Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami i lękami w szczęśliwym związku?

Zmagam sie z natrętnymi myślami... w moim związku wszystko jest w porządku, jesteśmy szczęśliwi, od 2 lat jesteśmy razem, od 9 miesięcy mieszkamy razem, mamy wspólne plany na przyszłość, spędzamy razem wolny czas (zaczęliśmy chodzić na tenis i jeździć rowerami - nasze wspólne hobby ktore nawzajem w sobie odkrylismy), myślimy w przyszłości o małżeństwie i dzieciach, obecnie mamy 2 pieski (1 mój, 1 mojego chlopaka). Oboje mamy w sobie duzo czułości, bliskosci i miłości wobec siebie. Zdarzają sie sytuację ze sie pokłócimy, bo każdy był wychowany inaczej, albo mamy jakieś problemy nieprzepracowane - wtedy siadamy, rozmowa i próbujemy dojść do kompromisów, zawsze sie udaje, czasami po chwili, czasami oboje potrzebujemy na to wiecej czasu. Uwielbiamy nasze życie, oboje jesteśmy mega szczęśliwi w tym związku- i tu pojawia sie problemy. Im bardziej my jesteśmy szczęśliwi, im bardziej widze ze on sie stara, zależy mu, kocha mnie tym czesciej ja mam natrętne myślimy i leki ktore nie sa wogole faktami- pewnie z kimś pisze, mamy kogoś innego, zdradza mnie, albo w koncu zdradzi... o moich lekach tez rozmawialiśmy, on probuje mnie zrozumieć, wspiera, otacza bliskością, a ja ciagle mam w głowie te rzeczy i nje mogę ich wywalić. Mecza mnje tak bardzo, ze nie klge sobie czasem z nimi poradzić. Czuję sie jakbym sama sabotować nasze związek. Dzisiaj powiedział cos miłego, ale to bardzo uderzyło mnie, ze musze w koncu cos z tym zrobic "daj luzu, przestań analizować, myśleć, bo wykończysz siebie i mnie, wszystko jest dobrze między nami" i ja wiem, ze jeśli sie nie ogarne to tak bedzie ...
User Forum

Zaburzenia lękowe

Agata Kuskowska

Agata Kuskowska

To, co opisujesz, brzmi bardzo wyczerpująco. Z jednej strony doświadczasz bliskości, bezpieczeństwa i szczęścia w relacji, a z drugiej pojawiają się myśli i lęki, które podważają to, co realnie dzieje się między Wami.

Czasem takie natrętne obawy nie mówią tyle o obecnym partnerze czy związku, ile o naszych wcześniejszych doświadczeniach, zranieniach, sposobie budowania poczucia bezpieczeństwa czy radzenia sobie z niepewnością. Im bardziej nam na kimś zależy, tym większy może być również lęk przed utratą tej osoby.

 

Dostrzegasz problem i chcesz coś z nim zrobić, jest już bardzo ważnym krokiem. Być może warto dać sobie przestrzeń, by lepiej zrozumieć, skąd biorą się te myśli i lęki. Często, gdy zaczynamy patrzeć na nie z większą ciekawością i łagodnością, a nie tylko próbujemy się ich pozbyć, odzyskujemy więcej spokoju i swobody w relacji. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Sama logiczna wiedza o tym, że wszystko jest w porządku, niestety nie wyłączy tych natrętnych myśli, ponieważ mają one głębsze źródło w Pani przeszłości lub stylu przywiązania. Aby nie zniszczyć tego pięknego związku, kluczowe jest podjęcie pracy z psychoterapeutą (najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym), który da Pani konkretne narzędzia do zatrzymywania tych lękowych scenariuszy i pomoże Pani układowi nerwowemu przyjąć oraz zaakceptować szczęście, na które w pełni Pani zasługuje.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jak wyglądają doświadczenia? Czy jest tam porzucenie albo odejście kogoś bliskiego? Analizujesz każdą rozmowę, możliwe że i zachowanie i ruch, a w Twojej głowie kiełkują myśli, które mogą być coraz bardziej wyraziste a których się zwyczajnie obawiasz. Skoro pojawiają się takie myśli i lęki to czas udać się do specjalisty, aby je przepracować. Układ nerwowy musi odzyskać spokój a Twój umysł się wyregulować. 

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Dzień dobry, 

z tego co Pani pisze wydaje się, że ten lęk może wynikać nie z wydarzeń tu i teraz ani być może nawet z tego związku. Być może dotyczy on doświadczeń z przeszłości - z poprzednich z związków albo z doświadczeń z domu rodzinnego, lub z innych środowisk. Z drugiej strony pisze Pani o natrętnych myślach, więc przywodzi to też na myśl występowanie zaburzeń lękowych (np. zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych). 

Tak czy inaczej - zachęcam, aby skonsultowała się Pani u specjalisty, który łączy terapię poznawczo-behawioralną i terapię schematu. Psychoterapeuta łączący te nurty może pomóc skutecznie zmienić te wzorce w psychoterapii, oceniając najpierw na podstawie obszernego wywiadu, z czego one wynikają. 


Wszystkiego dobrego dla Pani! 

Mikołaj Czajka

Mikołaj Czajka

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, ma głębsze źródło niż obecny związek. Natrętne myśli o zdradzie nie są kwestią chęci ani decyzji - Pani układ nerwowy nauczył się gdzieś po drodze, że bliskość może zostać odebrana, i teraz, gdy ma Pani naprawdę dużo do stracenia, uruchamia alarm. Im silniejsza miłość, tym głośniejszy lęk przed jej utratą.

Sama siłą woli tego nie rozplącze - ale psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym lub terapii schematów, daje konkretne narzędzia do pracy z tego rodzaju myślami i pozwala zrozumieć, skąd się wzięły.

Zasługuje Pani na spokój w tym związku.

Pozdrawiam serdecznie, Mikołaj Czajka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Czasem największy lęk pojawia się nie wtedy, gdy jest źle ale właśnie wtedy, gdy jest bardzo dobrze. Jakby jakaś część nas nie mogła uwierzyć, że coś cennego może trwać i zaczyna szukać zagrożenia na zapas.

Czy zauważyła Pani, że te myśli nie przynoszą Pani informacji, tylko próbują dać poczucie kontroli nad tym, czego kontrolować się nie da? Miłość zawsze wiąże się z pewną dawką ryzyka i zaufania.

Może warto zadać sobie pytanie: gdyby te lęki na chwilę zamilkły, jak wyglądałoby moje życie i mój związek? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Julia Barańska

Julia Barańska

Dzień dobry, 

Na początku warto się przyjrzeć temu czym są dokładnie te natrętne myśli. Z tego co Pani opisuje widoczny jest silny lęk przed stratą, który pojawia się mimo, że sytuacja wydaje się być stabilna i bezpieczna.
Pozdrawiam, Julia Barańska, psycholog 

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

zastanowiła bym się skąd są te myśli? 

Czy już kiedyś tak miałam?

Co się wydarzyło, że mam takie myśli?

Czy po jakimś konkretnym wydarzeniu wpadam w ten stan, sabotowanie?

Czy to pojawia się tylko w relacji z partnerem?

 

Fajne życie jest, fajny mężczyzna jest, fajna codzienność jest.

Może czas żeby zająć się sobą?

Znaleźć przyczynę pojawiających się myśli.

 

Powodzenia!

Zobacz podobne

Witam, ostatnio mam zaburzenia w formie nocnych wybudzeń z lękiem.
Witam, ostatnio mam zaburzenia w formie nocnych wybudzeń z lękiem. Czuję, że mogę zaraz zwariować, a jestem w ciąży. I tego się boję. Co można brać przed snem, żeby dobrze się wyspać bez budzenia się?
Jak skutecznie radzić sobie ze stresem i tłumionymi emocjami?
Jak sobie radzić ze stresem i tłumieniem emocji?
Czuję, że lek na zaburzenia depresyjno-lękowe nie działa. Nie wiem czy mogę się z tego wyleczyć.
Witam. Zmagam się już od kilku lat z zaburzeniami depresyjno- lękowymi. Przez to bardzo straciłam na wadze , nie mogę rzucić palenia. W dodatku mam bardzo często wysoki puls i wydaje mi się, że coś mi się stanie. Obecnie biorę leki serveron, ale odczuwam, że już mi nie pomagają. Można się z tego wyleczyć? Pozdrawiam
Jak pokonać lęk przed pracą i poczucie bezradności?
Jak wyjść z sytuacji, w której nie potrafię podjąć się pracy, bo bardzo się boję, ale nie mogę normalnie żyć i leczyć się bo nie pracuję? Mam ogromny lęk związany z pracą, A właściwie z tym, że zawiodę, zrobię coś źle, popsuję coś ważnego i zostanę za to ukarana lub okrzyczana. Moją przeszkodą są problemy z kontrolowaniem swoich emocji i swojego ciała, kiedy się stresuję.Nie rozumiem wtedy co mówią do mnie ludzie, nie potrafię się skupić, czasem czuję się jak we śnie, i wszystko leci mi z rąk, w sytuacjach formalnych mam problem żeby się podpisać bo np. Robię literówki we własnym imieniu. Wstyd mi za to, bo całe życie wszyscy krzyczą na mnie, przez moją niezdarność i przez to nie ufam sama sobie i czuję że nie jestem godna zaufania przez moje rozkojarzenie i nieuwagę. Kiedy robię rzeczy w sowim tempie wszystko jest w porządku, jestem zaradna i pojętna, ale kiedy jestem pod presją czasu czuję jakby odjęło mi mózg. To było też częstą przyczyną moich porażek np. na sprawdzianach. Obecnie mam 20 lat, uczę się, ale utrzymuje mnie moja dziewczyna, ale nie chcę być taka bezradna w swoim życiu. Staram się rozwijać na innych płaszczyznach np. Robiąc kursy i ucząc się języków. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia finansowego ani emocjonalnego. Chodziłam do psychiatry i przez kilka miesięcy chodziłam też na terapię, ale nie czułam, że to cokolwiek zmienia, może terapia była niedopasowana do mojego problemu, właściwie to nie wiem, skąd powinnam wiedzieć że terapia jest dobrze prowadzona. Może ktoś z Państwa byłby w stanie doradzić, jakiego rodzaju terapii poszukać, na czym się skupić, żeby samemu też popracować nad tym lękiem, nie mogę znieść tej bezradności. Pozdrawiam, Daria.
Okropnie boję się rodziców - ich opinii, zachowań, krzyków i wyzwisk. Żyję w wielkim lęku. Proszę o radę!
Cześć! Mam 25 lat i nadal boję się opinii rodziców, ich zachowania, a także, że nie jestem dla nich wystarczający. Od wielu lat żyłem w przekonaniu, że rodzina jest najważniejsza i powinienem stać za nich murem. Dlatego starałem się być dobrym synem. Natomiast od pewnego czasu gdy wystąpiła u mnie depresja (CHAD), moje aktualne życie zmieniło się o 180 stopni. Panicznie boję się rodziców. Mój ojciec jest wysoko postawionym urzędnikiem, przez to nie miał dla mnie dużo czasu, gdy byłem młodszy, natomiast matka jest nauczycielką, mam wrażenie że moja obecność ją drażni. Ciągłe krzyki i wyzwiska, czasem rękoczyny. Próbowałem rozmawiać, czy może nie spróbować osobnej lub wspólnej terapii. Ale zostałem wyśmiany. Nie wiem co zrobić, wyprowadzić się przez jakiś czas jeszcze nie mogę, a samo przebywanie z nimi napawa mnie obawą. Przez to nie potrafię już nawiązywać nowych znajomości, boję się ludzi, praktycznie nie mam znajomych a co dopiero przyjaciół. Więc moje pytanie brzmi, czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji, czy jest jakaś szansa na nagły zwrot akcji, czy po prostu czekać, aż się wyprowadzę?!
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.