
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jaki nurt terapii...
Jaki nurt terapii wybrać na trudności z emocjami i lękiem przed oceną?
J
Jakub Butkiewicz
Szanowny Panie,
Szukając odpowiedniej ścieżki terapeutycznej, warto rozejrzeć się za podejściem, które wykracza poza samą analizę myśli i skupia się na pracy z tymi głębokimi, utrwalonymi wzorcami z dzieciństwa, które nazywamy schematami. Istnieje nurt będący rozwinięciem metod, które Pan już zna, a który kładzie ogromny nacisk na zrozumienie Pana „wewnętrznych trybów”, np tego, dlaczego Pana „wewnętrzny analityk” jest tak silny i co dokładnie próbuje Panu zakomunikować Pana lęk przed oceną. Takie podejście pozwala nie tylko nazwać emocje, ale przede wszystkim bezpiecznie je poczuć w relacji z terapeutą, co z czasem przekłada się na większą autentyczność w życiu.
Myślę, że bardzo wartościowa byłaby dla Pana konsultacja u terapeuty pracującego w nurcie schematów lub szerzej - w ramach tzw. trzeciej fali terapii poznawczej. Taki specjalista pomoże Panu sprawdzić, czy to podejście da Panu tę potrzebną „emocjonalną głębię”, której Pan teraz szuka.
W obrębie CBT mamy również tzw. transdiagnostyczną terapię poznawczo-behawioralną opracowaną przez D.H. Barlowa. Doskonałe narzędzie do pracy z emocjami.
Pozdrawiam serdecznie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Mazurkiewicz
Dzień dobry :)
Sposób, w jaki opowiadasz o swoich trudnościach świadczy o tym, że zyskałeś już pewną świadomość tego, co w Twoim funkcjonowaniu bywa przeszkodą dla żywego kontaktu z drugim człowiekiem. Praca z psychologiem oraz związek są zapewne ważnymi składowymi budowania tej świadomości. Wiążesz także swój styl kontaktu z pierwszą ważną relacją- z rodzicami. To ważne, aczkolwiek, jak słusznie zauważasz, być może niewystarczające dla zmiany dotyczącej tego jak przeżywasz siebie w relacji. Pytasz jaki nurt byłby dla Ciebie odpowiedni. Teoretycznie w każdym aspekty emocjonalne będą zaopiekowane, więc możesz nie tyle kierować się nurtem, co wyborem konkretnej osoby. Czy ma dla Ciebie znaczenie lokalizacja gabinetu, płeć psychoterapeuty, doświadczenie bądź aspekt finansowy? Psychoterapia to dłuższe zobowiązanie, więc te i inne aspekty nie są bez znaczenia :). Ważne też byś po prostu poczuł się bezpiecznie w relacji terapeutycznej. Pierwsze spotkania służą zadecydowaniu czy to właśnie z tą osobą chcę pracować.
Od siebie mogę polecić podejście humanistyczne.
Jesteś na dobrej drodze do bycia w kontakcie ze sobą i z innymi.
Pozdrawiam!
Karolina Mazurkiewicz,
Psychoterapeutka Gestalt
Martyna Kaleta
Dzień dobry,
z tego co Pan pisze, widać że ma Pan już sporą uważność na siebie i to, co się w Panu dzieje. I też że coś się zmienia - skoro kiedyś nie było dostępu do emocji w ogóle, a teraz jest choćby zatrzymanie i próba ich nazwania.
To, co Pan opisuje - racjonalizowanie, trudność w byciu w emocjach, wchodzenie w analizę zamiast kontaktu - często jest pewnym sposobem, który kiedyś pomagał. Może w domu nie było dużo miejsca na przeżywanie emocji w bezpieczny sposób, więc bardziej naturalne stało się rozumienie, tłumaczenie, kontrolowanie.
I to nie jest coś, co trzeba "wyłączyć", tylko raczej coś, czemu można się przyjrzeć. Bo za tą racjonalnością często coś jeszcze jest - tylko nie od razu dostępne.
Jeśli chodzi o nurt, to może być mniej ważne niż to, czy w tej relacji terapeutycznej pojawi się przestrzeń, w której będzie Pan mógł doświadczać emocji, a nie tylko je rozumieć. Nurt procesowy, psychodynamiczny czy integracyjny często dają więcej miejsca na pracę z tym, co nie do końca uświadomione i na stopniowe budowanie kontaktu z emocjami.
Może więc nie tyle szukać "najlepszego nurtu", co osoby, przy której będzie Pan mógł trochę zwolnić i sprawdzić, co się pojawia, kiedy nie trzeba od razu wszystkiego rozumieć.
pozdrawiam serdecznie,
Martyna Kaleta
Piotr Ziomber
Dzień dobry
W odpowiedzi na Pani pytanie w rozpoznawaniu, nazywaniu i wyrażaniu emocji, lęk przed oceną, brak wiary w siebie, racjonalizowanie życia oraz automatyczne „włączanie się w rolę psychologa” są bardzo dobrze dobrane pod kątem terapii skoncentrowanej na emocjach i pracy nad stylem relacyjnym.
Psychoterapia skoncentrowana na emocjach (EFT / Emotion‑Focused Therapy) jest bardzo dobra na rozpoznawanie emocji, ich wyrażanie i regulacja, budowanie lepszej samoświadomości emocjonalnej oraz pracy z relacjami.EFT uznaje emocje za źródło znaczenia i celowo prowadzi do przeżywania ich w bezpiecznej relacji terapeutycznej, a nie tylko „rozmowy o nich”. Działa dobrze przy lęku społecznym, niskim poczuciu własnej wartości i trudnościach w relacjach, co dobrze pasuje do Twojego opisu.wrelacji
Terapia skoncentrowana na osobie (Carl Rogers) i Gestalt to drugi nurt mocno stawia na „bycie sobą”, autentyczność i kontakt z własnymi uczuciami oraz potrzebami. Może pomóc w przełamywaniu schematu „zawsze zadowalać innych i ignorować siebie”, który przypominasz z opisu matki. W Gestalt dodatkowo praca jest bardziej doświadczalna (np. role, dialog z częścią siebie), co może pomóc w przełamywaniu automatyzmu „psychologizowania” w relacjach.
Terapia poznawczo‑behawioralna – jeśli traktowana jako „drugie koło” gdyż CBT dobrze układa i przekształca myśl, schematy „nie jestem wart”, „jak się ośmieszę” i lęk społeczny, ale słabo rozwija głęboką pracę z emocjami i relacjami, jeśli jest tylko „techniczna”. Można rozważyć CBT jako wsparcie do pracy z lękiem, ale na główny nurt lepiej wybrać coś bardziej emocjonalno‑relacyjnego, np. EFT albo humanistyczny nurt.
Trudność w nazywaniu emocji – EFT i terapia skoncentrowana na osobie uczą język emocjonalny, ćwiczą „nazwij co czujesz tu i teraz” i pomagają zbudować lepszą mapę własnych stanów.
Lęk przed oceną i brak wiary w siebie – w EFT i humanistycznych nurach wiele uwagi jest poświęcone bezpieczeństwu relacji terapeutycznej, budowaniu autentyczności i pracy z „ja krytycznym” (to co uznajesz za „nie jestem wystarczająco dobry”). Protekcyjna matka i „funkcja psychologa” wobec innych – nurt humanistyczny i Gestalt bardzo mocno pracują z dynamiczną relacji „zadowalacz → inny”, i z tym, jak automatycznie przejmujesz rolę opiekuna, analizatora czy „ratownika”.
Patrząc na Pani historię i opis, najbardziej logicznym wyborem jest EFT albo terapia humanistyczna (Rogers + Gestalt) jako główny nurt, ewentualnie z lekkim wsparciem CBT‑owym jeśli masz bardzo wyraźny lęk społeczny.
Kluczowe jest też osoba terapeuty. To powinien być ktoś ze wzmocnieniem w EFT / humanistyce, ale też z doświadczeniem w relacjach, lęku społecznym i rodzinnych schematach.
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
Odnoszę wrażenie, że ma Pan już sporą świadomość swoich mechanizmów i potrafi zauważać, w jaki sposób wcześniejsze doświadczenia mogły wpłynąć na Pana obecne funkcjonowanie. To dobry punkt wyjścia do dalszej pracy terapeutycznej. Jednocześnie widać też pewną tendencję do intelektualizowania i analizowania emocji bardziej „z poziomu głowy” niż przeżywania ich. Podejście CBT może być pomocne zwłaszcza w pracy z lękiem przed oceną czy przekonaniami o sobie, ale czasem przy głębiej utrwalonych schematach relacyjnych potrzeba podejścia bardziej skupionego na emocjach i relacji terapeutycznej. Myślę, że warto rozważyć terapię schematów lub terapię psychodynamiczną. Terapia schematów sprawdza się u osób, które mają trudności z dostępem do emocji czy silnie rozwiniętego wewnętrznego krytyka a nurt psychodynamiczny może pomóc lepiej zrozumieć mechanizmy powstałe w relacji z rodzicami i ich wpływ na obecne funkcjonowanie. Najważniejsze jednak zwykle nie jest znalezienie „idealnego nurtu”, ale psychoterapeuty, przy którym będzie Pan mógł stopniowo budować bezpieczną relację i uczyć się większego kontaktu ze sobą.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Mam poczucie, że jest Pan już bardzo świadomy swoich mechanizmów i to naprawdę ważny punkt wyjścia do terapii. Widzę u Pana dużą tendencję do intelektualizowania emocji czyli rozumienia ich „głową”, analizowania, zamiast swobodnego przeżywania i wyrażania. Często rozwija się to właśnie w domach, gdzie emocje były pomijane, oceniane albo traktowane bardziej zadaniowo niż relacyjnie. Sądzę, że sam nurt CBT może być dla Pana pomocny ale prawdopodobnie niewystarczający jako główna forma pracy, jeśli chce Pan głębiej dotknąć relacji, emocji i poczucia własnej wartości. Myślę, że warto rozważyć przede wszystkim: terapię schematów: bardzo dobrze pracuje z dziecięcymi wzorcami, lękiem przed oceną, trudnością w wyrażaniu potrzeb i emocjonalnym odcięciem,
terapię psychodynamiczną : jeśli chce Pan głębiej zrozumieć swoje mechanizmy relacyjne i źródła trudności,
ewentualnie nurt humanistyczno-doświadczeniowy lub EFT : bardziej ukierunkowany na kontakt z emocjami i autentycznością w relacjach.
Najważniejsze jednak będzie nie tylko "dobranie nurtu" ale znalezienie terapeuty, przy którym poczuje Pan bezpieczeństwo i możliwość bycia sobą bez oceniania, to często leczy bardziej niż sama teoria terapii.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Dzień dobry, moja 17-letnia córka chodzi na terapię do psychologa. Psycholog bardzo namawia córkę na wizyty dwa razy w tygodniu, wręcz robi się to uporczywie. Dała jej do zrozumienia, że jeśli się nie zgodzi , nie ma sensu, żeby przychodziła. Czy tak powinien się zachowywać psycholog?
Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.
I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.
Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.