
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Problemy w związku:...
Problemy w związku: brak komunikacji, konflikt przy wychowaniu dziecka i brak intymności
Hmmm
Monika Figat
Wygląda na to, że Pani sytuacja jest bardzo trudna i złożona, a brak szacunku oraz poczucie osamotnienia w relacji mogą prowadzić do poważnych konsekwencji emocjonalnych. To zrozumiałe, że odczuwa Pani mnóstwo trudnych emocji i czuje się zagubiona.
W takich przypadkach terapia małżeńska często bywa pomocna, ale jej skuteczność zależy od zaangażowania obu stron. Nawet jeśli mąż się nie zgodzi na terapię, warto rozważyć pomoc dla siebie.
Może Pani spróbować otwarcie porozmawiać z mężem na temat swoich uczuć i potrzeb. Czy potrafi Pani postawić granice i powiedzieć o tym, co Pani nie odpowiada? Wygląda na to, że jest na to w Państwa związku mało przestrzeni. Może warto się też zastanowić, jakie są dla Pani najważniejsze cechy udanej relacji i czy ma Pani szansę rozwijać je w obecnej sytuacji? Czy widzi Pani swoją przyszłość z mężem? Czy kiedyś bardziej otwarcie rozmawialiście Państwo o swoich potrzebach? Jeśli tak - co temu sprzyjało?
Serdeczności i powodzenia
Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Lucio Pileggi
Terapia małżeńska mogłaby pomóc, jeśli po obu stronach jest chęć zmiany oraz choć odrobina miłości i troski — zarówno o drugą osobę, jak i o dobrostan całej rodziny.
Sytuacja w domu wydaje się bardzo wyczerpująca, a możliwości szczerej komunikacji są ograniczone. Z Pani opisu wynika, że ze strony męża brakuje szacunku i prawdziwego słuchania.
Kluczowe pytanie brzmi: czy Pani partner jest na to chętny i gotowy?
Ale równie ważne jest to, co Pani czuje wobec niego i czy Pani sama chce rozpocząć ten trudny, wspólny proces terapeutyczny.
Jeśli nie jest Pani pewna, może Pani najpierw skonsultować się samodzielnie ze specjalistą.
Życzę Pani, aby znalazła Pani spokój w tym trudnym czasie.
Lucio Pileggi, Psycholog
Agnieszka Domaciuk
Witaj,
Ze sposobu, w jaki piszesz o swojej sytuacji wynika jasno, że czujesz w małżeństwie niedocenienie, pomijanie w planowaniu wolnego czasu przez męża, czujesz poczucie winy. Chęć pozostawania w sypialni sygnalizuje, że masz potrzebę uniknięcia przeżywania trudnych emocji, które w tym momencie pojawiają się przy kontakcie z mężem. 14 lat związku to dość długi staż. W każdym związku pojawiać się mogę na przestrzeni lat różnego rodzaju kryzysy, które można spróbować naprawić samodzielnie lub w terapii par - ważne jest jednak, że wówczas obie strony muszą zaangażować się w pracę nad relacją. Mąż nie powinien podważać Pani zdania przy córce, to dewaluuje przymierze rodzicielskie, które powinno być silne, jednoznaczne dla dziecka, wprowadzające spójne zasady. Spożywanie posiłków bez korzystania z tableta jest jak najbardziej zdrowym nawykiem, który warto wypracowywać u dziecka, ale również i siebie. Na pewno warto próbować zmieniać to, co wywołuje przykre emocje i nie pozostawiać tego w formie, która jest dla Pani krzywdząca i nie do zaakceptowania.
Pozdrawiam,
Domaciuk Agnieszka
Psycholog, psychoterapeutka w trakcie szkolenia
Izabela Piórkowska
Z Pani słów wybrzmiewa potrzeba szacunku, bezpieczeństwa, współpracy, bliskości w postaci rozmów, docenienia. Dostrzega Pani, że atak obronny nie działa, więc próbuje Pani milczenia, odcięcia się w sypialni. Pani emocje mówią, zgaduję, że relacja z mężem nadal jest ważna, bo szuka Pani pomocy? Jak wyglądał Wasz związek lat temu, co z tamtych chwil mogłaby Pani przywrócić, by poprawić sytuację? W jaki sposób można mówić, do męża, by to zadziałało? Jakie potrzeby stoją za jego zachowaniem oprócz seksu?Jeśli pyta Pani o sens terapii, to proszę sobie odpowiedzieć, na ile mąż ma do tego gotowość? Jeśli nie ma takiej gotowości, warto spróbować terapii indywidualnej, która też może pomóc. Zmiana w Pani zachowaniu wpłynie na męża w jakiś sposób. Na przykład postawienie mu granic i jasny komunikat: nie będę rozmawiać z Tobą w formie krytyki, proszę, żebyś odnosił się do mnie życzliwie i z szacunkiem. Na pewno nie jest Pani niczemu winna, za jakość relacji są odpowiedzialne obie osoby.
Gizela Maria Rutkowska
Witam uprzejmie.
Tak, czas na terapię par. Jeśli czuje się Pani przedmiotowo, jest nieszanowana, "wykorzystywana" przez męża, a on nie chce słuchać Pani argumentów, to właściwy czas na wejście osoby trzeciej, by bezstronnie spojrzała na sytuacje i wysłuchała argumentów obu stron. Proszę nakłonić męża do pójścia na wspólną terapię, a jeśli nadal będzie temu przeciwny, uważam, że powinna pójść na terapię Pani sama. To pomoże Pani odnaleźć się w tej sytuacji i odzyskać poczucie własnej wartości i szacunku do siebie.
Czas działać
Pozdrawiam
Dr Gizela Maria Rutkowska
Psycholog
Terapeuta
Krzysztof Chojnacki
Dzień dobry Pani, pytanie jest bardzo obszerne i miejscami trochę zagmatwane. Wydaje mi się, że na tak złożony i obszerny stan faktyczny najlepsza byłaby próba terapii małżeńskiej, o której Pani wspomniała. Jak czytam, podejmowali Państwo próby rozmawiania o problemach i oboje macie wolę ich rozwiązania. Różnicie się w pomysłach na to, czym zająć się najpierw, w sposobach na poprawę relacji. W tym mógłby pomóc specjalista i dlatego taka jest moja rekomendacja. Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry,
w Pani opisie wyraźnie pojawia się wiele trudnych emocji oraz zmęczenie, poczucie niesprawiedliwości, frustracja i samotność w relacji. Widać też dużą troskę o 6-letnią córkę i potrzebę bycia wysłuchaną, szanowaną. Można zauważyć, że sytuacja wywołuje w Pani silne napięcie i wątpliwości co do jakości relacji i własnego poczucia bezpieczeństwa w niej. Warto przyjrzeć się tym emocjom i temu, co one Pani komunikują, aby lepiej zrozumieć swoje potrzeby i granice. Może Pani porozmawiać o tej sytuacji z osobą zaufaną lub psychologiem, terapeutą.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Dorota Mucha
Dzień dobry,
opisujesz relację, w której jesteś stale krytykowana, pomijana emocjonalnie i obciążana winą za wszystko. To, jak mąż traktuje Ciebie i Waszą córkę, nie jest kwestią „temperamentu”, tylko wzorca, który z czasem niszczy poczucie własnej wartości i bliskość. Seks nie może być „warunkiem naprawy związku”, a to, że czujesz się przedmiotowo, jest bardzo ważnym sygnałem, że Twoje granice są naruszane. Terapia małżeńska może pomóc, ale tylko wtedy, gdy obie osoby są gotowe wziąć odpowiedzialność za siebie i pracować nad zmianą. Jeśli Twój mąż widzi winę wyłącznie w Tobie i nie zamierza nic zmieniać, sama terapia par nie wystarczy. Zacznij od zadbania o siebie – indywidualna terapia może dać Ci przestrzeń, by zobaczyć, czego naprawdę potrzebujesz i co jest dla Ciebie możliwe.
Pozdrawiam serdecznie, Dorota Mucha
Anna Szczypiorska
Witaj,
Twoje uczucia są całkowicie zrozumiałe, czujesz się krytykowana, nieważna i przeciążona, a w takich warunkach trudno o bliskość i przyjemność w związku.
Terapia małżeńska może pomóc, ale tylko jeśli Twój mąż przyzna, że jego zachowanie jest problemem i będzie gotów wprowadzić realne zmiany. Najważniejsze to zadbać o siebie i dobro dziecka, określać granice, szukać wsparcia i nie rezygnować z własnych potrzeb emocjonalnych.



