Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Napady złości, brak ochoty na cokolwiek, zazdrość o partnerkę - jak sobie radzić?

Hej.Mam dziwne napady złości .wszystko mnie już od dłuższego czasu denerwuje .jakoś nie mam ochoty na nic .Do tego stałem się bardzo zazdrosny o partnerkę.Proste sytuację mnie wyprowadzają z równowagi i poprostu czepiam się o wszystko .
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Szkoda, że nie mamy tutaj podstawowych danych jak wiek czy płeć oraz punkty zapalne wywołujące złość. Tego typu zachowania mogą pojawiać się przy nasilonym i przewlekłym stresie. To, co opisujesz, brzmi jak sygnał, że jesteś mocno przeciążony emocjonalnie i warto potraktować to serio. Długotrwała apatia, drażliwość, napady złości i nasilona zazdrość mogą pojawiać się przy przewlekłym stresie, wypaleniu, obniżonym nastroju albo innych problemach psychicznych, a silna zazdrość często idzie w parze z napięciem, lękiem i poczuciem zagrożenia w relacji. Są sposoby, aby nad tym zapanować. Zatrzymaj się, zanim zareagujesz: odejdź na 10–15 minut, weź kilka wolnych oddechów, napij się wody, nie pisz ani nie dzwon do partnerki w chwili największego napięcia. Nazwij emocję: „jestem zły”, „boję się”, „czuję się odrzucony”, bo to często zmniejsza impuls do ataku.

Ogranicz sprawdzanie, oskarżanie i wypytywanie, bo to zwykle nakręca zazdrość zamiast ją uspokajać.

Zadbaj o sen, jedzenie, ruch i mniej alkoholu i środków pobudzających o o ile są w użyciu, bo one potrafią mocno pogarszać drażliwość. Umów rozmowę z psychologiem lub psychiatrą, jeśli ten stan trwa od dłuższego czasu albo zaczyna psuć związek i codzienne funkcjonowanie.

  Jeśli masz myśli, że możesz zrobić krzywdę sobie albo komuś, czujesz, że tracisz kontrolę, albo pojawiają się zachowania noszące znamiona przemocy, szukaj pilnej pomocy od razu. W takiej sytuacji zadzwoń pod 112 lub jedź na najbliższy SOR. To że spotyka Cię taki stan, nie znaczy, że „coś z Tobą nie tak” jako człowiekiem. To raczej znak, że Twój układ nerwowy jest przeciążony i potrzebujesz wsparcia, a nie kolejnej walki z emocjami.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Witaj, 

a kiedy to się zaczęło?

Co się działo wtedy w twoim życiu?

Czy to jedno zdarzenie zapoczątkowało czy kilka?

Może te pytania na początek doprowadzą cię do wydarzeń na które trzeba popatrzeć i zaopiekować.

 

Powodzenia 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Z Twojego wpisu wybrzmiewa przede wszystkim duże napięcie i zmęczenie. Piszesz, że od dłuższego czasu wszystko Cię denerwuje, nie masz na nic ochoty, łatwo wybuchasz złością i zauważasz u siebie coraz większą zazdrość wobec partnerki. To musi być trudne zarówno dla Ciebie, jak i dla Waszej relacji.

Warto pamiętać, że złość często nie pojawia się w próżni. Niekiedy może być sygnałem przeciążenia, stresu, niewyrażonych emocji, trudności w relacji czy innych problemów, które gromadzą się przez dłuższy czas. Na podstawie krótkiego wpisu nie da się jednak określić, co dokładnie stoi za tym, czego doświadczasz.

Dobrze, że o tym piszesz i próbujesz się temu przyjrzeć. Sam fakt zauważenia, że coś się zmieniło w Twoim funkcjonowaniu, jest ważnym krokiem. Jeśli te trudności utrzymują się od dłuższego czasu i wpływają na Twoje samopoczucie lub relację z partnerką, warto rozważyć rozmowę z psychologiem. Taka konsultacja może pomóc lepiej zrozumieć źródło tych emocji i znaleźć bezpieczną przestrzeń do przyjrzenia się temu, co obecnie dzieje się w Twoim życiu. Nie musisz mierzyć się z tym sam.

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Warto przyjrzeć się tym sygnałom bez obwiniania siebie. To nie musi świadczyć o tym, że jest z Panem coś nie tak raczej o tym, że od dłuższego czasu ciąży sporo napięcia lub trudnych emocji i organizm zaczyna dawać znać. Jeśli zauważa Pan, że wpływa to na relację i codzienne funkcjonowanie, dobrym krokiem byłaby rozmowa z psychologiem. Często już samo zrozumienie źródła złości i zazdrości pozwala odzyskać większy spokój i kontrolę nad emocjami.

Proszę o siebie dbać, a to, że dostrzega Pan problem i o nim pisze, jest już ważnym pierwszym krokiem. 

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pana wpis, mam wrażenie, że złość jest tylko tym, co widać na powierzchni. Często pod nią kryje się coś znacznie trudniejszego: bezsilność, lęk, przeciążenie albo poczucie, że od dłuższego czasu coś w życiu przestało dawać oparcie. Zwróciłam też uwagę, że pisze Pan nie tylko o wybuchach złości, ale również o tym, że nic Pana nie cieszy i że stał się Pan bardziej zazdrosny. Myślę, że to może być sygnał, że warto przyjrzeć się swojemu samopoczuciu szerzej, a nie tylko samej złości. Czasami właśnie w taki sposób organizm pokazuje, że od dawna dźwiga zbyt wiele. Proszę nie czekać, aż emocje całkowicie przejmą kontrolę nad relacją. Rozmowa z psychologiem może pomóc nie tylko lepiej zrozumieć źródło tych zmian, ale też odzyskać poczucie wpływu na swoje reakcje. To oznaka zadbania o siebie i o związek.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry,

Z opisu wynika, że trudność nie dotyczy wyłącznie złości czy zazdrości, ale również obniżonego nastroju i napięcia, które wpływają na codzienne funkcjonowanie oraz relację z partnerką. Warto potraktować to jako sygnał do konsultacji z psychologiem, a w razie potrzeby również psychiatrą. Im wcześniej uda się zrozumieć przyczynę tych zmian, tym łatwiej będzie odzyskać kontrolę nad emocjami i poprawić jakość życia.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Joanna Wolff

Joanna Wolff

Dzień dobry,

złość sama w sobie nie jest niczym złym. Często jest sygnałem, że dzieje się z nami coś ważnego. Zwróciłam uwagę, że oprócz złości pisze Pan również o braku chęci do działania i narastającej zazdrości. To może świadczyć o tym, że pod tą złością kryją się inne emocje, takie jak lęk, przeciążenie, frustracja czy poczucie zagrożenia.

W terapii poznawczo-behawioralnej staramy się zrozumieć, co uruchamia takie reakcje. Co dzieje się tuż przed wybuchem złości? Jakie myśli pojawiają się w głowie? To właśnie one często wpływają na nasze emocje i zachowanie.

Jeśli ma Pan poczucie, że takie reakcje utrzymują się od dłuższego czasu i zaczynają wpływać na relację z partnerką oraz codzienne funkcjonowanie, myślę, że warto przyjrzeć się temu wspólnie z psychologiem lub psychoterapeutą. Im wcześniej zrozumie Pan źródło tych emocji, tym łatwiej będzie odzyskać nad nimi większą kontrolę.

Pozdrawiam serdecznie.

Joanna Wolff

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Hej.

To, co opisujesz, nie musi oznaczać, że „coś jest z Tobą nie tak”. Złość, rozdrażnienie, brak motywacji czy nasilona zazdrość często są sygnałem, że od dłuższego czasu zmagasz się z dużym napięciem lub trudnymi emocjami, które zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie i relację z partnerką.

Warto potraktować te objawy jako informację, że Twój organizm potrzebuje uwagi, a nie jako powód do obwiniania siebie. Sam fakt, że dostrzegasz problem i szukasz pomocy, jest bardzo ważnym pierwszym krokiem. Rozmowa z psychologiem pomoże lepiej zrozumieć, skąd biorą się te emocje i nauczyć się regulować je w sposób, który nie będzie obciążał Ciebie ani Twojej relacji.

Trzymam za Ciebie kciuki!

psycholog Wiktoria
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Po narodzinach dziecka jest mi bardzo ciężko funkcjonować, płaczę, nie mam siły, chciałabym spać, okaleczałam się. Boję się.
Dzień dobry, od dłuższego czasu (jestem rok po porodzie, bardzo ciężki poród, do dziś samo wspomnienie wywołuje ból psychiczny) nie radzę sobie z emocjami, dziecko często się budzi w nocy a ja wtedy ze zmęczenia płaczę, potrafię uderzyć swoją głową o szafę, uderzać rękami w poduszkę, mam ochotę krzyczeć. Mam dni, że nie mam ochoty nawet wyjść z łóżka, chce mi się tylko płakać, myślę często czy beze mnie nie byłoby wszystkim łatwiej, okaleczałam się również... Czy to depresja? Czy to początki choroby, boje się poprosić o pomoc?
Ból przywraca mi trudne wspomnienia i uczucia. Co zrobić, by uzyskać ten efekt, ale w zdrowy sposób?
Witam, w tym roku skończę 40 lat, od 7 biorę leki różne, aktualnie axyven + ewentualnie pregabalina, choruje dodatkowo na crohna. Od jakiegoś czasu czasem puszczają mi nerwy w stresujących sytuacjach i zauważyłem, że jak wtedy wołam kota i się z nim bawię tak, żeby mocno mnie drapał to mi pomaga, nawet wtedy przypominam sobie więcej rzeczy, które mnie doprowadzały do bezsilności. Co zrobić, aby coś innego mi takowe przynosiło, bo to pomaga w chwili, kiedy czuję te emocje.
Utrata radości życia i obojętność u 30-latka - jak odzyskać sens życia?

Mam 30 lat i stałem się obojętny praktycznie na wszystko, czuję jakby moje życie traciło powoli sens, to jest coś jakby to był jakiś dziwny sen, z którego muszę się obudzić i nie wiem jak. Kiedyś cieszyłem się z wyjazdów gdziekolwiek, teraz to jak gdzieś pojadę to nie czuję nic, żadnego zadowolenia.

Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Żyję jak zombie - kompletnie nie mam myśli, pustka w głowie, otępienie.
Nie mam myśli w głowie, tylko oczy i nic więcej Z dnia na dzień mózg wyłączony dosłownie, jakby już nie dopuszczał do siebie żadnych myśli. Skończyło się tak, że tym, czym się stresowałem, przejmowałem już się nie przejmuję, a pustka w głowie została. U mnie z myślami jest tak, że nie mam ich stałego przepływu, nie czuje ich w głowie, żeby myśleć muszę na siłę się zmuszać i doszukiwać się ich gdzieś w głębokiej podświadomości, to zupełnie nienaturalne .Czyli zero automatycznych/spontanicznych myśli, czuję się jakbym był bez mózgu, tylko oczy i nic więcej. Pustka powoduje, że człowiek się obawia wszystkiego, czy to załatwiać jakieś sprawy, czy nawet wyjścia do sklepu i kupienia czegokolwiek. Taki strach i niepewność. Odkąd to się zaczęło to żyje jak zombie, chodzę po domu, jem, piję i śpię i tak dzień w dzień to samo. Z powodu niemyślenia nie rozmawiam, prawie nic nie robie!!! Następne dni mijają tak, jak poprzednie. Do tego otępienie, nadmierna senność, potrafię spać po 12-15h. Z tego co pamiętam to moja głowa jest pusta przez całe dnie dosłownie, ogólnie czuję ciszę.Mam to ponad rok już nie wiem co robić
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.