Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Bezsenność u syna po zakończeniu terapii lękowej - czy to wciąż wpływ lęków?

Syn lat 19 ,obecnie rok po 2 letniej terapii z powodu stanów lękowych. Problem ze snem trwa kilka lat dłużej, do dzisiaj. Nie chce brać leków, nie chce wrócić na terapię, twierdzi, ze sobie poradzi. Nie śpi nocami, zasypia nad ranem, śpi do południa. Kiedy musi wstać rano , odsypia noc w dzień. Znamienne jest to, że w dzień nie odczuwa bezsenności. Czy to możliwe, ze lęki ciągle z nim są?

User Forum

Maria

1 miesiąc temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Pani Mario,

Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. Zaburzenia snu mogą mieć różną przyczynę. Przy zaburzeniach lękowych bardzo często się one zdarzają, natomiast występują także przy innych zaburzeniach, np. depresji, zaburzeniach osobowości, czy adaptacyjnych, ale też przy zażywaniu środków psychoaktywnych lub w przypadku silnego stresu zatem warto, aby syn skonsultował z psychologiem lub terapeutą tę kwestię. Jakakolwiek nie jest to przyczyna, to nieprawidłowy rytm snu może przełożyć się negatywnie na wiele innych obszarów funkcjonowania, dlatego warto się tym zaopiekować, a także podejść do tematu z troską oraz łagodnością wobec syna, aby czuł się wspierany, a nie atakowany.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Piłat

Weronika Piłat

Dziękuję za Pani pytanie. To, co Pani opisuje w funkcjonowaniu syna, jest sytuacją, z którą bardzo często spotykamy się u młodych dorosłych po przebytych zaburzeniach lękowych. Trudności ze snem, które utrzymują się przez lata, mimo zakończonej terapii, nie muszą oznaczać, że „coś zostało zaniedbane” albo że syn nie poradził sobie 
z leczeniem. Układ nerwowy człowieka uczy się reagować na zagrożenie i napięcie bardzo szybko, natomiast powrót do pełnej równowagi bywa procesem znacznie wolniejszym.
 

Zaburzenia lękowe bardzo silnie wpływają na mechanizmy regulujące sen. Mózg osoby, która przez dłuższy czas funkcjonowała w stanie podwyższonej czujności, może utrwalić wzorzec nocnego pobudzenia, nawet wtedy, gdy subiektywnie lęk wydaje się już opanowany. W praktyce oznacza to, że organizm nadal pozostaje w trybie „czuwania”, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy naturalnie spada ilość bodźców zewnętrznych 
i pojawia się więcej przestrzeni na kontakt z własnymi myślami i napięciem.
 

To, że syn nie odczuwa bezsenności w ciągu dnia, a zasypia dopiero nad ranem i śpi do południa, bardzo wyraźnie wskazuje na rozregulowanie rytmu dobowego. Jego biologiczny zegar najprawdopodobniej przesunął się w kierunku późnych godzin nocnych, co w medycynie snu określa się jako opóźnioną fazę snu. Nie jest to kwestia lenistwa, braku dyscypliny czy złych nawyków, lecz realna zmiana w funkcjonowaniu układu nerwowego, która często rozwija się właśnie na podłożu długotrwałego napięcia i lęku.
 

Warto też podkreślić, że lęk nie zawsze musi być przeżywany w sposób świadomy. U wielu osób po zakończonej terapii nie występują już napady paniki ani wyraźne objawy lękowe, natomiast organizm nadal reaguje podwyższonym pobudzeniem, napięciem mięśniowym, trudnością w wyciszeniu i problemami ze snem. Można powiedzieć, że lęk „zostaje zapisany w ciele” i ujawnia się właśnie w takich obszarach jak sen, koncentracja czy ogólne zmęczenie.
 

To, że syn nie chce wracać do terapii ani sięgać po leki, również jest bardzo zrozumiałe. Wielu młodych dorosłych po długim okresie leczenia chce mieć poczucie, że radzi sobie samodzielnie, że zamknął już ten etap swojego życia i nie chce wracać do roli pacjenta. Często towarzyszy temu silna potrzeba autonomii i niezależności, a także obawa przed powrotem do trudnych doświadczeń z okresu choroby.


Jednocześnie warto wiedzieć, że problemy ze snem należą do tych objawów, które najlepiej poddają się leczeniu metodami psychologicznymi. Złotym standardem jest obecnie terapia poznawczo-behawioralna bezsenności (CBT), która nie koncentruje się na „leczeniu lęku”, lecz na przywracaniu prawidłowego rytmu biologicznego i wygaszaniu utrwalonego mechanizmu nocnego pobudzenia. Jest to zazwyczaj krótka, konkretna forma pracy, nastawiona na praktyczne zmiany w funkcjonowaniu, a nie na długotrwałą psychoterapię.
 

W tym przypadku jako adekwatne poleciłabym również terapię poliwagalną. Terapia oparta na teorii poliwagalnej jest nurtem terapeutycznym wywodzącym się z neurobiologii, który koncentruje się na regulacji autonomicznego układu nerwowego oraz na przywracaniu organizmowi zdolności do bezpiecznego przechodzenia pomiędzy stanami pobudzenia, mobilizacji i odpoczynku. Zakłada ona, że wiele objawów psychicznych, w tym zaburzenia snu, utrwalone napięcie oraz trudności w wyciszeniu, wynika z długotrwałej aktywacji układu nerwowego w odpowiedzi na doświadczenia stresowe i lękowe. Pozwala ona rozumieć trudności ze snem jako konsekwencję utrwalonej aktywacji autonomicznego układu nerwowego, który przez dłuższy czas funkcjonował w stanie podwyższonej mobilizacji związanej z doświadczeniem przewlekłego lęku. Organizm może pozostawać w stanie zwiększonej czujności, co utrudnia przechodzenie w fizjologiczny stan odpoczynku i regeneracji niezbędny do inicjacji snu. Praca terapeutyczna w tym nurcie koncentruje się na stopniowym przywracaniu zdolności układu nerwowego do samoregulacji poprzez oddziaływania ukierunkowane na obniżanie poziomu pobudzenia, wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa oraz odbudowę fizjologicznych mechanizmów wyciszenia. Dla wielu pacjentów podejście to stanowi wartościowe uzupełnienie klasycznych oddziaływań poznawczo-behawioralnych i sprzyja trwałej poprawie jakości snu oraz ogólnego funkcjonowania emocjonalnego.
 

W wielu przypadkach już sama regulacja rytmu dobowego, wprowadzenie stałej godziny wstawania, ograniczenie odsypiania w ciągu dnia, ekspozycja na światło dzienne rano oraz nauka wieczornego wyciszania układu nerwowego prowadzą do stopniowej poprawy snu. Mózg ma dużą zdolność do ponownego uczenia się rytmu snu i czuwania, jeśli stworzy mu się odpowiednie warunki.
 

Jako mama robi Pani dokładnie to, co w tej sytuacji jest najważniejsze, zauważa Pani problem, traktuje go poważnie i szuka pomocy w sposób spokojny i odpowiedzialny. Warto, aby syn czuł, że nie jest oceniany ani naciskany, lecz że ma obok siebie kogoś, kto widzi jego zmęczenie i trud, i kto wierzy, że z tym również można sobie poradzić.
 

Podsumowując: tak, jest bardzo możliwe, że lęk wciąż w pewnym stopniu oddziałuje na jego układ nerwowy, nawet jeśli nie jest już przeżywany w sposób świadomy. Obraz, który Pani opisuje, jest spójny z utrwaloną bezsennością na tle lękowym i rozregulowanym rytmem dobowym. To stan, który można skutecznie leczyć, często bez konieczności farmakoterapii, w sposób nowoczesny, bezpieczny i dostosowany do młodego dorosłego.

Życzę dużo spokoju 
psycholog Weronika Piłat 

1 miesiąc temu
Joanna Świst

Joanna Świst

Tak, sytuacja, którą Pani opisuje, jest możliwa i dość często spotykana u osób z historią stanów lękowych. Spróbuję to wyjaśnić krok po kroku:

1. Lęki a sen

- lęki mogą nadal funkcjonować „w tle”, nawet jeśli Pani syn nie odczuwa ich w ciągu dnia w oczywisty sposób.

- u osób z przewlekłym lękiem nocne myśli, nadmierne napięcie czy trudności w relaksacji mogą prowadzić do przesunięcia rytmu snu – zasypiania nad ranem i spania w ciągu dnia.

- to, że w dzień nie odczuwa bezsenności, nie wyklucza problemu – po prostu jego organizm dostosował rytm snu do obecnego napięcia i stylu życia.

2. Możliwe mechanizmy

- zaburzenia rytmu dobowego (circadian rhythm disorder) – nocne życie i sen w dzień mogą być wynikiem przewlekłego zaburzenia rytmu biologicznego.

- pozostałości po lękach i stresie – nawet jeśli lęk „subiektywnie” jest mniejszy, ciało i mózg mogą nadal funkcjonować w stanie zwiększonego napięcia, które utrudnia zasypianie o tradycyjnej porze.

-brak leczenia lub terapii – brak kontynuacji wsparcia terapeutycznego może sprawić, że mechanizmy lękowe są mniej uświadomione, ale nadal wpływają na funkcjonowanie snu.

3. Co warto rozważyć

- terapia poznawczo-behawioralna dla bezsenności (CBT-I) – bardzo skuteczna przy problemach ze snem i lękach.

- higiena snu – stała pora zasypiania i pobudki, ograniczenie ekranów przed snem, światło dzienne rano, ruch w ciągu dnia.

- stopniowa ekspozycja na poranne wstawanie – małe przesunięcia godziny zasypiania i pobudki co kilka dni.

- monitorowanie lęków i rytmu snu – np. prowadzenie dziennika snu i emocji, żeby zobaczyć, czy lęk nadal wpływa na noc.

4. Ważne

To, że Pani syn nie chce leków ani wrócić na terapię, nie oznacza, że problem rozwiąże się sam – przewlekłe zaburzenia snu mogą wpływać na nastrój, koncentrację i ogólne funkcjonowanie.

Delikatne zachęcanie do konsultacji ze specjalistą (psychologiem lub psychiatrą) – nawet jednorazowej konsultacji w sprawie snu – może pomóc uniknąć pogorszenia problemu.

 


 

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


opisany przez Panią wzorzec snu może wskazywać na utrwalone trudności lękowe lub zaburzenie rytmu dobowego, które często współwystępuje ze stanami lękowymi. Fakt, że syn nie odczuwa bezsenności w ciągu dnia, nie oznacza, że problem zniknął – organizm może funkcjonować w trybie „odwróconego zegara biologicznego”, a noc pozostaje czasem wzmożonego napięcia. Lęk nie zawsze jest odczuwany świadomie; bywa ukryty i ujawnia się właśnie przez problemy ze snem. Warto rozważyć choćby konsultację specjalistyczną z psychologiem, psychiatrą nawet jeśli syn nie jest gotów na pełną terapię. Pani również może zgłosić się o pomoc.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

30 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Zaburzenia snu mogą mieć różne podłoże i tutaj na przykładzie tego co Pani napisała można na ślepo szukać przyczyny. Stany lękowe również nie biorą się znikąd, ale są często poprzedzane konkretnymi wydarzeniami, które wpływają na funkcjonowanie układu nerwowego, a to już jest temat rzeka. Nie napisała Pani wiele o efektach terapii, dlatego tutaj możemy opierać się tylko na szczątkowych informacjach. Sam miałbym pytania typu u kogo została przeprowadzona terapia, (psycholog, psychotraumatolog, psychoterapeuta czy psychiatra), w jakim nurcie, jakie były częstotliwości spotkań, czy pacjent czuł się bezpiecznie oraz czy pacjent ma zdiagnozowane inne problemy natury psychicznej. Ale wracając do pytania. Jak wygląda sprawa korzystania w godzinach wieczornych i nocnych z urządzeń emitujących niebieskie światło?  Czy jest w ciągu dnia przebodźcowany?  Czy pojawiają się  sygnały natury psychosomatycznej jak bóle głowy, napięcia  w ramionach itd? Czy syn jako dziecko doznał jakichś traum? 

29 dni temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

możliwe, że lęk nadal jest obecny, tylko ujawnia się głównie nocą. U wielu młodych osób napięcie i niepokój nasilają się właśnie wtedy, gdy wszystko cichnie i nie ma czym się rozproszyć, a organizm pozostaje w stanie czuwania. Do tego często dochodzi zaburzony rytm dobowy, syn nie śpi w nocy, ale funkcjonuje w dzień, co daje złudne wrażenie, że problemu nie ma. Odsypianie w ciągu dnia niestety utrwala ten schemat i może podtrzymywać zarówno bezsenność, jak i lęk. To, że nie chce wracać do leków ani terapii, nie musi oznaczać, że sobie radzi, raczej że nie chce znów czuć się „chory”. Warto delikatnie zachęcić go do konsultacji ukierunkowanej na sen, bez nacisku i etykietowania problemu jako nawrotu lęku.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

 

20 dni temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z bezsennością?
Witam jak sobie poradzić z bezsennością po śmierci rodziców miesiąc po mc ... boje się spać że ktoś się ukrywa w mieszkaniu i zrobi nam krzywdę . Muszę mieć światła po oswiecane... wali mi serce ze strachu ... W październiku teraz będzie rok jak tata nie żyje a w listopadzie jak mama . Tata 57 lat , mama 49
Czy stan niepokoju, lęku o własne zdrowie i uczucie ciągłego stanu zagrożenia jest zaburzeniem psychicznym?
Boję się przerwy w terapii.
Dzień dobry, co mogę zrobić jak odczuwam lęk przed przerwą od terapii? Problem jest taki, że w ciągu następnych dwóch tygodni albo nie mam czasu albo nie ma terminu, który by mi pasował u mojego terapeuty i obawiam się, że dłuższa przerwa coś zmieni w moim procesie, wystąpi lęk sprzed rozpoczęcia przeze mnie spotkań z psychologiem. Bardzo obawiam się nawrotu moich problemów, nie umiem przyswoić tego, że mogą zniknąć, bo jest to dla mnie dziwne, że nagle od 3-4 miesięcy wszystko zaczęło się układać, skoro wcześniej było tak źle. Nie mam teraz z kim omówić tych myśli, zaczynam przez to czuć napięcie do rzeczy, do których wcześniej się przełamywałam, które teraz niby są na poziomie bez lęku, a nie wiem czemu myślę, że on nagle wróci. Mam wrażenie, że bardzo przyzwyczaiłam się do spotkań, dodałam je do swojej rutyny, a jak nie pójdę na nie konkretnego dnia o konkretnej godzinie to boję się, że stanie się coś złego, lęk do mnie wróci itp. Zwłaszcza, że teraz też mijają dwa tygodnie od kiedy ostatnio udało mi się być na sesji, jak na razie nie widzę jakiegoś większego pogorszenia, ale bardzo się go obawiam i nie wiem co robić, mam przed sobą wiele stresujących sytuacji i wyzwań i nie chcę znowu kogoś zawodzić przez to, że nagle zacznę się znowu tak bać. Proszę o pomoc, bo chyba kolejnych dwóch tygodni z takim poczuciem nie wytrzymam…
Stres od razu po przebudzeniu, drażliwość i zmęczenie. Techniki relaksacyjne?
Hej, może ktoś podpowie... Od jakiegoś czasu po prostu nie mogę przestać się stresować 😣 Każdy dzień w pracy to męka – od rana czuję, jakby serce miałemo mi wyskoczyć z klatki, a nawet po pracy nie mogę się wyciszyć… Cały czas analizuję, co zrobiłem źle, co jeszcze powinienem zrobić, co mogłem zrobić lepiej 🤯 Bliscy mówią, że jestem wiecznie zmęczony i drażliwy, a ja wiem, że to prawda, ale nie umiem inaczej... Czy są jakieś techniki relaksacyjne, które naprawdę działają? 😞 Słyszałem coś o medytacji i oddechach, ale czy to naprawdę może pomóc komuś takiemu jak ja?
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną.
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną. Od września czeka mnie pójście do liceum i ze względu na moje dolegliwości, bardzo się boję. Moja przyjaciółka idzie do innej szkoły, więc jestem skazana na szukanie nowych koleżanek. Na samą myśl ściska mnie w jelitach, szybko bije mi serce i robi mi się zimno. Są wakacje, a ja nie mam motywacji. Biorę leki i już jest okej, ale często spędzam czas przed telefonem. Niby robię codzienne czynności, lecz mój czas przez telefonem wynosi średnio 5-6 godzin. Staram się go odkładać, ale gdy znowu zaczynam czuć lęk, drżenie ciała i strach przed nową szkołą, to biorę telefon, żeby jakoś przekierować uwagę.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.