Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami i lękami w szczęśliwym związku?

Zmagam sie z natrętnymi myślami... w moim związku wszystko jest w porządku, jesteśmy szczęśliwi, od 2 lat jesteśmy razem, od 9 miesięcy mieszkamy razem, mamy wspólne plany na przyszłość, spędzamy razem wolny czas (zaczęliśmy chodzić na tenis i jeździć rowerami - nasze wspólne hobby ktore nawzajem w sobie odkrylismy), myślimy w przyszłości o małżeństwie i dzieciach, obecnie mamy 2 pieski (1 mój, 1 mojego chlopaka). Oboje mamy w sobie duzo czułości, bliskosci i miłości wobec siebie. Zdarzają sie sytuację ze sie pokłócimy, bo każdy był wychowany inaczej, albo mamy jakieś problemy nieprzepracowane - wtedy siadamy, rozmowa i próbujemy dojść do kompromisów, zawsze sie udaje, czasami po chwili, czasami oboje potrzebujemy na to wiecej czasu. Uwielbiamy nasze życie, oboje jesteśmy mega szczęśliwi w tym związku- i tu pojawia sie problemy. Im bardziej my jesteśmy szczęśliwi, im bardziej widze ze on sie stara, zależy mu, kocha mnie tym czesciej ja mam natrętne myślimy i leki ktore nie sa wogole faktami- pewnie z kimś pisze, mamy kogoś innego, zdradza mnie, albo w koncu zdradzi... o moich lekach tez rozmawialiśmy, on probuje mnie zrozumieć, wspiera, otacza bliskością, a ja ciagle mam w głowie te rzeczy i nje mogę ich wywalić. Mecza mnje tak bardzo, ze nie klge sobie czasem z nimi poradzić. Czuję sie jakbym sama sabotować nasze związek. Dzisiaj powiedział cos miłego, ale to bardzo uderzyło mnie, ze musze w koncu cos z tym zrobic "daj luzu, przestań analizować, myśleć, bo wykończysz siebie i mnie, wszystko jest dobrze między nami" i ja wiem, ze jeśli sie nie ogarne to tak bedzie ...
User Forum

Zaburzenia lękowe

8 dni temu
Agata Kuskowska

Agata Kuskowska

To, co opisujesz, brzmi bardzo wyczerpująco. Z jednej strony doświadczasz bliskości, bezpieczeństwa i szczęścia w relacji, a z drugiej pojawiają się myśli i lęki, które podważają to, co realnie dzieje się między Wami.

Czasem takie natrętne obawy nie mówią tyle o obecnym partnerze czy związku, ile o naszych wcześniejszych doświadczeniach, zranieniach, sposobie budowania poczucia bezpieczeństwa czy radzenia sobie z niepewnością. Im bardziej nam na kimś zależy, tym większy może być również lęk przed utratą tej osoby.

 

Dostrzegasz problem i chcesz coś z nim zrobić, jest już bardzo ważnym krokiem. Być może warto dać sobie przestrzeń, by lepiej zrozumieć, skąd biorą się te myśli i lęki. Często, gdy zaczynamy patrzeć na nie z większą ciekawością i łagodnością, a nie tylko próbujemy się ich pozbyć, odzyskujemy więcej spokoju i swobody w relacji. 

8 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Sama logiczna wiedza o tym, że wszystko jest w porządku, niestety nie wyłączy tych natrętnych myśli, ponieważ mają one głębsze źródło w Pani przeszłości lub stylu przywiązania. Aby nie zniszczyć tego pięknego związku, kluczowe jest podjęcie pracy z psychoterapeutą (najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym), który da Pani konkretne narzędzia do zatrzymywania tych lękowych scenariuszy i pomoże Pani układowi nerwowemu przyjąć oraz zaakceptować szczęście, na które w pełni Pani zasługuje.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

8 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jak wyglądają doświadczenia? Czy jest tam porzucenie albo odejście kogoś bliskiego? Analizujesz każdą rozmowę, możliwe że i zachowanie i ruch, a w Twojej głowie kiełkują myśli, które mogą być coraz bardziej wyraziste a których się zwyczajnie obawiasz. Skoro pojawiają się takie myśli i lęki to czas udać się do specjalisty, aby je przepracować. Układ nerwowy musi odzyskać spokój a Twój umysł się wyregulować. 

7 dni temu
Katarzyna Rembecka (Roguska)

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Dzień dobry, 

z tego co Pani pisze wydaje się, że ten lęk może wynikać nie z wydarzeń tu i teraz ani być może nawet z tego związku. Być może dotyczy on doświadczeń z przeszłości - z poprzednich z związków albo z doświadczeń z domu rodzinnego, lub z innych środowisk. Z drugiej strony pisze Pani o natrętnych myślach, więc przywodzi to też na myśl występowanie zaburzeń lękowych (np. zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych). 

Tak czy inaczej - zachęcam, aby skonsultowała się Pani u specjalisty, który łączy terapię poznawczo-behawioralną i terapię schematu. Psychoterapeuta łączący te nurty może pomóc skutecznie zmienić te wzorce w psychoterapii, oceniając najpierw na podstawie obszernego wywiadu, z czego one wynikają. 


Wszystkiego dobrego dla Pani! 

7 dni temu
Mikołaj Czajka

Mikołaj Czajka

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, ma głębsze źródło niż obecny związek. Natrętne myśli o zdradzie nie są kwestią chęci ani decyzji - Pani układ nerwowy nauczył się gdzieś po drodze, że bliskość może zostać odebrana, i teraz, gdy ma Pani naprawdę dużo do stracenia, uruchamia alarm. Im silniejsza miłość, tym głośniejszy lęk przed jej utratą.

Sama siłą woli tego nie rozplącze - ale psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym lub terapii schematów, daje konkretne narzędzia do pracy z tego rodzaju myślami i pozwala zrozumieć, skąd się wzięły.

Zasługuje Pani na spokój w tym związku.

Pozdrawiam serdecznie, Mikołaj Czajka

7 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Czasem największy lęk pojawia się nie wtedy, gdy jest źle ale właśnie wtedy, gdy jest bardzo dobrze. Jakby jakaś część nas nie mogła uwierzyć, że coś cennego może trwać i zaczyna szukać zagrożenia na zapas.

Czy zauważyła Pani, że te myśli nie przynoszą Pani informacji, tylko próbują dać poczucie kontroli nad tym, czego kontrolować się nie da? Miłość zawsze wiąże się z pewną dawką ryzyka i zaufania.

Może warto zadać sobie pytanie: gdyby te lęki na chwilę zamilkły, jak wyglądałoby moje życie i mój związek? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

mniej niż godzinę temu
Julia Barańska

Julia Barańska

Dzień dobry, 

Na początku warto się przyjrzeć temu czym są dokładnie te natrętne myśli. Z tego co Pani opisuje widoczny jest silny lęk przed stratą, który pojawia się mimo, że sytuacja wydaje się być stabilna i bezpieczna.
Pozdrawiam, Julia Barańska, psycholog 

8 dni temu
Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

zastanowiła bym się skąd są te myśli? 

Czy już kiedyś tak miałam?

Co się wydarzyło, że mam takie myśli?

Czy po jakimś konkretnym wydarzeniu wpadam w ten stan, sabotowanie?

Czy to pojawia się tylko w relacji z partnerem?

 

Fajne życie jest, fajny mężczyzna jest, fajna codzienność jest.

Może czas żeby zająć się sobą?

Znaleźć przyczynę pojawiających się myśli.

 

Powodzenia!

4 dni temu

Zobacz podobne

Często podczas sesji terapeutycznych mam wrażenie, że nie odczuwam żadnych emocji, uczuć.
Dzień Dobry. Podczas terapii w trakcie niektórych sesji nie odczuwam emocji/uczuć. Na zadane pytanie przez terapeutę co czuje, nie potrafię odpowiedzieć, nic nie czuje. Po sesji będąc sam na sam ze sobą emocje potrafią wybuchnąć tak jakby z nikąd, łzy staną w oczach ale szybko blokuje płacz, nie umiem płakać, przez prawie dwa lata terapii płakałem raz na sesji, z czego może to wynikać. Dodam jeszcze, że mam zdiagnozowane ADHD i OCD (objawy OCD mam od 15 lat).
Pogorszone samopoczucie po pierwszej wizycie u psychologa i lęk przed kolejną. Czy to normalne?
Byłam na pierwszej wizycie u psychologa.Po wizycie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył.Moje myśli nie dają mi spokoju,że jestem beznadziejna ,do niczego się nie nadaję...Najchętniej cały dzień spędziłabym w łóżku, nic nie robiąc....Nic mnie nie cieszy i co chwilę chce mi sie płakać. Myślę o rezygnacji z następnej wizyty, mimo iż wiem, że potrzebuje pomocy (stresuje się bardzo wizytą, boję się).Czy takie samopoczucie jest "normalne "?Co zrobić by poczuć się lepiej ?
Natrętne myśli i realistyczne wyobrażenia o krzywdzeniu osób publicznych
Witam piszę tutaj, po raz drugi, bo zaczynam się tym naprawdę niepokoić i chciałabym zrozumieć, co się ze mną dzieje. Od jakiegoś czasu mam natrętne myśli i wyobrażenia związane z krzywdzeniem konkretnej osoby, której nie znam publicznie tylko z mediów. Na początku pojawiało się to tylko w snach – śniło mi się, że tej osobie dzieje się krzywda, która początkowo była niezależna ode mnie np. Wypadki, wojny, śpiączka, wózek inwalidzki itp. Z czasem przeniosło się to do wyobrażeń na jawie i to jest dla mnie dużo trudniejsze. Najgorsze jest to, że w tych scenariuszach czasami to ja jestem osobą, która robi krzywdę. Te scenariusze są bardzo szczegółowe, jakby same się rozwijały w mojej głowie. Nie mam nad tym kontroli i nie tworzę ich świadomie – one po prostu się pojawiają i „lecą dalej”. Trochę jakbym albo naprawdę planowała zbrodnię, albo pisała powieść lub scenariusz filmy np. Najpierw zdobywam zaufanie tej osoby, pijemy razem drinka, ale daje mu do jego drinka np środki nasenne, a potem pozoruje samobójstwo, usuwam dowody itp. Motyw pojawia się zarówno w snach i jak w “wizjach” w ciągu dnia - coś w stylu snu na jawie. Chcę bardzo jasno napisać: nie mam żadnej chęci, żeby kogokolwiek skrzywdzić. Te myśli są całkowicie sprzeczne ze mną i moimi wartościami, dlatego mnie to tak przeraża. Bo na ten moment najbardziej mnie przeraża to, jak bardzo realistyczne i „przemyślane” potrafią być te scenariusze, mimo że absolutnie tego nie chcę.
Lęk przed intymnością, zarówno emocjonalna jak i fizyczną

Mam spory problem z lękiem przed intymnością i czuję, że to naprawdę odbija się na moich relacjach. Kiedy zaczynam czuć, że ktoś chce się do mnie zbliżyć – emocjonalnie czy fizycznie – pojawia się we mnie ogromny niepokój i automatyczna chęć wycofania się. To strasznie frustrujące, bo chciałabym mieć głębsze, bardziej autentyczne relacje, ale ten lęk wydaje się nie do pokonania.

Jak żyć z niepewnością i radzić sobie z nerwicą lękową?

Witam. Chciałam zapytać, jak żyć z niepewnością. 

Leczę się na nerwicę lękową od dziecka. Pamiętam wiele sytuacji, w których nie wiedziałam, czy coś komuś zrobiłam złego, czy nie. Odwracałam się za ludźmi itp. Mam w głowie milion takich sytuacji, ale zawsze szlam na przód, co daje mi sile wierzyć w to, że wtedy musiałam coś czuć, w takim sensie, że może jednak miałam to poczucie, że nic jednak nie robię złego. 

Tak czy siak, ta niepewność jest wykańczająca.

Wyleczyłam się ze strachu lekami, w takim sensie, że teraz się nie boję, idąc ulica i mijając ludzi, że im coś robię, ale za nic nie jestem w stanie przypomnieć sobie, jak było kiedyś.

Dlaczego odpuszczałam, żyłam dalej nie uciekałam przed policja, co w ogóle czułam, kim byłam, czy wtedy to tez była tylko choroba pamiętam np. skutek ze szlam i się balam, ale nie mogę dać teraz gwarancji, że wtedy faktycznie tylko szlam.

W zasadzie na nic nie mogę dać gwarancji, do tego stopnia, że nawet jak by ktoś powiedział, że od dziecka zabiłam wiele ludzi to ja nie czułabym się za to w tym momencie odpowiedziałam, bo ja nie wiem nic, pamiętam 1 % życia. Pomaga mi tylko bezgranicznie ufanie sobie, ale ja nie wiem, tak na prawdę, jak było

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.