Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Miesiąc temu zerwał ze mną chłopak. Bardzo cierpię z tego powodu, po rozstaniu spotkaliśmy się kilka razy, wiem, że z jednej strony był to błąd, a z drugiej widzę po jego zachowaniu, że w jakiś sposób mu zależy

Smutna

Dzień dobry, miesiąc temu zerwał ze mną chłopak. Bardzo cierpię z tego powodu, po rozstaniu spotkaliśmy się kilka razy, wiem, że z jednej strony był to błąd, a z drugiej widzę po jego zachowaniu, że w jakiś sposób mu zależy. Mówił, że to wszystko nie jest łatwe, że przywiązał się do mnie. Gdy się widzimy to przytula mnie czule, zachowuje się jak ktoś komu jednak zależy. Sama nie wiem co mam robić, wiem, że to moja wina, bo byłam niemiła dla niego, krytykowałam go i kłóciłam się z nim. Od zerwania z poprzednim chłopakiem miałam problem z panowaniem nad nerwami, źle to wpłynęło na moją psychikę, przez co wyżywałam się na obecnym. Żałuję, że tak się zachowywałam, on nie zasługiwał na takie traktowanie, ale czasu nie wrócę, chcę naprawić teraz to co zepsułam. Byłam i nadal jestem mu wierna, kocham go i potrzebuję go, ale nie wiem czy walka ma sens. On cały czas powtarza, żebym dała sobie spokój, że nie potrafi mi już zaufać, że boi się, że znowu nam nie wyjdzie. Dziwne jest to, że jak z nim rozmawiam lub widzimy się, to jest smutny, przybity. Zapytałam go czy mnie kocha, to odpowiedział, że nie, ale poznałam go na tyle, że wiem, że kłamie, czuję, że boi się przyznać jak jest na prawdę. Mam mętlik w głowie, zależy mi na nim, ale on na każdym kroku próbuje mi pokazać, że ma mnie gdzieś... czuje inaczej i boję się, że jak odpuszczę to będę żałowała, że nie walczyłam do końca. Chcę iść na terapię, ale wątpię, że doceni moje starania. Chcę też aby on poszedł, ale on nie czuje potrzeby. Nie wiem już co mam robić :(
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Rozstania niosą ze sobą masę przeżyć, odzywają się przy nich dobre i trudne wspomnienia, towarzyszy im często mieszanka przeróżnych emocji. Pisze Pani o chęci pójścia na terapię. Jest duża szansa, że terapia mogłaby pomóc Pani przejść przez to, co Pani teraz przeżywa i zająć się sprawami z wcześniejszego związku, o którym Pani wspomina. Warto przy tym zastanowić się nad swoją motywacją do podjęcia terapii, czyli w jakim stopniu chce Pani to zrobić dla siebie, a w jakim - dla byłego partnera i porozmawiać o tym z terapeutą, którego Pani wybierze.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z poczuciem zdrady w związku z partnerem używającym pornografii?
Jakiś czas temu odkryłam, że partner korzysta z pornografi. Obserwuje półnagie kobiety na social mediach, sam tworzy filmy czy modelki porno AI, oglada filmy oraz zdjęcia. Wszystkie treści zapisuje i kolekcjonuje. Mówi, że korzystał również z klubów gogo oraz aplikacji erotycznych przed związkiem. Obiecał, że będzie z tym walczyć i że już teraz ograniczył tego typu treści. Ja natomiast czuje sie zdradzana za każdym razem kiedy widzę jakiekolwiek ślady. Mam wrażenie, że stałam się nadwrażliwa i kontrolującą w tym temacie. W poprzednim związku byłam zdradzana co doprowadziło do zarażenia mnie przez byłego partnera HPV. Leczenie było związane z chemia i było bardzo wstydliwe i krępujące dla mnie, a konsekwencje ciągną się do dnia dzisiejszego. Obecny partner jest świadomy mojej przeszłości dlatego chcę z tym walczyć. Jak mogę go wspierać w tym i jak mogę poradzić sobie ze swoimi poczuciem zdrady?
2 odpowiedzi
Dyskomfort w związku i obsesyjne myśli dotyczące wyglądu partnerki
Od prawie początku związku mierzę się z dyskomfortem z nim związanym, w poprzednich relacjach miałem podobne objawy, głównie objawiające się tym, że czułem nie zawsze irracjonalne uczucie, ze "to nie to". Obecną relację mam z wieloletnią przyjaciółką, która zawsze mi się podobała, w końcu zostaliśmy parą. Wcześniej nie proponowałem jej relacji bo bałem się, że jeśli się znamy tak długo to nic z tego nie będzie, jednak finalnie samo wyszło. Przez wzgląd na poprzednie relacje oraz łączącą nas przyjaźń bardzo mi zależało, żeby związek był jak najlepszy i żeby nie dopadły mnie takie wątpliwości jak w poprzednich związkach. Początkowo były motyle w brzuchu, które szybko zniknęły, gdy zdałem sobie sprawę że będzie z tego związek. Minęła ekscytacja ze wspólnych rozmów telefonicznych czy pisania na czacie, dosłownie z dnia na dzień co wzbudziło mój lęk. Miałem obawy, czy partnerka będzie miała "to coś", czy nie znudzę się nią, czy będziemy mieć o czym rozmawiać. Z dnia na dzień robiło się to coraz bardziej obsesyjne i myślenie o tym zajmowało większość mojego czasu. Obawy dotyczące wspólnych tematów szybko się rozwiały, a dziewczyna zyskiwała wraz z czasem trwania związku - to dobra, inteligentna osoba, której mogę bezgranicznie zaufać i przy której się nie nudzę. Pojawiły się natomiast obiekcje dotyczące jej wyglądu - mimo że dotychczas mi się podobała i obiektywnie niczego jej nie brakuje, zacząłem dostrzegać wady, które zaczęły się wyolbrzymiać z czasem. Doszło do sytuacji, gdy patrzenie na dziewczynę pod określonym kątem czy w niepełnym oświetleniu potęgowało te uczucia, byłem wtedy bliski ataku paniki. Innym razem nie dostrzegam tych wad i jestem mocno zdziwiony tą nagłą odmianą. Początkowo w momentach, gdy nie dostrzegałem tych wad byłem szczęśliwy, jednak teraz wiem, że za jakiś czas znowu mi zaczną przeszkadzać i koło się zamyka. Obsesyjnie wręcz porównuję ją do innych kobiet, czy to mijanych na ulicy czy na zdjęciach w internecie i zastanawiam się czy z kimś bardziej "w moim typie" byłbym szczęśliwy. W momentach kryzysu mam nawet duże opory przed bliskością fizyczną jak pocałunki czy przytulenie, mam wrażenie, że wtedy dziewczyna to zauważa i jest dla mnie jeszcze bardziej czuła i chce mnie całować co tylko powoduje moją irytację i jestem bliski by niegrzecznie ja odsunąć. Z samym seksem nie ma większych problemów, choć przy nasileniu obaw również nie mam na niego ochotę. Z jednej strony tęsknię gdy nie jesteśmy razem, planuję jak będzie wyglądać nasze wspólne życie, z drugiej - nie jestem w stanie nawet zaplanować wspólnych wakacji, bo boję się, że do czasu wyjazdu już nie wytrzymam tego dyskomfortu i już nie będziemy razem. Awersja do jej wyglądu nasila się w czasie podejmowania ważniejszych decyzji np. o wspólnym zamieszkaniu albo podczas okazji typu urodziny, walentynki. W przeszłości miewałem liczne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne oraz objawy hipochondrii. Jakiś czas temu zacząłem zażywać SSRI, co przyniosło mi pewne zmniejszenie nasilenia lęku i dyskomfortu, jednak odczuwam go dalej głównie w związku z wyglądem. Nie wiem dlaczego tak to mi zaczęło przeszkadzać, choć znam ją tyle lat i widziałem ją w różnych sytuacjach i wygląd absolutnie nie miał dla mnie znaczenia. Wiele czasu poświęcam na oglądanie jej zdjęć, na których dokładnie się jej przyglądam i oceniam czy defekty jej wyglądu są na nich widoczne. Bardzo zazdroszczę znajomym, którzy tworzą szczęśliwe związki, a partnerzy/partnerki są w ich oczach coraz bardziej atrakcyjni z czasem. Dobija mnie to jeszcze bardziej, że ja nie jestem w stanie stworzyć takiej relacji. Boję się, że to może znak, że jej nie kocham i należy dać jej szansę poznać kogoś lepszego. Jednak obawiam się, że rozstaniem odrzucę miłość swojego życia i bardzo ją zranię. Z drugiej strony mam wrażenie, że jest to jakaś forma lęku przed przywiązaniem i celowe szukanie dziury w całym. Nie wiem jednak co mogę zrobić by zwalczyć te natrętne myśli i jak przestać przejmować się wadami w wyglądzie partnerki.
4 odpowiedzi
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia, mam niską samoocenę, nie mogę znaleźć tego 1 i prawdziwej miłości.
2 odpowiedzi
Poznawanie faceta-nie wiem jak mam to robić, żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się na mnie.
Co rozumieć przez takie wiadomości - po 5 randkach od faceta po długoletnim związku i rozwodzie. Mamy po 30 lat. Na koniec ostatniego spotkania powiedziałam " myślałam, że już się nie spotkamy, bo nie odczytywałeś moich wiadomości od kilku dni " akurat wtedy już wychodził z taksówki i dalszego ciagu rozmowy nie było, wcześniej powiedział, że bardzo podobały mu się nasze rozmowy. Jak zaproponowałam, żebyśmy się spotkali to odpisał: Nie bardzo mam ochotę, mimo że bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawiało, to na koniec spotkania poczułem presję i wyrzutki w moją stronę. Sorry, ale ciężko mi się zaangażować w takim stopniu, w jakim byś chciała. Serio próbowałem, ale najwidoczniej dla mnie jest za wcześnie na poważne relacje. Ja odpisałam: Wiesz co, na koniec spotkania tylko powiedziałam, że nie odczytywałeś wiadomości i myślałam, że już się nie spotkamy. Nie była to presja ani wyrzut, tylko po prostu polubiłam Cię i dziwnie się czułam, kiedy przez tyle dni nie odczytywałeś wiadomości. Mi odpowiadało to wolne tempo poznawania się i myślałam, że też mnie polubiłeś Na pewno nie chciałam, żeby to zabrzmiało jak presja ani wyrzut, nie to było moim celem. On odpisał: Ale tu lubienie nie ma nic do rzeczy - bo tak bardzo Cię polubiłem🫠 oraz zapytał się, co było celem tego, co powiedziałam Napisałam mu : Nic więcej niż to, że jeśli ktoś nie odczytuje przez kilka dni moich wiadomości, a mamy umówione spotkanie, to ja nie wiem czy zostałam olana czy wszystko jest ok 🤷‍♀️ jeśli tak masz, że nie odczytujesz wiadomości przez kilka dni i to jest dla Ciebie normalne to możesz mi to powiedzieć i ja to będę wiedzieć i nie będę się zastanawiać następnym razem czy zostałam olana bez słowa, czy jest ok i spotkanie aktualne. Niestety nie znam jeszcze Twoich zachowań czy nawyków tak, jak Ty nie znasz moich. Naprawdę nie chciałam, żebyś wtedy odebrał to jako wyrzut i tak samo teraz nie chcę, żebyś odbierał to jako wyrzut. Według mnie to jest bardziej rozmowa o sposobie komunikowania się i sygnalizowanie jak druga osoba może coś odbierać, nic więcej 🙂 Wiem też, że polubiłam Cię, dobrze się z Tobą czuję i chciałabym Cię lepiej poznać w tym tempie, nie przyspieszając niczego i tyle 🙂 Czy jest szansa, żeby rozwijać znajomość powoli ? Nie chciałabym stracić z nim kontaktu. Chcę go poznawać powoli, ale nie wiem jak mam to robić żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się.
1 odpowiedź
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo).
Witam. Jestem w sumie po 11-letnim związku (w tym 3 ostatnie lata już jako małżeństwo). 3 dni temu dowiedziałam się, że mąż ma "przyjaciółkę" czytając dwuznaczne wiadomości w jego telefonie, powiedział mi, że już mnie nie kocha i że lepiej czuje się, jak jest sam. Czy da radę się wyleczyć z tej miłości i pozbyć się tego bólu w środku? Czy mam jeszcze szanse na normalne życie? Mam myśli samobójcze, nie chce mi się żyć, bez niego wszystko straciło sens... A szans na powrót nie ma, wyprowadził się na dobre i nawet nie chce słuchać nic na temat terapii i próby ratowania tego :-(
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z przemocą emocjonalną i fizyczną w związku?

Co robić, błagam, pomóżcie. Mój partner od 11 w związku ze mną zmienił się w potwora. Na każdym kroku mnie poniża nawet przy dziecku, zrzuca na mnie każdą winę. Nawet gdy to on popełni błąd, wina zawsze jest moja. Ciągle słyszę: powinnaś zrobić tak, Powinnaś pomyśleć, źle zrobiłaś, nie tak" albo "zamknij mordę", zamknij ryj idiotko, WYPIERDALAJ z tego domu". Ja wywołuje czasem niechcący te awantury, bo umiem tylko rozmową rozwiązywać problemu, a on nigdy nie chce ze mną rozmawiać. Chowa głowę w piasek i udaje, że nic się nie dzieje. A jak nalegam, to on wpada w szal i zaczyna atakować. Nic do niego nie przemawia, a gdy się sprzeciwie, to on zrzuca się z rękami na mnie. Nasz syn ma 10 lat i też nie poznaje własnego ojca.

9 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.