Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przyjmowanie leków na nerwicę lękową w czasie ciąży

Dzień dobry. Od 8 lat leczę się na nerwicę lękową. Przyjmuje leki dwa razy dziennie fluanxol 0.5 asertin 0.5 oraz sedam 3 1/2 tabletki. Gdy dowiedziałam się o ciąży, za zgodą lekarza leki te mam przyjmować wieczorem przez miesiąc i zobaczyć jak się będę czuła. Obecnie jestem w 8 tygodniu ciąży, ale czytam o tych lekach i się martwię czy nie zaszkodzę nimi mojemu dziecku. Chciałam się zapytać innych specjalistów, co sądzą o przyjmowaniu tych leków, z czego ewentualnie zrezygnować. Dodam, że przy pierwszej ciąży miesiąc przed zajściem już nie brałam leków i w czasie ciąży też nie, ale teraz moja nerwica lękowa na tyle jest silna, że bez leków sobie nie poradzę.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Nie jestem lekarzem i nie mogę udzielać indywidualnych porad medycznych ani zmieniać zaleceń Pani specjalisty. Zalecam pilną konsultację z ginekologiem-położnikiem lub psychiatrą specjalizującym się w ciąży, aby ocenić Pani leki w kontekście 8 tygodnia ciąży i objawów nerwicy lękowej.

 

 Fluanxol (flupentixol 0.5 mg) to lek przeciwpsychotyczny, nie jest zalecany w ciąży, chyba że korzyści dla matki przewyższają potencjalne ryzyko dla płodu, zwłaszcza w pierwszym trymestrze; noworodki matek stosujących go w trzecim trymestrze mogą wykazywać objawy jak drżenie czy problemy z oddychaniem. Asentra (sertralina 0.5? - prawdopodobnie 50 mg) i Sedam (sertralina 3 mg x 3.5 tabletki ≈ 100-150 mg) to SSRI; sertralina jest uznawana za stosunkowo bezpieczną opcję w ciąży przy silnych zaburzeniach lękowych, z niskim ryzykiem wad wrodzonych w I trymestrze, choć możliwe są objawy odstawienne u noworodka po ekspozycji w III trymestrze. Badania wskazują, że nieleczona nerwica lękowa niesie większe ryzyko powikłań ciąży (np. przedwczesny poród) niż sertralina.

 

  Pani Katarzyno  Jak najszybsza kontynuacja pod nadzorem.  Lekarz może zasugerować minimalną skuteczną dawkę sertraliny wieczorem, unikając lub odstawiając Fluanxol, jeśli lęk jest kontrolowany. Istnieją alternatywy niefarmakologiczne jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), relaksacja lub wsparcie psychologiczne jako uzupełnienie, szczególnie w Polsce dostępne w ramach NFZ dla ciężarnych.​

Proszę skonsultować się natychmiast z lekarzem gdyż ta decyzja zależy od Pani stanu zdrowia i historii (w tym pierwszej ciąży bez leków).​ Proszę nie odstawiać leku ani zmieniać dawek bez konsultacji ze specjalistą!!!

 

Życzę zdrowia i urodzenia zdrowego dziecka. 

 

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


to zrozumiałe, że odczuwa Pani lęk o zdrowie dziecka – szczególnie przy długotrwałym leczeniu i ciąży. Ważne jest jednak to, że leki zostały zalecone przez lekarza, a nieleczona, silna nerwica lękowa również może niekorzystnie wpływać na przebieg ciąży. Każdą zmianę farmakoterapii w tym okresie należy rozważać bardzo ostrożnie.
 

Zachęcam Panią do konsultacji z psychiatrą (najlepiej z doświadczeniem w prowadzeniu kobiet w ciąży) oraz lekarzem prowadzącym ciążę – wspólnie można ocenić bilans korzyści i ryzyka oraz dobrać najbezpieczniejsze rozwiązanie. Warto także rozważyć wsparcie psychologiczne lub psychoterapię, które mogą pomóc zmniejszyć poziom lęku i ograniczyć potrzebę farmakoterapii. Nie jest Pani w tej sytuacji sama i ma Pani prawo szukać dodatkowych opinii i wsparcia

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Patrycja Stajer

Patrycja Stajer

Dzień dobry,

 

Tak się zastanawiam czy któryś z lekarzy zaproponował Pani leczenie psychoterapią ? 

W przypadku nerwicy - psychoterapia jest podstawową metodą leczenia. 

Proszę to rozważyć, tym bardziej w obecnej sytuacji.

 

Z poważaniem,

Patrycja Stajer.

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry Kasiu, 

 

Rozumiem Twoje obawy związane z zażywaniem leków w trakcie ciąży. Najlepszym rozwiązaniem będzie jak najszybsze skonsultowanie tego z lekarzem psychiatrą oraz lekarzem prowadzącym ciążę, który być może zaproponuje odstawienie któregoś z leków. Rozumiem też, że przy silnej nerwicy lękowej czasem lepsze jest branie leków, niż rzucenie się na 'głęboką wodę' i próbowanie radzenia sobie bez, bo wtedy stres i napięcie, jak i odczuwany lęk, mocno utrudniają funkcjonowanie. 

Nie napisała Pani, czy jest też objęta opieką psychologa lub psychoterapeuty? Wierzę, że takie wsparcie pomogłoby Pani w spokoju przejść przez ten jakże ważny okres w Pani życiu. 

Życzę wszystkiego dobrego i jak najwięcej spokoju. 

 

Anna Kapelska

Psycholog

Zobacz podobne

Jak sobie radzić z trudnymi relacjami z matką i myślami samobójczymi?
Dzień dobry, jestem osobą samotną, mieszkam w dużym mieście. Jestem bardzo wrażliwa, wystarczy, że zobaczę jakiś samochód na sygnale, bym zaczęła płakać. Od dziecka mam ciągle powtarzający się problem z matką. Mieszkam sama, ale choć wiem, że dla mnie byłoby to dobre, nie potrafię całkowicie przerwać kontaktu z matką. Niestety nasze kontakty są bardzo sztywne (ja oglądam telewizję, a ona robi coś przy komputerze). Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Najczęściej słyszę od niej tylko polecenia. Czasem mam wrażenie, że oczekuje ode mnie, że będę czytać w jej myślach, a mną się nie interesuje. Jeśli się pokłócimy, to tracę całą chęć do życia i myślę lub chcę popełnić samobójstwo. Swoją matkę odbieram jako zimną bez uczuć osobę, choć wiem, że jest inaczej. Próby rozmowy z mojej strony, zawsze pogarszają sytuację. Co powinnam zrobić?
Dlaczego dorosły syn atakuje rodziców, oskarżając ich bezpodstawnie?
Jaka jest przyczyną dorosłego syna, jest kawalerem, samotnym i atakuje rodziców, oskarżając ich, że są niedobrymi ludźmi, ale on nie był skrzywdzony ani odrzucony, tylko bezpodstawnie atakuje na różne sposoby, raniąc przy tym mocno.
Co powinnam zrobić, aby zapanować nad niekontrolowanym wybuchami złości mojego męża?
Co powinnam zrobić, aby zapanować nad niekontrolowanym wybuchami złości mojego męża? Jest strasznie zazdrosny, wyjechał na 2-miesięczne szkolenie, był z inną kobietą, kłamał, a wracał na weekendy i wydzierał się na mnie i na dziecko. Teraz wszystkiego się wypiera, wyzywa od najgorszych, że aż dziecko potrafi mnie wyzwać, a teraz nagle się wścieka i krzyczy. Ostatnio nawet rozwalił drzwi w ataku.
Córka nie uczy się, ma zaburzenia snu, pije alkohol, który ją "ratuje". Była u psychologa, byliśmy na terapii, ale nic nie działa.
Nie wiem co robić. Córka 14 lat ledwie zaliczyła 8 klasę. Egzamin zdała, ale dostała się do przypadkowej szkoły, już po tygodniu wiedziałam, że nie da rady wstawać o 5, bo makijaż musi być, by dojechać do centrum miasta. Zapisałam ją do LO Edukacji domowej - trwało to do października, córka miała "wakacje". Zarwane noce i zaburzenia snu, idzie spać o 3-4 /5 twierdzi, że nie może usnąć, potem śpi do 15/17, nie idzie jej dobudzić. Zero motywacji do nauki, nie mogę jej namówić do tego, by uczyła się i realizowała tę ED, zrobiła 1 test, jest wybuchowa agresja słowna do mnie, pedantyzm w temacie wyglądu, brak akceptacji i wiary w siebie. Jej przyjaciółka wyjechała, ma tu jakąś grupę - chłopak 17 lat i 15 i 2 dziewczyny, ale to wg mnie toksyczne towarzystwo, które wyciąga od niej kasę min. na alkohol, wraca podchmielona, raz wróciła z płaczem i wykrzyczała, że tylko alkohol daje jej szczęście ( jest po 2 związkach nieudanych, za wszelka cenę chce kogoś mieć) Teraz od tygodnia jest chora i nie wychodzi z domu, ale dalej siedzi po nocach, śpi w dzień, a później seriale i telefon. Ani kary - brak internetu, ani próba ani groźba , co mam zrobić? O psychologach nie chce słyszeć ( w 8 klasie na siłę chodziła, mieliśmy też terapię rodzinną, która nic nie dała, córka jest zamknięta i nie chce rozmawiać) Potem terapeutka inna powiedziała, że córka musi dojrzeć do momentu aż będzie chciała, bo na siłę nic nie zrobimy. Ale to idzie w coraz gorszym kierunku, co mam zrobić?
Czy przesadna łagodność rodziców może wpłynąć na brak autorytetu w relacji z dziećmi?
Dzień dobry. Mam pytanie. Słyszałam na ten temat wiele różnych opinii. Nie wiem, co o tym myśleć. Chodzi o to, że niektórzy rodzice pozwalają traktować się swoim dzieciom tak jakby byli ich kolegami. Pozwalają im ,,wchodzić sobie na głowę'' i nie stawiają żadnych granic. Dziecko czuje, że ma przy sobie kolegę, a nie autorytet. Czy przesadna łagodność ze strony rodziców może stać się problemem? A może niesie ze sobą więcej korzyści niż zagrożeń ? Co Państwo o tym myślą? Pozdrawiam.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.