Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w związku: brak komunikacji, konflikt przy wychowaniu dziecka i brak intymności

Witam serdecznie najpierw opiszę jak wygląda sytuacja w naszej relacji z mojego punktu widzenia a następnie zadam pytanie. Nasz związek trwa już jakiś czas jesteśmy ze soba 14 lat po ślubie 7 . Mamy córkę 6 letnią. Od dłuższego czasu z mężem albo się kłócimy albo wgl nie rozmawiamy. Jak wygląda nasz standardowy wieczór gdy mąż przyjdzie do domu . „Tu nie jest nic zrobione Znowu muszę to zrobić ? Ty mi w niczym nie pomagasz! Sam muszę sobie zrobić jedzenie” (gdy mam np na wieczór zrobioną ciepłą zupę, dla niego to nie jedzenie ) Jak przychodzi do domu czuję się winna wszystkiego bo ma wszystko pretensje . Wolę iść do sypialni i siedzieć sama niż słuchać ciągłych pretensji. Czy ciągłych kłótni bo nie urywam sama mam temperament i odpryskuje mężowy (wydaje mi się to mój atak obronny ) wiem że to nie jest dobre ale unikam już tego jak się tylko da . To jest jedna z kwestii. Druga ciągle podważa moje zdanie przy córce . A główny czas spędza ona ze mną bo tata wraca do domu około 18:00/20:00 wieczorem. W weekendy też dużo pracuję. Mama mówi nie nie wolno a tata przychodzi do domu mówi a tata ma większą i mama ciągle robi źle . Jedna z sytuacji chce córkę oduczyć jedzenia posiłków przy tablecie i gdy jesteśmy same nie ma najmniejszego problemu bymy jadły posiłek bez niego nawet się nie upomina . Jednego dnia dostała karę na tablet próbowała wyładować złość na mnie podnosząc rękę . A mąż co zrobi powie mama terroryzuje całą rodzinę . Jego słowa „ ty jesteś głupia daj jej karę na coś innego a nie na tablet. Ty tylko terroryzujesz rodzinę, chce po pracy sobie obejrzeć telewizję a nie mogę bo jej zabrałaś tablet” . Następnie porozmawiałam z nim na ten temat że czy nie może do jedzenia zostawić tego głupiego telewizora i ten czas spędzić z nami . Powiedział że to dla niego żaden problem po czym dalej go włącza gdzie ja z córką potrafimy same być cały dzień bez tv czy tableta . A gdy tatuś przychodzi odrazu jest tv włączone i najważniejsze musi być przy posiłku . To tylko jeden z przykładów mogłabym wymienić ich dziesiątki ale kogo to interesuje. O wspólnych wieczorach to już nie ma mowy . Dla niego wspólny wieczór to tylko jak przyjdę to jest sex i po wszystkim on śpi na kanapie w salonie gdy mieliśmy no. Obejrzeć wspólnie film . Sex już dla mnie to nie jest przyjemność tylko przykrość bo i tak za chwilę jestem sama . Czasami czuję się jakbym była tylko jakimś przedmiotem. O komplementach czy miłych słowach to nie wiem już jak to brzmi z jego słów . Nie chce mi się wychodzić z sypialni tylko najlepiej bym tu zostawała cały czas i płakała jak mąż jest w domu . Ale nasze maleństwo to już jest chyba przegrane naprawdę już nie wiem co robić . Próbowałam z mężem rozmawiać że nasz związek tak dalej nie może wyglądać to stwierdził że mamy zacząć od seksu . Powiedziałam mu że puki tak jak mnie traktuje to nie chce go mieć bo w tej relacji nie ma żadnej namiętności, miłości i czego kolwiek między nami . A on dalej twierdzi że to moja wina bo nie chce mieć seksu . Jak mam mieć przyjemność z seksu jak ja nawet przez niego nie jestem szanowana a to że nie czuję się przy nim jak kobieta (jego partnerka) tylko jako jego gosposia która jeszcze nie jest wystarczająco dobra. Proszę pomóżcie mi powiedzieć czy jeśli spróbujemy terapię małżeńską czy to pomoże czy naprawdę będzie już tak dalej to wyglądać nasze maleństwo
User Forum

Hmmm

1 miesiąc temu
Monika Figat

Monika Figat

Wygląda na to, że Pani sytuacja jest bardzo trudna i złożona, a brak szacunku oraz poczucie osamotnienia w relacji mogą prowadzić do poważnych konsekwencji emocjonalnych. To zrozumiałe, że odczuwa Pani mnóstwo trudnych emocji i czuje się zagubiona.

 

W takich przypadkach terapia małżeńska często bywa pomocna, ale jej skuteczność zależy od zaangażowania obu stron. Nawet jeśli mąż się nie zgodzi na terapię, warto rozważyć pomoc dla siebie.

 

Może Pani spróbować otwarcie porozmawiać z mężem na temat swoich uczuć i potrzeb. Czy potrafi Pani postawić granice i powiedzieć o tym, co Pani nie odpowiada? Wygląda na to, że jest na to w Państwa związku mało przestrzeni. Może warto się też zastanowić, jakie są dla Pani najważniejsze cechy udanej relacji i czy ma Pani szansę rozwijać je w obecnej sytuacji? Czy widzi Pani swoją przyszłość z mężem? Czy kiedyś bardziej otwarcie rozmawialiście Państwo o swoich potrzebach? Jeśli tak - co temu sprzyjało?

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Terapia małżeńska mogłaby pomóc, jeśli po obu stronach jest chęć zmiany oraz choć odrobina miłości i troski — zarówno o drugą osobę, jak i o dobrostan całej rodziny. 

Sytuacja w domu wydaje się bardzo wyczerpująca, a możliwości szczerej komunikacji są ograniczone. Z Pani opisu wynika, że ze strony męża brakuje szacunku i prawdziwego słuchania.

 

Kluczowe pytanie brzmi: czy Pani partner jest na to chętny i gotowy? 

Ale równie ważne jest to, co Pani czuje wobec niego i czy Pani sama chce rozpocząć ten trudny, wspólny proces terapeutyczny.

Jeśli nie jest Pani pewna, może Pani najpierw skonsultować się samodzielnie ze specjalistą.

 

Życzę Pani, aby znalazła Pani spokój w tym trudnym czasie.

Lucio Pileggi, Psycholog

1 miesiąc temu
Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Witaj,

Ze sposobu, w jaki piszesz o swojej sytuacji wynika jasno, że czujesz w małżeństwie niedocenienie, pomijanie w planowaniu wolnego czasu przez męża, czujesz poczucie winy. Chęć pozostawania w sypialni sygnalizuje, że masz potrzebę uniknięcia przeżywania trudnych emocji, które w tym momencie pojawiają się przy kontakcie z mężem. 14 lat związku to dość długi staż. W każdym związku pojawiać się mogę na przestrzeni lat różnego rodzaju kryzysy, które można spróbować naprawić samodzielnie lub w terapii par - ważne jest jednak, że wówczas obie strony muszą zaangażować się w pracę nad relacją. Mąż nie powinien podważać Pani zdania przy córce, to dewaluuje przymierze rodzicielskie, które powinno być silne, jednoznaczne dla dziecka, wprowadzające spójne zasady. Spożywanie posiłków bez korzystania z tableta jest jak najbardziej zdrowym nawykiem, który warto wypracowywać u dziecka, ale również i siebie.  Na pewno warto próbować zmieniać to, co wywołuje przykre emocje i nie pozostawiać tego w formie, która jest dla Pani krzywdząca i nie do zaakceptowania. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeutka w trakcie szkolenia

1 miesiąc temu
Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Z Pani słów wybrzmiewa potrzeba szacunku, bezpieczeństwa, współpracy, bliskości w postaci rozmów, docenienia. Dostrzega Pani, że atak obronny nie działa, więc próbuje Pani milczenia, odcięcia się w sypialni. Pani emocje mówią, zgaduję,  że relacja z mężem nadal jest ważna, bo szuka Pani pomocy? Jak wyglądał Wasz związek lat temu, co z tamtych chwil mogłaby Pani przywrócić, by poprawić sytuację? W jaki sposób można mówić, do męża, by to zadziałało? Jakie potrzeby stoją za jego zachowaniem oprócz seksu?Jeśli pyta Pani o sens terapii, to proszę sobie odpowiedzieć, na ile mąż ma do tego gotowość? Jeśli nie ma takiej gotowości, warto spróbować terapii indywidualnej, która też może pomóc. Zmiana w Pani zachowaniu wpłynie na męża w jakiś sposób. Na przykład postawienie mu granic i jasny komunikat: nie będę rozmawiać z Tobą w formie krytyki, proszę, żebyś odnosił się do mnie życzliwie i z szacunkiem. Na pewno nie jest Pani niczemu winna, za jakość relacji są odpowiedzialne obie osoby.

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam uprzejmie.

Tak, czas na terapię par. Jeśli czuje się Pani przedmiotowo, jest nieszanowana, "wykorzystywana" przez męża, a on nie chce słuchać Pani argumentów, to właściwy czas na wejście osoby trzeciej, by bezstronnie spojrzała na sytuacje i wysłuchała argumentów obu stron. Proszę nakłonić męża do pójścia na wspólną terapię, a jeśli nadal będzie temu przeciwny, uważam, że powinna pójść na terapię Pani sama. To pomoże Pani odnaleźć się w tej sytuacji i odzyskać poczucie własnej wartości i szacunku do siebie.

Czas działać

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

1 miesiąc temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry Pani, pytanie jest bardzo obszerne i miejscami trochę zagmatwane. Wydaje mi się, że na tak złożony i obszerny stan faktyczny najlepsza byłaby próba terapii małżeńskiej, o której Pani wspomniała. Jak czytam, podejmowali Państwo próby rozmawiania o problemach i oboje macie wolę ich rozwiązania. Różnicie się w pomysłach na to, czym zająć się najpierw, w sposobach na poprawę relacji. W tym mógłby pomóc specjalista i dlatego taka jest moja rekomendacja. Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki psycholog 

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
w Pani opisie wyraźnie pojawia się wiele trudnych emocji oraz zmęczenie, poczucie niesprawiedliwości, frustracja i samotność w relacji. Widać też dużą troskę o 6-letnią córkę i potrzebę bycia wysłuchaną, szanowaną. Można zauważyć, że sytuacja wywołuje w Pani silne napięcie i wątpliwości co do jakości relacji i własnego poczucia bezpieczeństwa w niej. Warto przyjrzeć się tym emocjom i temu, co one Pani komunikują, aby lepiej zrozumieć swoje potrzeby i granice. Może Pani porozmawiać o tej sytuacji z osobą zaufaną lub psychologiem, terapeutą. 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

1 miesiąc temu
Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry,

opisujesz relację, w której jesteś stale krytykowana, pomijana emocjonalnie i obciążana winą za wszystko. To, jak mąż traktuje Ciebie i Waszą córkę, nie jest kwestią „temperamentu”, tylko wzorca, który z czasem niszczy poczucie własnej wartości i bliskość. Seks nie może być „warunkiem naprawy związku”, a to, że czujesz się przedmiotowo, jest bardzo ważnym sygnałem, że Twoje granice są naruszane. Terapia małżeńska może pomóc, ale tylko wtedy, gdy obie osoby są gotowe wziąć odpowiedzialność za siebie i pracować nad zmianą. Jeśli Twój mąż widzi winę wyłącznie w Tobie i nie zamierza nic zmieniać, sama terapia par nie wystarczy. Zacznij od zadbania o siebie – indywidualna terapia może dać Ci przestrzeń, by zobaczyć, czego naprawdę potrzebujesz i co jest dla Ciebie możliwe.

Pozdrawiam serdecznie, Dorota Mucha

1 miesiąc temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, 

Twoje uczucia są całkowicie zrozumiałe, czujesz się krytykowana, nieważna i przeciążona, a w takich warunkach trudno o bliskość i przyjemność w związku. 

Terapia małżeńska może pomóc, ale tylko jeśli Twój mąż przyzna, że jego zachowanie jest problemem i będzie gotów wprowadzić realne zmiany. Najważniejsze to zadbać o siebie i dobro dziecka, określać granice, szukać wsparcia i nie rezygnować z własnych potrzeb emocjonalnych.

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Mąż adoruje znajomą. Jesteśmy w długoletnim związku, mamy troje dzieci.
Mój mąż, 43 lata ,adoruje w moim towarzystwie znajomą, ja to widzę, boli mnie to bardzo, zaprasza do domu, jakby dbał o nią, a mnie ma gdzieś, nawet nie pyta jak się mam .Jak mu powiedziałam, że widzę, powiedział, że mam zwidy. Jestem z nim po ślubie już 24 lata, mamy troje dzieci 😢😢co jest ze mną nie tak?
Mam poczucie, że moje zaburzenia lękowe to przeszkoda do przyjaźni, że ludzie mnie opuszczą.
Dzień dobry, co gdy przy zaburzeniach lękowych bardzo boję się, że wszyscy znajomi mnie opuszczą? O ile rodzina pomaga mi w lęku to mam wrażenie, że większość znajomych traktuje to jako jakiś ciężar i przeszkodę w przyjaźni. Nie mogą ze mną nigdzie wyjść po lekcjach, bo się boję, a ja widzę ile ludzi lepszych mają wokół siebie. Mimo, że gdy miałam gorsze chwile w szkole to mi pomagali, to jednak ja czuję jakbym stała się dla wszystkich ciężarem i kruchą osobą, na którą wszyscy muszą dmuchać, by przypadkiem nie spanikowała. Nie chcę by tak było, ale nie umiem sobie przetłumaczyć, że nic się nie dzieje i tak naprawdę może dla nikogo to nie jest jakaś przeszkoda do przyjaźni.
Chcę wierzyć, że narzeczona do mnie wróci. Mamy 3-letnie dziecko, przeraża mnie sytuacja rozstania ze względu również na nie.
Narzeczona po ponad 8 latach związku mówi, że to koniec. Nie czuje do mnie już tego, co kiedyś. Ja odwrotnie, dla mnie jest całym światem. Mamy 3-letnie dziecko, więc musimy utrzymywać jakiś kontakt. Bardzo ciężko mi to zrozumieć i boli mnie również fakt, że dziecko też to będzie przeżywać. Jest strasznie oschła dla mnie, praktycznie nie rozmawiamy, jedynie na temat dziecka. Dałem jej do zrozumienia, że bardzo ją kocham, zależy mi, chcę to naprawić, ale ściana.. Nie chce być i mam sobie dać spokój, nie dawać nadziei. Ja nie potrafię się z tym pogodzić. Daję jej czas, ale robię sobie chyba złudne nadzieje. Wyprowadza się na dniach, a ja ciągle sobie wmawiam, że wróci. Że to chwilowe.. jak sobie z tym poradzić? Może jeśli faktycznie się wyprowadzi, a nie będziemy utrzymywać kontaktu, to jest szansa, że faktycznie do mnie wróci? Ale jeśli podjęła się na taki krok, jak rozstanie, to pewnie są nikłe szanse na powrót.
Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
Trzymanie się przeszłości i martwienie się. Brakuje mi również moich starych przyjaciół.
Dzień dobry, co mogę zrobić by nie rozmyślać ciągle nad przeszłością? To, co obecnie dzieje się w moim życiu, nie jest jakieś najlepsze, poza tym zawsze bardziej skupiałam się na tym co było. Jak patrzę na zdjęcia sprzed paru lat to zastanawiam się, jak wtedy na to wszystko patrzyłam, co myślałam itp. Poza tym spokoju nie daje mi to, że minęło ponad pół roku od kiedy straciłam kontakt z moją grupą znajomych a ja nadal nie umiem się z tym pogodzić. Mam dwie wspaniałe przyjaciółki od bardzo dawna i z nimi też cudownie spędzam czas, ale z tamtą grupą również byłam dość zżyta.:( Jak patrzę na nich wszystkich w szkole to nadal mam w głowie, jak było fajnie i jestem smutna przez resztę dnia. Bardzo bałam się zawsze utraty znajomych i gdy to się stało, może trochę z mojej winy, bo nie pisałam do nich pierwsza w wakacje, to mocno mnie to przybiło, ponieważ w przeciągu roku miałam sporo problemów. Obecnie od niedawna leczę zaburzenia lękowe i mam wrażenie, że te inne problemy mi to utrudniają i co mogę zrobić by je zwalczyć?
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.