Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Opisujesz stan osamotnienia, wyobcowania i frustracji, który w okresie dorastania bywa bolesny. Sytuacja, w której od wczesnego dzieciństwa nie miałaś bliskiej relacji w świecie realnym, w pełni tłumaczy, dlaczego czujesz się tak bardzo odizolowana od reszty świata.
To, co opisujesz – poczucie, że rówieśnicy są zbyt powierzchowni, a Ty potrafisz odnaleźć wspólny język jedynie z osobami starszymi z zagranicy – to bardzo częsty schemat u nastolatków o wyższej dojrzałości emocjonalnej lub intelektualnej. Kiedy Twoje potrzeby krążą wokół głębokich, egzystencjalnych tematów, codzienne, błahe rozmowy rówieśników mogą budzić w Tobie zniecierpliwienie i niechęć. Warto jednak spojrzeć na to z innej perspektywy - przekonanie, że inni ludzie „nie są Ciebie warci”, choć daje chwilową ochronę przed odrzuceniem, w rzeczywistości to zniekształcenie poznawcze. Taki egocentryczny pancerz pogłębia Twoją samotność i zamyka Cię na szansę zauważenia, że w Twoim otoczeniu mogą być osoby równie wrażliwe, które – tak jak Ty – z lęku przed wyśmianiem maskują się „głupimi i przyziemnymi” tematami.
Izolacja i ucieczka w świat wirtualny dają pozorne poczucie bezpieczeństwa, ale na dłuższą metę nasilają lęk przed realnym kontaktem. Aby to zmienić i przestać cierpieć z powodu wyobcowania, kluczowe byłoby podjęcie psychoterapii np. w nurcie poznawczo-behawioralnym. Terapia da Ci bezpieczną przestrzeń do przepracowania tego paraliżującego lęku przed interakcjami, pomoże obniżyć mur nieufności wobec rówieśników i wyposaży Cię w realne narzędzia do budowania satysfakcjonujących relacji w Twoim otoczeniu.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
















