Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje

Kj

Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje. Na palcach mogłabym policzyc dni kiedy ostatnio było super. 3 dzieci i brak odwagi na odejście.. mąż jest nerwowy ale nie bije. Wyżywa się na innych rzeczach. Boli to. Dzieci przeżywają a ja razem z nimi On nie chce terapii. Nie chce nawet badań zrobić ogólnych. Jestem wykończona psychicznie. Nie daje już rady...

Kj,

Widzę, że Pani mierzy się z ważną decyzją, która będzie miała wpływ nie tylko na Pani życie, ale również na pozostałych członków rodziny. Pani opisuje, że mąż ma trudność z radzeniem sobie z emocjami, rozładowuje się na rzeczach i w Pani wzbiera niezgoda na to, aby dalej ta sytuacja tak wyglądała. Pani jest jakoś bardziej przy dzieciach i przy tym jak one odbierają i przeżywają tą sytuację. Decyzja o rozstaniu - separacji czy rozwodzie należy do jednej z bardziej stresujących sytuacji. To, że Pani opada z sił, jest wykończona wydaje się naturalne w tych warunkach. Pojawia się odczucie nie dawania sobie rady i chęć poszukania wsparcia, pomocy dla siebie i rodziny w tym czasie - to jest na pewno dobrym tropem. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Kłótnie w związku na odległość przez odmienne poglądy na seks i wychowanie dzieci – czy da się rozmawiać bez konfliktów?
Jestem od ponad roku z partnerka w zwiazku na odleglosc - przyjechalem na 3 tygodnie. W ostatni wieczor kiedy chcialem go milo spedzic usiedlismy z lampka wina przed filmem. W filmie pojawil sie watek gdzie z kobieta zrywa mezczyzna, ona na drugi dzien poznaje na imprezie innego uprawia z nim seks a kilka dni pozniej w zwiazku z pewnymi okoliczbosciami ona znajduje sie za nakazem sadu u nowego partnera z ktorym probuje sie rozwiesc (tej pierwszej nocy wzieli slub pod wplywem alkoholu). I oburza ja ze musi sie polozyc na poscieli ktora pachnie tym nowym mezczyzna. Ja sarkastycznie powiedzialem, ze szybko sie pogodzila z rozstaniem i ze to lekka hipokryzja chwile temu uprawiala seks z kims obcym a teraz ze wzgledow higieny nie chce dotknac poscieli… mam troche “malo nowoczesne” podejscie do spraw intymnych i podchodze do takich przygod raczej krytycznie. Ale powiedzialem to raczej majac na celu zart. Moja partnerka sie oburzyla, ze to sprawa tej kobiety i, ze moze robic co chce… wywiazala sie wlasciwie z tego blachego powodu mala klotnia… moja partnerka zawolala dzieci swoje na dol i jakas godzine spedzilismy z nimi kiedy ja chcialem jeszcze sie na nacieszyc przed wyjazdem. W nocy nie bylo juz czulosci rano wlasciwie tez a zawsze mielismy chociaz seks. Moj przyjaciel stwierdzil, ze ja niepotrzebnie dotykam tematow ktore sa dla niej drazliwe. Problem polega na tym, ze ja chcialbym na spokojnie otwarcie moc wyrazac swoja opinie i nie znowze klotni. Jest kilka takich tematow chocby podejscie do dzieci, finansow gdzie namy odmienne zdanie ja chcialbym to omawiac merytorycznie ale to powoduje jedynie bardzo silne negatywne emocje u niej i sie klocimy… tego wieczoru odsunela sie ode mnie i poczulem mocna zlosc ze w ostatni dzien dorosli ludzie tak psuja czas. Czy na prawde w zwiazkach musi byc jakas taktyka “o tym nie rozmawiamy, o tamtym tez bo ona sie denerwuje”. Czy ja chce za duzo? A moze chce czegos co nie istnieje? Chce czuc swobode.. a teraz czuje mocny dystans zawod i zal ze tak sie stalo… ale na dodatek po slowach kolegi czuje, ze jestem jakims idealista, i nigdy sobie z moim charakterem raczej nie uloze zwiazku bez klotni, a znam takie w ktorych konflikt praktycznie nie istnieje - wierze w to i chce zeby tak bylo i tylko wtedy widze sens w zwiazku…
5 odpowiedzi
Jak zachęcić partnera do zaprzestania picia i podjęcia leczenia
Dzień dobry, w jaki sposób mam zachęcić partnera do zaprzestania picia i rozpoczęcia leczenia
5 odpowiedzi
Jak zacząć terapię po 30. roku życia, gdy mieszkam z toksyczną rodziną i boję się zmian?
Dzień dobry. Nie byłam nigdy na terapii u psychologa i nie mam pojęcia jak zacząć. Mam ponad 30 lat, wróciłam po studiach do domu rodzinnego, do małej miejscowości, w której nie mam znajomych ani żadnych źródeł wzmacniania śmiałości, pewności siebie, czegoś własnego, tozsamosci, podmiotowosci I "mnie jako mnie", a nie corki rodziny, gdzie jedyne co innych interesuje to "rodzice zdrowi? A jak córka domu sprawuje się przy przetworach?" Dodatkowo, w domu niekiedy występują na mnie toksyczne modele jak za dziecka, czyli dominacja jak nad 12latkiem co znowu chodzi do szkoły, ale oczekiwanie odpowiedzialności najlepiej za wszytskich w domu i ich nastroje to jest jak od koniecznie dojrzałej 40latki. Jestem w układzie funkcyjnym i chyba po to miałam być wyksztalcona, żeby było mnie czym osaczac i wywierać presję. Chcę zmian. Zmiany miasta najlepiej na to gdzie studiowałam. Ale się boję i nie potrafię i nie mam skąd zaczerpac dobrego ku temu. I proszę z z góry nie mówić "powinnam przyjść na terapie", bo mogę to tylko pisać bo mi łatwiej niż mowic i się zacinać co chwila z nerwów. Dziękuję z góry za przeczytanie. Pozdrawiam ❤️
10 odpowiedzi
Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka.
Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka. Nie odstępuje mnie na krok. Jak spędzam czas z chłopakiem, to mój brat jest ciągle blisko. Ciągle mnie całuje albo przytula. Nie rozumie, że chcę spędzić kilka chwil tylko z chłopakiem. Próbowałam z nim o tym rozmawiać i tłumaczyć, ale nic do niego nie dociera. Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Wysłać go do psychologa?
1 odpowiedź
Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego
Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.
1 odpowiedź
Mąż wpychający dziecko z pierwszego małżeństwa w nasze życie - separacja i problemy
Moja sytuacja jest dość skomplikowana - mam męża, z którym jesteśmy obecnie w separacji. Jestem jego drugą żoną, mamy kilkumiesięcznego syna, mąż ma również dziecko z pierwszego małżeństwa. Rozpad naszego małżeństwa jest spowodowany tym, że mąż od początku "na siłę" wpychał w każdą sferę naszego życia swoje dziecko z pierwszego małżeństwa, mimo, że nawet z nami nie mieszka tylko ze swoją matką. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji i wymuszeń ze strony męża co spowodowało, że musiałam się wyprowadzić z maluchem. Mąż odwiedza czasami syna, ale od kilku wizyt zaczął nawet czytając dziecku bajkę zmieniać imiona postaci na imię swojego starszego dziecka. Kiedy zwróciłam mu na to uwagę - obraził się i wyszedł. Ogólnie podczas spotkań ignoruje mnie zupełnie, nawet się ze mną nie wita, traktuje jak powietrze albo "zło konieczne". Nie rozumiem w ogóle jego postawy - dlaczego nawet te kilka godzin tygodniowo nie potrafi poświęcić na 100 procent naszemu dziecku, tylko nawet teraz musi ciągle "wciskać" tamto dziecko?
5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.