Pani Nadio, spróbuje nazwać to co się może z Panią dziać. Mamy tu doczynienia z takim samonapędzającym się kołem reakcji : MYŚL - np. „Tyję = jestem gorsza”, „Pusty żołądek znaczy, że mam kontrolę”. Takie myśli wywołują określone emocje np. emocje np. lęk, wstyd, ulga, duma. Z kolei te uczucia wywołują konkretne doznania w ciele np. głód, zmęczenie, zawroty głowy, ale i lekkość czy spadek wagi. Wywołuje to określone zachowania np. głodówki, unikanie posiłków, ćwiczenia, prysznic zamiast jedzenia.
Sama głodówka daje bardzo silne wzmocnienie tzn. jej efektem jest : mniejsza waga, komplementy, poczucie kontroli, "czystość", "życie na prawdę" .
Następnie "przytycie 20 kg" jest interpretowane jako : "straciłam to co miałam", "zawiodłam".
No i na koniec nawrót myśli o głodówce. Pojawia się tęsknota nie tyle za zdrowiem, co za stanem emocjonalno-psychicznym, który wtedy Pani towarzyszył.
Patrząc na samom myśl : 'znowu nie będę nic jeść" - myśl: będę miała kontrolę, jak nic nie jem nie ma wyborów i jest to prostsze. zero wyborów i zero kompromisów. Może temu pomysłowi towarzyszyć uczucie ulgi, ekscytacji, poczucia mocy. Efektem będzie szybki spadek wagi, komplementy i wzmocnienie tego schematu działania. To schemat wszystko albo nic bardzo częsty w zaburzeniach odżywiania.
Co można z tym schematem zrobić:
1. Zamiast „Tęsknię za uczuciem pustego żołądka, bo wtedy byłam lepsza” proszę spróbować restrukturyzacji poznawczej : „To, że tęsknię za pustym żołądkiem, jest objawem mojego problemu z odżywianiem, a nie dowodem, że głodówka jest dobrym rozwiązaniem.”
2. Można też zastosować trzy kroki : Widzę tę myśl. Rozumiem, skąd się bierze. Nie muszę za nią iść.
3. Może też Pani zastanowić się co powiedziałaby Pani swojej przyjaciółce w takiej sytuacji. Czy byłoby to :'Super, nic nie jedz, to świetny pomysł"
Tyle zarysu w kwestii myślenia. Pozostaje praca behawioralna. Ponieważ to jest temat, który wymaga wsparcia specjalisty, najlepiej udać się do terapeuty. Trzymam kciuki.