
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z poczuciem winy za zerwanie związku z powodu własnych lęków
anonimowo
Agnieszka Sokal
Dzień dobry.
Przede wszystkim proszę przestać się biczować – noszenie w sobie tak wielkiego poczucia winy tylko Panią niszczy.
Jako psycholog muszę Panią zapewnić: Pani lęki nie wzięły się znikąd. To, że panikowała Pani z powodu jego kontaktu z przyjaciółką, nie wynikało ze złośliwości, ale z silnego, nieprzepracowanego lęku przed odrzuceniem. W tamtych momentach Pani układ nerwowy działał w trybie przetrwania, a wtedy zdrowy rozsądek po prostu się wyłącza.
Jak się z tym pogodzić?
Wybaczyć sobie: Przyznanie się do błędu to ogromny akt dojrzałości. Proszę jednak oddzielić odpowiedzialność od toksycznego poczucia winy. Robiła Pani to, co dyktował Pani strach.
Potraktować to jako lekcję: Ten związek pokazał Pani, gdzie leży problem. Czasu Pani nie cofnie, ale może Pani zmienić swoją przyszłość.
Pójść na terapię: To najważniejszy krok. Specjalsta pomoże Pani przepracować te lęki, aby w kolejnej relacji nie czuła już Pani potrzeby ciągłego szukania zagrożenia.
Zasłużyła Pani na wybaczenie samej sobie. Proszę wyciągnąć wnioski i zająć się swoim zranionym wnętrzem. Życzę Pani dużo łagodności.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To co Pani opasuje jest jasnym przykładem osoby, która powinna udać się na terapię. Pani patologiczna zazdrość i podejrzenia mają jakieś źródło. Jakie? Być może Pani wie, a może nie wie. Jednak tutaj jest potrzebna pomoc specjalisty, inaczej historia w przyszłości może zatoczyć koło. Proszę tego nie ignorować.
Jagoda Jek
W tym, co opisujesz, bardzo wyraźnie widać mieszankę żalu, poczucia winy i silnej potrzeby zrozumienia tego, co się wydarzyło w relacji.
Warto na początku zauważyć, że w relacjach rzadko istnieje jedna „jedyna przyczyna” rozpadu. Zwykle jest to proces, na który wpływają różne emocje, wzorce reagowania i sposób komunikacji po obu stronach, nawet jeśli jedna osoba bardziej to przeżywa lub częściej reaguje lękiem.
To, że dziś widzisz swoje lęki i zachowania z większą świadomością, jest ważnym krokiem, ale nie musi oznaczać, że „wszystko było Twoją winą”. Często po rozstaniu umysł ma tendencję do zawężania perspektywy i przypisywania sobie całej odpowiedzialności, co może nasilać poczucie winy i trudność w domknięciu tej relacji emocjonalnie.
Jeśli ta sytuacja nadal wywołuje silne napięcie i trudne emocje, pomocna może być rozmowa z psychologiem. Praca nad zrozumieniem własnych reakcji lękowych i schematów w relacjach często pozwala nie tylko uporządkować przeszłość, ale też lepiej funkcjonować w przyszłych relacjach, bez nadmiernego obwiniania siebie.
Marcin Brodowski
Dzień dobry Pani,
czytając Pani wiadomość, widzę przede wszystkim dużo bólu. To ważne, że potrafi Pani dziś dostrzec wpływ swoich lęków na relację, ale jednocześnie mam wrażenie, że bierze Pani na siebie całą odpowiedzialność za rozstanie.
Lęk potrafi sprawiać, że widzimy zagrożenie nawet tam, gdzie go nie ma. Nie dlatego, że chcemy skrzywdzić drugą osobę, ale dlatego, że bardzo boimy się jej utraty, czy zranienia.
Myśle, że warto zastanowić się, skąd brał się ten silny lęk i czego próbował Panią chronić. To może być przydatne w radzeniu sobie z nim.
Dobrze też nie zostawać z tym samej. Rozmowa z kimś zaufanym lub możliwość spokojnego przyjrzenia się temu tematowi w bezpiecznej przestrzeni może pomóc spojrzeć na tę sytuację z większą życzliwością wobec siebie.
Pozdrawiam serdecznie,
Marcin Brodowski
Ewa Ratusińska
Hej, to naturalne, że cierpisz i pozwól sobie na to. Ciężko pogodzić się z rozstaniem - ot tak,! To jest proces, w którym można sobie pomóc, albo dowalić. Obwinianie siebie nie pomaga, chłopaka na krótko, najskuteczniejsze jest wyciąganie wniosków :) Zadaj sobie np. pytanie, za czym najbardziej tęsknisz? Co tak naprawdę straciłaś po rozstaniu? A może coś zyskałaś? A może tego co potrzebujesz nigdy w niej nie było i dlatego cierpiałaś? A nie dlatego, że przesadzałaś.
A to zachowanie Twojego chłopaka psuło Wasz związek, a nie Twoja reakcje na pisanie z byłą? W związku są dwie osoby.. Pułapką jest obwinianie wyłącznie siebie, bo kolejny związek będzie podobny, a ty jeszcze bardziej będziesz się starała, żeby było cudownie i jeszcze bardziej będziesz cierpieć. Uczucia to nie włosy, nie można ich obciąć i zmienić stylówki na bardziej wyluzowaną. Jeśli szukać porównań, to uczucia są bardziej jak zęby, czasem bolą, czasem wymagają leczenia, czy aparatu, ale dbamy o nie, prawda? Rozejrzyj się wśród bliskich. Poszukaj w swoim otoczeniu tego lęku, który tak Cię nakręcał w relacji z tym chłopakiem. Może przypomnisz sobie coś z dzieciństwa? .To nie musi być wielkiego, czasem zwyczajne sytuacje zastygają w nas i gniotą. Pomaga dostrzeżenie tego, nazwanie (po swojemu) i próba zrozumienia, z terapią lub bez. . . Gdyby Twój chłopak był taki, jakim go wspominasz, to wybrałby Twój spokój a nie smsy z byłą. Ne przesadzasz i nie jesteś przewrażliwiona - właściwa osoba to uszanuje.
Edyta Kotula
To, co Pani teraz czuje, brzmi jak bardzo ciężkie poczucie winy i żal po stracie relacji, która była dla Pani ważna. W takich sytuacjach umysł często wraca do wszystkiego, co „mogłam zrobić inaczej”, i zaczyna brać całą odpowiedzialność na siebie.
Ale relacja nigdy nie jest tylko po jednej stronie. To, że Pani miała lęk i reagowała intensywnie, nie oznacza, że to Pani „zniszczyła” związek. To był wspólny proces, w którym oboje coś wnosiliście — także on swoje decyzje, zachowania i granice.
Lęk, który Pani się uruchamiał, nie jest czymś, co bierze się znikąd. On zwykle mówi o wcześniejszych zranieniach, potrzebie bezpieczeństwa, o tym, że coś w relacji było dla Pani trudne do zniesienia.
Teraz najbardziej potrzebne nie jest karanie siebie, tylko życzliwe spojrzenie na siebie z dystansu:
„Było mi trudno. Reagowałam najlepiej, jak wtedy umiałam.”
To nie unieważnia tego, co się wydarzyło, ale pozwala przestać nosić w sobie cały ciężar winy.
Pozdrawiam
Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Zobacz podobne

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
