
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Ostatnimi czasy...
Ostatnimi czasy czuję się troszkę "odklejona" od rzeczywistości, tzn. czas leci mi bardzo szybko
Klaudia
Magdalena Chojnacka
Klaudia, To o czym piszesz może oznaczać wiele rzeczy. Ciężko jednoznacznie stwierdzić - nie znając więcej detali o Tobie. Może to być związane ze zmęczeniem, stresem ... W obecnym czasie jesteśmy przebodźcowani/przeciążani informacjami (często negatywnymi) i takie “odklejenie” może być mechanizmem radzenia sobie naszego organizmu. Mamy też przesilenie zimowo-wiosenne, które też wpływa na nasz stan psycho-fizyczny np. roztargnienie, ospałość itp. Jeśli chodzi o “szybko upływający czas” to np. jak mamy dobry czas z przyjaciółmi to czas wydaje się że leci szybciej, a kiedy mamy nudny wykład na uczelni to czas się duży, innym razem mamy poczucie że czas przestał istnieć bo coś pochłonęło nas bez reszty itp Odczucie upływu czasu ma związek z naszym samopoczuciem i też tym czy robimy to co chcemy w danym momencie czy to co musimy a nie chcemy... Temat jest dość szeroki i nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na twoje pytanie.
Jeśli jednak niepokoi Cię ten stan i wpływa on negatywnie na twoje funkcjonowanie w życiu codziennym to może warto się temu przyjrzeć na konsultacji indywidualnej, żeby zastanowić się wspólnie czy jest to stan przejściowy czy może kryje się pod tym coś innego czym warto zając się bardziej. Jeśli stan Twój trwa krótko i nie sprawia większych trudności to nie martwiłabym się tym i obserwowała go póki co. Pozdrawiam:)
Magdalena Chojnacka

Zobacz podobne
Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumaczone przez lekarzy złym samopoczuciem w związku z chorobą. Zaczęliśmy leczenie, gdy po poprawie stanu zdrowia i ustąpieniu dolegliwości bólowych samopoczucie się nie poprawiło. Przyjmuje bioxetin oraz uczęszcza raz w tygodniu na psychoterapię. Cały czas leży, wstaje tylko na posiłki, nie ma na nic ochoty ani siły, martwi mnie również spowolnienie psychoruchowe porusza się tak wolno, że przejście kilka metrów do łazienki zajmuje mu kilka minut.
Kiedy możemy się spodziewać jakiejś poprawy?

