Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepewność i lęki w związku na odległość - jak radzić sobie z podejrzeniami?

Witam, byc moze opis z zbyt krotki ale mam przeczucie, ze wlasciwie moze duzo powiedziec - lub po prostu panikuje z nieznanych przyczyn. Ostatnio mialem bardzo zle samopoczucie i przeczucia wlasciwie bez podstaw ale przeszlo mi przez mysl, ze moja dziewczyna sie z kims spotyka - jestesmy zwiazkiem na odleglosc. Nie wiem dlaczego tak pomyslalem… w kazdym razie powiedzialem o moich uczuciach i uslyszalem… “hahaha ja!? Z dwojka dzieci?!”. Poczulem, ze jedyna przeszkoda sa dzieci… chyba oczekiwalem “ja Ciebie kocham”. Mialem wrazenie, ze za ta dwojka dzieci kryla sie jeszcze jakas zlosc… krylo sie “juz o tym myslalam ale dzieci zabieraja duzo czasu”. Nie wiem co o tym myslec…
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowny Panie, 

Pana intuicja słusznie podpowiada, że ta odpowiedź była niefortunna. W psychologii relacji zwracamy uwagę na to, czy partner w sytuacji zagrożenia bliskości odpowiada na poziomie faktów, czy emocji. Pana partnerka użyła argumentu logistycznego np. „mam dzieci, nie mam czasu”, zamiast odnieść się do Pana lęku i zapewnić o swoim uczuciu. Może to wynikać z jej zmęczenia codziennością, gdzie dzieci rzeczywiście pochłaniają całą energię, ale może też być formą mechanizmu obronnego lub sygnałem, że w relacji brakuje bliskości emocjonalnej. Zamiast jednak snuć domysły, warto porozmawiać otwarcie.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Dziękuję również za ten opis, widać, że pojawił się w Panu lęk i potrzeba usłyszenia, że jest Pan kochany i ważny. W relacji na odległość to bardzo naturalne, bo brak codziennej bliskości łatwo uruchamia niepokój i różne scenariusze w głowie.Jej odpowiedź mogła być niezręczna, ale to nie musi oznaczać nic ukrytego. Bardziej wygląda na to, że Pana potrzeba zapewnienia nie została wtedy usłyszana.Najbardziej pomocne moim zdaniem może być powiedzenie wprost o sobie, bez interpretowania jej intencji, np.:

„Kiedy to usłyszałem, poczułem niepokój i potrzebuję czasem usłyszeć, że mnie kochasz i że nasz związek jest dla Ciebie ważny”. To oddziela fakty od domysłów i daje szansę na więcej bezpieczeństwa w relacji.

 

Zapraszamy do ponownego kontaktu, w razie potrzeby.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry, 

Z  opisu wynika, że intensywny niepokój w kontekście związku na odległość wywołuje przeczucia o zdradzie, a myśli te pojawiają się bez jasnych podstaw. To reakcja na niepewność i obawę o przyszłość. W takich momentach łatwo dochodzi do „czytania” zachowań partnerki jako zapowiedzi najgorszego, co pogłębia lęk i utrudnia radzenie sobie jak i samej relacji.  

Ważne jest wprowadzenie prostych mechanizmów, które pomagają złagodzić ten sceptycyzm i uspokoić umysł. Można wykorzystać techniki ugruntowania. W chwilach wysokiego napięcia warto ograniczyć podejmowanie decyzji pod wpływem lęku i zaplanować rozmowę z partnerką w spokojniejszym momencie, wyrażając własne potrzeby i granice bez oskarżeń. Prowadzenie krótkiej, obiektywnej obserwacji własnych myśli i uczuć może pomóc odróżnić fakt od interpretacji, a zaobserwowanie sytuacji wywołujących lęk dostarcza danych, a nie impulsywne reakcje.  

Jeśli lęk utrzymuje się, warto rozważyć profesjonalną pomoc i terapie. W miarę możliwości rozważyć należy zaplanowanie pomocy którą można uzyskać od bliskich osób, tzw. grupy wsparcia, a także rozmowy z partnerką prowadzącej do budowy zaufania i jasnych oczekiwań. Ważne by pamiętać, że lęk i podejrzenia to sygnały trudności, a nie definicja Ciebie. Z odpowiednimi narzędziami i wsparciem możliwe jest odzyskanie spokoju, lepszej samowiedzy i zdrowszej relacji.

Julia Otremba

Julia Otremba

To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo silne poruszenie emocjonalne wywołane nie tyle faktami, ile interpretacją jednej wypowiedzi. W relacjach na odległość poczucie braku kontroli i mniejszej ilości bezpośrednich sygnałów bezpieczeństwa potrafi uruchamiać lęk – czasem nagle, bez wyraźnej przyczyny. To nie oznacza, że „panikuje Pan bez powodu”. Raczej coś w Panu zostało poruszone.

Zwraca moją uwagę, że najbardziej zabolało nie samo „hahaha”, ale to, że nie usłyszał Pan „kocham Cię”. Wygląda na to, że w tamtym momencie potrzebował Pan zapewnienia o uczuciach i bezpieczeństwie w relacji. Kiedy go Pan nie dostał, umysł szybko dopisał własną historię – że dzieci są „jedyną przeszkodą”, że może „już o tym myślała”. To bardzo ludzki mechanizm. Mózg nie znosi niepewności, więc wypełnia luki scenariuszami, często tymi najbardziej bolesnymi.

Pytanie, które warto sobie zadać, brzmi: czy te myśli opierają się na faktach, czy raczej na lęku? To dwie różne rzeczy. Lęk potrafi być bardzo przekonujący, a jednocześnie nie mieć realnego potwierdzenia. Czasem takie reakcje mają korzenie w wcześniejszych doświadczeniach – w relacjach, w których zabrakło bezpieczeństwa, albo w momentach odrzucenia.

Możliwe też, że w tej sytuacji bardziej niż podejrzenie zdrady chodzi o Pana potrzebę bycia wybranym, ważnym, upewnionym w uczuciu. Jeżeli w odpowiedzi partnerki wyczuł Pan złość, warto zastanowić się, czy to była jej realna emocja, czy interpretacja wynikająca z Pana napięcia w tamtym momencie.

To, że Pan to analizuje i szuka zrozumienia, jest bardzo dobrym sygnałem. Jeśli takie myśli pojawiają się częściej, są natrętne albo mocno wpływają na Pana samopoczucie, rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc przyjrzeć się temu spokojniej i głębiej – nie po to, by oceniać związek, ale by zrozumieć, co uruchamia się w Panu w chwilach niepewności.

Na ten moment zachęcałbym do łagodności wobec siebie. Sam fakt, że potrzebował Pan usłyszeć „kocham Cię”, nie jest niczym złym ani wstydliwym. To mówi raczej o potrzebie bliskości niż o podejrzliwości.

Pozdrawiam ciepło,

Julia Otremba

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

 

To, co Pan opisuje, to moment, w którym Pana intuicja zderzyła się z odpowiedzią, która zamiast uspokoić, wzbudziła jeszcze większy niepokój. Z perspektywy psychologicznej warto przyjrzeć się dwóm aspektom: Pana przeczuciom oraz sposobowi, w jaki partnerka zareagowała na Pana szczerość.

Warto zauważyć, że w relacjach na odległość naturalnie może pojawiać się większa podatność na lęk przed odrzuceniem. Kiedy czujemy się gorzej, nasz umysł może podpowiadać nam czarne scenariusze (jak np. podejrzenie zdrady), aby przygotować nas na ewentualne zranienie. I tak odpowiedź partnerki: „Ja? Z dwójką dzieci?” rzeczywiście mogła być przez Pana odebrana jako mało kojąca. Zamiast odwołania się do uczuć i Pana bezpieczeństwa emocjonalnego, którego Pan oczekiwał, wskazała ona na "logistyczną przeszkodę". Może to wynikać z jej zmęczenia codziennością – osoby wychowujące dzieci często mówią o sobie przez pryzmat obowiązków, a jej „śmiech” mógł być formą rozładowania napięcia lub sygnałem, że czuje się niedoceniona w swoim trudzie.

Warto jednak zwrócić uwagę na zniekształcenia poznawcze, które mogą się tu pojawiać u Pana pod wpływem lęku i jednocześnie podsycać go. Z opisu wynika, że zakłada Pan, że za jej słowami kryła się złość lub ukryte pragnienia („już o tym myślałam”), choć nie ma na to twardych dowodów. Taki błąd myślowy nazywamy czytaniem w myślach. W rzeczywistości nie mamy możliwości odczytania co dana osoba w danej chwili myśli i czy jej intencje były inne niż przekazane werbalnie. Zauważam również, że interpretuje Pan jej odpowiedź wyłącznie jako brak miłości do Pana, podczas gdy może ona odzwierciedlać inne stany, np. jej aktualne wyczerpanie rolą matki wychowującej w zasadzie samodzielnie dwójkę dzieci. Czasami widzimy tylko "jedno wyjaśnienie sytuacji", podczas gdy może być ich więcej i każde z nich, dopóki go nie sprawdzimy jest jedynie hipotezą. 

Zamiast zostawać samemu z tymi domysłami, warto rozważyć powrócenie do tej rozmowy z partnerką, ale z innej strony. Może Pan powiedzieć otwarcie, co Pan poczuł słysząc odpowiedź, która tak Pana poruszyła i czego w tamtej chwili pan potrzebował. Zastosowanie takiego otwartego komunikatu może pozwolić sprawdzić na ile Pana oceny były trafne a na ile podsycone lękiem. 

Wszystkiego dobrego! 

Natalia Przybylska 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

To, co opisujesz, brzmi jak napływ silnych, niepokojących myśli i wątpliwości w związku, które mogą pojawiać się nawet bez wyraźnego powodu – szczególnie w relacjach na odległość, gdzie kontakt i codzienna bliskość są ograniczone. To, że Twoje obawy okazały się nieprawdziwe, nie zmniejsza emocji, które odczuwałeś – poczucie zazdrości, lęku czy niepewności jest realne i może być trudne do opanowania.

 

W takiej sytuacji może pomóc:

*Świadome dzielenie się emocjami – tak jak zrobiłeś, mówienie o swoich wątpliwościach wprost, ale spokojnie i bez oskarżeń.

*Obserwacja myśli i emocji – spisywanie, co i kiedy Cię niepokoi, pomaga dostrzec, że wiele obaw wynika z wewnętrznego lęku, a nie z rzeczywistych sytuacji.

*Wsparcie specjalisty – psycholog lub terapeuta może pomóc zrozumieć, skąd biorą się takie przeczucia i jak radzić sobie z nimi bez poczucia winy czy napięcia w związku.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Materiały wspierające

Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z frustracją i bezradnością wobec problemów zdrowotnych i błędów medycznych?

Jeżeli przyczyną jest zdrowie i rozkładające ręce lekarzy, którzy nie są w stanie mi pomóc, bo ktoś zepsuł operację, a nikt nie będzie nakładał swojej ręki. Ja w ciągu roku przestałam być osobą sprawną fizycznie, przez to zdrowie moje się sypie i nikt w stanie nie jest mi pomóc. Co mam zrobić? Leków też nie mogę brać, bo jestem po ostrym zapaleniu trzustki. Z tygodnia na tydzień dowiaduje się o nowych chorobach, to jak mam się czuć jak mam z tym walczyć

Czy to uzaleznienie emocjonalne od partnera? Lek przed byciem niepotrzebna w zwiazku
Dzisiaj pojechałam do taty z rodziną w domu został tylko mój chłopak bo miał dziś pracę na 13 i jutro to samo, na początku miałam przyjechać swoim autem żeby wrócić do niego na noc ale de fakto przyjechałabym tylko na noc i po 13 byłabym sama w domu więc zostaje u taty na noc i czuję się dziwnie trochę ciężko bo jest to chyba pierwsza noc od 3 msc gdzie nie będę spala obok niego ale tu chyba nie chodzi o sen tylko że on sobie da rade po pracy i przed pracą sam że ja mu nie jestem potrzebna że ja jestem miłym akcentem do jego życia a on jest moim centrum życia i chyba boje się być nie potrzebna dla niego i chyba defakto tak jest, gdzie ja bez niego nie potrafie jakby żyć a on bez ze mnie owszem Co też mnie przygniata bo czemu ja nie potrafię normlanie zdrowo funkcjonować tylko "uzależniłam" się od niego Też bym chciała żeby jakby nie było mi potrzebny do życia ale był moim miłym dodatkiem tak jak ja dla niego, jemu świat się nie zawalala kiedy mnie nie ma
Zmagam się z niską samooceną, zaburzeniami odżywiania i depresją w rodzinie
Dzień dobry, odkąd mialam około 10 lat zmagam się z bardzo złą samooceną, zmagamy się również z okaleczaniem się i z zaburzeniami odżywiania (nic nie jem potem się objadam albo się głodze) w rodzinie Mam dość sporo problemów i jestem nazywana głównie problemem i innymi bardziej drastycznymi wyzwiskami których wolę nie mówić bo są zbyt ostre. Wstawanie z łóżka jest dla mnie ogromnym problemem a zębów nie myłam od kilku miesięcy. Miałam próbę samobójczą w wieku 12 lat która się niestety nie udała i nikt się nawet o niej nie dowiedział, ponieważ byłam sama w domu i kilka godzin później mimo że było dziwnie to żyłam. Była to próba przedawkowania leków. W nocy nie mogę spać leki nasenne już nie działają, a gdy mogę spać to się często budzę w środku nocy przepocona albo płacząc. Cały czas jestem zmęczona nieważna ile śpię. Za dnia śmierci i bardzo pragnę wyobrażam sobie jak jedzie auto a ja spodnie wpadam ale w nocy czuję jak mi się klatka piersiowa zaciska na samą myśl o tym że umrę i nawet nie wiem co się ze mną stanie, że po prostu zniknę i nikt nie będzie pamiętał. Chociaż to nic nowego było w tym momencie czuję że dla nikogo nie jestem ważna i nawet moja rzekoma przyjaciółka po usłyszeniu tego że jednak nie mam idealnego życia tak jak myślałam tylko że moja rodzina to są narcystyczni ludzie a że ja sama zmagam się Z bardzo wieloma rzeczami po prostu mnie zostawiła. Nie wiem już co robić ponieważ dopóki nie osiągnę 18 roku życia co już jest niedługo to nie mogę iść do specjalisty sama i nie mam pojęcia jak mam sobie pomóc bo nic nie działa. Rzeczy które sprawiały mi przyjemność teraz tego nie robią odeszłam od nich i nie potrafię się za nie wziąć. Z akrobatyki odeszłam już lata temu. O rysowaniu o pisaniu i o innych takich rzeczach nie wspomnę mimo że właśnie to w ostatnim czasie mnie trzymało przy życiu. Po prostu nie potrafię tego już robić. Próbuje powiedzieć mamie że potrzebuję pomocy już od kilku lat ale ona mówi że ja nie mogę mieć problemów bo jestem dzieckiem
Kryzys małżeński po trójkącie - czy to zdrada emocjonalna?
Mam poważny kryzys w swoim małżeństwie, w którym jestem od 2011 roku. Dotychczas nigdy nic takiego się nie wydarzyło, uchodziliśmy z żoną za zgodne i dobrane małżeństwo. Pod koniec ubiegłego roku poczuliśmy się zbyt pewnie I zaczęliśmy eksperymentować w sferze intymnej. Otworzyliśmy się i zaprosiliśmy drugiego mężczyznę do trójkąta. Samo spotkanie było satysfakcjonujące, problemy pojawiły się dwa dni po spotkaniu. Mieliśmy utworzoną grupę na WhatsApp gdzie ze sobą rozmawialiśmy we trójkę. Problem pojawił się kiedy żona i kolega zaczęli dość intensywnie wspominać wspólny wieczór, poczułem się tym dotknięty i napisałem że to już było, nie ma sensu o tym rozmawiać. Wylogowałem się z grupy, powiedziałem żonie że nie ma się angażować bo miało być to jednorazowe spotkanie bez nawiązywania dalszej relacji. Dwa tygodnie później odkryłem że żona pisała z tym samym kolegą w godzinach nocnych, w naszym wspólnym łóżku gdzie spałem na tematy ogólne ale mocno podkręcone erotycznie. Zrobiłem żonie awanturę, powiedziałem że to co robi nosi znamiona zdrady emocjonalnej, powiedziałem jej że mnie to rani, że nie jest to normalna relacja jak ona twierdzi i nie podoba mi się sposób w jaki jej broni. Spokój trwał 3 tygodnie. W 1 dniu majówki, spędziliśmy z żoną fantastyczny dzień, co będziemy robili w kolejnych dwóch dniach. Wieczorem usiedliśmy przed telewizorem i zaczęliśmy coś oglądać, normalnie rozmawialiśmy. Około 22 uprawialiśmy seks po czym zasnąłem. Rano zorientowałem się że w czasie kiedy spędzaliśmy razem wieczór ona już pisała z nim.Zrobiła sobie przerwę na mnie, po czym znowu, leżąc obok mnie pisała sobie do 2:00 w nocy co takiego się u nich dzieje. Wysłała mu też swoje nagie zdjęcie. Rano zagroziłem żonie rozwodem, powiedziałem że ma spotkać się z psychologiem albo się rozwodzimy. Cały dzień miałem struty. Mijaliśmy się bez słów, wyprowadziłem się z sypialni, pierwszy raz płakałem jak bóbr, nie mogłem się uspokoić. Zaczynam wariować, czy to ze mną jest coś nie tak czy z nią?
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać.
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać. Od zawsze czułam się troszkę bardziej wrażliwsza niż inne dzieci. Dzieciństwo miałam udane, chodziłam do przedszkola, bardzo lubiłam tam spędzać czas. Byłam uśmiechniętą i głośną dziewczynką. Podobno nigdy nie raczkowałam, co zaskoczyło moich rodziców. Poza tym nic nadzwyczajnego się nie działo. Na świat w końcu przyszła moja młodsza siostra, na którą bardzo się cieszyłam. Nie byłam nigdy o nią zazdrosna. Bardzo lubiłam się z nią wygłupiać, bawić. Mam jedno wspomnienie, które będzie w stanie przybliżyć mój problem, do którego opisania zmierzam. Moja siostra miała maskotkę z wbudowaną pozytywką. Gdy się pociągnęło za sznureczek, to ta zaczynała grać. Prawie za każdym razem, kiedy słyszałam tę melodię, zaczynałam płakać, albo byłam po prostu bardzo przygnębiona (tak jest zresztą do dzisiaj). W szkole podstawowej zaczęły się moje duże trudności z nauką - przez całą moją edukację miałam ogromny problem z matematyką i innymi przedmiotami ścisłymi. Za to dobrze szły mi języki obce, a później w gimnazjum odkryłam miłość do języka polskiego. W podstawówce również doszło do rozwodu moich rodziców i z tego czasu nic nie pamiętam. Po prostu w pewnym momencie moich wspomnień tata zniknął z domu i mieszkał gdzieś indziej. Ta wrażliwość odnośnie zabawek wciąż przewijała się przez moje życie - bardzo mnie boli, gdy ktoś wyrzuca swoje pluszowe misie, psuje lalki itd. Ja w swoim pokoju wciąż mam dwie półki z pluszakami, a w łóżku mam ich jeszcze więcej. Niedawno moja siostra naszykowała do oddania dla naszej kuzynki swoje stare zabawki (jakieś pluszaczki, lalki, figurki, koniki) i również to sprawiło, że się rozpłakałam. Chciałam zaznaczyć, że jestem świadoma, że jestem dorosła. Chodzę na studia, mam przyjaciół, pracuję. Jednak ta wada, o której wspomniałam, trochę mi utrudnia życie. Jak wspomniałam na początku, zawsze byłam wrażliwa, szybko się wzruszam podczas słuchania muzyki, oglądania filmów, bardzo lubię pomagać innym, nie potrafię znieść widoku, gdy ktoś płacze, cierpi. Jestem jeszcze typem domatorki, gdy tylko wyjeżdżałam gdzieś na wakacje (nawet gdy miałam 16lat), to czasami mi się łza kręciła w oku, że opuszczam dom, mimo że wiedziałam, że przecież znowu do niego wrócę. Bardzo proszę o porady, czy to może mieć coś wspólnego z moim dzieciństwem? Czy to po prostu moja cecha charakteru i tak mam? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.