
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Partner znalazł mój...
Partner znalazł mój stary telefon z intymnymi zdjęciami z przeszłości – jak odbudować zaufanie w związku?
Hania
Bożena Nagórska
Pani Haniu,
reakcja Pani partnera to wynik szoku emocjonalnego i poczucia zagrożenia, które sprawiły, że przypisał on intencje tam, gdzie było tylko zwykłe niedopatrzenie. W rozmowie z nim warto zachować spokój i jasno wyjaśnić, że telefon był nieużywanym od lat sprzętem zapasowym, o którego zawartości po prostu Pani zapomniała, a nie celowo przechowywaną pamiątką. Każdy ma jakąś przeszłość, a fakt, że przetrwała ona na starym dysku, w żaden sposób nie umniejsza Pani lojalności ani uczuć w obecnym związku. Zamiast wchodzić w defensywę, warto nazwać emocje i przyznać, że widok tych treści był dla niego trudny, jednocześnie stanowczo oddzielając dawne, nieistotne już cyfrowe zapisy od tego, co budujecie razem dzisiaj. Jeśli po opadnięciu emocji partner nadal będzie Panią obrażał, może to oznaczać, że problemem nie jest telefon, lecz jego trudność w zaakceptowaniu faktu, że miała Pani inne życie przed Waszym poznaniem się.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Patrycja Wójcik
Dzień dobry,
Rozumiem, jak bardzo może się Pani czuć teraz osaczona i przerażona sytuacją, na którą nie miała Pani żadnego wpływu. Skupiając się wyłącznie na Pani doświadczeniu, warto przyjrzeć się temu, co dzieje się w Pani wnętrzu w obliczu tak gwałtownej reakcji na Pani przeszłość.
Znalazła się Pani w sytuacji, gdzie Pani najbardziej intymne wspomnienia i prywatne materiały sprzed lat zostały wystawione bez Pani zgody. To, co Pani teraz czuje – ten lęk i drżenie o przyszłość – jest wynikiem drastycznego naruszenia Pani „emocjonalnego domu”. Kiedy słyszy Pani pod swoim adresem tak ciężkie oskarżenia, Pani poczucie własnej wartości i godności może zostać wystawione na ogromną próbę. Może Pani czuć się teraz tak, jakby Pani cała tożsamość została sprowadzona do kilku starych zdjęć, o których istnieniu Pani nawet nie pamiętała.
Przyjmowanie komunikatów, że jest Pani „najgorsza”, oraz oskarżeń o „kolekcjonowanie” przeszłości, wywołuje w Pani ogromny dysonans. Z jednej strony wie Pani, że kocha i nigdy nie zdradziła, a z drugiej – jest Pani zmuszana do wejścia w rolę osoby winnej. Ten przymus tłumaczenia się z życia, które miało miejsce 3 lata temu, jest emocjonalnie wyczerpujący. Powoduje, że zamiast czuć się kochaną i akceptowaną taką, jaka Pani jest dzisiaj, czuje się Pani oceniana przez pryzmat kogoś, kim już dawno Pani nie jest.
Obecnie znajduje się Pani w stanie zawieszenia – 10 dni oczekiwania na powrót w atmosferze konfliktu to ogromny stres dla Pani układu nerwowego. Lęk przed utratą związku i koniecznością wyprowadzki sprawia, że Pani potrzeby i Pani prawo do prywatności schodzą na dalszy plan. Może Pani czuć, że musi „przepraszać za to, że żyła”, co jest bardzo obciążające psychicznie i może prowadzić do poczucia ogromnego osamotnienia.
To, co Pani teraz przeżywa, to bolesne doświadczenie, w którym 1,5 roku Pani starań, wierności i miłości zostaje unieważnione przez znalezisko w starym telefonie. Może Pani czuć się tak, jakby Pani obecne starania i to, jaką partnerką Pani jest teraz, przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. To poczucie bycia „przekreśloną” wywołuje w Pani stan bezsilności i paniki.
Warto, aby Pani spróbowała odnaleźć w sobie przestrzeń na współczucie dla samej siebie. Jest Pani teraz w ogromnym stresie, będąc daleko od domu, i mierzy się Pani z obrazem samej siebie, który został Pani narzucony przez kogoś innego.
Gdyby na moment odsunęła Pani od siebie te wszystkie oskarżenia, które do Pani docierają – co Pani sama myśli o tej kobiecie sprzed 3 lat, której zdjęcia zostały znalezione? Czy potrafi Pani spojrzeć na nią z taką samą troską, z jaką patrzy Pani na siebie dzisiaj?
Dużo dobrego!
Patrycja Wójcik
Piotr Ziomber
Dzień dobry Pani Hanno
Parter ma prawo tak się czuć, gdyż zobaczył coś, co zmieniło jego spojrzenie na Panią. Jednak tutaj potrzeba czasu, aby po fazie szoku przyszła faza akceptacji, kiedy będzie przestrzeń na rozmowę i dialog. To co zobaczył, było przed nim i nie powinno już się liczyć, ale Pani powinna w jego obecności to wykasować. Proszę z nim porozmawiać, ale spokojnie, bez krzyku, bez oskarżeń.

Zobacz podobne
Jestem z facetem od w sumie roku jako związek, wcześniej spotykaliśmy się bardziej jako przyjaciele może coś więcej, ale każdy miał wolną drogę. Od roku spotykamy się oficjalnie w związku, jednakże mój partner ma dziecko ze swoją ex, do której jeździ na całe dnie, niby bawiąc się przez ten czas tylko i wyłącznie z dzieckiem, ponieważ jak twierdzi, pracuje za granicą i po tak długiej nieobecności chce spędzić czas tylko i wyłącznie z dzieckiem. Problem w tym, że jeśli wchodzę na temat tego, żeby dziecko brał do siebie, to tłumaczy się tym, że dziecko (5lat) doznałaby szoku i nie pójdzie tak z nim, ponieważ go długo nie widziało. Jego ex przez ten cały czas siedzi sobie w domu.
Do tego od jakiegoś czasu zmieniła zachowanie, jak wcześniej zabraniała kontaktów, nie chciała, żeby przyjeżdżał, tak teraz sama pisze, wysyła jakieś memy i nawet przyjeżdża pod jego nieobecność do jego domu. Czy to jest normalne?
Czy normalne jest to, że on nie chce zrobić nic w kierunku, takim żeby dziecko zabrać do siebie do domu?
Co prawda cały czas mnie zapewnia, że go nic nie łączy i jedynie jego jazdy kończą się na kontaktach z dzieckiem, ale jednak cieszy się z tego, że ich relacja się poprawiła, bo razem rozmawiają będąc u niej w domu i jak mówi to chyba dobrze, że córka widzi, że mamy dobry kontakt ze sobą?

