Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Opinia psychologiczna dla 3-letniego dziecka po adopcji – zalecenia dla przedszkola w zakresie więzi i granic

Dzień dobry, chciałabym zapytać, czy istnieje możliwość sporządzenia przez psychologa opinii psychologicznej dla mojego 3-letniego dziecka. Ze względu na adopcję oraz występujące trudności w obszarze więzi, zależy mi na dokumencie zawierającym konkretne zalecenia dla przedszkola, szczególnie w zakresie stawiania granic fizycznych i relacji z dorosłymi. Czy mogłabym uzyskać informację o czy istnieje taka możliwość bo spotkałam się już z kilkoma odmowami.
User Forum

Ola

1 miesiąc temu
Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

 

Pani Olu, istnieje taka możliwość. Wymaga to kilku spotkań z dzieckiem zazwyczaj np. od 3 do 5 żeby zauważyć istotne elementy zachowania i funkcjonowania dziecka. Należy również przeprowadzić rzetelny wywiad z rodzicami.
Po zebraniu kompletu informacji psycholog może napisać opinię, w której zawrze zalecenia. Jednakże placówka przedszkolna może jej nie uwzględnić, jest to dobra wola osób pracujących i zarządzających placówką, gdyż nie ma takiego prawnego obowiązku, jeżlei rodzic przychodzi z opinią od dowolnego psychologa.
W tej sytuacji skuteczniejsza może okazać się droga przez poradnię pedagogiczno-psychologiczną.
Są to palcówki państwowe, obejmujące diagnozą i wsparciem dzieci w różnych sytuacjach.
Dokumenty wydawane przez poradnię są znacznie bardziej respektowane przez placówki wychowawczo-opiekuńcze.
Proszę spróbować w ten sposób.

Pozdrawiam serdecznie
Marta Łuszczykiewicz

 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Sytuacja, o której Pani pisze, jest niezwykle ważna dla prawidłowego rozwoju dziecka i budowania jego poczucia bezpieczeństwa w nowym środowisku, jakim jest przedszkole. Odmowy, z którymi się Pani spotkała, mogą wynikać z faktu, że nie każdy psycholog czuje się kompetentny w tak wąskiej i specjalistycznej dziedzinie, jaką jest psychologia traumy wczesnodziecięcej oraz zaburzenia więzi u dzieci adoptowanych.

Oczywiście istnieje możliwość sporządzenia takiej opinii, jednak kluczowe jest znalezienie specjalisty, który zajmuje się diagnozą funkcjonalną dzieci oraz posiada wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania dzieci z doświadczeniem sieroctwa czy zmian opiekunów. Psycholog dziecięcy, po przeprowadzeniu obserwacji dziecka oraz szczegółowym wywiadzie z Panią, może wystawić dokument, w którym wskaże konkretne strategie dla nauczycieli – na przykład zalecenie unikania nadmiernej bliskości fizycznej ze strony osób trzecich, co jest kluczowe przy trudnościach z tzw. więzią bezkrytyczną.

Warto szukać pomocy w Ośrodkach Adopcyjnych, które często współpracują ze specjalistami rozumiejącymi ten temat, lub w poradniach psychologiczno-pedagogicznych, które mają uprawnienia do wydawania opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju czy zaleceń do pracy w przedszkolu. Proszę się nie zrażać wcześniejszymi odmowami; Pani determinacja w dbałości o granice dziecka jest dowodem na Pani świadomość jako rodzica, a znalezienie odpowiedniego psychologa pozwoli stworzyć dokument, który realnie ułatwi dziecku adaptację i ochroni jego proces budowania więzi z Panią.

 

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Pani Olu,

 

Sądzę, że tak taka możliwość istnieje, ale zależy od tego, czy psycholog ma kontakt diagnostyczny z dzieckiem.Według mojej opini: opinia psychologiczna dla przedszkola jest możliwa, jeśli dziecko zostanie zbadane (obserwacja, wywiad, testy),

psycholog może wtedy opisać trudności i dać konkretne zalecenia dotyczące relacji i granic,

część specjalistów odmawia, jeśli nie prowadzi diagnozy lub nie ma wystarczającej liczby spotkań.Warto szukać psychologa dziecięcego lub poradni psychologiczno-pedagogicznej, tam najczęściej takie opinie są wydawane.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

tak - istnieje możliwość sporządzenia opinii psychologicznej dla dziecka, również w takim kontekście jak adopcja i trudności w obszarze więzi. Natomiast to, że spotkała się Pani z odmowami, też ma swoje możliwe wyjaśnienia.

Nie każdy psycholog pracuje z małymi dziećmi (szczególnie w wieku 3 lat) ani zajmuje się diagnozą i opiniowaniem w obszarze więzi czy rozwoju relacyjnego. Dodatkowo część specjalistów unika wydawania opinii „do instytucji” (np. dla przedszkola), jeśli nie prowadzą pełnej diagnozy lub nie mają doświadczenia w tym zakresie. W praktyce taka opinia zwykle powstaje po:
- obserwacji dziecka,
- rozmowie z rodzicami,
- czasem kilku spotkaniach diagnostycznych.

I może zawierać konkretne zalecenia dla przedszkola, np. dotyczące granic, kontaktu fizycznego czy sposobu reagowania dorosłych. Warto szukać specjalisty, który pracuje w obszarze:
- psychologii dziecięcej,
- więzi / przywiązania (często w kontekście adopcji),
- wczesnego rozwoju dziecka.

To, że Pani tego potrzebuje, jest bardzo uzasadnione - szczególnie jeśli chce Pani wesprzeć dziecko i otoczenie w lepszym rozumieniu jego potrzeb.

Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

1 miesiąc temu
dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Mam 12 lat, odczuwam objawy depresji, zniechęcenie, brak radości i obniżoną samoocenę. Nie radzę sobie, a rodzicom nie ufam we wsparciu.
Mam 12 lat, wszystko było normalnie. Od 4 tygodni czuję, że coś we mnie pękło, straciłem zainteresowania, które kiedyś mi sprawiały przyjemność, kiedyś dla przyjemności się uczyłem nawet po 6 godz(nawet uczyłem się z podręcznika do 1 liceum z matematyki różnych rzeczy np. logarytmów, ale później mnie nauczycielka matematyki, która mi go dała, zniechęciła mnie do tego, choć samą nauczycielkę lubiłem). teraz jestem niczym, nic nie robię z własnej inicjatywy, leżę w łóżku i co najwyżej posłucham muzyki. W szkole się po prostu zmuszam jakoś tak, że nikt nie zwraca na to uwagi. W domu nie robię nic oprócz tego, do czego mnie zmuszają rodzice, bo nie mam siły. Dlatego, że nie mam stwierdzonej żadnej choroby psychicznej(podejrzewam u siebie depresje dlatego, że mam jej symptomy) przez co jeszcze bardziej czuję się źle ze świadomością, że to może być mój głupi wymysł, aby uzasadnić moją głupotę, aroganctwo, chamstwo, egoizm oraz lenistwo - to też mnie demotywuje do poinformowania mojego psychologa szkolnego. A swoich rodziców na pewno nie mam zamiaru poinformować, bo nie mam do nich zaufania oraz ogólnie nie darzę nikogo pozytywnymi uczuciami, najczęściej, po prostu, nikogo nie darzę uczuciami a własnej matki nienawidzę, cały czas tylko się z kimś kłóci, obraża kogoś lub wyzywa a później udaje kochaną mamusię(albo ma po prostu skrupuły). Czuję, że nie mam przyjaciół, choć tacy mnie otaczają to nie czuję, że nimi są, przez co czuję się jeszcze gorzej z myślą, że nie potrafię z nikim prowadzić zdrowej relacji - naprawdę okropnie to boli, czuję przez to ciągły stres związany ze szkołą. Przez to wszystko mam ochotę popełnić samobójstwo, aby to wszystko zakończyć, ponieważ wiem, że moje życie donikąd prowadzi, jest tylko jednym długim kółkiem pełnym bólu zarówno fizycznego, jak i psychicznego, pełnym stresu, strachu oraz lęku przed rozpoczynaniem jakiejkolwiek konwersacji, wszystko co w życiu sprawiało mi przyjemność teraz jest dla mnie bólem, wszystkie moje zajęcia jakie miałem, teraz są dla mnie zbyt męczące, przez co jestem zły na siebie ze świadomością, że nie mam siły, na naukę, która kiedyś była przyjemnością o tyle dobrze, że jeszcze moje oceny się nie posypały, bo choć nauka w szkole jest cięższa pod względem słuchania oraz wnioskowania z wypowiedzi nauczycieli to samo robienie sprawdzianów oraz kartkówek już nie aż tak bardzo(może dlatego, że kiedyś się tego nauczyłem?). Jestem po prostu beznadziejny we wszystkim co robię, czuję, że wychodzi okropnie wiem, że tylko wszystkich zawodzę oraz niszczę swojej klasie życie poprzez swoją arogancję, którą pokazuję swoimi ocenami, wiem, że ci cierpią przeze mnie, przez to jak muszą patrzeć jaki jestem lepszy od nich a ja czuję, że jestem gorszy, choć oceny tego nie pokazują to się czuję gorszy od każdego. Na dodatek w mojej szkole jestem pośmiewiskiem, choćby ze względu na moje nietypowe zachowanie(najwyżej dla innych jest ono nie typowe), ponieważ w przeciwieństwie do nich jestem przez większość czasu smutny, nauczyciele tego nie zauważają, ponieważ myślą, że jestem tak bardzo poważny. Grono takich osób tylko się zwiększa a ci żartują sobie ze mnie w każdej możliwej sprawie tak, że nie da się tego znieść psychicznie, pogarszają oni tylko mój stan psychiczny i utwierdzają mnie w przekonaniu, że wszystko jest ze mną nie tak, sprawiają mi ból psychiczny prawie codziennie. Możliwe, że jest to jeden z powodów, dlaczego podchodzę do relacji w taki socjopatyczny sposób. Także często przeprowadzam w głowie najrozmaitsze rozmowy takie, które nawet miałyby prawo istnieć, lecz często się nie wydarzają, co mnie lekko frustruje(to co napisałem w tym zdaniu jest raczej ciekawostką, ponieważ wątpię, aby miało coś z tym wspólnego, też chciałem o tym komuś powiedzieć). Proszę aby ktoś mi powiedział co powinienem zrobić i czy to w ogóle jakaś choroba czy moje wymysły. Przepraszam, jeśli w niektórych miejscach są nagłe wcięcia tematów, ale dopisywałem parę rzeczy na koniec przed wysłaniem oraz przepraszam za wszystkie błędy w tekście jeśli takie tam są. Ps. Wiem że jestem głupim bachorem ale prosiłbym o odpowiedź nie nakreśloną tym że jestem młody a co za tym idzie nie doświadczony w rządnych aspektach życia, Dziękuję. Pozdrawiam Jakub
Moja córka bardzo emocjonalnie reaguje na błahe (z perspektywy rodzica) problemy
Witam Mam problem córka. Moja córka ma 8 lat, chodzi do szkoły, jest radosnym dzieckiem, intelektualnie bardzo rozwinięte, nigdy nauczyciele nie zgłaszali problemów. Jest uczynna, raczej spokojna. Mamy ze sobą dobry kontakt. Jednakże są sytuacje które mnie niepokoją. W sytuacji gdy stanie się coś złego/stresującego córka kuli się, płacze i nie chce powiedzieć co się stało. To najczęściej są błahe problemy, przynajmniej ja to tak odbieram. Gdy płacze pytam się jej czemu płacze, ona nie odpowiada tylko przytula się mocno. Gdy się przytula wtedy się uspokaja. Ale i tak rzadko kiedy uzyskuje odpowiedz. Generalnie ja zgaduje o co chodzi a ona kiwa głową. Sytuację nie zdarzają się często, Ale jednak są i trochę mnie to niepokoi. Nie wiem czy są to jakieś stany lękowe czy napady strachu. Dodam że córka bardzo nie lubi gdy się na nią krzyczy. Unikamy tego bo wtedy wpada w płacz wręcz taki lekowy. Gdy zrobi coś źle to po prostu jej tłumacze i rozmawiam. Nie wiem czy przesadzam czy mam się o do martwić. Czy wybrac się z córką na jakieś zdjęcia radzenia sobie z emocjami ....
Jak pomóc dziecku, u którego stwierdzono pogranicze niepełnosprawności intelektualnej?
W badaniu przez ppp stwierdzono u dziecka pogranicze niepełnosprawności intelektualnej. Jak pomóc dziecku? Na co zwrócić uwagę? Ja sama oprócz problemów w nauce nie dostrzegam u dziecka żadnego uposledzenia, dobrze radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami, jest samodzielny, rozwazny, rozwija swoje pasje, dużo rozmawia itp. Im więcej czytam na ten temat mam coraz większe obawy dot jego edukacji i wkroczenia w dorosłość.
Dzień dobry, mam 14 lat fobię społeczną, depresję lękową i poza domem miewam derealizacje.
Dzień dobry, mam 14 lat fobię społeczną, depresję lękową i poza domem miewam derealizacje. Biorę leki z serotoniną. W poprzednim roku szkolnym miałam nauczanie indywidualne z powodu powyższych problemów. Do tego, gdy jestem poza domem (szczególnie w szkole, gdzie nie ma rodziców) wmawiam sobie, że zemdleję. Chociaż nigdy nie zemdlałam, ale byłam temu bliska. Od września zacznę uczęszczać do liceum. Panicznie się tego boję. Wiem, że nie mogę ciągle odcinać się od ludzi i mieć nauczanie indywidualne. Podobno liceum to najlepszy czas. Mimo, że staram się pozytywnie do tego podchodzić. To się bardzo boję. Szczególnie, że odpuszczę i zamknę się na cały świat. Z drugiej strony niedobrze czuje się w tłumie ludzi, szczególnie jeśli ich nie znam. Zawsze przed wyjściem do szkoły serce mi mocno bije, mam derealizacje, panikuje. Czy mogę coś zrobić, żeby chociaż przez te wakacje nauczyć się mniej panikować? Na prawdę czasami brakuje mi kontaktu z ludźmi i mimo wszystko chciałabym pójść do szkoły.
Jak radzić sobie z kłamstwami i uzależnieniem 11-latka od komputera i telefonu?

Dzień dobry. Dziękuję za poprzednia odpowiedź. Teraz pytanie dotyczy syna 11 lat. Ostatnio bardzo zaczyna kłamać i oszukiwać. Nie stosuje się do zasad, które są i były omawiane chyba 1000 razy. Liczy się tylko komputer i telefon. Nic się nie liczy, tylko granie. Np. zostaje sam w piątki, bo pracujemy na rano. Do szkoły idzie na 10 to, zamiast odpoczywać lub powtórzyć sobie materiał przed sprawdzianem to gra do tchu i na ostatnią chwilę się szykuje do szkoły. Nie myje zębów, tylko ubiór i szybko szkoła, aby zdarzyć. Wiem, że tak robi, gdyż pewnego dnia zastawiłam włączony dyktafon, bo od pewnego czasu podejrzewałam, że syn oszukuje. Jak radzić sobie z taka sytuacja. Jestem bardzo zmęczona i sfrustrowana takim zachowaniem. .dziekuje za odpowiedź to tego pytania . Dodam, że syn ma wyliczony czas pół godziny dziennie na telefonie. Komputer godzinę dziennie. Tylko syn wykańcza komputer pod naszą nie obecność i nas oszukuje. Ufałam mu, dlatego nie chowaliśmy kabli np. aby nie grał. Zabranie telefonu i komputera nic nie pomaga. Mój mąż to oaza spokoju, ale jeżeli już podnosi głos na syna, to już się dzieje źle. Syn demoralizuje dom, proszę go o zrobienie łóżka, to nie robi i jeszcze śmieje się w twarz i mówi, co mi zrobisz. Nie ukrywam, że czasami mam dość. Dodam, że syn nas traktuje jak śmieci

problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.