
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Mam problem z...
Mam problem z komunikacją z partnerem, nie potrafię rozmawiać, słuchać.
Anonimowo
Iga Borkowska
Dzień dobry,
Po tym, co piszesz, widać, że zależy Ci na relacji z partnerem, starasz się go zrozumieć, ale automatyczne zachowania w rozmowie, utrudniają Wam stworzenie poczucia bliskości i zrozumienia. To, co może być pomocne, co może rozwinąć umiejętności nie tylko komunikacyjne, ale związane z budowaniem poczucia bezpieczeństwa w związku, to wszelkiego typu warsztaty dla par, konsultacje dla par, a zacząć możesz od książki “Siedem rozmów wzmacniających związek” Sue Johnson -pokazuje w niej pułapki, w jakie wpadamy w parze, daje bardzo dużo wskazówek, jak z nich wyjść.
Pozdrawiam serdecznie,
Iga Borkowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Szentak
Dzień dobry,
czasem druga osoba potrzebuje wysłuchania i dania jej poczucia, że rozumie się, co ona przeżywa. Nie musimy być ratownikami naszych bliskich. Wyobrażam sobie, że to, że bliska osoba zwraca się ze swoimi przeżyciami, dylematami do nas może stać się przytłaczające i chciałoby się dać jakąś radę, żeby partner rozwiązał swój problem na dobre. Tylko, że to może nie być rozwiązanie dla partnera. Możemy dać informację partnerowi, że czujemy się przytłoczeni jego sprawami, nie jesteśmy w stanie go zaspokoić. Wówczas dobrym rozwiązaniem może okazać się zwrócenie się partnera do specjalisty, psychoterapeuty. Można także pójść wspólnie i porozmawiać o Waszej relacji, żeby stała się bardziej satysfakcjonująca.
Pozdrawiam
Anna Szentak
psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam. Nie wiem, jak zacząć, nie wiem, po co to pisze, ale muszę komuś obcemu się wyżalić. Jestem tak psychicznie zmęczenia tym życiem tą wegetacją, samotnością. Nie mam przyjaciół, chłopaka, nigdy nie będę mieć dzieci. Mieszkam w domu, w którym nie ma rodzinnej atmosfery. Czuję się taka samotna.
Nie wiem, ile dam rady nieść jeszcze ten krzyż. Czuję, że dzieje się ze mną coraz gorzej. Nie potrafię się podnieść z tej rozpaczy, coraz trudniej jest mi udawać przed bliskimi, że wszystko jest ok. Zdarzają się mi sytuacje, że sprawiam sobie ból fizyczny, żeby na chwilę zapomnieć. Chciałabym móc w końcu szczęśliwa, wyjść z tego doła, ale nie potrafię. Nie wierzę, że spotka mnie coś dobrego, że zmieni się moje życie. Coraz bardziej ogarnia mnie strach i rozpacz. Proszę, powiedzcie, że kiedyś będzie lepiej. Dziękuję.
Witam,
Mój problem polega na tym, iż jako 19-latka rozstałam się z chłopakiem (20-latek) na rok. Po roku do siebie wróciliśmy.
On miał dwie partnerki seksualne, ja żadnego innego partnera. Przeszkadzało mi to, ale chciałam z nim być. Dziś jako 36-latka mam z tym ogromny problem, który pojawił się, kiedy w łóżku przestało się układać. Zaczęłam zadawać pytania szczegółowe na temat tamtych dziewczyn. Dziś (rok od początku rozmów o jego przeszłości) prawie się rozstajemy. Bardzo chcę z nim być, mamy dzieci, ale nie umiem znieść myśli, że miał inne, inne pragnął, ja nikogo. Tak szybko mnie zastąpił....i wiem, że to było 18 lat temu, ale nie umiem sobie z tym poradzić i niszczę to małżeństwo. Czasem żałuję, że wtedy mając wiedzę, że miał inne, do niego wróciłam. Zdaje sobie sprawę, że był sam, układał jakoś życie....ale ja nie miałam nikogo....i to chyba boli najmocniej. Nie umiem z nim już normalnie funkcjonować, bo ciągle widzę go z nimi.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
