Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

W lipcu tego roku poroniłam. Jest to już 3 raz. Od tamtego momentu nie czuje potrzeby uprawiania seksu.

Dzień dobry, W lipcu tego roku poroniłam. Jest to już 3 raz. Od tamtego momentu nie czuje potrzeby uprawiania seksu. Nie wiem jak się przełamać. Co zrobić żeby libido wróciło?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, czy korzystała Pani ze wsparcia psychologa/psychoterapeuty? Coraz więcej osób specjalizuje się w takich tematach i może pomóc Pani przejść przez te doświadczenia i wrócić do stanu wewnętrznego bezpieczeństwa.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Problemy w życiu seksualnym w związku na odległość
Witam , jestem z dziewczyną 4 lata , 2 lata mieszkaliśmy razem , teraz pracuje w delegacji wracam na weekend co tydzień, problem jaki nas spotyka wygląda następująco,chodzi o nasze życie seksualne które moim zdaniem jest mocno nie satysfakcjonujące przynajmniej dla mnie , jak mieszkaliśmy razem było lepiej, teraz brakuje mi zbliżeń ,dziewczyna często jeździ do rodziców co ja rozumiem, bo tak było od zawsze weekend w domu u rodziców a następny razem we wspólnym mieszkaniu ,teraz często jest nawet 2,3 weekendy z rzędu u rodziców tam nie ma prywatności ale nawet znalazłem rozwiązanie (seks w aucie ) spotkałem się z odmową, uważam że na prawdę sie staram i ma wszystko czego zapragnie , próbuje robic atmosferę i wgl nic nie działa , powiedziałem jej o tym ze ja potrzebuję częściej sie kochać jak to było na początku związku, ona powiedziała że rozumie po czym dalej zero inicjatywy z jej strony , frustruje mnie ten temat strasznie ,moje hormony buzują , odnoszę wrażenie że przestałem ją pociągać, próbowałem już różnych sposobów, rozmawiałem tu nic się nie zmienia ,często chodzę przez to sfrustrowany i nie wiem co dalej robić .
Jak radzić sobie z przemocą w związku i podejrzeniem o zdradę?
Co ja mam myśleć i jak odbierać? Może to ze mną jest coś nie tak? Przejdę do rzeczy: Jestem w związku małżeńskim ponad 17 lat a razem juz 21. Były wzloty upadki kłótnie jak w każdym związku, lecz doszło do rękoczynów. Mąż wyrzucił mnie dwa lata temu z domu ponieważ za dużo nadużywałam alkoholu, przez tydzień całe szczęście znalazłam lokum u znajomych. Miałam kontakt z mężem, pisaliśmy na messenger żałował wypisywał że jest złym człowiekiem że zejdzie z tego świata. To ja zawsze pierwsza wyciągałam rękę do zgody, to ja biegałam za nim jak to się mówi jak suka - on nigdy. Potrafił mi powiedzieć jak sie wkur. . I robisz jazdy sama się opanuj. Tak było zawsze pierwsza pokazywałam że zalezy mi na spokoju zgodzie. Mówiłam chodz pogadamy przytul mnie, Mąż odpychał Potrafił lekceważyć po 8-9 godzinach no jakby juz bylo lepiej. Kiedy zapytałam sama czy moge wrócić do domu odpisal TAK. Byłam przerażona strasznie wzielam taxi przyjechałam do domu. Mąż nie otwierał mi ani domofonu i drzwi ( weszłam ufff wszystko ok stal przy oknie i zapalonej świeczce) przytulił popłakał się. Zaczęliśmy rozmawiać wszystko wydawało sie byc piękne opanowane. Oboje sobie wybaczylismy dałyśmy nam naszemu związku szanse. Zaczęła się kolejna gehenna po zaledwie 2 latach pięknych uczuć szacunku ponowna agresja słowna reczna znęcanie się psychiczne fizyczne nade mna lecz mimo wszystko Mąż z niczego nic sobie nigdy nie robił wszystko i o wszystko obarczać Potrafił jedynie mnie. Mimo mojego zlego stanu psychicznego nie chcial nie chce pomóc byc wsparciem tylko jak mówi cyt,,mam wyjebane radź sobie sama twoj biznes,,podczas rozmów mojego zapytania o co kolwiek rozmawia wprowadzając słowa cyt,,czego ty nue rozumiesz debilu, kretynko,, wtedy mnie nakręca i popadam w szał tez go wyzywam dochodzi do tego ze maz bije mnie po twarzy poddusza wyzywa od chorych psychicznie czy kurew szmaty. Niszczy przedmioty w domu rozwalił swój telefon zrywa biżuterię wyrzuca cos co otrzyma ode mnie. Mamy obledny sex , choć jego agresja przeradza sie kiedy podczas rozstania jak np idzie do pracy pisaliśmy na messenger zawsze pisal jak mnie kocha teskni pragnie dzez kiedy z pracy wróci, podpytałam sie czy power ogień czy ma ochotę odpisywał mowil ze we wszystko moge mu wierzyć, choc momenty miłości były na odległość slodzil zapewniał dawał nadzieję. Ja zadowolona z apetytem mmm bedzie potem czuły namiętny zawsze zazwyczaj sie zawiodłam ( swiat realia wracał z pracy krzyczal byl agresywny wiec mu tłumaczę po co kłamiesz wielka milosc na odległość) ??? Ba wszystko zawsze mial ma wymówki. Uwaza ze to ja jestem prowodyrem ze ja z niego robie takiego agresywnego. Tłumaczę ze to nie tak działa nie dociera zupełnie nic. Tłumaczę cale dni jestem wiecznie sama zupełnie sama ze tęsknie za nim ze czekam kiedy bede mogla mieć męża po pracy na wyłączność megaa czulosc intymność wyjścia pieszczoty ze tak tego pragnę. Zaczyna byc automatycznie agresywny ze dosc ma moich pytan non stop a dzez a masz ochotę. Mówię ze powinien byc szczęśliwy iz chce dopytuje sie ze pragnę właśnie tylko jego. Niestety potrafi napietrzyc sytuacje mowiac mi znajdź se lepszego to odejdz jak ci zle lub a z kad mam wiedzieć ilu cie pierd .. jak jesten w pracy. Dobrze wie ze nie ma racji zawsze przyjeżdżam po niego do pracy dzwoni na wideo rozmowę widzi zawsze jestem w domu. ( czemu on mi to robi tak traktuje?) W pracy pełen werwy wesoły żywy ze swoją kierowniczką ma wręcz cudowny kontakt super rozmawiają a nawet sie śmieją. Pożrą się a zaraz zgoda, z żoną ze mna tak nie potrafi nie chce? Mówiłam mu to on do mnie teksty ze jestem chora psychicznie lub nie poważna i za dużo biorę do siebie. Ale co mam myslec jak sie czuc ??? Z obca kobieta lepsze relacje niż z żoną? Kierowniczka dosyć często tylko wokoło męża wokol innych pracowników nie zbyt zauważyłam to, męża wyręcza zupełnie ze wszystkim on jeleń lata a to poprosiła by poszedł płyny do auta jej wlał poleciał a to do apteki poleciał a to zakupy do auta poleciał. Kiedy mówię mężowi ze to mi nie pasuje pytam dlaczego innych pracowników nie poprosi, on zawsze wymówki ze prosiła nie raz tego i tego lecz ja zawsze widzę wiecznie jak tylko moj maz pomocny i wiecznie obok siebie jakby świata poza sobą nie widzieli ( czyżby ukryty romans?) Jak odbierać? Ręce mi opadają jestem bez siły. Mnie wiecznie poniza krytykuje bije po twarzy co do czego jadac następnego dnia do pracy juz potęga uczuc ogromna tęsknota czy to manipulacja z jego strony? Nie zauważyłam aby w domu ukrywał telefon nigdzie sam nie wychodzi wypiera sie zaprzecza zdrady czy romansu za wszelką cenę kocha pragnie mnie. Mi tu cos naprawdę nie pasuje gra w cos??? Staram sie szczerze porozmawiać nie da sie. Poprostu Mąż dostaje skowronki kiedy juz szykuje sie do pracy a ja koło zapasowe??? Co robic co myśleć klamie mnie ma jakies zaburzenia psychiczne?? Jak moge to sprawdzić??? Mąż twierdzi ze żadne leczenia mu nie potrzebne ze to ja powinnam się leczyć.
Czy to normalne, że żona nie chce seksu oralnego? Jak reagować na jej odrzucenie?
Czy to normalne że żona nie chce seksu oralnego? Obrzydza ja to odrzuca, mam to uszanować Akceptować czy wciąż ją namawiać ? Mam wrażenie że każda kobieta robi tak swojemu mężowi a moja marudzi..
Jak poradzić sobie z zazdrością partnera o przeszłość i odbudować zaufanie w związku?

Bardzo proszę o pomoc. Mój mąż jest zazdrosny o moją przeszłość - o były związek, zanim poznałam mojego męża. Dla mnie był to krótki, niewiele znaczący związek, problem dotyczy tego ze doszło między nami do zbliżenia, dodatkowo nie pomaga fakt, że chciałam wzbudzić w nim zazdrość i okłamałam go, że były wtedy też dodatkowe 'zabawy' . Mąż jest oburzony, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Od tego czasu cały czas ta sytuacja do nas wraca, mąż próbuje dopytywać o szczegóły, krzyczy, że nie wybaczy mi tego kłamstwa, że nie wierzy, że nic więcej między nami nie było. Od tego czasu ciągle się kłócimy, różne sytuacje, czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, wtedy chodzi zły, smutny, oskarża mnie ze byłam naiwna, że tak łatwo dałam się tamtemu omotać. Wiem, że źle zrobiłam okłamując go, bardzo tego żałuję. Mam wrażenie, że już powiedziałam mu wszystko o tym poprzednim związku, przyznałam, że poza tym 1 stosunkiem nic więcej między nami nie było, ale on ciągle swoje. Ciągle zarzuca mi kłamstwo, nie wierzy mi i twierdzi, że nigdy nie uwierzy. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo to tej sytuacji wszystko było między nami idealnie. Chciałabym to wszystko naprawić, mam wrażenie, że jestem winna wszystkiego. Jak mam z nim rozmawiać? Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego, a boli mnie ciągłe wracanie do tego tematu, oskarżanie mnie i ciągła zazdrość

Partner wybiera porno zamiast seksu ze mną – jak przestać obwiniać siebie i odbudować poczucie własnej wartości?
Gdy poznałam mojego Partnera bardzo się zakochałam, niemal od razu . Bylam wtedy trochę przy kości, ale mówił że podoba mu sie moje ciało itd. Aż w końcu zaczęły się problemy z seksem...usłyszałam,ze nie podniecam go jak powinnam, ze problem jest we mnie ...bardzo sie starałam byc lepsza . Do tego wszystkiego nagminnie oglądał się i ostentacyjnie gapił na inne kobiety nawet kiedy bylam obok i to w taki sposób, ze potrafil zapomnieć ze jestem obok. Wiedziałam ze sie masturbuje ale to przecież normalne .Chcial oglądać filmy po to ,aby się podniecić i wtedy kochać sie ze mna. Gdy przestałam sie na to zgadzać bo bardzo mnie to raniło...zaczęły sie większe problemy z seksem ...zasugerowałam, ze może tabletki ...spróbowaliśmy i ok technicznie sie udalo ale nie mogl dojść. Powiedział mi wtedy,ze on nie ma problemu bo np Pani z apteki lub pogodynka spowodowały u niego podniecanie. Powiedział mi tez ,ze raz na jakis czas musi "zerżnąć " inna kobietę- aktorkę z filmu porno . Było mi z tym bardzo trudno. On wybierał samozaspokajanie sie przy filmie zamiast bliskości ze mną, ukrywał ,ze robił to kompulsywnie...jeden raz trwał 1,5/2 h...a robił to wiecej razy w ciągu dnia ...pózniej okłamywał, ze juz tego nie robi .Teraz jest trochę inaczej, ja sporo schudłam, On ponoć sie zmienil .Przeszliśmy przez piekło - On niszczył mnie ja Jego ....teraz jest już lepiej .Ale mam duży problem np kiedy ma problem zeby sie podniecić..czy znowu coś ja ...czy znowu cos robi . Mam tez problem jesli obok nas choćby przechodzą inne atrakcyjne kobiety od razu sledzę jego wzrok ..I w zależności jak wyglądam dobrze - jestem w stanie to przemilczeć ale kiedy nie czuje ze wyglądam dobrze mam ochotę rozpłakać sie i uciec .wcześniej wiele razy mi mówił,ze powinnam wyrzucić to z głowy, ze nie normalne jest to jak dlugo mnie to trzyma ... Bardzo chciałabym wiedzieć, ze to nie jest moja wina.Jak sobie z tym poradzić?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.