Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mieszkam z mama i babcia oraz synem. Czesto sie denerwuje jesli mojej babci nie idzie po jej mysli

Mieszkam z mama i babcia oraz synem. Czesto sie denerwuje jesli mojej babci nie idzie po jej mysli. Jesli nie zrobie tego co ona chce. Czasem robi szantaz emocjonalny, mimo ze mam swoje plany i mam prawo tez byc zmeczona, bo wg na niej to tu i teraz. Bo jak nie to ona drze sie. Na razie jestem samotna mama wiec nie mam mozliwosci by z synem sama zamieszkac. Czesto mam ochote byc sama z synem, a nie byc np na spotkaniach rodzinnych. Czy cos moge na to zaradzic?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

​Kluczem w tej trudnej relacji jest asertywne stawianie granic i akceptacja, że ma Pani prawo do własnego zmęczenia oraz odmowy bez poczucia winy. Warto też rozważyć ograniczenie udziału w spotkaniach rodzinnych, które Panią wyczerpują, i poszukać bezpiecznej przestrzeni lub mikrorytuałów tylko dla siebie i syna.

Serdeczne pozdrowienia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Przyjmowanie leków na nerwicę lękową w czasie ciąży

Dzień dobry. Od 8 lat leczę się na nerwicę lękową. Przyjmuje leki dwa razy dziennie fluanxol 0.5 asertin 0.5 oraz sedam 3 1/2 tabletki. Gdy dowiedziałam się o ciąży, za zgodą lekarza leki te mam przyjmować wieczorem przez miesiąc i zobaczyć jak się będę czuła. Obecnie jestem w 8 tygodniu ciąży, ale czytam o tych lekach i się martwię czy nie zaszkodzę nimi mojemu dziecku. Chciałam się zapytać innych specjalistów, co sądzą o przyjmowaniu tych leków, z czego ewentualnie zrezygnować. Dodam, że przy pierwszej ciąży miesiąc przed zajściem już nie brałam leków i w czasie ciąży też nie, ale teraz moja nerwica lękowa na tyle jest silna, że bez leków sobie nie poradzę.

Partner nie wypełnia obowiązków dorosłego człowieka, rodzica ani partnera. Mam dosyć, zaczęłam pić wino wieczorami.
Witam. Jestem po rozwodzie 7 lat i od tylu lat jestem z partnerem, z którym mam dwójkę dzieci, a z pierwszego małżeństwa też mam dwie córki. Mogę powiedzieć, że córki z pierwszego małżeństwa wychowuje sama odkąd pojawiły się dzieci z partnerem. On też ma dwóch synów z poprzedniego małżeństwa, ten młodszy do nas przyjeżdża raz w miesiącu na weekend, chociaż były duże przerwy, bo partner nie chce, by brał syna i tu chce zaznaczyć problem taki, że partner nie pomaga mi w obowiązkach domowych nie chętnie siedzi z dziećmi, on jest po pracy zmęczony i siedzi do godziny 22:00-23:00 w piwnicy, popija piwko i pali fajeczki, a ja usiłuję wszystkich ogarnąć do spania: kąpiel, kolacja itp. od pół roku moja mama mi pomaga wieczorami mimo tego, że ona również nie przepada za opieką nad dziećmi, ale półtoraroczną córkę pomoże wykąpać i w weekend pomoże mi dom posprzątać, bo gotować nie lubi. I zamieszkała z nami .od pół roku mamy duży dom, więc nikt nikomu nie przeszkadza, dzieci mają po swoim pokoju ja i partner śpimy oddzielnie, on z synem ja córka najmłodszą, a moja mama w swoim pokoju. Partner z moją mamą nie lubią się zbytnio, ale rozmawiają. Mama nie wniosła zmian w naszym domu, bo on od lat siedzi w tej piwnicy dokładnie od 4 lat tyle, ile ma nasz wspólny syn. Gdy na weekend przyjeżdża jego syn, on nim się nie opiekuje, pojedziemy gdzieś z dziećmi, ale ja muszę być, bo on sam nie wybierze się nigdzie, a gdy poproszę o pomoc jego mamę, żeby z nim porozmawiała to jest obrażony. Do rękoczynów między nami dochodzi może raz, o wyzywaniu się to jest codzienność, ja jestem podejrzewana non stop o zdrad, bo nie mam ochoty z nim sypiać a nie chcę, bo bardziej go nienawidzę niż kocham. Problem mój jest, że wieczorami zaczęłam popijać wino, żeby odprężyć się i lepiej spać. bo normalnie nie jestem w stanie zasnąć, może codziennie nie piję, ale jak już wybucham to muszę się odprężyć... Tylko co dalej zastanawiam się? Czy odejść i jak ja sobie sama poradzę, czy ratować to wszytko, tylko tu nie ja powinnam ratować nasz związek, tylko on...
Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu), jak wrociłam był ewidentnie pod wpływem alkoholu
Dzień dobry. Ostatnio spotkała mnie taka sytuacja, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mój mąż został sam z dwuletnim dzieckiem (poszłam do sklepu). Nie było mnie może 40 minut. Jak wróciłam zachowywał sie dziwnie, bełkotał. Był ewidentnie pod wpływem alkoholu. Dla mnie to rzecz karygodna, masz dziecko-nie pij, taka jest niepisana zasada przecież. Dziecko spało, a on w tym czasie zamiast go pilnować, pił alkohol. W domu było tylko dziecko i pijany ojciec. Najgorsze, że on nie rozumie, o co mi chodzi. Tłumaczę, że jest to skrajnie nieodpowiedzialne, głupie, niedojrzałe. Gdyby coś się stało dziecku to nawet nie byłby w stanie mu pomóc bo A w zamian usłyszałam stek wyzwisk, łącznie z "nienawidzę Cię i jak nie pasuje, to masz drogę wolną". Czy mam rację, że jest to skrajnie niedojrzałe zachowanie? Jak z nim rozmawiać, tłumaczyć, że tak dorosły człowiek nie robi? Bo mam wrażenie, że on uważa że robię problem z niczego. Pozdrawiam serdecznie
Jak radzić sobie z zazdrością i relacją narzeczonego z przyjaciółką przed ślubem?
Jak przekonać narzeczonego do ograniczenia kontaktu z przyjaciółką? Spotykamy się z narzeczonym od 8 lat, za 2 miesiące mamy ślub. Mój narzeczony ma przyjaciółkę z którą odnowił kontakt po dłuższym czasie. Teraz piszą prawie codziennie, a ona wywiera na nim presję / manipuluje go tekstami” tak długo mi nie odpisujesz jakby mi się coś stało to co wtedy” „ taki z ciebie przyjaciel,że tak długo odpisujesz. Co jeśli potrzebowałabym pomocy?” Narzeczonemu nigdy nie zależało na tym abym ją poznała . Umawiał się na spotkania z nią sama albo we trójkę z jej mężem . Poznałam ją kilka miesięcy temu jak chcieliśmy zaprosić ich na nasz ślub( do tego czasu tolerowałam ich znajomość, ponieważ sama mam przyjaciela płci przeciwnej od urodzenia). Na tym spotkaniu czułam się upokorzona, ona wiedziała dosłownie wszystko . Szczegóły dotyczące planowania ślubu ( nawet ceny za wszystkich usługodawców 🤣) bardzo dużo szczegółów o mojej rodzinie i jak zaczynałam jakiś temat ona od razu mi odpowiadała „ ja już to wiem” . Jak wróciliśmy z narzeczonym do domu, powiedziałam mu co czuje i że mi jest bardzo przykro, szczególnie dlatego,gdy ja widziałam że on z nią pisze to zaraz ukrywał wiadomości. Pytałam się co u niej słychać to on od razu zmieniał temat . Chyba nigdy nie dostałam odpowiedzi, dlatego też czułam się nie fair z tym,że ona wie o mnie , mojej rodzinie i moim życiu tyle szczegółów a ja o niej nic. W domu jak mu to wszystko powiedziałam on powiedział,że przecież opowiadał przyjaciółce o „ problemach życia codziennego” poczułam się wtedy jakbym to ja była tym problemem. Zapytałam się go, jak on czułby się gdybym to ja się tak zachowywała . On przyznał,że byłby zazdrosny. Później ten temat powracał kilkakrotnie ale nic się nie zmieniło . Ostatnimi czasy już mam tego wszystkiego dosyć, szczególnie, że wypisuje ona do niego już we wczesnych godzinach porannych( dzisiaj mnie obudziły jego powiadomienia). I moje pytanie brzmi czy ja jestem przewrażliwiona czy to nie jest fair zachowanie mojego narzeczonego? Może powinnam napisać do niej i powiedzieć jej co czuję?
Nowonarodzone dziecko i brak komunikacji z byłą partnerką. Chcę to przepracować, ale ona nie.

Rozstałem się z partnerką w ciąży; liczne kłotnie, próba odcięcia od rodziny, wszyscy są źli, jesteś najgorszy, do niczego się nie nadajesz - to słyszałem. Początek ciąży partnerka mówiła bardzo długo, że usunie, później było trochę lepiej, ale znowu kłótnia za kłótnią, spakowałem się i wyprowadziłem, po tygodniu rozmawialiśmy przez telefon, albo to składamy albo będę sobie układać życie na nowo, dla mnie to za szybko, później już było coraz gorzej - kontakt tylko poprzez mail, w wiadomościach 'zniszczę Cie', poinformowała mnie o tym, że urodziła to pojechałem do szpitala, po szpitalu miałem z nią kilka dni kontakt, chciałem po wyjściu przyjechać i porozmawiać, ustalić szczegóły, ale się nie dało 'albo ja uznajesz albo nie mamy o czym rozmawiać', później były badania genetyczne, ustalanie kontaktu przez prawników, udaje mi się spędzać czas z dzieckiem, nie u niej w domu, lecz w hotelu, powiedziała, że mnie nienawidzi, ja im więcej czasu spędzam z dzieckiem, tym bardziej chciałbym przepracować to, co się między nami wydarzyło. 

Ona tłumaczy, że wszystko to, co wydarzyło się w ciąży, jest wynikiem jej stanu, ja w pewnym stopniu to rozumiem i chciałbym naprawić naszą relację, ale wydaje mi się, że ona zupełnie nie chce, bardzo zależy mi na kontakcie z dzieckiem, z perspektywy czasu dostrzegam swój błąd, chciałbym to jakoś przepracować, ona nawet nie chce ze mną rozmawiać, tłumaczę, że dla dobra dziecka powinniśmy jakoś współpracować, na co dostaję odpowiedź, że 'musze Cie tolerować i nic więcej'.

zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.