Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pomóc 30-letniemu synowi z nerwicą natręctw i pogorszeniem stanu mimo zmiany leków?

Dzień dobry jestem mamą 30 letniego syna który zmaga się z nerwica natrectw od 15 lat Od trzech lat ma zmienione leki na duleksytyna 90 mg i ketipinor 50mg w tym roku nastąpiło pogorszenie stanu niechęć,brak sił ,ciągle zmęczenie brak sensu życia Mimo zwiększonej dawki ketipinor 75 mg stan ten się pogorszył Nie wiem co mam robić w tym przypadku wizyta u psychiatry dopiero w sierpniu
User Forum

Strapiona stokrotka

1 miesiąc temu
Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Dzień dobry. Proszę zapytać psychiatrę o zasadność skierowania na oddział psychiatryczny. Leczenie farmakologiczne jest często niewystarczające. W tej sytuacji warto połączyć farmakoterapię z psychoterapią.

Większość psychiatrów nie poprzestaje już na lekach i jednak zaleca psychoterapię. Pozdrawiam serdecznie.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adriana Kanoś

Adriana Kanoś

Nie czekałabym do sierpnia. Proszę spróbować kilku rzeczy: zadzwonić do psychiatry z informacją, że stan się pogorszył i zapytać o wcześniejszy termin lub konsultację telefoniczną, zgłosić się na izbę przyjęć psychiatryczną jeśli syn mówi o braku sensu życia w sposób, który panią niepokoi, sprawdzić czy przychodnia ma możliwość wizyty interwencyjnej.

1 miesiąc temu
Magdalena Ratajczyk

Magdalena Ratajczyk

Dzień dobry,

Nerwica natręctw wymaga psychoterapii i niestety może prowadzić do depresji. Warto namówić syna na podjęcie pracy nad sobą. Być może na początku pomocny byłby oddział psychiatryczny, gdzie pacjent otrzymuje intensywną pomoc. W takim przypadku należałoby udać się np. na SOR psychiatryczny lub uzyskać skierowanie od lekarza psychiatry, który powinien podpowiedzieć jak z niego skorzystać. Syn jest osobą dorosłą, dlatego to on będzie musiał zgłosić się po wsparcie. Pani, jako osoba bliska, może wspierać syna w podjęciu leczenia oraz poszukać pomocy dla siebie, również w telefonach zaufania/interwencji kryzysowej, które mogą podpowiedzieć gdzie dokładnie udać się po pomoc. 

Pozdrawiam serdecznie

1 miesiąc temu
Agata Radecka

Agata Radecka

Pisze Pani o leczeniu farmakologicznym. Warto połączyć zarówno leczenie farmakologiczne jak i psychoterapię. Same leki mogą wyciszyć objawy ale nie dają rozumienia objawów ani nie uczą radzenia sobie z nimi. 

Pozdrawiam, Agata Radecka

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Bardzo przykro mi czytać, że stan psychiczny Pani syna tak wyraźnie się pogorszył. Musi być Pani z tym naprawdę ciężko. Na ten moment niepokojące są zwłaszcza: brak sił, utrata sensu życia, wycofanie i nasilone zmęczenie. Przy wieloletniej nerwicy natręctw takie objawy mogą wskazywać na depresję w przebiegu zaburzeń obsesyjno - kompulsywnych albo na to, że obecne leczenie przestało być wystarczające. Uważam, że nie warto czekać do sierpnia, jeśli stan nadal się pogarsza. W takiej sytuacji dobrze byłoby spróbować przyspieszyć wizytę u psychiatry albo poszukać konsultacji w innym miejscu (np. w Centrum zdrowia psychicznego). Bardzo ważne jest to, czy syn mówi o braku sensu życia w kontekście rezygnacji i zmęczenia, czy pojawiają się też aktywne myśli samobójcze (ma pomysł, jak kiedy i w jaki sposób zrobić sobie krzywdę), wtedy pomoc powinna być pilna (zgłoszenie na SOR psychiatryczny). Warto też zwrócić uwagę, jak syn funkcjonuje na co dzień: czy je, śpi, wychodzi z domu, ma kontakt z ludźmi. Czasem przy silnym pogorszeniu sama zmiana dawki leku nie wystarcza i potrzebna jest ponowna ocena leczenia oraz szersze wsparcie psychoterapeutyczne (psychoterapia poznawczo - behawioralna).
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Przy takim opisie nie czekałbym spokojnie do sierpnia. Jeśli syn mówi o braku sensu życia, ma wyraźne pogorszenie, brak sił, niechęć, ciągłe zmęczenie i dotychczasowe leczenie nie pomaga albo po zmianie dawki jest gorzej, to wymaga wcześniejszego kontaktu z lekarzem.

 

Najważniejsze pytanie brzmi: czy syn ma myśli samobójcze, plan, zamiar zrobienia sobie krzywdy albo poczucie, że nie jest bezpieczny sam ze sobą. Warto zapytać go o to wprost, spokojnie, bez paniki: „Czy masz myśli, żeby zrobić sobie krzywdę albo odebrać sobie życie?”. Takie pytanie nie „podsuwa pomysłu”, tylko pomaga ocenić zagrożenie.

Jeśli odpowie, że tak, albo jeśli Pani widzi, że jego stan jest bardzo zły, proszę nie czekać na sierpień. Wtedy trzeba skorzystać z pomocy pilnej: 112, SOR, izba przyjęć psychiatryczna albo najbliższy szpital psychiatryczny. W nagłych sytuacjach można zgłosić się do szpitala psychiatrycznego bez skierowania.

 

Jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia, i tak warto działać szybciej: zadzwonić do lekarza prowadzącego i powiedzieć, że nastąpiło pogorszenie oraz pojawił się brak sensu życia; poprosić o wcześniejszy termin, listę rezerwową albo konsultację telefoniczną. Można też poszukać innego psychiatry na pilną konsultację, zgłosić się do Centrum Zdrowia Psychicznego dla dorosłych albo do poradni zdrowia psychicznego.

Proszę też nie zmieniać mu leków samodzielnie i nie odstawiać ich bez lekarza. Przy takim pogorszeniu trzeba sprawdzić, czy to nawrót objawów, depresja, działania niepożądane, zbyt mała skuteczność leczenia, czy coś jeszcze innego. To powinien ocenić lekarz.

 

Jako mama może Pani pomóc, ale nie musi Pani być jego lekarzem ani terapeutą. Może Pani powiedzieć: „Widzę, że jest z Tobą gorzej i bardzo się martwię. Nie chcę czekać do sierpnia. Umówmy pilną konsultację albo pojedźmy po pomoc”. Warto też upewnić się, że ma wsparcie w domu, że nie zostaje sam w najgorszym stanie i że nie ma łatwego dostępu do dużych ilości leków czy innych rzeczy, którymi mógłby sobie zaszkodzić.

 

To, co Pani opisuje, jest wystarczającym powodem, żeby przyspieszyć pomoc.

 

Dużo sił
Łukasz Dyłka

1 miesiąc temu
Marcin Brodowski

Marcin Brodowski

Dzień dobry,


Rozumiem, że musi to być dla Pani bardzo trudne i obciążające patrzeć na cierpienie syna oraz poczucie bezradności wobec pogarszającego się stanu. 


Przy tak wyraźnym pogorszeniu samopoczucia dobrze byłoby nie czekać do sierpnia. Zachęcałabym do wcześniejszego kontaktu z psychiatrą prowadzącym — czasem możliwa jest konsultacja telefoniczna, teleporada albo zapisanie się na wcześniejszy termin w innym miejscu. Jeśli syn mówi o braku sensu życia, warto też spokojnie i wprost pytać go o to. W tym momencie najważniejsze jest, żeby syn nie pozostawał z tym sam. Dobrze, że ma przy sobie Panią i że szuka Pani pomocy. Proszę też pamiętać, że długotrwałe zmaganie się z nerwicą natręctw bywa bardzo wyczerpujące psychicznie i fizycznie.
 

Jeżeli stan syna dalej będzie się pogarszał, proszę nie czekać do planowanej wizyty, tylko zgłosić się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego, psychiatrycznej izby przyjęć lub skorzystać z pomocy kryzysowej w dostępnych ośrodkach.
 

Dużo troski i siły dla Pani.
 

Pozdrawiam, 

Marcin Brodowski

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo duże pogorszenie samopoczucia syna i myślę, że warto potraktować to poważnie, szczególnie jeśli pojawia się brak sensu życia, wycofanie i coraz większe zmęczenie.

Nie czekałabym biernie do sierpnia. W takiej sytuacji warto:
– spróbować przyspieszyć wizytę u psychiatry (zadzwonić i powiedzieć o pogorszeniu stanu),
– poszukać konsultacji prywatnej choćby jednorazowo,
– albo zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego / psychiatrycznej pomocy doraźnej.

 

Proszę również pomyśleć o sobie, warto również sięgnąć po pomoc, by mniej dźwigać na barkach.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, że to już nie wygląda na zwykłe „gorsze dni”, tylko na wyraźne pogorszenie stanu psychicznego i naprawdę nie warto czekać biernie do sierpnia. Szczególnie jeśli pojawia się brak sensu życia, silne wycofanie i ciągłe zmęczenie.Czasem po wielu latach walki człowiek jest po prostu psychicznie wyczerpany ciągłym napięciem i kontrolowaniem natręctw. Warto potraktować to nie jako „słabość”, tylko sygnał, że obecne leczenie może wymagać szybszej zmiany lub szerszego wsparcia. Proszę pamiętać też o sobie, bliscy osób cierpiących psychicznie często latami żyją w ogromnym napięciu i bezradności, choć mało kto to zauważa.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry 

 

 To, co Pani opisuje, wymaga pilnego kontaktu z lekarzem wcześniej niż w sierpniu, bo pogorszenie nastroju, brak sił i poczucie braku sensu życia mogą oznaczać zarówno nawrót depresji, jak i działanie niepożądane leków lub inne przyczyny somatyczne. Kwetiapina może dawać senność, osłabienie, zawroty głowy i spadki ciśnienia, a duloksetyna również bywa związana z sennością, brakiem motywacji i myślami samobójczymi u części osób.

Należy skontaktować się z lekarzem rodzinnym lub poradnią psychiatryczną i poprosić o pilniejszą wizytę albo konsultację interwencyjną. Nie odstawiać leków samodzielnie i nie zmieniać dawek bez lekarza, bo nagłe zmiany mogą pogorszyć stan. Jeśli syn mówi o tym, że nie chce żyć, ma myśli o zrobieniu sobie krzywdy, zaczyna się żegnać, rozdawać rzeczy albo przestaje dbać o bezpieczeństwo, trzeba natychmiast jechać na SOR lub wezwać pomoc 112/999. Do czasu wizyty warto notować  od kiedy jest pogorszenie, jak śpi, czy je, czy jest bardziej senny po lekach, czy są napady lęku, płacz, pobudzenie albo myśli samobójcze.

Objawy takie jak ciągłe zmęczenie, brak energii i niechęć mogą wynikać z samej choroby, ale też z działań ubocznych leków lub zbyt dużego obciążenia sedacją po kwetiapinie. W zaburzeniach lękowych i natręctwach najlepsze efekty daje zwykle połączenie psychoterapii, najczęściej CBT, oraz dobrze dobranej farmakoterapii prowadzonej przez psychiatrę. Proszę utrzymywać stałe godziny snu, posiłków i krótkiego spaceru każdego dnia.

Unikać alkoholu i innych substancji, bo mogą nasilać senność i obniżenie nastroju. Nie zostawiać syna samego, jeśli mówi o bezsensie życia lub brzmi bardzo przygnębiony. Jeśli to możliwe, poprosić o wcześniejszy termin także przez rejestrację „na odwołania” lub konsultację u lekarza Jeżeli pojawia się myślenie typu „nie mam po co żyć”, trzeba potraktować to jako objaw wymagający pilnej oceny tego samego dnia, a nie czekania do sierpnia. W takiej sytuacji najbezpieczniej jest skontaktować się z całodobową pomocą psychiatryczną lub pojechać na najbliższy SOR.

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Nie radzę sobie z natręctwami
Mam ocd, ostatnio nie radzę sobie z natręctwami, ciągle czyszcze telefon szmatką bo zafiksowałam się na tym punkcie a dziś mi spadł na biurko z kilku metrow bez okładki, był bardzo drogi (dla mnie) i martwię się przez co nie moge spac ze coś z nim się stanie... Czy nic mu się nie stało i nadal jest jak nowy? Wiem jak to brzmi ale potrzebuje pytać o to i się upewniać...
Do kogo iść po pomoc, gdy nadmiernie się zamartwiam o córkę?
Do kogo iść po pomoc, gdy nadmiernie się zamartwiam o córkę?
Strach przed oceną społeczną i uczucie pustki - jak sobie radzić jako osoba z autyzmem?
Witam, Mam wielki problem w sytuacjach społecznych, boje się wychodzić do ludzi, a najbardziej bycia ocenianym. Jako autysta mam inne postrzeganie świata więc dla mnie wielką rzeczą może być coś co dla innych jest normalnie. Czasem palne coś głupiego przy grupie znajomych i oni to zauważają i potem tak dziwnie sie na mnie patrzą- wtedy mam ochote wyjść z płaczem. Bardzo często czuje sie „pusty” klikam w telefon/komputer bez większego celu szukając sobie zajęcia, ale na nic nie mam ochoty. Czasem poprostu czuje się smutny bez większego powodu i potem myśle że sie poprostu nad sobą użalam. Jak jestem przez dłuższy czas z ludzmi w jakimś pomieszczeniu to poprostu robi mi sie strasznie źle, smutno i nie dobrze. Nie wiem czy powinienem iść do pedagoga/psychiatry/psychologa
Wstyd i frustracja z powodu koloru włosów – jak zdrowo podejść do niezadowolenia z wyglądu?
Mam świadomość, że wiele osób ma znacznie poważniejsze problemy i dlatego czuję opór przed napisaniem tego posta. Wiem, że mój problem obiektywnie jest błahy w porównaniu z realnymi trudnościami życiowymi i jako dorosła osoba nie powinnam aż tak się tym przejmować. Mam tego pełną świadomość i właśnie to dodatkowo budzi we mnie wstyd. Chodzi o wygląd, konkretnie o kolor włosów. Mam naturalny chłodny/szary ("słowiański") odcień, którego bardzo nie lubię czuję zażenowanie swoim wyglądem. Chciałabym mieć ciemne /wyraziste włosy, ale praktycznie wszyscy fryzjerzy i styliści mówią, że to będzie dysharmonia, że przy mojej urodzie ciemny kolor będzie wyglądał źle albo wymagał mocnego makijażu. Rozumiem, że to nie jest poważny problem życiowy, a jednak bardzo mnie to rusza. Czuję frustrację, wstyd i poczucie, że reaguję niedojrzale na coś tak małego. Nie wiem, jak podejść do tego zdrowiej i skąd aż taka reakcja. Jak sobie z tym radzić?
Test na gaslighting w małżeństwie - jak rozpoznać, czy jesteś ofiarą manipulacji?
Witam moje pytanie brzmi czy mogłabym sobie zrobić test na gaslighting? Uświadomiłam sobie że jestem ofiarą w z moim małżeństwie .
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.