30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Chcę sobie pomóc, bym mogła pomagać bliskim. Męczę się z niską samooceną, poczuciem bezwartościowości i przez to - zazdrością.

Witam, mam problem sama ze sobą. Czuję, że jestem beznadziejna, nic mi nie wychodzi w życiu. Ciągle na kogoś wybucham. Płaczę o byle co. Jestem bardzo zazdrosna o każdego ( chodzi o mojego partnera). Mój partner chodzi na terapię ( i jestem zazdrosna nawet o terapeutkę, głównie chodzi mi o to, że ona mu pomoże a ja nie mogę, że to ona mu doradzi, a ja nie mam pojęcia co zrobić. Dodam, że rok temu właśnie mój partner zdradził mnie emocjonalnie). Czuję, że łatwo mnie zastąpić. Chcę być ważna dla innych... i ich wspierać, ale nie wychodzi mi to. Jest dobrze przez chwilę, a potem wszystko niszczę. Kładę się z myślą, że jestem beznadziejna i budzę się również z nią. Często mam ataki płaczu, ale to do takiego stopnia, że mam mdłości. Jak mam sobie pomóc i innym? Bo dopóki nie zajmę się sobą nigdy nie będę wystarczająco dobra dla moich bliskich.
Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Przede wszystkim chcę podkreślić, jak ważne jest to, że podzieliłaś się swoimi uczuciami i obawami. To świadczy o Twojej odwadze i chęci zmiany. Twój opis sytuacji pokazuje, że przechodzisz przez wyjątkowo trudny czas, pełen wielu intensywnych emocji i uczuć. Zrozumienie siebie jest kluczem do radzenia sobie z tymi trudnościami. 

Rozważ wsparcie terapeutyczne: Wspomniałaś, że Twój partner korzysta z terapii. Może warto byłoby rozważyć dla siebie podobne wsparcie. Profesjonalista może Ci pomóc zrozumieć źródło Twoich uczuć oraz dostarczyć narzędzi do radzenia sobie z nimi.

Praktyka uważności: Techniki takie jak medytacja uważności mogą pomóc w zrozumieniu i regulacji emocji. Pomagają one skupić się na teraźniejszości, a nie na przeszłych wydarzeniach czy przyszłych obawach.

Dziennik wdzięczności: Zastanów się nad prowadzeniem dziennika, w którym codziennie zapisujesz trzy rzeczy, za które jesteś wdzięczna. To prosty sposób, by przypomnieć sobie o pozytywnych aspektach swojego życia.

Zrozumienie i akceptacja siebie to długotrwały proces. Czasami potrzebujemy przypomnieć sobie o własnej wartości i o tym, że wszyscy popełniamy błędy. Ważne jest, aby nie oceniać siebie zbyt surowo. Pamiętaj, że każda osoba jest unikalna i ważna. Wartości, jakie wnosisz do życia innych ludzi, nie są mierzalne ilością porad, jakie możesz dać, czy wsparciem, jakie możesz zaoferować. Twoja obecność i autentyczność mają ogromne znaczenie. Jeśli zdecydujesz się szukać dalszej pomocy, jestem pewny/a, że znajdziesz drogę do lepszego samopoczucia.

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

To Pani zasób, że ma świadomość, iż istotne jest, aby pomóc sobie. Relacja z sobą samą rzutuje na relacje z drugim człowiekiem. Odkrycie swoich wartości, mocnych stron, zasobów pomoże w podniesieniu samoooceny, gdyż z tego, co Pani napisała, zrozumiałam, że przegląda się Pani w oczach innych ludzi i od ich stosunku do Pani uzależnia swoją wartość. A ona jest przecież taka sama. 

Warto przyjrzeć się w procesie terapeutycznym swoim łzom, jaką mają treść. Wybuchy złości świadczą o tym, że jest ona w Pani, ale ,,wyrzucanie" jej na zewnątrz uniemożliwia doświadczanie tej emocji jako siły i energii. Zachęcam do pracy z emocjami, a więc do psychoterapii, do odkrywania siebie, tego, co wydarzyła się w dzieciństwie i powiązania tego z obecnym funkcjonowaniem. W relacji terapeutycznej doświadczy Pani przyjęcia takiej, jaką jest. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

2 lata temu
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Widzę, że jest pani ciężko i przechodzi pani bardzo bolesny okres w życiu. 

Jeżeli chodzi o odczuwanie zazdrości to radziłabym zgłosić się na terapię, aby przepracować ten problem ze specjalistą, gdyż chorobliwa zazdrość może często wynikać z nieprzepracowanych traum, wcześniejszych zdrad partnera, stanów lękowych czy niskiego poczucia własnej wartości. 

Jeżeli chodzi o częste ataki płaczu, to mogą  być one powiązane z pierwszym problemem, który pani opisała, ale również mogą się wiązać z obniżeniem nastroju, stanami lękowymi czy nawet depresją. 

Ważne jest aby jak najszybciej podjąć terapię, gdzie w bezpiecznym miejscu będzie pani mogła przepracować te problemy wspolnie z teraputą, który wybierze właściwą formę terapii. 

2 lata temu
Patrycja Kaźmierska

Patrycja Kaźmierska

Gorąco zachęcam do rozważenia decyzji o rozpoczęciu psychoterapii. Doświadcza Pani trudnych emocji, które najprawdopodobniej w dużym stopniu związane są z Pani poczuciem własnej wartości i lękiem przed zostaniem samą.  Na chwilę obecną trudno zapewne będzie w to Pani uwierzyć ale są to kwestie do pracy i można naprawdę lepiej się poczuć właśnie sama ze sobą korzystając z terapii. Trzymam kciuki.

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z blokadą umysłową podczas nauki i sesji?
POMOCY NIE MOGE SIE UCZYĆ! MAM PUSTKE W GLOWIE, NIC DO MNIE NIE DOCIERA NIC, NIE MOGE MYSLEC, CZUJE JAKBY MOJ MOZG PO PROSTU SIE WYŁĄCZYŁ NIE MOGE Z TEGO WYJSC MAM ZARAZ SESJE A JA SIE WYLACZYLAM CZUJE SIE JAKBY JEDYNA MOJA OPCJA TO BYLA SMIERC BO NIE WYOBRAZAM SOBIE JAK JA SOBEI PORADZE W ZYCIU NIC NIE DOCIERA DO MOJEGO MOZGU DOSLOWNIE NIC JESTEM OKROPNIE TĘPA CZUJE SIE JAKBYM MIALA MNIEJ NIZ 50 IQ CO JA MOGĘ ZROBIĆ POMOCY WLASNIE SIADLAM SIE UCZYC DZISIAJ SIEDZE CALY DZIEN PRZED NOTATKAMI I ZDJECIAMI PREZENTACJI I NIC IM DLUZEJ NA NIE PATRZE TYM MNIEJ UMIEM, NIE UMIEM SIE SKUPIC NIE MOGE PRZECZYTAC I ZROZUMIEC NICZEGO CZUJE SIE JAKBYM BYLA NIEPELNOSPRAWNA UMYSLOWO BO NAPRAWDE TOTALNIE NIC NIE MA SENSU NIC NIE ROZUMIEM CO SIE ZE MNA DZIEJE POMOCY PROBOWALAM JUZ WSZYSTKEIGO, JEDZENIE, SEN, KOFEINA, NIC NAPRAWDE NIC NIE POMAGA! NAWET ODPOCZYNEK CZY RELAKS CO JA MAM ZROBIC BOZE
Jak przekonać mamę do wypisania mnie od psychiatry? Czuję się lepiej, ale nikt mi nie wierzy

Cześć, mam 15 lat i co powiedzieć mamie, żeby wypisała mnie od psychiatry? Nie chce chodzić już do psychiatry, od dwóch tygodni czuje się lepiej i poprawiłam kontakt z rodziną, mam więcej siły i wychodzę z pokoju. Nie wierzy mi, że już jest lepiej. 

Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą i opowiedziałam jej, że sama jestem w szoku, bo obudziłam się i odzyskałam motywację do życia, nagle odzyskałam perspektywy na swoją przyszłość, mam tyle energii, że nie śpię już od prawie 3 dni i trzymam się na kawie, powiedziałam jej też, że chce się wypisać od psychiatry, na co mi odpowiedziała, że możliwe, że to podwyższenie samopoczucia. Nie wiem, nie sądzę tak, bo dawno się nie czułam tak dobrze, czuje się naprawdę okropnie dobrze i w końcu widzę w sobie coś dobrego i jakiś potencjał, mam wrażenie, że ona mnie po prostu nie chce wesprzeć w tym, że czuje się lepiej i już nie potrzebuje pomocy lekarza ani leków. Z mamą tak samo. 

Co mam zrobić, żeby przekonać mamę?

Nie jestem w stanie jeść w towarzystwie, czuję wtedy objawy fizyczne, pomocy!
Witam, Mam problem z jedzeniem i piciem na imprezach czy spotkaniach ze znajomymi czy dalsza rodzina. Stresują mnie takie sytuacje mimo że otaczają mnie ludzie których znam np. z pracy i chciałbym zjeść bo przychodzę głodna nastawiona na to że zjem, ale nie jestem w stanie nic przegryźć. Jeżeli już coś spróbuję to czuję się słabo jakbym miała zwymiotować. Czy da się coś z tym zrobić? Chciałabym spędzać ten czas i normalnie moc zjeść czy się napić w towarzystwie.
Dlaczego nie potrafię mówić, co myślę, czuję i chcę?
Dlaczego nie potrafię mówić, co myślę, czuję i chcę? Ciągle to ukrywam, czasami nawet nieświadomie, ale najczęściej z premedytacją. Czuję ogromny lęk, kiedy mam o czymś powiedzieć. Głównie mam tak w relacjach romantycznych, ale między znajomymi też się zdarza. Nie chcę nikomu sprawić przykrości, a tym bardziej nie chce, żeby ktoś o mnie coś źle pomyślał, do takiego stopnia, że kłamię i manipuluję, tylko po to, żeby było dobrze. Być może ma to związek z rodzicami, ale nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Chodziłam do terapeutów i nic się nie zmieniło, jest jeszcze gorzej. Przez to rozsypał mi się związek, bo mój ukochany nie mógł tego wytrzymać, pomimo że bardzo starał się pomóc i dawał mi tyle szans. Dodam, że stwierdzono u mnie osobowość unikającą.
Czy psycholog musi powiadomić policję
Czy psycholog musi powiadomić policję o tym, że byłam zgwałcona mimo braku zgody ze strony pacjenta? Czy można odmówić składania zeznań, jeśli dojdzie do złożenia zawiadomienia?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!