
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nagle zerwany...
Nagle zerwany kontakt z przyjaciółką - co robić, jak reagować?
Cześć, piszę tutaj, bo czuję się kompletnie zagubiona i nie wiem, co dalej robić. Chciałabym poprosić Was o spojrzenie z boku i jakąś radę. Nasza najlepsza przyjaciółka, z którą znamy się i przyjaźnimy od 15 lat, z dnia na dzień całkowicie zerwała kontakt. Jeszcze niedawno rozmawiałyśmy normalnie, a potem nagle cisza. Nie odpisuje na wiadomości, nie odbiera telefonu, nawet nie odczytuje tego, co piszę. Jednocześnie widzę, że jest aktywna w mediach społecznościowych, więc wiem, że żyje i korzysta z telefonu. Zaniepokojona próbowałam skontaktować się z jej rodziną. a teraz nikt mi nie odpowiada. Mam im za złe, bo mogliby chociaż dać znać, że przyjaciółka potrzebuje czasu albo że mamy już się nie odzywać. Mam wrażenie (choć nie mam na to dowodów), że mogła poprosić rodzinę, żeby nie odpisywali na moje wiadomości. To wszystko bardzo mnie martwi i boli. Nie wiem, co mam myśleć. Z jednej strony boję się, że wydarzyło się coś złego w jej życiu i że cierpi, a ja nie mam jak jej pomóc. Z drugiej strony w głowie pojawiają się myśli, że może ktoś złamał jej serce, może przeżywa coś, o czym nie potrafi lub nie chce mówić. A czasem nachodzi mnie jeszcze gorsza myśl, że może stwierdziła, iż nie jesteśmy już dla niej ważne, że coś jej we mnie nie pasowało i po prostu postanowiła się odciąć, bez słowa wyjaśnienia. Najbardziej boli mnie ta niewiedza. Przyjaźniłyśmy się tyle lat, przeszłyśmy razem naprawdę dużo i trudno mi pogodzić się z tym, że ktoś, kto był tak blisko, może nagle zniknąć bez żadnego wyjaśnienia. Czuję bezsilność, smutek, złość, a jednocześnie ogromną troskę o nią. Nie wiem, czy powinnam dalej próbować się kontaktować, czy dać jej całkowitą przestrzeń. Nie wiem też, jak poradzić sobie z lękiem, że być może dzieje się coś poważnego, a ja stoję z boku i nic nie mogę zrobić.
Sam.to.22
Katarzyna Hałdaś
Szanowna Pani,
rozumiem, że zmaga się Pani ze stratą i obawą o przyjaciółkę. Przeczytałam we wpisie, że ma Pani świadomość, że przyjaciółka korzysta z Internetu, za czym idzie fakt, iż nic złego się nie wydarzyło w kontekście zdrowia, czy życia. Rozumiem także, że rodzina przyjaciółki nie kontaktowała się wcześniej z Panią z obawy o nią? Tak nagłe zerwanie relacji daje powód do chęci zrozumienia przyczyny, zapewne chciałaby Pani poznać jakieś wyjaśnienie, czy chociażby mieć choć odrobinę kontroli nad takim rozstaniem, móc mieć wpływ na podjęcie decyzji o zakończeniu przyjaźni. To co, przychodzi mi na myśl to fakt, że każdy człowiek ma również prawo do samodzielnych decyzji, często kosztem naszych własnych emocji. Nie mamy wpływu na reakcję, czy zachowanie drugiej osoby, ponieważ każdy z nas ma zupełnie inne mechanizmy działania. Tak drastyczne zerwanie długotrwałej relacji być może wiąże się z podjęciem również jakiś innych decyzji życiowych, na które nie miała Pani wpływu.
Pozdrawiam.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marzena Przekwas-Siemiątkowska
Witaj, to co opisujesz, jest naprawdę źródłem cierpienia, czujesz jednocześnie smutek, złość, bezsilność i ogromny lęk. Zerwanie kontaktu bez wyjaśnienia uruchamia lawinę myśli oraz pytań bez odpowiedzi pełnych lęku.
W nurcie CBT rozdzielamy, to co jest faktem od tego, co dopowiada nasz umysł.
Fakt: przyjaciółka nie odpowiada i że jest aktywna w mediach społecznościowych.
To co dopowiada umysł: na pewno coś złego się stało, że cierpi, że ktoś ją zranił albo że świadomie postanowiła się ode mnie odciąć.
Jako ludzie mamy potrzebę domykania różnych spraw, a im większy lęk tym więcej czarnych scenariuszy.
To że się martwisz o jej bezpieczeństwo, jednocześnie czujesz się odrzucona mówi jak ważna była/jest Wasza relacja. To jednak emocje i mogą nie mieć nic wspólnego z tym, jak jest rzeczywiście.
Z niektórymi ludźmi nasze drogi krzyżują się bardzo głęboko, ale tylko na pewnym etapie życia. Idziemy razem, by potem iść osobno.
To nie unieważnia wspólnych lat. Czasem czyjeś wycofanie więcej mówi o jego aktualnych zasobach, sposobach radzenia sobie czy potrzebie odcięcia się – niż o wartości relacji czy o nas samych.
Jedną z postaw może być postawa ,,zrobiłam co mogłam”, kontaktowałam się, próbowałam, zapewniałam o swojej gotowości nic więcej zrobić nie mogę. Być może ona potrzebuje pobyć sama, nabrać sił, poukładać coś w sobie.
Warto teraz zająć się sobą swoim lękiem, czy bezradnością. Na to mamy wpływ. Na to, czy ktoś odpowie na naszą gotowość wpływu nie mamy.
To że myślisz, martwisz się świadczy o Twojej wrażliwości i byciu empatycznym.
Niezależnie jak ta historia się potoczy, to kim jesteś i jaka jesteś- a jesteś dobrym człowiekiem, w Tobie pozostaje jako Twój zasób
Justyna Bejmert
Cześć. Naprawdę bardzo mi przykro, że Twoja przyjaciółka z dnia na dzień zerwała z Tobą kontakt, tym bardziej, że tworzyłyście przyjaźń przez tyle lat. Rozumiem doskonale, że czujesz się zagubiona i zmartwiona. Wiem, że to może zaboli, ale jej cisza to też jakaś informacja. Brak odpowiedzi to też odpowiedź. Najwyraźniej przyjaciółka nie chce odpowiedzieć, choć Ty zdecydowanie zasługujesz na chociaż słowo wyjaśnienia. Pamiętaj, że ta sytuacja jest zupełnie poza Tobą. Nie masz wpływu na to, czy ona się odezwie czy nie. Nawet jeśli to Ty jesteś powodem jej milczenia, to powinna o tym zakomunikować. Pytasz o to czy powinnaś dalej się z nią kontaktować. Spróbuj zastanowić sie czy to realnie Ci pomaga, czy jedynie nakręca lęk i napięcie? Może warto skupić się na czymś na co realnie masz wpływ i co pomoże Ci zadbać o siebie? Życzę Ci wszystkiego dobrego,
Justyna Bejmert
psycholog
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
to, co Pani przeżywa, jest naturalną reakcją na nagłe zerwanie więzi: brak wyjaśnienia wywołuje lęk, żal i chaos w myślach. Na dziś nie ma Pani wpływu na jej decyzję ani na to, czy chce kontaktu, dlatego dalsze próby mogą tylko pogłębiać Pani bezsilność. Najzdrowsze rozwiązanie to jasny, ostatni komunikat (jeśli jeszcze go nie było): że jest Pani gotowa porozmawiać, gdy ona będzie chciała i potem realnie dać przestrzeń. Równocześnie warto skupić się na regulowaniu własnych emocji, a nie na domysłach, bo te będą tylko nasilać ból. To, że Pani cierpi, nie oznacza, że zrobiła Pani coś złego a to że ta relacja była ważna.
Pozdrawiam serdecznie,
Weronika Wardzińska

Zobacz podobne
Świat mi się zawalił dosłownie, nie wiem, jak mam się wziąć w garść, pisząc to łzy mi same lecą z oczu.
Jestem samotną mamą dwóch chłopców, wiele w życiu wycierpiałam i jeszcze teraz ... mój były partner żąda ode mnie spłaty pieniędzy za to, co kupił do mojego domu. Ja nigdy o nic jego nie prosiłam, nie chciałam, by kupował. Wiedział doskonale jaką mam sytuację, że mam dwoje i nie pracuję, a on pracował za granicą i teraz żąda ode mnie spłaty 😪
Nic z jego rzeczy nie chciałam i to, co zakupił mówiłam, by zabierał, bo nic od niego nie chcę, a teraz on przysłał mi pismo od adwokata, jestem załamana. Zaczęłam robić prawko, myślałam, że jakoś mi będzie prościej znaleźć pracę mając prawo jazdy.. w tym roku mam młodszego synka komunię, ciągle są jakieś wydatki, a tu jeszcze taki cios, żąda kwoty 30 tys. zł. Jestem tym załamana, nie wiem, jak się wziąć w garść. Zawsze w życiu mam tylko pod górę. Wołałabym nie istnieć, myślę o najgorszym, coraz częściej miewam myśli samobójcze 😪. Wiem, że dla dzieci muszę żyć, ale nie wiem już jak 😭

