
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- OCD - myśli...
OCD - myśli natrętne dotyczące zabójstwa, wysoki lęk. Nie umiem sobie poradzić.
TwójPsycholog
Cześć Patryku,
na wstępnie pogratuluję udania się do psychiatry - to bardzo duży i ważny krok. No i pozytywne rzeczy, które się u Ciebie zadziały - odstawienie alkoholu, sport, cele i marzenia, a także ogromny wzrost samoświadomości, to tak gigantyczne kroki do przodu, że mam nadzieję, że jesteś z siebie niesamowicie dumny!
Opisane trudności wskazują na OCD, czyli to, co zdiagnozował psychiatra - zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, które są rodzajem zaburzeń lękowych. OCD charakteryzuje się właśnie takimi intruzywnymi, bardzo silnymi myślami połączonymi z lękiem przed nimi. Myśli o zabójstwie, o lęku przed pedofilią, pomimo braku takiego rzeczywistego zaburzenia, ruminacje wokół opętania, krzywdy itp. są częste w OCD. Myśli nakręcają się przez lęk przed tymi myślami, na zasadzie “jak mogę tak myśleć/ boję się, że tak myślę” - tworzy się koło zamknięte. Z tego, co opisujesz, wybierasz i tworzysz raczej adaptacyjne, zdrowsze formy radzenia sobie, czyli rozmowy z dziewczyną, uświadamianie się w tym, że myśli nie muszą być prawdą, modlitwa - to jest super. Zachęcam do podjęcia psychoterapii, ponieważ jest ona bardzo ważna w leczeniu OCD, razem z farmakoterapią. Pomoże Ci z radzeniem sobie z intruzywnymi myślami w jeszcze bardziej adaptacyjne i stałe sposoby. Z twoją wiedzą i samoświadomością wierzę, że psychoterapia będzie świetnym kolejnym krokiem i będzie Ci się dobrze na niej pracować.
Jeśli chodzi o sytuację z napadem lęku ("atakiem paniki") - też warto byś wspomniał o tym psychiatrze na kolejnej wizycie (oraz, jeśli się zdecydujesz, psychoterapeucie_tce). Tak samo o bólach, ponieważ wydają się być objawem lęku, który wzrasta, gdy pojawiają się trudne myśli.
No i przede wszystkim - nie przegrywasz. OCD to nie coś, przeciwko czemu musisz walczyć i wygrywać. Lepiej podejść z akceptacją zaburzenia - ok, zmagam się z zaburzeniem lękowym, które objawia się bardzo trudnymi ruminacjami oraz kompulsjami. Ono sobie jest, czasem tak działa układ nerwowy. Mimo wszystko, ja wypracowuję narzędzia, dzięki którym radzę sobie i pozwalam sobie lepiej funkcjonować. Jeśli czasem się nie udaje - jestem człowiekiem, a układ nerwowy jest w ciągłym ruchu i działaniu, więc to zupełnie naturalne i nie znaczy, że przegrałem z zaburzeniem. Raczej współpracuję z nim i czasem schodzi to w trudniejszą stronę. Jednak wracam, a po każdym trudniejszym doświadczeniu jestem wyżej o wiedzę, dotyczącą tego, nad czym jeszcze sobie popracuję i na co warto zwrócić uwagę.
Myśli intruzywne, OCD to nie Ty - nie jesteśmy myślami, ani naszymi lękami. Myśli przepływają jak chmury deszczowe- nadchodzą, w pewnym momencie są najgłośniejsze, spada deszcz, a po czasie (krótszym/ dłuższym) mijają. Dosłownie żadna chmura nie jest stała :) Dlatego nawet, jeśli pojawiają się bardzo ciężkie myśli, podejdź właśnie z akceptacją i takim poczuciem, że OCD po prostu sobie jest, pojawia się i znika, a Ty we własnym tempie sobie nad tym towarzyszem pracujesz :)
Trzymam kciuki

Zobacz podobne
Dzień dobry,
jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed kontaktem z ludźmi? Jestem osobą zamkniętą w sobie i nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi. Bardzo się stresuje, gdy mam z kimś porozmawiać paraliżuje mnie lęk. Często jest tak, że mam taką blokadę, że nie wiem co powiedzieć. Czuję lęk, że powiem coś nie tak i z reguły tak się dzieje, wtedy przychodzą myśli, że jestem beznadziejna. Myślałam o tym, żeby pójść na terapię, ale wtedy jest dokładnie tak samo, gdy myślę o tym, żeby się zapisać, paraliżuje mnie taki lęk, że nie jestem w stanie nic zrobić i odpuszczam. Jest mi ciężko tak normalnie rozmawiać z ludźmi, a co dopiero rozmawiać o moich problemach.
Nie wiem, co mam robić jak to przezwyciężyć.

