Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Niechęć do czegokolwiek przed pracą

Konrad

Niechęć do czegokolwiek przed praca na sama myśl o wyjściu do pracy czasami aż do myśli, że może w drodze do pracy skręcę kostkę i będzie wolne, ogólnie to nawet po części lubię tę robotę, ale sam fakt pójścia do niej odbiera mi wszelakie chceci do wszystkiego, a sprawa nr 2 ogólnie nauczyłem się mieć na wszystko wyjebane, ale w sytuacji jak ca usiłuje zrobić a średnio idzie raz jestem oazą spokoju, a raz dostaje kurwicy wyjścia z siebie aż wszystko wokoło lata.

Dzień dobry,

czy w innych sferach życia dzieje się u Pana coś trudniejszego? Być może jakaś trudność rzutuje na Pańskie samopoczucie. Czy jest coś, czego się Pan obawia podczas pracy? Jak się Pan czuje, gdy już będzie w domu po dniu pracy? Czy może być tak, że po pracy lub podczas, odczuwa Pan nieprzyjemne czy przytłaczające emocje, uczucia? 

Interesuje mnie również kolejne zdanie o nauczeniu się “olewania wszystkiego”. Z czego wyniknęła Pańska potrzeba nauki tego stanu? 

Zachęcam do konsultacji z psychologiem, byście mogli się przyjrzeć temu bliżej, jak i Pańskiej samoocenie podczas tych trudnych chwil, które skutkują złością. Tymczasem zachęcam do spojrzenia na artykuł: https://twojpsycholog.pl/blog/zarzadzanie-gniewem-jak-nauka-kontroli-emocji-moze-przyniesc-spokoj 

Pozdrawiam ciepło

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

z tego co Pan pisze i jak Pan pisze wydaje mi się, że odczuwa Pan zniechęcenie, ale i złość. Oczywiście zachęcam do rozmowy ze specjalistą, ale też do spojrzenia na siebie, swoją sytuację i odpowiedzi na pytania; co się stało, że tak myślę i czuję, czy ten stan “olewania” dotyczy tylko pracy czy innych sfer życia, co robię czy mogę zrobić żeby czuć się inaczej, jak chcę się czuć.

Życzę wszystkiego dobrego

pozdrawiam

Zobacz podobne

Nie mogę znaleźć pracy po studiach z psychologii - lęk, brak odzewu na CV i obawy o pochodzenie
Cześć, piszę tutaj, bo chciałabym uzyskać rady od osób pracujących w branży psychologicznej :)I chyba również zwyczajnego wsparcia. W lipcu obroniłam pracę magisterską z psychologii, lecz nie udało mi się jeszcze znaleźć pracy, co budzi pewne obawy. W trakcie studiów brałam udział w różnych praktykach: w DPS-ie, na oddziale psychiatrii, w przedszkolu oraz w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Zrobiłam również w trakcie studiów przygotowanie pedagogiczne, myśląc, że ułatwi mi to znalezienie pracy od razu po studiach. Dodam, że ukończyłam znaną państwową uczelnię w Krakowie. Codziennie wysyłam CV, ale niestety nie ma żadnego odzewu. Obawiam się, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego moje szanse na znalezienie pracy w oświacie maleją. Dodam, że pochodzę z innego kraju i zaczynam się zastanawiać, czy nie jest to przyczyną braku odzewu. Studiowałam po polsku i posługuję się językiem polskim płynnie, więc może te myśli są spowodowane sytuacją polityczną...
8 odpowiedzi
Oszustwo zleceniodawcy doprowadziło mnie do załamania nerwowego i myśli samobójczych

Oszukał mnie zleceniodawca. Jego oszustwo doprowadziło mnie do biedy, załamania nerwowego, myśli samobójczych, konieczności brania leków. Nie wiem, co zrobić, aby wyrównać tę sprawiedliwość, aby załagodzić moje poczucie krzywdy, smutek, ból? On sobie żyje w bogactwie, ja głoduję. 

Nie mogę nic zrobić, bo to była umowa zlecenie i Kodeks Pracy nie obowiązuje. Może ostrzec przed nim ludzi na różnych grupach na Facebooku, powiedzieć prawdę o nim jego klientom? 

Po pierwsze, w ogłoszeniu napisane było, że widełki wynagrodzenia wynoszą miesięcznie 4-40 tys. zł (!). 

W rzeczywistości jednak z ok. 10 osób, które przeszły rekrutację w okresie wakacyjnym, większość zarobiła 0 przez 1-3 miesiące, a pojedyncze osoby kwoty max. 1500 zł na miesiąc. 

Właściciel firmy stwierdził również, że "płaci pieniądze na marketing, który jest nam potrzebny, a bez nas byłoby mu znacznie łatwiej". Wg mnie dużo mówi o podejściu szefa do pracowników. Jak można otwierać biznes, jeśli dla kogoś pieniądze wydane na maila pracownika (50 zł miesięcznie), na projekt strony internetowej i domenę, to obciążający wydatek? 

Jak taka osoba chce prowadzić biznes? Firma nie posiada siedziby, pracownicy pracowali z domu lub spotykali się w ... kawiarni. W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej otrzymałam pytanie, ile chcę zarabiać i gdy podałam kwotę 4/5 tys. netto, zostałam wyśmiana, bo właściciel "jest w szoku, że osoba po moich studiach tyle zarabia w moim mieście". Powiedział, że u niego będę zarabiać 20 tys. po 2 latach i to jest jak najbardziej realistyczna kwota!!! Właściciel firmy wyśmiewa osoby o niskich /przeciętnych w naszym kraju zarobkach, podczas gdy u niego najczęściej zarabia się 0. Kim trzeba być, aby oszukiwać ludzi do tego stopnia, że będzie się zarabia 40 tys. zł, a zarabia się 0? Trzeba być człowiekiem bez sumienia? Jak można tak traktować ludzi? Kim trzeba być?

3 odpowiedzi
Brak koncentracji i trudność z rozpoczęciem zadań, czy to ADHD u dorosłych?
Dzień dobry. Od dłuższego czasu zauważam u siebie całkowity brak koncentracji na jednym zadaniu, nawet jeśli to coś bardzo pilnego. Przykład z dziś: w pracy muszę dosłać dokumenty, wiem, że mam ograniczony czas, stresuję się, bo mogę nie zdążyć… a mimo to zamiast to zrobić, patrzę się w ścianę, przewijam telefon albo krążę po biurze. Mam pełną świadomość, że odkładam to na ostatnią chwilę, że to mi szkodzi, że zaraz będę mieć problem — i nic. Jakby mózg stawał dęba. Podobnie jest z rzeczami domowymi. Planuję posprzątać, mam nawet energię i motywację a ostatecznie siadam i tego nie robię. Cały czas o tym myślę, czuję napięcie, a mimo to nie potrafię zacząć. Potrafię tak siedzieć godzinę, dwie, z narastającym stresem i poczuciem winy. Często czuję, że moje zadania są „za duże”, nawet jeśli obiektywnie nie są skomplikowane. Kiedy już zacznę, to zwykle idzie mi całkiem sprawnie, problem leży w samym rozpoczęciu. Zaczynam się zastanawiać, czy to może być kwestia przeciążenia, lęku, depresji, a może ADHD u dorosłych (czytałem/am, że objawia się m.in. taką trudnością w inicjowaniu zadań). Czy to po prostu lenistwo? Widzę, że inni siadają, robią coś w 10 minut i mają z głowy. U mnie te 10 minut potrafi się zamienić w kilka godzin napięcia i wewnętrznych wyrzutów
3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie w sytuacji niemożności rezygnacji ze studiów, ale jednoczesną potrzebą odejścia z pracy, która te studia finansuje?
Dobry wieczór! Mam 24 lata, pracuję i studiuję zaocznie. Moim problemem jest praca. Zaczęłam pracować w lutym tego roku i w zasadzie jest to moja pierwsza praca na umowę. W zasadzie to, od początku nie było łatwo, ponieważ nic nie zostało wytłumaczone mi, co i jak należy robić, do wszystkiego musiałam dochodzić samodzielnie, gdzie do dziś tak naprawdę nie rozumiem, nie mam pewności co do wykonywanych obowiązków. Atmosfera jest napięta, co dodatkowo utrudnia pracę. Zadania nie są rozdzielane równomiernie- część pracowników ma ich ponad stan, a część prawie w ogóle. Pozostali pracownicy i kierownictwo jest pozornie miłe, nie mam zaufania. Nie czuję się dobrze idąc tam każdego dnia, wręcz przeciwnie - czuję wielką niechęć. Zaobserwowałam także spadek formy od czasu zatrudnienia tam. Dodatkowo podjęłam w tym roku w październiku studia zaoczne, w innym mieście, co wiąże się z dodatkowymi wydatkami i mniejszą ilością czasu. Chciałabym zmienić przede wszystkim pracę i środowisko, ale co ze studiami? Bo wraz z utratą środków do życia, będę zmuszona zrezygnować z nauki i pozostać w domu rodzinnym, a taka opcja nie wchodzi w grę. Co zatem zrobić? Jak zaradzić tej sytuacji?
1 odpowiedź
Niejasne zachowanie między wykładowcą i panią dziekan wobec mnie - jak to zrozumieć?

Dzień dobry, kilka dni temu przypomniała mi się sytuacja, w której zostałam skrytykowana przez wykładowcę za to, że napisałam prośbę o pomoc przy zrozumieniu jednej sytuacji dotyczącej tego wykładowcy. Dodam, że tej osobie też opisałam problem. Sytuacja dotyczyła tego, że ten wykładowca, mimo że uważał, iż prace dwóch koleżanek są gorsze, podwyższył im oceny z 4 na 4,5. Na konsultacjach skrytykował mnie za to, że napisałam prośbę o pomoc do pełnomocnika ds. studentów, mówiąc, że zostawia to bez komentarza, a próba wyjaśnienia, dlaczego podwyższył oceny, skończyła się tym, że powiedział, że koleżanki bardziej się napracowały, bo robiły ankietę i musiały wyjść do ludzi, a ja robiłam analizę desk research. Sytuacja miała miejsce ponad rok temu. Dodam że po tej sytuacji pojawił sie dystans z mojej strony. Pani dziekan mogła do mnie podejść i o coś zapytać, natomiast na odwrót nie było szans. Zaraz po konsultacji w 4 semestrze usłyszałam od niej słowa " jak będzie mieć pani problem, może pani pisać." Ja chciałam spokoju i zrozumienia. Dlaczego tak się stało i jak to rozumieć?

2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z poczuciem żalu i smutku związanego z wyborem domu?
Od około roku czuję narastający smutek i żal związany z domem, który wybudowałem. Miał być spełnieniem marzeń i miejscem odpoczynku dla mojej rodziny, a stał się głównym źródłem mojego cierpienia. Najbardziej bolą mnie: ukształtowanie terenu, brak prywatności oraz poczucie, że podjąłem złą decyzję, której nie da się łatwo odwrócić. Kiedy myślę o domu, często chce mi się płakać. Mam ogromne wyrzuty sumienia i żałuję tej decyzji. Od pewnego czasu nie odczuwam radości z rzeczy, które wcześniej były dla mnie ważne. Nie mam siły, trudno mi się zmobilizować do pracy wokół domu, a weekendy i urlopy są szczególnie ciężkie, ponieważ wtedy najwięcej myślę o tym wszystkim. Czasami cieszę się, że kończy się weekend i zaczyna praca, bo wtedy łatwiej odwrócić uwagę. Kilka miesięcy po odstawieniu Asertinu czułem się dobrze, ale od czerwca mój nastrój ponownie wyraźnie się pogorszył. Mam wrażenie, że cały czas rozpamiętuję ten sam temat i nie potrafię się od niego uwolnić. Chciałbym zrozumieć: - czy to jest nawrót depresji, czy głównie reakcja na sytuację życiową, - dlaczego żal związany z domem jest tak silny, - jak odzyskać spokój i zacząć znowu normalnie funkcjonować, - jak odróżnić rzeczywisty problem od sposobu, w jaki wpływa na mnie obecny stan psychiczny. Bardzo chciałbym znowu czuć nadzieję i umieć podejmować decyzje bez ciągłego poczucia winy i rozpaczy.
8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.