Left ArrowWstecz

Jak pomóc siostrze w depresji po stracie mamy, gdy odrzuca wsparcie?

Jak mogę sobie poradzić. Siostra po śmierci mamy wpadła w potworną depresję. Przez ponad 30 lat żyły razem, teraz pozostała sama(minął 8 rok gdy mama umarła).Siostra żyje w dużym mieście, ja ponad 200km od niej. Drugi brat poza granicami Polski. Siostra nie była mężatką. Nie będę opisywał jakie są objawy, bo musiałbym wymienić wszystkie, jakie wyczytałem w sieci. Gdy opowiada o tych zdarzeniach, włosy się na głowie jeżą. Trzy dni temu wróciłem od niej. Kolejną sprawa jaką się dowiedziałem to zlikwidowanie telefonu oraz TV. Nie mam z nią obecnie żadnego kontaktu. Dom zamieniła w ciemnie. Najgorzej, że nie chce słyszeć o psychologach i psychiatrach. Każdy kto jej o tym wspomina staje się wrogiem. Nie ma przyjaciół, a najbliższą rodzinę uważa za przyczynę jej obecnego stanu. Podczas ostatniego spotkania starałem się słuchać, co ma do powiedzenia, nie proponując ani słowem, że potrzebuje pomocy kogoś, kto się na tym zna. Za każdym razem wpada w szał jak ktoś jej proponuje wizytę u lekarza. Uważa, że nie jest chora i nikt jej pomóc nie może. Najgorsze są te wypowiadane słowa, mówiące o "ciemności". 
Jak można pomóc komuś bliskiemu, kto tej pomocy nie chce przyjąć? Tak w wielkim skrócie opisałem problem, przed jakim stoję i prosiłbym o podpowiedź jak można się z tym uporać. Gdyby zaszła taka potrzeba wymienię wszystkie objawy, jakie zaobserwowałem i to co sama o nich wspomina. Siostra ma 70 lat. pozdrawiam Waldek

User Forum

Anonimowo

6 miesięcy temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Panie Waldku, to co Pan opisuje, brzmi bardzo poważnie i jednocześnie niezwykle trudne emocjonalnie dla całej rodziny. Ma Pan do czynienia z sytuacją, w której bliska osoba cierpi, ale jednocześnie odrzuca wszelką pomoc. To powoduje silne uczucie bezradności, a jednocześnie nie pozwala Panu po prostu odpuścić. Zastanawiam się, jak bardzo stan Pana siostry jest poważny. W przypadku zagrożenia życia (w depresji bardzo często występują myśli samobójcze) można skontaktować się z lekarzem rodzinnym siostry, z ośrodkiem pomocy społecznej lub pogotowiem. Pracownicy służb mogą  ocenić, czy sytuacja wymaga interwencji kryzysowej. Niestety sama depresja nie jest jeszcze powodem do hospitalizacji bez zgody chorego. 

 

Warto też, aby (na tyle, na ile jest Pan w stanie) utrzymywał Pan kontakt z siostrą i był dla niej spokojnym, nieoceniającym wsparciem. Jednocześnie proszę pamiętać, że musi Pan dbać również o siebie, bo opieka nad kimś w tak trudnym stanie potrafi wyczerpać psychicznie. Jeśli czuje Pan, że musi podjąć jakieś konkretne działania, to najbardziej rzetelnych informacji i możliwości uzyskania pomocy udzieli jednostka opieki społecznej właściwa dla miejsca zamieszkania siostry, na przykład MOPS lub MOPR. Pracownicy takich instytucji znają procedury i powiedzą dokładnie, do kogo należy się zgłosić oraz jakie formy wsparcia są dostępne.

 

psycholog Dorota Figarska

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry Panie Waldku,

Po pierwsze ma Pan ogromną uważność na siostrę. Wielu ludzi na Pana miejscu próbowałoby ją na siłę przekonywać, oceniać albo złościć się, a Pan potrafi po prostu słuchać i być obok. To ogromna wartość. 

Po drugie widać u Pana determinację. Mimo odległości i mimo trudnej relacji cały czas Pan szuka sposobów żeby jej pomóc. 

Po trzecie ma Pan świadomość że sam Pan tego nie uniesie i potrzebuje wskazówek. To ważny krok, bo pokazuje że bierze Pan pod uwagę również własne granice i zdrowie.

Co Pan może zrobić:
Po pierwsze nie tracić kontaktu, nawet jeśli siostra nie odpowiada. Krótka wiadomość, kartka, list, telefon na sekretarkę. Nie po to, żeby ją zmuszać do reakcji, ale żeby wiedziała że nie jest sama.
Po drugie próbować delikatnie odwoływać się do codziennych spraw. Osoby w takim stanie łatwiej reagują na konkret niż na słowo depresja.
Po trzecie, jeśli pojawią się jakiekolwiek sygnały że jej bezpieczeństwo jest zagrożone, można zgłosić sprawę do lokalnego ośrodka pomocy społecznej lub lekarza rodzinnego. Nie po to, by ją ukarać, ale żeby ktoś na miejscu mógł sprawdzić jej stan.

I bardzo ważna rzecz. Może Pan ją wspierać, być obok, ale leczenie depresji jest procesem na który musi wyrazić zgodę. Mówię to dlatego, że często rodziny czują ogromną winę że nie potrafią kogoś uratować, a prawda jest taka, że depresja potrafi bardzo długo trzymać człowieka w odcięciu od pomocy.

Zachęcam do konsultacji z psychologiem, np. online, jeśli chciałby Pan omówić dokładniej zachowania siostry i ustalić, co w Pana sytuacji będzie najbezpieczniejsze i najbardziej realne. Już jedno spotkanie potrafi dać jasność, jak działać dalej.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska

Psycholog

6 miesięcy temu
Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

Panie Waldku, z tego co Pan opisuje, Pańska siostra znajduje się w bardzo poważnym stanie – izolacja, życie w ciemności, likwidacja telefonu, wrogość wobec bliskich, niechęć do skorzystania z pomocy lekarza, mówienie o ciemności mogą wskazywać na głęboki epizod depresyjny, być może z objawami psychotycznymi. To nie jest coś, co można przegadać ani rozwiązać rodzinnie.

W tej sytuacji jako brat może Pan zrobić trzy najważniejsze rzeczy:
– utrzymywać choć minimalny kontakt (np. listowny, odwiedziny, wysłanie jej nowego telefonu, zadzwonienie do sąsiadów by sprawdzili i zapukali do siostry co z nią)
– zgłosić sytuację do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, interwencji kryzysowej, a w przypadku ryzyka zagrożenia życia zadzwonić na 112, powiedzieć jak jest i poprosić o pilną interwencje i ocenę stanu zdrowia siostry
– zachować cierpliwość i budować most, tak jak to pan ostatnio zrobił będąc u siostry słuchając i pokazując troskę i nie próbując jej przekonywać na siłę.
- przychodzi mi też na myśl zaangażowanie bliższej i dalszej rodziny, do odwiedzin, rozmowy, słuchania, wspierania siostry

Proszę pamiętać, że jej odrzucanie pomocy i wrogość nie wynikają ze złej woli, tylko z żałoby, samotności i depresji. Uważam że warto tu skorzystać z profesjonalnej pomocy i o nią poprosić wspomniane instytucje. Pozdrawiam

6 miesięcy temu
Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

Dzień dobry, 
opisuje Pan wieloletnie zmaganie siostry z żałobą oraz Jej narastającą izolację. Obecna sytuacja na pewno budzi niepokój i wzbudza poczucie bezradności, co z pewnością jest dla Pana bardzo trudne. To naturalne, że szuka Pan sposobów, żeby mimo oporu ze strony siostry, w jakiś sposób Jej pomóc. Obecna izolacja, zrywanie kontaktów i „zamknięcie w ciemności” to sygnały, które pokazują, że siostra zmaga się z bardzo dużym obciążeniem psychicznym.
Fakt, że siostra odrzuca propozycje skierowania się po profesjonalną pomoc nie oznacza, że nie potrzebuje ona wsparcia i Pan już w obecnej chwili jest dla Niej wsparciem, dając jej swoją obecność. 
Cała sytuacja może być obciążająca również dla Pana, warto w takim momencie zadbać również o siebie. Konsultacja ze specjalistą mogłaby dać Panu wskazówki jak rozmawiać z bliską osobą w takim kryzysie. Konsultacja dla Pana, jako członka rodziny, nie wymaga udziału siostry. 

Bardzo ważne jest, żeby być uważnym na wszelkie sygnały, mogące wskazywać o sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Gdyby kiedykolwiek miał Pan wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa siostry, można skierować się na SOR lub zadzwonić na numer alarmowy - 112.

Skoro, tak jak Pan mówi, siostra odrzuca możliwość skorzystania z profesjonalnego wsparcia, warto delikatnie zachęcać Ją do drobnych codziennych aktywności lub czynności takich jak krótkie rozmowy telefoniczne, nawet jeśli odrzuca kontakt, warto okazywać gotowość do podjęcia rozmowy.

Czasem obecność kogoś bliskiego staje się pierwszym krokiem do późniejszego otwarcia się na specjalistów.

Niestety, w trudnych sytuacjach nie ma prostych rad czy rozwiązań, które od razu przynoszą efekt. Jeśli wyrazi Pan chęć odbycia spotkania ze specjalistą, może Pan zapisać się na konsultację.

 

Pozdrawiamy serdecznie, 
Zespół MyTherapy 

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak wspierać córkę w depresji i samouszkodzeniach?
Witam. Córka ma 12lat, ma depresje,zdarzają jej się samookaleczenia. Chodzimy do psychologa. Staram się wspierać córkę, choć czasem jest bardzo ciężko. Jak mogę jej pomóc? Chcę odzyskać moje dziecko...
Brak poczucia szczęścia i satysfakcji, trudności w nawiązaniu głębszej znajomości, proszę o wsparcie.
Dzień dobry. Jestem gejem, mam problem - podobają mi się wszyscy chłopcy w wieku 18-23 lata, nie mogę się zdecydować na jednego .Co robić ? Dodatkowym problemem jest mój fetyszyzm, najchętniej ukradłbym im wszystkim skarpetki, bokserki, dres,y buty itp. wiem, że to niemożliwe i tak nie wolno. Następnym problemem jest to, że nigdy nie osiągam zadowolenia, jak coś sobie kupię czy dostanę, czy wygram, tak jakbym miał wyłączony syndrom szczęścia .W 2017 umarł mi chłopak, który mnie zdradzał a byłem z nim wiele lat, może dlatego. Dodatkowo obawiam się chorób i śmierci codziennie. Kiedyś miałem myśli S, teraz mam odwrotnie -strach przed chorobą, śmiercią, wypadkiem. Chyba mam bardzo dużo zaburzeń, nie wiem czy ktoś jest w stanie mi pomóc. Czasem myślę, że dobrze się stało, że mój były zmarły chłopak miał HIV i AIDS i mnie zdradzał, bo widocznie nie byłem na tyle dobry, by był zadowolony... Ale twierdził, że mnie kocha. Nie zaraził mnie, jestem zdrowy, tyle mogę mu dziękować.Teraz boję się już wchodzić na czaty i kogoś poznawać, bo nie ufam już ludziom, na wszystkich patrzę przez czarne okulary .Nadal mi się podobają na ulicy chłopaki, ale tylko kończy się na patrzeniu, boję się, że sam zostanę na zawsze . Doradźcie mi, co mam robić, jak mam się zachowywać i czy mam jakieś choroby, problemy ?Pozdrawiam . Chodziłem do psychologa, odbyłem 25 wizyt, na krótko było lepiej, proponowali leki czy szpital, ja nie chciałem, obawiałem się stygmatyzacji, że nie znajdę pracy, ludzie się dowiedzą. Itp Po 7 latach od śmierci chłopaka trochę się poprawiło, ale nadal nie jest tak, jak być powinno.
Czemu mężczyźni z depresją wybierają samotność?

Dlaczego mężczyźni z objawami depresji chcą być sami, bez żadnych związków. Mój były nie chce rozmawiać na temat związku ze mną, nie chce nic naprawiać, powiedział, że chce być sam, naprawić swój mózg.

W wieku 27 lat straciłam ochotę na rzeczy, które sprawiały mi przyjemność
Mam na imię Katarzyna. Mam 27 lat. Myślę, że cierpię na jakieś zaburzania,depresję. Nie wiem. Od kilku lat czuje się kiepsko. Straciłam ochotę na rzeczy, które kiedyś sprawiały mi przyjemność. Z biegiem czasu systematycznie odsunęłam się od znajomych. Przestałam się spotykać, kontaktować z nimi. Jedyne gdzie czuje się dobrze, to moje mieszkanie. Nie czerpie przyjemności z niczego. Oprócz zajadania emocji słodyczami. A potem mam wyrzuty sumienia. Będąc nastolatką kłamałam, okradałam rodziców, czasami kogoś w szkole, uciekałam z domu, chciałam popełnić samobójstwo. Nadal notorycznie kłamie, czasami mam wrażenie jak bym nie miała uczuć. Zrobię wszystko, powiem wszystko byle tylko coś było po mojej myśli. Czasami mam chwilę, kiedy przychodzą wyrzuty sumienia, że nie powinnam tak traktować najbliższych. Wtedy mam gorsze dni. Najchętniej nigdzie bym nie wychodziła. Często płacze. A potem to mija i znowu zachowuje się tak samo. Z jednej strony zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest normalne zachowanie. Ale nie wiem czy coś mi dolega, czy po prostu jestem taka zła z natury.
Jak pomóc siostrze w depresji po stracie mamy, gdy odrzuca wsparcie?

Jak mogę sobie poradzić. Siostra po śmierci mamy wpadła w potworną depresję. Przez ponad 30 lat żyły razem, teraz pozostała sama(minął 8 rok gdy mama umarła).Siostra żyje w dużym mieście, ja ponad 200km od niej. Drugi brat poza granicami Polski. Siostra nie była mężatką. Nie będę opisywał jakie są objawy, bo musiałbym wymienić wszystkie, jakie wyczytałem w sieci. Gdy opowiada o tych zdarzeniach, włosy się na głowie jeżą. Trzy dni temu wróciłem od niej. Kolejną sprawa jaką się dowiedziałem to zlikwidowanie telefonu oraz TV. Nie mam z nią obecnie żadnego kontaktu. Dom zamieniła w ciemnie. Najgorzej, że nie chce słyszeć o psychologach i psychiatrach. Każdy kto jej o tym wspomina staje się wrogiem. Nie ma przyjaciół, a najbliższą rodzinę uważa za przyczynę jej obecnego stanu. Podczas ostatniego spotkania starałem się słuchać, co ma do powiedzenia, nie proponując ani słowem, że potrzebuje pomocy kogoś, kto się na tym zna. Za każdym razem wpada w szał jak ktoś jej proponuje wizytę u lekarza. Uważa, że nie jest chora i nikt jej pomóc nie może. Najgorsze są te wypowiadane słowa, mówiące o "ciemności". 
Jak można pomóc komuś bliskiemu, kto tej pomocy nie chce przyjąć? Tak w wielkim skrócie opisałem problem, przed jakim stoję i prosiłbym o podpowiedź jak można się z tym uporać. Gdyby zaszła taka potrzeba wymienię wszystkie objawy, jakie zaobserwowałem i to co sama o nich wspomina. Siostra ma 70 lat. pozdrawiam Waldek

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!