Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie chcę brać przepisanych leków od psychiatry, terapeutka mnie do tego przekonuje. Pomoc od męża odbieram jako atak.

Terapię zaczęłam od stycznia. Moja terapeutka namawiała mnie na wizytę u psychiatry, byłam, dostałam leki na depresję. Nie biorę ich ,na co moja terapeutka powiedziała, że uszanuje moja decyzję , ale całe spotkanie próbowała mnie przekonać o konieczności brania leków. Twierdzi, że bez nich sobie nie poradzę. Czy na pewno? Mi się wydaje, że może dam radę sama...Do tego bardzo mnie wkurzała podczas tej sesji , mówiąc np."czy ma Pani to wypisane na czole"(wiadomo, że nie) i tym podobne rzeczy. Czy to normalne? Jak mogę sobie pomóc, czuje, że coraz bardziej zamykam się na wszystko dookoła, najchętniej bym chciała by wszyscy dali mi święty spokój...Już nawet dzieci dostrzegają, że coś jest nie tak. Mąż próbuje mi pomóc, ale ja często traktuje to jako atak, bądź jestem dla Niego niemiła, mimo że wiem, że chce dobrze...
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry

niestety nikt Pani nie odpowie na pytanie czy “da sobie Pani radę bez leku”; na pewno nie da sobie Pani rady sama - O TYM JESTEM PRZEKONANA I PANI TEŻ, BO CHODZI PANI NA TERAPIĘ. Co do leków warto się szczerze zastanowić, dlaczego ich Pani nie bierze i jakie ma Pani cele w życiu na teraz - nie jestem psychiatrą, ale wiem, że obecnie leki nowej generacji nie uzależniają, psychiatrzy są ostrożni z ich wprowadzaniem, są świadomi, że depresja leczy się dwutorowo, dopasowują leki do osoby, a Pani ma szanse szybciej wyjść z dołka. Niebezpieczne jest to, gdy pacjent sam sobie leki dozuje, szafuje nimi itp. w sumie to bardziej niebezpieczne jest kupowanie byleczego w aptece niż jeden lek bezpośrednio polecony i pod kontrolą lekarza. Tym bardziej, że w tej farmakoterapii chodzi o to, że przez jakiś czas bierze Pani lek i chodzi na terapię, a jak specjaliści i Pani uznacie, że jest na to czas, to schodzi Pani z leku a kontynuuje terapię - czyli pomału wraca Pani do status quo. 

Warto zaufać osobom z Panią pracującym, bo terapeuta widzi czy zadania, które przed Panią stawia, czy rozmowy, które prowadzi idą do przodu czy jednak są bariery, które wymagają farmakoterapii, żeby móc poznawczo przepracować schematy myślowe. Tu też chodzi o Pani poczucie sukcesu. 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Ja bym się zastanowiła tak naprawdę nad głębokim powodem, dlaczego nie chce Pani chociaż spróbować leków przepisanych przez psychiatrę? Czy gdyby chodziło o, np. złamaną nogę to też tak trudno byłoby się zgodzić na założenie gipsu? Oczywiście bez gipsu też można się leczyć, ale może ten przykład zobrazuje jak wówczas ten proces się skomplikuje. Pisze Pani, że izoluje się Pani, odbiera wyciagnięcie pomocnej ręki jako atak (co najprawdopodobniej jest objawem, który lek w połączeniu z terapią będą  w stanie wyciszyć), że w tym wszystkim są również dzieci, które trzeba zabezpieczyć, a nie przedłużać czas w którym one się przyglądają Pani cierpieniu, martwią i nie wiedzą co się dzieje z mamą.

Proszę o tym pomyśleć.

pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czuje pustke i brak emocji, nie mam motywacji i zmagam sie z uzaleznieniem od porno - czy terapia pomoze?
Dzień dobry, co robić jeśli w życiu czuję pustkę, nie potrafię odczuwać emocji? Ostatnio jeden z moich rodziców trafił do szpitala psychiatrycznego a mnie to w żaden sposób nie rusza. Nie odczuwam żadnego stresu z tym związanego, smutku czy czegoś podobnego. Podobnie było z rekrutacją na studia, wynikami matur. Mimo że dostałem się tak gdzie chciałem (a kierunek bardzo oblegany w tym roku) to nie czuję i nie czułem z tego powodu dumy, radości czy czegoś podobnego. Straciłem już resztki motywacji, dyscypliny i chęci do robienia czegokolwiek, nie daję rady nawet brać codziennie prysznica czy umyć zębów. Do tego dochodzi jeszcze uzależnienie od masturbacji i porno (zacząłem oglądać to w wieku 8 lat a mam 18). Czy terapia to jedyne możliwe wyjście, czy może jest coś jeszcze? Czy istnieje jakaś literatura, która choć trochę pomoże zrozumieć mój problem? Pozdrawiam
Jak radzić sobie z lękowym stylem przywiązania i kryzysem w związku

Witam, od 2 lat choruje na depresje i stany lękowe - co za tym idzie, cierpię na lękowy styl przywiązania do mojego narzeczonego. Jesteśmy młodymi ludźmi i w ostatnim czasie czuje, że nasz związek wisi na włosku. Nie umiem sobie z tym poradzić, czuje, że mój facet już mnie nie kocha. Bardzo odczuwam jego oschłość i osłabienie uczuć w moją stronę. Czuje, że bez niego sobie nie poradzę. Czuje, że nie umiem bez niego żyć. Zapisałam się na psychoterapię, lecz termin jest niestety dopiero na wrzesień. Czy może ktoś proszę dać mi jakieś porady? Błagam, już sobie nie daje z tym rady. Czuje, że wykańcza mnie to już psychicznie 😔

Ratownicy z karetki i lekarz rodz. stwierdzili że mam nerwicę i napady lęku. Czym jest ta choroba?
Czesto naduzywalam alkoholu, po dwóch tygodniach niepicia zaczęło mi się kręcić w głowie, robić słabo, ciśnienie szło mocno do góry ,tak jak bym miała stracić zaraz przytomność ,i tak co dzień gdy tylko myślałam o tym żeby mi się nic nie stało, bałam się o swoje życie,ratownicy z karetki i lekarz rodz. stwierdzili że mam nerwicę i napady lęku, teraz przyjmuję, Sympramol 3 razy dziennie od miesiąca, CZYM JEST TA CHOROBA? Ja ciągle myślę że chyba się nie poznali i mam coś w głowie, choć odkąd biorę leki tych zwrotów jest mniej
Jak radzić sobie z sezonowymi zaburzeniami nastroju zimą? Terapia światłem, dieta i inne strategie
Zauważyłam, że każda zima przynosi ze sobą nie tylko chłód i krótsze dni, ale także pewne zmiany w moim samopoczuciu. Czuję, że sezonowe zaburzenia nastroju, o których tyle czytałam, stają się moim rzeczywistym problemem. Z każdym dniem coraz trudniej mi wstać rano z łóżka, a wieczorami czuję się przytłoczona i przygnębiona bez wyraźnego powodu. Wpływa to na moje codzienne funkcjonowanie i relacje z bliskimi. Zastanawiam się, jak skutecznie radzić sobie z tym stanem. Czy terapia światłem może być pomocna w przypadku takich zaburzeń nastroju? Jakie inne metody mogłyby przynieść ulgę podczas tych długich, zimowych miesięcy? Czy istnieją techniki terapeutyczne, które pomogłyby mi lepiej zarządzać moim nastrojem w tym okresie? Zastanawiam się, czy powinnam rozważyć suplementację witaminą D lub inne zmiany w diecie. Bardzo chciałabym otrzymać wskazówki, które pozwolą mi przetrwać zimę w lepszej formie psychicznej. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie dotyczące terapii lub innych strategii, które mogą pomóc w walce z tymi sezonowymi zaburzeniami nastroju.
TW: Samobójstwo - Pomoc w kryzysie - próby samobójcze, pobyt w szpitalu psychiatrycznym, jak znaleźć wsparcie?

TW: Samobójstwo

 

Proszę o pomoc, bo nie chce już żyć.

Wiele razy próbowałem popełnić samobójstwo, lecz niestety za każdym razem wracam. Czy przez cięcie żył, czy przez tabletki, nie mogę odejść. Byłem 2 psychiatryku, nic mi nie pomogło.

zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.