Agata Kuskowska
To, co opisujesz, brzmi bardzo wyczerpująco. Z jednej strony doświadczasz bliskości, bezpieczeństwa i szczęścia w relacji, a z drugiej pojawiają się myśli i lęki, które podważają to, co realnie dzieje się między Wami.
Czasem takie natrętne obawy nie mówią tyle o obecnym partnerze czy związku, ile o naszych wcześniejszych doświadczeniach, zranieniach, sposobie budowania poczucia bezpieczeństwa czy radzenia sobie z niepewnością. Im bardziej nam na kimś zależy, tym większy może być również lęk przed utratą tej osoby.
Dostrzegasz problem i chcesz coś z nim zrobić, jest już bardzo ważnym krokiem. Być może warto dać sobie przestrzeń, by lepiej zrozumieć, skąd biorą się te myśli i lęki. Często, gdy zaczynamy patrzeć na nie z większą ciekawością i łagodnością, a nie tylko próbujemy się ich pozbyć, odzyskujemy więcej spokoju i swobody w relacji.
















