Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przełamać nieśmiałość i poprawić relacje damsko-męskie po toksycznym związku?

Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskimbokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nie szanowana i nie kochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Dziękuję za podzielenie się swoją historią. To, co Pani opisuje, nie świadczy o tym, że zostanie Pani sama, tylko o tym, że przez wiele lat była Pani w relacji, która podkopywała poczucie własnej wartości i uczyła, że na miłość trzeba zasługiwać wysiłkiem. Po takim związku bardzo często wybiera się mężczyzn niedostępnych emocjonalnie albo bierze na siebie całą inicjatywę, bo to znany schemat, a nie dlatego, że coś z Panią nie tak.

Jest Pani osobą wrażliwą, spokojną i refleksyjną- to nie są wady, tylko cechy, które potrzebują odpowiedniego partnera. Problem nie leży w nieśmiałości, lecz w tym, że do tej pory trafiała Pani na osoby, które nie były gotowe na bliskość, a Pani bardzo się starała, zamiast sprawdzać, czy ktoś potrafi dać to samo. Dobra wiadomość jest taka, że Pani już jest w ważnym momencie zmiany: czuje Pani ulgę, wzrost pewności siebie i rozwija swoje życie. To często dopiero początek uczenia się relacji, w której nie trzeba gonić, inicjować wszystkiego i zgadzać się na bycie „opcją”. Warto teraz skupić się na stawianiu granic i pozwoleniu, by to druga strona również się starała.

Nie jest Pani spóźniona ani „gorsza” w relacjach. Raczej dopiero wychodzi Pani z długiego okresu emocjonalnego niedoboru. Jeśli pojawia się lęk, że coś jest ze mną nie tak, bardzo pomocna bywa praca z psychologiem nad schematami z poprzedniego związku. To znacząco zwiększa szansę na zdrową, odwzajemnioną relację, a nie na byle jaką.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Nie, nie będzie Pani singielką na zawsze. 32 lata to wiek, w którym wiele osób buduje udane relacje, a Pani rosnąca pewność siebie po toksycznym związku to świetny start. Wiele Polek w tym wieku spotyka partnerów dzięki świadomym krokom, a statystyki pokazują, że single po 30. to powszechny etap, nie wyrok. 

Należy kontynuować rozwijanie pasji i umiejętności, co już Pani robi , gdyż  to przyciąga wartościowych mężczyzn. Proszę pracować nad postawą ciała czyli wyprostowane plecy, kontakt wzrokowy i uśmiech sygnalizują otwartość, co zwiększa szanse w randkowaniu. Do tego ćwiczyć  pozytywne afirmacje, np. "Jestem wartościowa i zasługuję na szacunek", by wzmocnić samoocenę po ex.

 Jako nieśmiała, proszę słuchać więcej niż mówić czyli zadawać pytania o zainteresowania rozmówcy, co ułatwia rozmowy bez presji. Należy mężczyzn w grupach hobbystycznych lub wśród znajomych koleżanek, zamiast zawsze inicjować; proszę obserwować ich inicjatywę (np. częsty kontakt wzrokowy, pytania o Panią. Mężczyźni czasem nie wychodzą pierwsi z lęku przed odrzuceniem, proszę więc dawać subtelne sygnały, ale czekać na wzajemność.

Należy proponować  spotkania w neutralnych miejscach, np. kawa lub spacer, by sprawdzić chemię. Rozpoznawać  czerwone flagi z ex (brak szacunku) i szukaj tych, co inicjują i szanują Twoje granice.

 Po toksycznym związku terapia indywidualna pomoże przepracować traumy, odbudować zaufanie i unikać podobnych relacji. W Polsce dostępne są centra psychoterapii online lub stacjonarne ,należy rozpocząć od sesji o samoocenie i randkowaniu. To przyspieszy drogę do kochającego partnera, bez ryzyka "starej panny".

 

 

 

 

 

 

 


 

Paulina Szerszeńska

Paulina Szerszeńska

Nie, nie można powiedzieć, że „na zawsze będziesz singielką”. To nie fakt ani przepowiednia, lecz myśl, która często pojawia się w momentach zmęczenia, smutku i zwątpienia — szczególnie po długiej relacji, w której nie czułaś się chciana, ważna i kochana.

To, że po rozstaniu poczułaś ulgę, zaczęłaś się rozwijać i wzmacniać, jest bardzo dobrym znakiem. Oznacza to, że idziesz w stronę zdrowszego życia i zdrowszych relacji, nawet jeśli teraz towarzyszy Ci jeszcze lęk i smutek.

Krótko mówiąc: masz za sobą trudną historię, a nie „brak potencjału na miłość”.

To dobry moment, by stopniowo odbudowywać poczucie własnej wartości i uczyć się nowych, zdrowszych sposobów wchodzenia w bliskie relacje. To da się poukładać — a wsparcie psychologa może być w tym bardzo pomocne.

Zobacz podobne

Agresja słowna z mojej strony - jak z nią walczyć?
Agresja słowana- gdy nie jest po mojej myśli, gdzy widzę że ktoś mnie nie słucha, ignoruje- momentalnie rośnie u mnie ciśnienie, robi mi się gorąco i nie słyszę nikogo. Tylko coraz bardziej podnoszę głos, przeklinam. Mam uczucie dudnienia w uszach. Mam tak najczęściej gdy wracam zmęczona z pracy do domu. Jak mam w sobie to wyciszyć, a jednocześnie czuć się potrzebna i słuchaną???
Mam problem z zarządzaniem emocjami, mam też wrażenie, że czuję wszystko mocniej i niepohamowanie. Przez to rozstałem się z partnerką, co bardzo mnie męczy.
Witam. Mam bardzo ważne pytanie o co chodzi i dlaczego tak jest, że mimo że kocham swoją partnerkę i zależy mi na niej i to bardzo, po 4 latach związku się rozstaliśmy, ponieważ mimo że nie chciałem i nie chcę jej tego robić, to jednak ją ranię, okłamuje, krzywdzę, mimo że tego w ogóle nie chcę. W pewnym momencie też zaczynam się gubić w tym, co mówię lub pisze, mimo że chciałem ją wiele razy wesprzeć, coś doradzić - kończyło się zupełnie inaczej niż powinno, to znaczy, że dochodziło do kłótni, moich wybuchów, jakiś napadów złości. Mam jakieś przebłyski takiej normalności, że można ze mną o wszystkim porozmawiać, pośmiać się itd, ale powiedzmy drugi dzień nastaje i mam doła, nie chce mi się nic, nawet żyć, pełno wyrzutów sumienia i tym podobnych. Bardzo mnie to męczy, niestety nie stać mnie na psychologa prywatnie, a z nfz nadal czekam. W międzyczasie próbuję znaleźć odpowiedź o co chodzi, co jest ze mną nie tak, ponieważ nie chcę taki być. Bardzo ją kocham, próbuję z całych sił, aby do mnie wróciła, ale na przykład dziś jest super świetnie i wspaniale a na nazajutrz najczęściej jest obrót o 180 stopni. Bardzo proszę o pomoc, czuję lęk i obawy, wyrzuty sumienia, nieraz gniew i złość a jednocześnie strach, jakby wszystkie emocje naraz, których nie kontroluję. Nie kontroluję właśnie swoich odruchów, ja naprawdę nie chcę taki być, bardzo mnie to męczy. A co tym bardziej mówiąc jeszcze o mojej byłej partnerce. Wcześniej też myślałem, że sam się z tym uporam, ale im dłużej - tym gorzej, myślałem, że może to przez pracę czy stres i problemy finansowe, że to tak wszystko się połączyło. Dodam jeszcze, bo może być to kluczowe, ale choruję na SM a w moim przypadku Stwardnienie Koncentryczne typu balo.
Witam, od kilku lat zmagam się prawdopodobnie z depresją, chociaż sam do końca nie wiem, co mi jest.
Witam, od kilku lat zmagam się prawdopodobnie z depresją, chociaż sam do końca nie wiem, co mi jest. Pomimo prób podejmowania aktywności fizycznej, odstawienia alkoholu i nikotyny, większość czasu odczuwam zmęczenie, niechęć, brak chęci do życia. Często zmieniałem lub traciłem pracę, a ostatnimi czasy więcej dnia spędzam w łóżku. Staram się robić wysiłek fizyczny 3 x w tygodniu, rzadko sam robię sobie potrawy, często mam brak apetytu i czuje się jak na granicy. Nie chce mi się żyć, ale jednocześnie nie chce umierać. To wszystko sprawia, że trudno mi się odnaleźć i poruszać. Czytanie książek, oglądanie filmów, słuchanie muzyki, granie w gry pływanie, wszystko, co mi przynosiło radość, teraz nie odczuwam tej radości i trudno mi się skupić na jednej rzeczy. Z dynamicznego pozytywnego chłopaka stałem się zmęczony życiem i bezsilnością człowiekiem. Życie personalne i finanse mi się przez to zawaliły. Czy mogę z tego wyjść lub uzyskać jakąś pomoc finansową? Problem jeszcze polega na tym, że pracowałem za granicą w UK i 2 lata temu wróciłem do Polski. Od tamtej pory nie podjąłem pracy, bo nie byłem w stanie ze względu na swoje problemy zdrowotne, bezsenność itd. Dziękuję za każdą odpowiedź. Nie wiem, gdzie zacząć, ale postanowiłem tutaj.
Trafiłem do domu dla osób bezdomnych, ponieważ nie potrafię funkcjonować z ludźmi - depresja.
Witam, mam 27 lat, trafiłem do domu dla bezdomnych z powodu tego, że nie pracuję. I nie umiem się samodzielnie utrzymać. Muszę dodać, że choruję na depresję. Robię wszystko tylko, żeby do pracy nie pójść, z tego powodu mam problemy i to ogromne, nie znoszę kontaktu z ludźmi. Przez to trafiłem tu, bo jestem awanturnikiem, wcale mi się tu nie podoba. Co ja mam zrobić, jak mnie stąd wyrzucą? Nie potrafię normalnie funkcjonować w społeczeństwie, najbardziej boję się, że trafię kiedyś do więzienia po prostu. Czy problemy psychiczne mogą być głębsze- problem w tym, że tu nie można się wyspać.
Jak pomóc przyjaciółce z depresją, która straciła wiarę w terapię i sięga po używki?

Dzień dobry. Mam dyskretne pytanie. Moja przyjaciółka choruje na depresję. Ma 34 lata. Pracuje. Mieszka z rodzicami. Jakiś czas temu dostała od psychiatry lek na depresję, ale on bardziej pomaga jej zasnąć, niż jej pomaga na ogólne samopoczucie. Chodziła jakiś czas temu do psychologa z Mopru. Ale pani psycholog powiedziała jej, że ma do niej nie przychodzić. Że potrzeba czasu, aby problemy się rozwiązały. Przyjaciółka nie chce już chodzić do tego psychologa. Nie wie czy te spotkania jej pomogą. Straciła wiarę w wizyty u psychologa. I tamta pani psycholog powiedziała, że powinna odczekać kilka tygodni. Obecnie tam już nie chodzi. Została bez terapii. 

Przyjechała do mnie na parę dni do Ząbek. Ale niestety już jutro wraca do siebie do domu. Powiem szczerze, że o nią się martwię. Nie chcę , żeby straciła życie przez swoje problemy. Kiedyś inaczej się zachowywała. Bywało u niej lepiej. Teraz kompletnie się załamuje. Bardziej jest zamknięta w sobie. Obecnie spędzamy trochę czasu razem. Od jej przyjazdu minęły 3 dni. Wczoraj spędziłyśmy z sobą dzień. 

Zmartwiła mnie tym, że kiedy nie radzi sobie z problemami sięga po używki, np. alkohol i pali zapachowe papierosy. Nie wiem już jak mam jej pomóc. Czasem boję się, że zrobi sobie krzywdę. Przyjaciółka na co dzień bierze na stałe leki na nadciśnienie, na niedoczynność tarczycy, meltforminę i lek na depresję. Miała nawet kiedyś zakrzepicę i przez nią wylądowała w szpitalu. Uważam, że nie powinna pić alkoholu przy braniu leków. Proszę o poradę w sprawie mojej przyjaciółki. Z poważaniem Mała.

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.