Agnieszka Sokal
Dzień dobry.
Przede wszystkim proszę przestać się biczować – noszenie w sobie tak wielkiego poczucia winy tylko Panią niszczy.
Jako psycholog muszę Panią zapewnić: Pani lęki nie wzięły się znikąd. To, że panikowała Pani z powodu jego kontaktu z przyjaciółką, nie wynikało ze złośliwości, ale z silnego, nieprzepracowanego lęku przed odrzuceniem. W tamtych momentach Pani układ nerwowy działał w trybie przetrwania, a wtedy zdrowy rozsądek po prostu się wyłącza.
Jak się z tym pogodzić?
Wybaczyć sobie: Przyznanie się do błędu to ogromny akt dojrzałości. Proszę jednak oddzielić odpowiedzialność od toksycznego poczucia winy. Robiła Pani to, co dyktował Pani strach.
Potraktować to jako lekcję: Ten związek pokazał Pani, gdzie leży problem. Czasu Pani nie cofnie, ale może Pani zmienić swoją przyszłość.
Pójść na terapię: To najważniejszy krok. Specjalsta pomoże Pani przepracować te lęki, aby w kolejnej relacji nie czuła już Pani potrzeby ciągłego szukania zagrożenia.
Zasłużyła Pani na wybaczenie samej sobie. Proszę wyciągnąć wnioski i zająć się swoim zranionym wnętrzem. Życzę Pani dużo łagodności.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
















