
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z nękaniem przez teściową i stresującą sytuacją rodzinną?
Treść wrażliwaTwójPsycholog
Dzień dobry
zdecydowanie powinna Pani skonsultować się z lekarzem psychiatrą, a następnie z psychoterapeutą. Jeżeli w grę nie wchodzą wizyty prywatne, ma Pani możliwość skorzystania z pomocy w poradni zdrowia psychicznego, w punkcie interwencji kryzysowej. Dobrze byłoby, aby skorzystała Pani ze wsparcia terapeutycznego, które pomoże Pani odnaleźć się w tej sytuacji. Jednocześnie warto zasięgnąć bezpłatnej pomocy prawnej w Pani mieście/gminie. Można ją uzyskać w urzędzie miasta, MOPR lub punkcie interwencji kryzysowej.

Zobacz podobne
Byłam ze swoim facetem prawie 9 lat, jednak od stycznia przechodzimy kryzys. W lutym się wyprowadził i teoretycznie nie byliśmy parą. Ciągnie nas do siebie, próbowaliśmy się dogadać, ale bezskutecznie. Dowiedziałam się jednak, że w czasie kiedy mieliśmy tą 'przerwę' poznał dziewczynę, z którą spędzał czas i rozmawiał. Mówił, że zakończył tę znajomość, bo wie, że kocha mnie i to ze mną chcę odbudować to, co budowaliśmy przez tyle lat. Jest mi bardzo ciężko, bo kocham Go naprawdę mocno, ale nie wiem, czy jestem w stanie poradzić sobie z myślą, że ktoś był w jego życiu. Mówił, że nie zdradził, a ja zaczynam się zastanawiać czy jest to prawdą. Boję się, że z czasem dostanę jakieś dowody. Mam pełno myśli, z którymi nie mogę sobie poradzić. Mieliśmy od kwietnia zamieszkać razem i zacząć budować nowy, silniejszy związek, nie wracając już do tego starego. Mówił, że szukał zrozumienia i wsparcie w tej osobie, ale nie czuje nic do niej. Boję się, że będąc ze mną, będzie rozmyślał o niej. Jestem rozbita... Chciałabym sobie bardzo poradzić z tymi myślami, zamknąć ten ciężki rozdział i faktycznie zacząć budować relację opartą na szczerości, wierności, zaufaniu, wspieraniu się wzajemnym. Nie wiem tylko, czy jestem w stanie udźwignąć całą tę sytuację. Cały czas chciałabym Go wypytywać o relację z tą dziewczyną, co miała, czego ja nie miałam, jak się poznali, dlaczego do niej zagadał, skoro wiedział, że może mnie to skrzywdzić... Jest mi po prostu bardzo ciężko... Ale kocham Go całym sercem, on mówi, że też mnie kocha, że zostawił za sobą to wszystko i chcę angażować się w naszą relację... Proszę o pomoc! Jestem bezradna.

