
- Strona główna
- Forum
- traumy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Jak wspierać...
Jak wspierać partnerkę po traumie przemocy seksualnej? Martwię się o naszą relację
Witam. Od miesiąca jestem w związku ze świetną dziewczyną, z którą rozumiemy się bez słów i oboje uważamy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Jak się poznawaliśmy to dowiedziałem się, że jest ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to czuła się przy mnie bezpiecznie i jakiś czas temu doszło między nami do pierwszej inicjacji seksualnej. Oboje tego chcieliśmy, to było nagłe, ale byliśmy z tego zadowoleni. Po niemal tygodniu widzieliśmy się i mi uświadomiła, że to nie moja wina, ale po prostu nie czuje się bezpiecznie, kocha mnie, ale aktualnie ma doła. Ewidentnie jakikolwiek dotyk jest dla niej bolesny emocjonalnie i niekomfortowy. Martwię się o nią, bo jest załamana. Kocha mnie, a ja nie chcę jej stracić. Wiem, że chodzi do terapeuty w Warszawie i pomogło jej to bardzo, a ja od jej traumy jestem pierwszym mężczyzną i po prostu boję się, że relacja się zakończy mimo miłości. Co mam robić? Czy należy dać jej czas i wszystko samo wróci do normy? Potrzebuję rady.
Maciek
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
trudno by znaleźć tu adekwatną radę, być może warto byłoby rozważyć konsultacje z psychoterapeutą/ką i poszukać dobranych do Pana rozwiązań.
Najważniejszym jest zadbać o komunikacje i wspólnie ustalać odpowiednie granice, które obu stronom dadzą poczucie bezpieczeństwa.
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Elza Grabińska
Panie Maćku,
to bardzo wartościowe, że z taką troską i delikatnością podchodzi Pan do swojej partnerki. Już sama Pana postawa może być dla niej ogromnym wsparciem. Trauma seksualna jest doświadczeniem, które pozostawia ślad, a każdy, kto jej doświadczył, przechodzi proces zdrowienia w swoim własnym tempie.
W tej sytuacji najważniejsze jest, by dać partnerce przestrzeń i czas, nie naciskać na bliskość fizyczną, jeśli nie jest na nią gotowa. Warto zapytać wprost, co może sprawić, że poczuje się przy Panu bezpieczniej i bardziej komfortowo. Czasem sama możliwość rozmowy o granicach i potrzebach daje poczucie kontroli, które jest w takiej sytuacji kluczowe.
Jeśli kontynuuje terapię, to bardzo dobrze. Może Pan ją wspierać w tym procesie, okazując cierpliwość i zrozumienie. Często właśnie dzięki spokojnej, pełnej empatii obecności partnera osoby po traumie uczą się zaufania na nowo.
Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.
Linnea Rasmusson
Dzień dobry,
W tej sytuacji jedyne, co chwilowo Pan może zrobić, to dać czas i przestrzeń dziewczynie na przepracowanie tego, co mogło się poruszyć i wydostać na światło dziennie. Nie jest to wyznacznik tego, że może się nie udać, może być tak, że to będzie coś co was zbliży, ale kroczek po kroczku. Przejścia traumy o podłożu seksualnym są głębokimi traumami i warto je przepracować na spokojnie. Nie wiem na ile może Pan być obecny w jej życiu teraz, ale to, że Pan uszanuje wolę dziewczyny będzie też informacja zwrotna "bezpieczeństwo" z Pana strony, bo uszanowanie drugiego człowieka to też właśnie to.
Życzę cierpliwości i kroczek po kroczu.
Pozdrawiam,
Linnea Rasmusson
Psycholog
Klaudia Lipińska
Dzień dobry!
Pana partnerka może mierzyć się z trudnymi wspomnieniami, które kontakt fizyczny mógł uruchomić. Dobrze, że jest "zabezpieczona" od strony terapeutycznej. Myślę, że to co może Pan robić to zapewniać ją o swoim zaangażowaniu w relację, dać czas na przepracowanie trudnych emocji i wspierać ją w tym. Ważna jest obecność, jeśli partnerka tego potrzebuje to bez dotyku a także rozmawianie o granicach, potrzebach, które obecnie się pojawiły. Proszę pamiętać, że bliskość to nie tylko fizyczność :)
Pozdrawiam,
KL
Justyna Bejmert
Dzień dobry Maćku, dziękuję, że podzieliłeś się tym tutaj. Myślę, że warto, dać teraz partnerce czas i przestrzeń, nie naciskać. To, że otworzyła się na bliskość z Tobą, po doświadczeniu wykorzystania seksualnego to naprawdę bardzo duży krok i mogło to wywołać w niej dużo skrajnych, niezrozumiałych emocji. Mogła się po prostu przestraszyć, mimo, że z początku była zadowolona. Bardzo ważne jest to, że podzieliła się z Tobą swoimi odczuciami. To znak, że jest otwarta na rozmowę i zależy jej byś dobrze ją zrozumiał. Wiem, że to może być dla Ciebie trudne, by dać jej przestrzeń, bo słyszę, że Ci na niej zależy i boisz się, że ją stracisz. Możesz jej powiedzieć, że jesteś obok i gdy tylko poczuje się gotowa, możecie o tym porozmawiać. Pozdrawiam Cię serdecznie,
Justyna Bejmert
Psycholog
Urszula Małek
Czytam w Twojej wiadomości troskę, miłość i niepewność. To, co się pojawiło u niej po bliskości, nie świadczy o braku uczucia, tylko o tym, że jej ciało i emocje reagują na dawne doświadczenia. Trauma potrafi wracać nawet wtedy, gdy jest bezpiecznie i dobrze. Twoja rola nie polega na „naprawianiu” jej, lecz na byciu obecnym, uważnym i respektowaniu jej tempa. Możesz z nią rozmawiać o tym, czego potrzebujesz Ty i czego potrzebuje ona, bez presji, bez przymusu bliskości. Zaufaj temu, że proces, który ona przechodzi w terapii, jest ważny. Daj przestrzeń i jednocześnie pozostań w kontakcie. Relacja buduje się też w ciszy, cierpliwości i w tym, że oboje możecie mieć swoje granice i swoje tempo. Jeśli poczujesz, że w Tobie gromadzi się lęk czy napięcie, Ty także możesz poszukać wsparcia -bliskość dwóch osób jest silniejsza, kiedy każda z nich ma oparcie w sobie.
Monika Bała
Dzień dobry,
to bardzo poruszające, ile w Panu troski—po przemocy najważniejsze są bezpieczeństwo, przewidywalność i czas. Nawroty lęku po pierwszej bliskości są częste i nie oznaczają końca relacji.
Można jasno zasugerować partnerce, że tempo i granice partnerki są nadrzędne i że bliskość nie musi oznaczać seksu. Pomocne jest umówienie prostego „kontraktu bezpieczeństwa”: Pan pyta o każdy dotyk - partnerka ma ster, a każde „stop” jest natychmiast respektowane.
Na jakiś czas można oprzeć więź na bezpiecznych formach bycia razem (spacer, film, rozmowa), a dotyk wyłącznie z jej inicjatywy, krótki, z umówionymi sygnałami.
Warto też ustalić, czy i ile chce rozmawiać z Panem o traumie, a Pan niech zadba o siebie—krótka konsultacja psychoterapeutyczna dla Pana może pomóc udźwignąć bezradność i nie przerzucać ciężaru na partnerkę.
Celem nie jest „powrót do normy”, tylko stworzenie nowej, wspólnej normy opartej na jej tempie i Pana cierpliwości. Gdyby pojawiły się flashbacki lub panika, proszę spokojnie to nazwać, ograniczyć bodźce, ciepło i ze wsparciem towarzyszyć obok i zachęcić do kontaktu z psychoterapeutą.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
psychoterapeuta in spe, psycholog, psychotraumatolog
Klaudia Dynur
Dzień dobry,
to, co Pan opisuje, pokazuje, że bardzo troszczy się Pan o swoją partnerkę i chce podejść do tej sytuacji z empatią i zrozumieniem. To ogromnie ważne i świadczy o Pana dojrzałości emocjonalnej.
Sytuacja doświadczenia przemocy seksualnej jest niezwykle trudna i złożona. To naturalne, że po takim doświadczeniu u osoby skrzywdzonej mogą wracać reakcje lęku, poczucia winy czy wstydu, nawet jeśli kontakt seksualny z Panem był chciany i pełen zaufania. To nie znaczy, że coś „poszło źle” między Wami. To raczej reakcja ciała i emocji na wcześniejsze doświadczenia, które bywają głęboko zapisane w pamięci emocjonalnej. W psychice Pana partnerki mogły uruchomić się wspomnienia i emocje związane z dawnym bólem. To mechanizm obronny, który ma ją chronić przed kolejnym zranieniem, mimo że jest on często nieświadomy.
Istotnym jest, aby dać partnerce czas i przestrzeń. Może Pan pokazywać, że jest obecny i gotów ją wspierać, niezależnie od jej nieświadomych reakcji. Dla osoby po traumie poczucie bezpieczeństwa jest fundamentem.
To, że partnerka chwilowo się odsunęła, nie znaczy, że Pana nie kocha. Ona walczy z emocjami, które mogą nie mieć z Panem nic wspólnego. Bardzo dobrym znakiem jest to, że partnerka już jest w trakcie terapii, która wykazuje pozytywny wpływ na nią. Zatem wsparcie z Pana strony może polegać na akceptacji, zrozumieniu i byciu obecnym.
Pana niepokój i poczucie bezsilności w tej sytuacji są zupełnie naturalne, jednak jeśli stawałyby się zbyt przytłaczające, warto byłoby znaleźć osobę (np. psychologa), z którą może je Pan omówić, chociażby jednorazowo w ramach wentylowania emocji.
Warto też zwrócić uwagę na to, że proces dochodzenia do siebie po traumie nie jest liniowy. Bywają nawroty, jak i momenty ulgi. Jednak jeśli oboje państwo będziecie w tym procesie obecni, szczerzy i wspierający, istnieje duża szansa, aby wasza relacja nie tylko przetrwała, ale także stała się silniejsza, głębsza i bardziej dojrzała.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego, co najlepsze
Klaudia Dynur
Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia
Paulina Habuda
Dzień dobry,
Bycie ofiarą wykorzystania seksualnego jest jedną z najcięższych traum, z jakimi może się mierzyć człowiek. To naprawdę bardzo dobrze, że Twoja dziewczyna uzyskała profesjonalną pomoc, która jej służy.
Jak już zostało wspomniane w innych odpowiedziach, leczenie następstw traum - czyli na ogół PTSD lub C - PTSD - jest długotrwałe i indywidualne. Tzn. trudno z góry założyć jak długo osoba będzie potrzebowała się leczyć.
U osób, które przeżyły traumatyczne wydarzenie, może pojawić się trigger - czyli jakiś bodziec, przypominający o tym wydarzeniu. I tak też mogło być w przypadku Twojej dziewczyny. Natomiast pamiętaj, że nie jest to Twoja wina. A odpowiadając na pytanie, co masz zrobić - dokładnie to co robisz teraz :). Wspierać, nie naciskać, empatyzować.
Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie to też może być trudne - wiedzieć, że bliska osoba cierpi, być może nie zawsze wszystko rozumieć. I to jest normalne. Zawsze możesz skonsultować się ze specjalistą w dziedzinie zdrowia psychicznego, żeby po prostu się wygadać i dowiedzieć, jak jeszcze możesz wesprzeć dziewczynę.
Pozdrawiam,
Paulina Habuda
Psycholog
Renata Niemczynowicz
Drogi Maćku,
Z Twojego postu wynika, że martwisz się o swoją partnerkę i chciałbyś jej pomóc. Myślę, że to dobrze, że jest zaopiekowana w terapii, traumy o podłożu seksualnym zazwyczaj wymagają długiej pracy terapeutycznej. To, co mógłbyś dla niej zrobić, to zadbać o siebie tak, abyście wspólnie mogli budować trwałą relację. Rozważ konsultacje u psychoterapeuty, w ramach takich konsultacji mógłbyś się przyjrzeć bliżej swojemu funkcjonowaniu w relacjach i, jeśli zdecydowałbyś się podjąć terapii, popracować nad tymi kwestiami, które wspólnie ze specjalistą uznacie za ważne.
Jestem pewna, że znajdziesz w Warszawie psychoterapeutkę lub psychoterapeutę, z którym mógłbyś się podjąć tego zadania.
Trzymam kciuki!

Zobacz podobne
Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

