodowe?
Przed czterema Laty miałem bardzo brutalny zabieg medyczny i doszło do uszkodzenia ciała. Zanik jąder. Zabieg nie do końca za moją zgodą. Po tym próba samobójcza, terapia bez efektu. Dysocjacja prawie stała i zamrożenie. Po tak brutalnej przemocy nie mogę się pozbierać. Izolacja co rok większa. Pracuję automatycznie ale ciągle myśli S. Nie mogę sobie poradzić z okaleczeniem.czy jest możliwa choć częściowa poprawa. Boję się że z czasem praca i życie rodzinne będzie niemożliwe
Zmiana klasy w szkole – dziecko bez przyjaciół, jak pomóc?
Mój syn idzie teraz do klasy 4 i dyrekcja szkoły postanowiła że wszystkie dzieci z klas 3 zostaną wymieszane. Były rozmowy z rodzicami a nawet ankieta dla dzieci gdzie mogły wskazać z kim mają dobre relacje a z kim złe. Każde dziecko miało pójść do nowej klasy z przyjaciółmi a tak się nie stało. Ogłaszając listę klas 4 mój syn nie ma ani jednego kolegi. Wymieniał ich 5-6 i wszyscy znaleźli się w innej klasie. Dziecko płacze, jest przygnębione, czuje się oszukane i nie chce we wrześniu iść do szkoły. Dyrekcja się na to wszystko wypina i twierdzi, że robi wszystko dla dobra uczniów, że syn dostanie opiekę psychologa we wrześniu ale czy nie lepiej zaradzac czemuś niż doprowadzać dzieci do złego stanu psychicznego a potem leczyć? Nie jesteśmy jedynymi rodzicami którzy tak mają i tak się czują. Proszę Państwa o opinię w tej sprawie. Czy taki model szkoły jest słuszny i działa dla dobra dziecka? Czy według Państwa dzieci nie powinny iść dalej w takim samym składzie jak w klasie 3? Jesteśmy załamani całą sprawą a dziecko ma zepsute wakacje od kilku dni. Proszę o pomoc i wyrażenie opinii.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.