
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości, zaburzenia psychotyczne
- Wszystko jest mi...
Wszystko jest mi obojętne, przestałam odczuwać szczęście - co zrobić?
Anonimowo
Paweł Franczak
Droga Anonimowa,
to, co opisujesz sprawia wrażenie przerwania ruchu miłości. Widać to w różnych obszarach - związku romantycznym, z bliskimi, związanym ze studiami. Warto, byś poszukała pomocy kogoś, kto pomoże ci znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego właśnie teraz, ok. miesiąc temu utraciłaś sens i zdolność kochania, radości? Mówisz o studiach, rodzinie - brzmi to jak okres, kiedy wchodzisz w dorosłość, otwiera się przed tobą wiele nowych drzwi. I właśnie teraz wszystko zaczęła tracić kolory i sens.
Jeśli nie ma to wyraźnego związku z niedawnymi wydarzeniami w twoim życiu, może nieświadomie powtarzasz jakąś historię w rodzinie. Może to być rodzaj utajonej (nawet dla ciebie) lojalności wobec kogoś w twojej rodzinie, komu nie dane było cieszyć się życiem i dorosłością (studiami, rodziną). Można odkryć to na psychoterapii, taka praca wymaga jednak pewnej subtelności, szukaj więc specjalisty/tki, nie kierując się tytułami naukowymi przed nazwiskiem, a potencjałem życzliwości tej osoby.
Powodzenia,
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Chojnacka
Dzień dobry, Objawy o których piszesz mogą być początkiem depresji, warto jednak ocenić dokładniej twój stan na sesji konsultacyjnej. Depresja to złożony stan i dość szeroki temat. Każdy z nas jest inny i inne rzeczy wpływają na nasze samopoczucie - znalezienie przyczyny tych objawów jest kluczowe do zrozumienie o czym one mówią i co komunikują nam.
Twoje objawy mogą wiązać się też z tym ze jesteś teraz na nowym etapie rozwoju, w którym “stare rzeczy”, które do tej pory sprawiały że “wszystko grało” teraz wydają się już inne - możesz poczytać np. o depresji egzystencjonalnej - wynikającej z rozwoju i mimo ze jest to bardzo ciężki czas - wsparcie terapeuty, któremu zaufasz, może być kluczowe by przejść przez ten stan łagodniej. Jeśli jednak twoja depresja zagraża twojemu życiu i masz myśli samobójcze, wtedy wsparcie będzie już wyglądać inaczej. Zachęcam do udania się do specjalisty i skonsultowania z czym dokładnie się zmagasz.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka

Zobacz podobne
Kryzys w związku. Obawiam się zmian nastroju partnera.
Jednego dnia jest wspierający, radosny, gaszący konflikty. Wyręcza mnie w obowiązkach, pomaga w problemach.
Drugiego pojawia się krzyk, rzucanie przedmiotami, obrażanie nawet przy znajomych, mówienie, że jestem np. za wolna, za mało empatyczna, głupia, za wolno myślę. Na moje prośby o większy szacunek odpowiada, że to moja wina.
Reaguje agresją na zachowanie innych ludzi, które mu się nie podoba. Potrafił moim autem uderzyć w inne auto, bo ktoś krzywo jechał, jechać za innym autem bardzo blisko i bardzo szybko, bo ktoś wolno jechał i mówić, że to ja jestem problemem, bo tłumaczę, że się boję, jak tak robi, a on, że go nie wspieram, jak narzeka na innych. Drugim problemem jest codziennie picie alkoholu. Jak sam mówi, pomaga mu to poradzić sobie ze smutnym nastrojem i głównym powodem, dla którego pije, jestem ja, że go nie wspieram, że jestem głupia, że chce uciec od mojego nastroju. Nie ukrywam, że nie zawsze wszystko zrobię, tak jak on tego chce, nie zawsze przewidzę albo zapamiętam, na czym mu konkretnie zależy. Mam obniżony nastrój przez chorobę członka rodziny i konieczność pomocy osobie niepełnosprawnej, ale się staram, na tyle ile mam możliwości. Partner chce, żebym to ja wzięła odpowiedzialność za jego nastrój i jego picie.
A ja nie wiem już co mam robić. Szukam u siebie problemów i wiem, że często mogłabym lepiej coś zrobić, ale nie wiem, czy mój strach przed partnerem jest normalny. Nie wiem, gdzie szukać pomocy.
Jak pomóc osobie która ma zamiar popełnić samobójstwo, nawet jej tak naprawdę nie znając? Mam koleżankę internetową, codziennie z nią piszę, nawet nigdy nie słyszałyśmy swojego głosu, ale ona wspomniała, że zostawi swojej rodzinie list pożegnalny. Sama mam problemy psychiczne i choć nigdy nie miałam myśli samobójczych to doskonale rozumiem, co czują takie osoby, życie tak boli, że jedyną ulgą jaką widzą, to śmierć, a osoba w depresji jest przekonana że jest beznadziejna i że wszystkim by by było lepiej gdyby zniknęła. Wiem że to jest tylko jej perspektywa, ale nie wiem jak jej pokazać, że można myśleć inaczej. Gdy jej zaproponowałam, by skorzystała z pomocy psychologa, ona powiedziała, że tego nie potrzebuje, że jest przekonana, że nic jej nie pomoże, a ja nie wiem jak kogoś przekonać do takiego ruchu, bo sama kilka lat temu długo zwlekałam. Nie chcę zmuszać. Jak namówić taką osobę do sięgnięcia po pomoc, jak pokazać, że warto, że jednak coś jej może pomóc?

Agresja – przyczyny, rodzaje i sposoby radzenia sobie z problemem
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie zachowują się agresywnie? Poznanie natury agresji może pomóc Ci lepiej zrozumieć to zjawisko i skuteczniej na nie reagować. W tym artykule przyjrzymy się różnym aspektom agresji, jej rodzajom i przyczynom.
