Left ArrowWstecz

Jak wspierać partnerkę po traumie przemocy seksualnej? Martwię się o naszą relację

Witam. Od miesiąca jestem w związku ze świetną dziewczyną, z którą rozumiemy się bez słów i oboje uważamy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Jak się poznawaliśmy to dowiedziałem się, że jest ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to czuła się przy mnie bezpiecznie i jakiś czas temu doszło między nami do pierwszej inicjacji seksualnej. Oboje tego chcieliśmy, to było nagłe, ale byliśmy z tego zadowoleni. Po niemal tygodniu widzieliśmy się i mi uświadomiła, że to nie moja wina, ale po prostu nie czuje się bezpiecznie, kocha mnie, ale aktualnie ma doła. Ewidentnie jakikolwiek dotyk jest dla niej bolesny emocjonalnie i niekomfortowy. Martwię się o nią, bo jest załamana. Kocha mnie, a ja nie chcę jej stracić. Wiem, że chodzi do terapeuty w Warszawie i pomogło jej to bardzo, a ja od jej traumy jestem pierwszym mężczyzną i po prostu boję się, że relacja się zakończy mimo miłości. Co mam robić? Czy należy dać jej czas i wszystko samo wróci do normy? Potrzebuję rady.

User Forum

Maciek

7 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

trudno by znaleźć tu adekwatną radę, być może warto byłoby rozważyć konsultacje z psychoterapeutą/ką i poszukać dobranych do Pana rozwiązań.  
Najważniejszym jest zadbać o komunikacje i wspólnie ustalać odpowiednie granice, które obu stronom dadzą poczucie bezpieczeństwa. 
 

 

Pozdrawiam 
Urszula Żachowska

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Panie Maćku,

to bardzo wartościowe, że z taką troską i delikatnością podchodzi Pan do swojej partnerki. Już sama Pana postawa może być dla niej ogromnym wsparciem. Trauma seksualna jest doświadczeniem, które pozostawia ślad, a każdy, kto jej doświadczył, przechodzi proces zdrowienia w swoim własnym tempie.

W tej sytuacji najważniejsze jest, by dać partnerce przestrzeń i czas, nie naciskać na bliskość fizyczną, jeśli nie jest na nią gotowa. Warto zapytać wprost, co może sprawić, że poczuje się przy Panu bezpieczniej i bardziej komfortowo. Czasem sama możliwość rozmowy o granicach i potrzebach daje poczucie kontroli, które jest w takiej sytuacji kluczowe.

Jeśli kontynuuje terapię, to bardzo dobrze. Może Pan ją wspierać w tym procesie, okazując cierpliwość i zrozumienie. Często właśnie dzięki spokojnej, pełnej empatii obecności partnera osoby po traumie uczą się zaufania na nowo.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

7 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

 

W tej sytuacji jedyne, co chwilowo Pan może zrobić, to dać czas i przestrzeń dziewczynie na przepracowanie tego, co mogło się poruszyć i wydostać na światło dziennie. Nie jest to wyznacznik tego, że może się nie udać, może być tak, że to będzie coś co was zbliży, ale kroczek po kroczku. Przejścia traumy o podłożu seksualnym są głębokimi traumami i warto je przepracować na spokojnie. Nie wiem na ile może Pan być obecny w jej życiu teraz, ale to, że Pan uszanuje wolę dziewczyny będzie też informacja zwrotna "bezpieczeństwo" z Pana strony, bo uszanowanie drugiego człowieka to też właśnie to.

Życzę cierpliwości i kroczek po kroczu.

 

Pozdrawiam, 

Linnea Rasmusson

Psycholog 

7 miesięcy temu
Klaudia Lipińska

Klaudia Lipińska

Dzień dobry!

Pana partnerka może mierzyć się z trudnymi wspomnieniami, które kontakt fizyczny mógł uruchomić. Dobrze, że jest "zabezpieczona" od strony terapeutycznej. Myślę, że to co może Pan robić to zapewniać ją o swoim zaangażowaniu w relację, dać czas na przepracowanie trudnych emocji i wspierać ją w tym. Ważna jest obecność, jeśli partnerka tego potrzebuje to bez dotyku a także rozmawianie o granicach, potrzebach, które obecnie się pojawiły. Proszę pamiętać, że bliskość to nie tylko fizyczność :)

Pozdrawiam,

KL

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry Maćku, dziękuję, że podzieliłeś się tym tutaj. Myślę, że warto, dać teraz partnerce czas i przestrzeń, nie naciskać. To, że otworzyła się na bliskość z Tobą, po doświadczeniu wykorzystania seksualnego to naprawdę bardzo duży krok i mogło to wywołać w niej dużo skrajnych, niezrozumiałych emocji. Mogła się po prostu przestraszyć, mimo, że z początku była zadowolona. Bardzo ważne jest to, że podzieliła się z Tobą swoimi odczuciami. To znak, że jest otwarta na rozmowę i zależy jej byś dobrze ją zrozumiał. Wiem, że to może być dla Ciebie trudne, by dać jej przestrzeń, bo słyszę, że Ci na niej zależy i boisz się, że ją stracisz. Możesz jej powiedzieć, że jesteś obok i gdy tylko poczuje się gotowa, możecie o tym porozmawiać. Pozdrawiam Cię serdecznie,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu
Urszula Małek

Urszula Małek

Czytam w Twojej wiadomości troskę, miłość i niepewność. To, co się pojawiło u niej po bliskości, nie świadczy o braku uczucia, tylko o tym, że jej ciało i emocje reagują na dawne doświadczenia. Trauma potrafi wracać nawet wtedy, gdy jest bezpiecznie i dobrze. Twoja rola nie polega na „naprawianiu” jej, lecz na byciu obecnym, uważnym i respektowaniu jej tempa. Możesz z nią rozmawiać o tym, czego potrzebujesz Ty i czego potrzebuje ona, bez presji, bez przymusu bliskości. Zaufaj temu, że proces, który ona przechodzi w terapii, jest ważny. Daj przestrzeń i jednocześnie pozostań w kontakcie. Relacja buduje się też w ciszy, cierpliwości i w tym, że oboje możecie mieć swoje granice i swoje tempo. Jeśli poczujesz, że w Tobie gromadzi się lęk czy napięcie, Ty także możesz poszukać wsparcia -bliskość dwóch osób jest silniejsza, kiedy każda z nich ma oparcie w sobie.

7 miesięcy temu
Monika Bała

Monika Bała

Dzień dobry,
to bardzo poruszające, ile w Panu troski—po przemocy najważniejsze są bezpieczeństwo, przewidywalność i czas. Nawroty lęku po pierwszej bliskości są częste i nie oznaczają końca relacji. 
Można jasno zasugerować partnerce, że tempo i granice partnerki są nadrzędne i że bliskość nie musi oznaczać seksu. Pomocne jest umówienie prostego „kontraktu bezpieczeństwa”: Pan pyta o każdy dotyk - partnerka ma ster, a każde „stop” jest natychmiast respektowane. 
Na jakiś czas można oprzeć więź na bezpiecznych formach bycia razem (spacer, film, rozmowa), a dotyk wyłącznie z jej inicjatywy, krótki, z umówionymi sygnałami. 
Warto też ustalić, czy i ile chce rozmawiać z Panem o traumie, a Pan niech zadba o siebie—krótka konsultacja psychoterapeutyczna dla Pana może pomóc udźwignąć bezradność i nie przerzucać ciężaru na partnerkę. 
Celem nie jest „powrót do normy”, tylko stworzenie nowej, wspólnej normy opartej na jej tempie i Pana cierpliwości. Gdyby pojawiły się flashbacki lub panika, proszę spokojnie to nazwać, ograniczyć bodźce, ciepło i ze wsparciem towarzyszyć obok  i zachęcić do kontaktu z psychoterapeutą.
 

Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała

psychoterapeuta in spe, psycholog, psychotraumatolog

mniej niż godzinę temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

to, co Pan opisuje, pokazuje, że bardzo troszczy się Pan o swoją partnerkę i chce podejść do tej sytuacji z empatią i zrozumieniem. To ogromnie ważne i świadczy o Pana dojrzałości emocjonalnej.

 

Sytuacja doświadczenia przemocy seksualnej jest niezwykle trudna i złożona. To naturalne, że po takim doświadczeniu u osoby skrzywdzonej mogą wracać reakcje lęku, poczucia winy czy wstydu, nawet jeśli kontakt seksualny z Panem był chciany i pełen zaufania. To nie znaczy, że coś „poszło źle” między Wami. To raczej reakcja ciała i emocji na wcześniejsze doświadczenia, które bywają głęboko zapisane w pamięci emocjonalnej. W psychice Pana partnerki mogły uruchomić się wspomnienia i emocje związane z dawnym bólem. To mechanizm obronny, który ma ją chronić przed kolejnym zranieniem, mimo że jest on często nieświadomy.

 

Istotnym jest, aby dać partnerce czas i przestrzeń. Może Pan pokazywać, że jest obecny i gotów ją wspierać, niezależnie od jej nieświadomych reakcji. Dla osoby po traumie poczucie bezpieczeństwa jest fundamentem.

 

To, że partnerka chwilowo się odsunęła, nie znaczy, że Pana nie kocha. Ona walczy z emocjami, które mogą nie mieć z Panem nic wspólnego. Bardzo dobrym znakiem jest to, że partnerka już jest w trakcie terapii, która wykazuje pozytywny wpływ na nią. Zatem wsparcie z Pana strony może polegać na akceptacji, zrozumieniu i byciu obecnym.

 

Pana niepokój i poczucie bezsilności w tej sytuacji są zupełnie naturalne, jednak jeśli stawałyby się zbyt przytłaczające, warto byłoby znaleźć osobę (np. psychologa), z którą może je Pan omówić, chociażby jednorazowo w ramach wentylowania emocji.

 

Warto też zwrócić uwagę na to, że proces dochodzenia do siebie po traumie nie jest liniowy. Bywają nawroty, jak i momenty ulgi. Jednak jeśli oboje państwo będziecie w tym procesie obecni, szczerzy i wspierający, istnieje duża szansa, aby wasza relacja nie tylko przetrwała, ale także stała się silniejsza, głębsza i bardziej dojrzała.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego, co najlepsze

Klaudia Dynur

Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia

7 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Bycie ofiarą wykorzystania seksualnego jest jedną z najcięższych traum, z jakimi może się mierzyć człowiek. To naprawdę bardzo dobrze, że Twoja dziewczyna uzyskała profesjonalną pomoc, która jej służy. 

Jak już zostało wspomniane w innych odpowiedziach, leczenie następstw traum - czyli na ogół PTSD lub C - PTSD - jest długotrwałe i indywidualne. Tzn. trudno z góry założyć jak długo osoba będzie potrzebowała się leczyć. 

U osób, które przeżyły traumatyczne wydarzenie, może pojawić się trigger - czyli jakiś bodziec, przypominający o tym wydarzeniu. I tak też mogło być w przypadku Twojej dziewczyny. Natomiast pamiętaj, że nie jest to Twoja wina. A odpowiadając na pytanie, co masz zrobić - dokładnie to co robisz teraz :). Wspierać, nie naciskać, empatyzować. 

Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie to też może być trudne - wiedzieć, że bliska osoba cierpi, być może nie zawsze wszystko rozumieć. I to jest normalne. Zawsze możesz skonsultować się ze specjalistą w dziedzinie zdrowia psychicznego, żeby po prostu się wygadać i dowiedzieć, jak jeszcze możesz wesprzeć dziewczynę.

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

7 miesięcy temu
Renata Niemczynowicz

Renata Niemczynowicz

Drogi Maćku,

 

Z Twojego postu wynika, że martwisz się o swoją partnerkę i chciałbyś jej pomóc. Myślę, że to dobrze, że jest zaopiekowana w terapii, traumy o podłożu seksualnym zazwyczaj wymagają długiej pracy terapeutycznej. To, co mógłbyś dla niej zrobić, to zadbać o siebie tak, abyście wspólnie mogli budować trwałą relację. Rozważ konsultacje u psychoterapeuty, w ramach takich konsultacji mógłbyś się przyjrzeć bliżej swojemu funkcjonowaniu w relacjach i, jeśli zdecydowałbyś się podjąć terapii, popracować nad tymi kwestiami, które wspólnie ze specjalistą uznacie za ważne.

Jestem pewna, że znajdziesz w Warszawie psychoterapeutkę lub psychoterapeutę, z którym mógłbyś się podjąć tego zadania.

Trzymam kciuki!

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Mam diagnozy zaburzeń, nie pamiętam większości swojego dzieciństwa. Czy to może być wynik traumy?
Oprócz pojedynczych wspomnień typu zabawy, w które się bawiłem, prawie kompletnie nie pamiętam swojego dzieciństwa. Większość ludzi dookoła mnie jest w stanie wyodrębnić swoje pierwsze świadome wspomnienie, pamięta o wiele więcej rzeczy niż ja. Z tego co wiem moje dzieciństwo było normalne. Moi rodzice dalej są razem, nie kłócą się często, nie było przemocy fizycznej oprócz klapsów (pamietam wyraźnie jedną taką sytuację, ale może być tego więcej, nie wiem). Za to przemoc psychiczna w pewnych formach prawdopodobnie występowała patrząc na zachowanie moich rodziców podczas poźniejszych lat mojego zycia. Mam zdiagnozowaną depresję, zaburzenia lękowe, autyzm, adhd, a w teście MMPI(?) wyszło mi unikające oraz niedojrzałe zaburzenia osobowości(?). Moja pamięć krótkotrwała także nie jest najlepsza, jeżeli mam być szczery. Obawiam się, że mogę mieć complex PTSD albo jakąś traumę z dzieciństwa, którą wyparłem, więc moje pytanie brzmi, czy jest to możliwe?
Czy osoba z syndromem wewnętrznego nieutulonego dziecka może być dobrym rodzicem?

Czy kobieta z syndromem wewnętrznego, nieutulonego dziecka, w ogóle powinna być rodzicem..?

Żyję jak zombie - kompletnie nie mam myśli, pustka w głowie, otępienie.
Nie mam myśli w głowie, tylko oczy i nic więcej Z dnia na dzień mózg wyłączony dosłownie, jakby już nie dopuszczał do siebie żadnych myśli. Skończyło się tak, że tym, czym się stresowałem, przejmowałem już się nie przejmuję, a pustka w głowie została. U mnie z myślami jest tak, że nie mam ich stałego przepływu, nie czuje ich w głowie, żeby myśleć muszę na siłę się zmuszać i doszukiwać się ich gdzieś w głębokiej podświadomości, to zupełnie nienaturalne .Czyli zero automatycznych/spontanicznych myśli, czuję się jakbym był bez mózgu, tylko oczy i nic więcej. Pustka powoduje, że człowiek się obawia wszystkiego, czy to załatwiać jakieś sprawy, czy nawet wyjścia do sklepu i kupienia czegokolwiek. Taki strach i niepewność. Odkąd to się zaczęło to żyje jak zombie, chodzę po domu, jem, piję i śpię i tak dzień w dzień to samo. Z powodu niemyślenia nie rozmawiam, prawie nic nie robie!!! Następne dni mijają tak, jak poprzednie. Do tego otępienie, nadmierna senność, potrafię spać po 12-15h. Z tego co pamiętam to moja głowa jest pusta przez całe dnie dosłownie, ogólnie czuję ciszę.Mam to ponad rok już nie wiem co robić
Trauma po dawnej relacji terapeutycznej nie jest przepracowana po 40 sesjach z nowym terapeutą. Pomocy!
Jestem w terapii psychodynamicznej (ok 40 sesji). Moim teraputą jest mężczyzna, ja jestem kobietą. Odczuwam każdorazowo silny lęk przed nim. Wiem, że związane jest to z moją przeszłością,bardzo złej relacji 'terapeuta-pacjent'. Myślałam, że to minie z biegiem upływających sesji i w miarę budującego się zaufania to minie, ale nawet nie potrafię się oprzeć siedząc na fotelu w gabinecie, bo jestem tak spięta, że prawie gotowa uciec. Czy to kiedyś minie? On zna źródło moich lęków, wie o moich odczuciach, ale czy nie za długo to oswajanie się trwa? Nie zamierzam zmienić terapeuty, jest dobrym specjalistą, w moim małym mieście nie ma zbyt wielkiego wyboru, nie biorę też pod uwagę terapii online. Czy może być tak, że owe lęki przed osobą terapeuty nigdy nie miną ze względu na okrutne wspomnienia i traumy związane ze wcześniejszą 'terapią'?
Czy można przezwyciężyć kryzys, kiedy sprawcą napaści molestowania jest psycholog/psychoterapeuta?
Czy można przezwyciężyć kryzys, kiedy sprawcą napaści molestowania jest psycholog/psychoterapeuta? Jak sobie z tym poradzić?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!