Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z fałszywymi oskarżeniami o inną orientację seksualną i szykanami ze strony sąsiadów?

Witam serdecznie, przez głupie zdjęcie, które mi kiedyś zrobiono (jak mnie odprowadzał po pijaku kolega) zostałem uznany przez sąsiadów za geja. Dla mnie to dramat, bo nim nie jestem. Zdjęcia do dzisiaj nie mogę znaleźć w internecie. Ale sąsiedzi sobie przekazują go między sobą. Moje życie zamieniło się w koszmar. Codziennie pod moim oknem mam wyzwiska i jestem oczerniany, że niby jestem homoseksualny. Na Policji nic z tym nie mogą zrobić, bo musiałbym mieć to zdjęcie. Zauważyłem, że przez tą sytuację non stop wyglądam przez okno. By sprawdzić czy pod oknem znowu ktoś mnie nie obraża. Trochę mnie to dziwi, że tak reaguje. Ogólnie bardzo ciężka jest dla mnie ta sytuacja. Nawet już młodzież i dzieci mnie wyzywają. Jak mam reagować jak pół miasta (małe miasto) ze mnie drwi i oczernia. Nie jestem z tych, którzy poszliby do psychologa/psychoterapeuty.

User Forum

Damian

8 miesięcy temu
Michał Koliński

Michał Koliński

To, co Pan przeżywa, to bardzo silny stres i poczucie zagrożenia, a reakcja, którą opisuje Pan w postaci ciągłego wyglądania przez okno, jest naturalnym sposobem prób kontroli sytuacji. W takich okolicznościach warto ograniczać kontakt z osobami, które Pana ranią, rozmawiać o tym z kimś zaufanym oraz zgłosić nękanie i znieważanie na Policję, nawet jeśli nie ma Pan zdjęcia. Choć może Pan niechętnie myśli o psychologu, rozmowa ze specjalistą może pomóc odzyskać spokój i poczucie wpływu na własne życie.

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, Panie Damianie, 

 

dziękuję, że podzielił się Pan swoją historią. Sytuacja, w której jest Pan niesłusznie oceniany oraz wyśmiewany, to forma przemocy psychicznej.  Zachęcam do kontaktu ze wspierającymi Pana osobami tj. np. przyjaciółmi, rodziną itp.. Spotkanie ze specjalistą np. psychologiem lub terapeutą -nie oznacza słabości; to raczej sposób, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa, zrozumieć własne reakcje i znaleźć sposoby radzenia sobie z napięciem. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

8 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Bardzo mi przykro, że dotknęła Pana taka nieprzyjemna sytuacja. Napisał Pan, że nie jest Pan "z tych, co poszliby do psychologa", jednak wydaje mi się, że taka wizyta pomogłaby Panu odciążyć się psychicznie. Może Pan również zadzwonić na Telefon Zaufania dla dorosłych (116 123) lub/i zasięgnąć darmowej porady prawnej, jeżeli policja odmawia reakcji. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

8 miesięcy temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Myślę, że jest Pan  w trudnej sytuacji, proszę nie reagować na zaczepki, porozmawiać z kimś, komu Pan ufa, ograniczyć sprawdzanie ,,okna” na tyle ile to możliwe, proszę zadbać o swój sen, ruch etc. Proszę pamiętać, że to, co ludzie mówią, nie wyznacza kim Pan jest. Myślę, że wizyta  u specjalisty mogłaby pomóc, jest Pan w ciągłej gotowości -sytuacja zagrożenia. 
 
Z prawnego punktu widzenia:


 

Choć policja twierdzi, że potrzebujesz zdjęcia, warto zgłosić sprawę jako uporczywe nękanie (art. 190a §1 Kodeksu karnego) lub zniesławienie (art. 212 KK). Nie musisz mieć samego zdjęcia — możesz przedstawić świadków, opisać konkretne zachowania, daty, nagrać wyzwiska spod okna.

Można też napisać skargę do dzielnicowego lub komendanta, a w razie braku reakcji — do prokuratury.

Jeśli masz zaufaną osobę (rodzinę, znajomego, prawnika), poproś o wsparcie przy zebraniu dowodów.

 

Życzę powodzenia, proszę walczyć o swoje dobre imię
 

8 miesięcy temu
Urszula Małek

Urszula Małek

To bardzo przykre, że doświadcza Pan takiego traktowania. Nikt nie zasługuje na wyzwiska ani plotki. To, że ciągle Pan sprawdza, co się dzieje za oknem, to naturalna reakcja na lęk i brak poczucia bezpieczeństwa. Może Pan spróbować zauważać, co się wtedy z Panem dzieje: w ciele, w emocjach. To może być pierwszy krok, by trochę odzyskać spokój. Wsparcie psychologa mogłoby w tym pomóc, jeśli kiedyś poczuje Pan gotowość.

8 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Osoby homoseksualne, mają takie samo prawo do godności jak osoby heteroseksualne. Tożsamość seksualna nie definiuje człowieka i nie powinna być powodem prześladowań. Zachowanie Pana sąsiadów jest więc po prostu okrutne i niedopuszczalne. 

Rozumiem natomiast, że całego świata nie da się zmienić, i nadal istnieją miejsca gdzie osoby innej orientacji są prześladowane. Rozumiem również, jak bardzo Panu musi być trudno. Został Pan pomówiony, dodatkowo istnieje jakieś krępujące zdjęcie, którego Pan nie widział. To naturalne, że może Pan czuć lęk i stres. 

Mam też wrażenie czytając Pana wiadomość, że czuje się Pan bezsilny wobec tych ataków ze strony mieszkańców Pana okolicy. Myślę, że jest duża szansa, że jeżeli będzie Pan całkowicie ignorował te zaczepki - to z czasem one się zmniejszą, a ludzie przestaną się tak fascynować tym tematem. Jeżeli tylko zauważą z czasem, że na Panu to "nie robi wrażenia".

Natomiast dobrze by było, aby zadbał Pan o siebie - może rozmowa z kimś bliskim mogłaby pomóc? Jeżeli nie chce Pan iść do psychologa to może konsultacja online? Albo kontakt z telefonem zaufania?

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

8 miesięcy temu

Zobacz podobne

Żona chce się rozwieść, zapisaliśmy się na terapię, jednak brak u niej chęci do naprawy naszego związku. Co robić?
Żona po pół roku małżeństwa chce się rozwieść. Jesteśmy parą 4 lata, mieszkamy ze sobą prawie 3. W nasze życie wkradła się rutyna, dużo pracy i brak spontaniczności. Żona powiedziała mi, że nie czuje się w tym związku szczęśliwa, nie czuje się kochana i zaopiekowana, oraz że pół roku po ślubie wszystko powinno "wrzeć". Ja się starałem jak mogłem, przynajmniej tak myślę, ale ze strony żony też nie było dużo entuzjazmu do randek, wyjść, dodatkowo seks zawsze to ja inicjowałem. Oboje zapisaliśmy się do psychoterapeutów, mamy umówioną terapię par, lecz od żony słyszę, że nie wie czy będzie miała siłę o to walczyć, i jej narracja cały czas zakłada rozstanie. Chciałbym o to walczyć, lecz nie mam nadziei... Jak sobie z tym poradzić, na co się nastawić? Jak się z tym pogodzić?
Problem z emocjami, migreny i stres w pracy - jak sobie z tym poradzić?
Witam. Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie problem z emocjami. I bardzo często reaguje płaczem. Ostatnio odbyłam w pracy rozmowę z przełożonym, bardzo się stresowałam i przy trudnych pytaniach chciało mi się płakać, a z rozmowy wyszłam cała spocona. To tego towarzyszą mi migreny.. Które najbardziej nasilają się w czasie okresu. Mam też problem z przytyciem, moja waga jest chwiejna.. Chciałabym zabrać się za siebie, mieć w kimś wsparcie.
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi.
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi. Stałam się apatyczna, boję się kontaktu z ludźmi, brak mi pewności siebie. Czuje się nieszczęśliwa. Mąż jakiś czas temu zdradził mnie z moją siostrą. On stwierdził, że nie doszło między nimi do kontaktu fizycznego. Ale SMS-y, które do siebie pisali, świadczyły moim zdaniem inaczej. Tzw. seks online. Jak sam powiedział, chciał sprawdzić, czy moja siostra zdolna jest do zdrady - nic więcej jego zdaniem. Ja jestem zniszczona po sytuacjach, które się ostatnio mi przytrafiły. Przestał jeszcze wcześniej przed tym zdarzeniem odzywać się do mnie. Nasza komunikacja to Messenger, tak jest mu najwygodniej. Staram się wybaczyć mężowi za to, co zrobił. Na domiar złego borykał się z piciem. Ciężko pracuje. Czuję, że jestem przemęczona i fizycznie i psychicznie, ale wstyd mi jest iść i porozmawiać z kimś o moich problemach. Narobił mi problemów finansowych, o których dowiedziałam się po jakimś czasie. Staram się mu wszystko wybaczyć ze względu na dzieci. Jest mi bardzo ciężko i nie radzę sobie z tym. Obecnie on stracił prace ze względu na picie. Ja pracuje na dwa etaty. Gdzie jedna dostałam niedawno, z której bardzo się cieszyłam, ale pracuje z toksycznymi ludźmi, którzy z chęcią mi to okazują a ja jestem w takim stanie ze nie umiem się już bronić. I stawiać granic. Każdy w tej chwili mówi mi, co mam robić poniżając mnie i mówiąc mi, że się do niczego nie nadaję. Zaczynam faktycznie już tak o sobie myśleć, że jestem bezużyteczna. Firma praktycznie nie istnieje, w trakcie kiedy dowiedziałam się o sytuacji mojej siostry, nie umiem już jej prowadzić. Proszę o pomoc, jak odzyskać wiarę w siebie, co zrobić, żeby przestać myśleć o sobie w bardzo ciężki sposób?
Witam, jestem mężczyzną mam 25 lat mieszkam z babcią.
Witam, jestem mężczyzną, mam 25 lat, mieszkam z babcią. Niestety przez przykre doświadczenia z przeszłości z nią czuję do niej dużą niechęć i ogromny strach bardzo się jej boję. Ona kiedyś mnie z kimś obgaduje, że do niczego się nie nadaje, że tylko na magazyn, bo nic nie umiem. Tamte słowa mnie bardzo zabolały, a było to ok. 6 lat temu. Niestety nie mam możliwości wyprowadzić się od niej, oczywiście ta obawa to nie wszystko, mam bardzo wiele przykrych wspomnień z nią związanych. Teraz ona z uwagi, że czuje się słabo, głównie leży całe dnie i patrzy się w ściany. Jej pokój jest bardzo blisko mojego, przez co jak zaczynam coś robić, to bardzo się boję, bo wiem, że ona słucha. W domu jest cicho, a ona tylko leży i słucha. Wiele rzeczy chciałbym zrobić, czy coś sobie obejrzeć, czy pouczyć się, ale nie mogę, strach mnie paraliżuje, bo skoro nadaje się tylko na magazyn, a ona ciągle leży i słucha to to jest silniejsze ode mnie. Nie potrafię poradzić sobie z tym strachem, proszę o pomoc, bo tak jak pisałem, wyprowadzić się nie mogę, a to z dnia na dzień się pogarsza, nie jestem w stanie nic zrobić, bo wiem, że ona leży i słucha, a to mnie paraliżuje i strasznie się boję. Proszę o poradę, bo to się pogarsza, a ja już nie mogę wytrzymać.
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości.
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Boję się iść do pracy. Że sobie nie poradzę, że będę wyśmiana, nielubiana... Raz z pracy zostałam zwolniona. Bo domagałam się by szef dał mi w końcu umowę, a nie tak bez pracowałam przez kilka miesięcy. To mnie zwolnił z dnia na dzień. Strasznie to zniosłam. Potem pracowałam na siłowni jakiś czas, ale natłok pracy, gdzie ciężko mi się było skupić. Plus głupie teksty osób na siłce i konkurencja sprawiały, że nie mogłam znieść tego psychicznie. Wracałam do domu i płakałam, że się wygłupiłam albo że coś źle zrobiłam, powiedziałam, że coś mi nie wyszło. I odeszłam. Ciągle porównuje się do innych dziewczyn, że są ładniejsze, pewne siebie, mają super znajomych, partnerów, wiedzą czego chcą od życia, są zabawne, ja się czuję nudna osoba. Nawet wśród znajomych jak się z kimś spotykam, nie jest zabawnie. Nie śmiejemy się. Faceta też nie mam. Uwolniłam się z toksycznego związku, gdzie na koniec tez usłyszałam, że jestem nie dobra, i coś, że mną nie tak. Skończyłam studia, ale nie czuje się dobrze w swoim kierunku, mam 31 lat. I nie wiem, co chce robić w życiu, czuję, że się nie nadaje. Że zmarnowałam sobie życie. Przytłacza mnie to wszystko... Źle mi jest.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!