Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chcę wyjść z toksycznej relacji, ale boję się, że to będzie dla mnie niebezpieczne.

Próbuje od kilku miesięcy wyjść z toksycznej relacji, partner jest alkoholikiem i przy każdej mojej próbie odejścia grozi, że sobie coś zrobi, dodatkowo boję się, że zacznie upubliczniać obrażające mnie wpisy w social mediach (już kiedyś tak zrobił, szybko wpada w szał i nie panuje nad sobą). Nie chce już tego ciągnąć, oboje nie możemy się dogadać nawet razem doszliśmy do takiego wniosku, a jak ostatecznie mówię, że to koniec to zaczyna się awantura i boję się tego, jak będzie zachowywał się po rozstaniu, jak w końcu wyrwać się z takiego związku? Niestety nie mam nikogo bliskiego, kto pomógłby mi w tej sytuacji.
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam,

Relacja z osoba uzależnioną nigdy do łatwych nie należy i często jesteśmy poddani manipulacji ze strony osoby uzależnionej.  Piszę pani rownież o agresywnym zachowaniu partnera oraz o możliwości negatywnych komentarzy. 
Wszystkie te sytuacje są bardzo negatywne i nie powinny mieć miejsca w żadnym związku. Jest pani wolną osobą i powinna mieć wybór czy zostać czy odejść. Z pani listu wynika, ze chce pani odejść od partnera tylko obawia sie pani jego zachowania i reakcji. 
Proszę poszukać pomocy psychologicznej, gdzie wspólnie ze specjalistą nabierze pani pewności siebie, aby podjąć dla pani najlepszą decyzję. 

K Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Podjęcie decyzji o odejściu z toksycznej relacji z partnerem, który jest alkoholikiem i stosuje manipulacje, wymaga szczegółowego planowania i dbałości o własne bezpieczeństwo. Kluczowe jest znalezienie wsparcia zewnętrznego, na przykład w organizacjach oferujących pomoc ofiarom przemocy domowej. Zbieranie dowodów na groźby czy agresywne zachowania partnera może okazać się pomocne przy ewentualnych działaniach prawnych. Rozważenie skonsultowania się z prawnikiem oraz skorzystanie z terapii psychologicznej mogą wesprzeć Panią w tej trudnej sytuacji. W komunikacji z partnerem, o ile jest to bezpieczne, ważne jest jasne określenie Pani granic. Znalezienie bezpiecznego miejsca po rozstaniu i zabezpieczenie kont w mediach społecznościowych przed potencjalnymi atakami są również istotne. Pani bezpieczeństwo i dobrostan są priorytetowe, a proces wyjścia z toksycznego związku wymaga czasu i odpowiedniego wsparcia. 

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję.
Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję. Normalnie mój umysł jest w stanie rozwiązywać problemy, z którym borykam się każdego dnia (dotyczą one różnych rzeczy od szkoły po moje zainteresowania), o ile nie powodują u mnie stresu lub strachu, bo jeśli tak jest to "kaplica". Kontemplując o danym takim problemie wywołującym strach lub stres staram się przywoływać argumenty mówiące o tym, że niepotrzebnie się boję, niekiedy to nawet pewne, by pozbyć się tego problemu, niestety bezskutecznie. Najgorsze jak taki problem mi utkwi w umyśle, to nawet najsilniejsze przesłanki przeciw niemu nie są w stanie go usunąć. Ciężko mi się z tym żyje i czuję się bezradny. Serdecznie proszę o pomoc.
Jak poradzić sobie po zerwaniu i naprawić swoje zachowanie w relacji?
Hej! Jestem młodą dziewczyną, która jest świeżo po zerwaniu. Mój związek od początku nie był idealny. Początkowo mój partner potrzebował pewności, wtedy dałam z siebie 100%, później ją odzyskał, ale ja straciłam. Dodatkowo bliskie osoby sugerowały mi, że to nie jest chłopak dla mnie. Jestem osobą, która bardzo mocno oddziałuje z opinią bliskich mi osób, wierzę w ich intuicję, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Miałam bardzo ciężki rok, w którym zatraciłam siebie oraz zaniedbałam relacje z moim chłopakiem. Ciągle wmawiałam mu, że jest niewystarczający, choć z perspektywy czasu nie zachowywał się źle w stosunku do mnie, po prostu oczekiwałam czegoś innego. Stałam się mocno ofensywna i wybuchowa, dosłownie w sekunde jedno słowo było w stanie mnie podpalić. Nie poznawałam wtedy siebie. Przedrzeźniałam, naśmiewałam się i byłam bardzo nieczuła. Po wszystkim czułam i nadal czuje ogromne wyrzuty sumienia, usłyszałam, że mój były się mnie boi i że jestem nieobliczalna. Nie mogę sobie z tym poradzić, bo tak naprawde to pojawiło się w ciągu półtora roku 4 razy i 5 ten ostatni raz był najsilniejszy i spowodował decyzje o rozstaniu. Strasznie mi przykro, że tak go skrzywdziłam, nie moge sobie tego wybaczyć i uważam, że nie zasługuje na miłość. Czy mogę jeszcze coś zrobić, żeby naprawić moje zachowanie?
Jak radzić sobie z mobbingiem i toksycznym współpracownikiem w nowej pracy?
Rozpoczęłam miesiąc temu nową pracę i mam problem z toksycznym współpracownikiem, który stosuje mobbing - najpierw izolował mnie od grupy, rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, gdy jedliśmy wspólnie obiad rozmawiał z każdym, tylko nie ze mną, poczęstował czymś kazdego z osobna, tylko nie mnie. Niestety to on mnie wdrażał więc musiałam się od niego uczyć, a szefa nie było. Nasz szef jest w porządku jednak często go nie ma albo jest zajęty. Kilka tygodni temu ten toksyk warknął na mnie, że tylko on ma prawo kontaktować się z klientem, do którego ja napisałam (bo sam mi to zlecił). Paranoja. Innym razem warknął na mnie, jak zapytałam gdzie jest ktoś tam. Gdy poszłam do innego działu bo musieli podpisać pełnomocnictwa ale pracownica odmówiła, inny pracownik poinformował tego toksyka że mi odmówiono a tamten "nie ma co się dziwić". Widać od niego ogromną falę wrogości. Gdy rozmawiał z naszą koleżanką i ona się skarżyła na jakąś inną pracownicę jemu, akurat ja koło nich przechodziłam a ten odpowiedział " a ch*j z nią" i ten dobór słów to nie przypadek, na pewno pomyślał o mnie, nieistotne, że rozmowa była o kimś innnym - to się dało wyczuć że wykorzystał ten moment, żeby nie obrazić. Dzisiaj dowiedzialam sie, że jutro to on będzie musiał nadać mi dostęp do czegoś tam, ja nie mam zamiaru z nim zamienić ani słowa. To jest patologia. W dodatku dzisiaj gdy się przesiadłam dalej inny pracownik powiedział kąśliwym tonem"uważaj bo ci co siedzą na tym miejscu tracą pracę". Nie wiem jak zgłosić mobbing bo przecież wtedy wezwą na rozmowę tego toksyka i atmosfera stanie się nie do zniesienia. Dzień w naszym biurze wygląda tak, że nasz dział gada prawie non stop i ten toksyk bardzo silnie szuka uwagi i ciągle z kimś żartuje i lubi dominować i często żartują sobie, że "ja zaraz to zgłoszę, to jest mobbing" i wiele innych, obleśnych głupot. Tego się słuchać nie da.
Jak poradzić sobie z traumą i przemocą domową w rodzinie?
Witam. Przepraszam, ale nie wiem od czego zacząć. Całe moje życie to ciągłe zmartwienia i strach.... Odkąd pamiętam to bałam się swojego taty. Potrafił krzyczeć.... Nie raz się dostało w skórę... Całe moje rodzeństwo się go bało. Nie mówiąc o mamie, która też dostawała od niego nie raz.... Odejść się bała.... Tata zmarł... Niby wszystko powinno być ok ale.... Mama od kilkudziesięciu lat jest alkoholiczką....nie chce się leczyć. Nie wszczyna awantur... ale mam do niej żal że nie mam w niej wsparcia chociażby przy dzieciach... Boje się je z nią zostawić...strach również jest o mamę, że się jej coś stanie a ja nie zdążę jej uratować...nigdzie przez to nie jeżdżę.... Bracia tego nie rozumieją.... Oni sami jeżdżą na wycieczki, wakacje a ja ciągle w domu....Zawsze sobie obiecałam,że nigdy nie będę miała takiego życia jak moja mama... I co? Poznałam swojego męża 17lat temu. Przed ślubem mieszkaliśmy z 3 lata. Był miły,kochający,opiekuńczy.. pokochałam go za jego miłość do mnie. Ale jak to w życiu bywa, kiedy pojawiły się dzieci mój ukochany mąż stał się toksyczną osobą.. ciągle krzyczy na dzieci jak nie posprzątają... Jak coś nie po jego myśli to zaraz rzuca wszystkim co mu stanie na drodze, albo nawala w drzwi, albo w ściany... Zaczęłam się go bać... na terapię nie chce iść ani nawet do żadnego lekarza.. prośby groźby nie pomagaja...Historia lubi się powtarzać ... Najpierw mama teraz ja.... Chciałabym iść na terapię, bo sobie z tym wszystkim nie radzę ale boje się wydać pieniądze bo się będzie czepiał, że na głupoty wydaje... A nie mam jak za jego plecami bo mamy wspólne konto. O wszystkich wydatkach na co i ile wie. Nawet nie mam się komu wygadać. Nie mam koleżanek przyjaciół. Bracia za daleko ale oni mają swoje życie... A ja muszę z tym wszystkim być sama...
Jak zacząć cieszyć się chwilą obecną i przestać zamartwiać się przyszłością?
Witam. Ostatnio zauważyłem że z dużym trudem przychodzi mi umiejętność korzystania/cieszenia się z obecnej chwili, ciągle zamartwiam się przyszłością i próbuję na siłę kontrolować teraźniejszość co prowadzi do depresyjnego nastroju/ czasem niewielkich stanów lękowych. Rzeczy które kiedyś mnie cieszyły teraz wywołują odwrotne uczucia, a próbowanie nowych daje głównie chwilową satysfakcję (równie silną jak ww depresyjny nastrój). Ciągle pragnę czegoś więcej co tworzy takie zamknięte koło. Jakieś porady jak zacząć doceniać i cieszyć się tu i teraz, a nie ciągle żyć przyszłością? Dodam że w związku z powyższym mam problemy ze skupieniem się na konkretnej czynności.
uzależnienia

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.