Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Poczucie winy po toksycznym zwiazku - jak poradzic sobie z wracajacymi myslami mimo szczesliwego malzenstwa?

Treść wrażliwa
Cześć, mam czasem myśli i poczucie winy dotyczące mojego życia. Kilka lat temu byłam z chłopakiem byliśmy ze soba bardzo długo, kilka lat. Jak zaczęliśmy się spotykać to chodziłam do liceum. Szybko ze soba zamieszkaliśmy, ja zamieszkałam z nim i jego rodzicami. Ja nigdy nie miałam pełnej rodziny, rodzice są po rozwodzie i zawsze była przemoc. Nigdy się nikt mną nie interesował, nikt nie miał czasu. Jak chodziłam do szkoły to bardzo chciałam być w związku. Ale miałam kilka przed tym kilku letnim. Niestety w tym związku były chłopak mnie kontrolował, dużo rzeczy zakazywał, nie mieliśmy wspólnych zainteresowań, dużo byliśmy w domu. W jego domu były awantury a ojciec jest alkoholikiem. Nie chce samych złych cech przepisywać i tylko złych momentach pisać bo były też te dobre ale nawet na początku związku nie było że np. dostałam jakiś upominek czy kwiaty, urodziny i święta to samo pytaliśmy się wzajemnie co chcemy i kupowaliśmy albo dawaliśmy pieniądze. Nie czułam się przy nim wartościowa, rzadko mi coś powiedział nie cieszył się tak jak ja oczekiwałam gdy coś mi się udało. Potem wyprowadziliśmy się od jego rodziców, poruszałam temat ślubu ale niestety zaręczyn nie było. Z czasem zaczął nadużywać alkoholu i dużo palić papierosów, przeszkadzało mi to mimo że nie był agresywny, po prostu pił ale wiadomo ile pieniędzy na to szło.. gdy się zebrałam w sobie to wyprowadziłam się (dodam jeszcze że wcześniej też kilka razy się rozstawaliśmy) jak z kimś rozmawiałam to lepiej czułam się z tamtą osobą niż z nim ale bałam się odejść, zrobić nowy krok. Obecnie jestem w małżeństwie i mam dzieci ale są takie dni gdzie to wraca i myślę że to była moja wina, że mogłam to inaczej zrobić, źle się czuję że ktoś może coś negatywnego mówić na mój temat. A obecnie jestem szczęśliwa, mam wsparcie i mogę spędzać czas tak jak chce bez kontroli i głupich komentarzy. Jak sobie poradzić z takimi myślami? Co sądzicie o tej sytuacji?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, że poczucie winy może tutaj bardziej wynikać z patrzenia na przeszłość z perspektywy dzisiejszej siebie niż z tego, że rzeczywiście zrobiła Pani coś złego. W tamtym czasie była Pani młodą osobą, która bardzo potrzebowała bliskości, bezpieczeństwa i poczucia, że jest dla kogoś ważna. W dodatku znała Pani przemoc i brak zainteresowania ze strony bliskich, więc mogła mieć Pani znacznie większą trudność w rozpoznaniu, że pewne zachowania partnera przekraczają Pani granice.To, że długo trwała Pani w tej relacji, wracała do niej czy bała się odejść, nie oznacza, że była Pani za to odpowiedzialna. Odejście z trudnej relacji często jest procesem, a nie jedną decyzją. Najważniejsze, że ostatecznie znalazła Pani w sobie siłę, żeby odejść.Kiedy wracają myśli „mogłam zrobić inaczej”, warto spróbować zamienić je na: „Wtedy zrobiłam tyle, ile potrafiłam z wiedzą i możliwościami, które miałam.” Nie musi Pani unieważniać całej przeszłości ani udowadniać sobie, że wszystko było złe. Można jednocześnie pamiętać dobre momenty i uznać, że ta relacja nie była dla Pani dobra.

Warto też zapytać samą siebie:
Czy oceniam siebie z tamtego czasu tak samo łagodnie, jak oceniłabym bliską osobę, która znalazła się w podobnej sytuacji?Co powiedziałabym tej młodej dziewczynie, gdybym mogła dziś usiąść obok niej i z nią porozmawiać?

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Eliza Śliwińska

Eliza Śliwińska

Dzień dobry,
przede wszystkim gratuluję, że po cyklu tak trudnych doświadczeń, podjęła Pani ważne i korzystne dla Pani decyzje. Jestem pełna podziwu Pani samoświadomości, rozumienia oczekiwań wobec związku i umiejętności samodzielnego wykonania bilansu poprzedniej relacji oraz zakończenia jej, pomimo deficytów, których doświadczyła Pani w środowisku rodzinnym. 
Z tej wiadomości wynika, że jest Pani zadowolona z aktualnej sytuacji, jednak możliwość cieszenia się nią w pełni przysłania Pani poczucie winy dotyczące zakończenia poprzedniego związku. 
Warto docenić siebie i swoje decyzje. Zawalczyła Pani o siebie i poprawę swojej sytuacji. Bardzo mnie cieszy, że posiada Pani tak wiele zasobów, które Pani to umożliwiły. Były partner nie zaspokajał Pani potrzeb realcyjnych, nie czuła się Pani traktowana zgodnie z oczekiwaniami. 
Miała Pani prawo zadbać o własne potrzeby i pozostawić za sobą sytuacje i osoby, które nie były dla Pani wspierające i nie zapewniały Pani zaspokojenia podstawowych potrzeb. 
Zachęcałabym do przyjrzenia się z czego wynika Pani aktualny dyskomfort. Prawdopodobnie ma Pani w sobie niewspierające przekonania, które oddziałują na aktualne emocje. W rozpoznaniu tych przekonań oraz lepszym rozumieniu przez Panią swoich emocji pomocna może okazać się indywidualna konsultacja ze specjalistą, np. pracującym w nurcie poznawczo-behawioralnym. 
Pozdrawiam uprzejmie Eliza Śliwińska 
Patryk Bednaruk

Patryk Bednaruk

Dzień dobry. Bycie w relacji z osobą nadużywającą substancji psychoaktywnych, np. alkoholu, często wiąże się m. in. z poczuciem winy, nadodpowiedzialnością i wrażeniem bycia ocenianym przez innych. Na ten stan może wpływać rzecz jasna wiele innych kwestii. Wracanie myślami do przeszłości jest naturalną rzeczą. Warto sobie jednak zadać kilka pytań. Po pierwsze, czy tylko ja jestem odpowiedzialna za rozpad związku? Drugie, czy mogę kontrolować zachowanie drugiego człowieka i sprawić żeby, np. odstawił alkohol, oświadczył mi się? Po trzecie, jaki realny wpływ na moje życie ma opinia (lub wyobrażona opinia) innych osób? I po czwarte, po co i dla dla kogo dziś żyję? Każdy uczy się na własnych błędach. Nie wystarczy posiadać wiedzę teoretyczną, żeby ustrzec się przed popełnianiem błędów, między innymi dlatego, że bardzo ważną rolę w naszym życiu odgrywają emocje, w tym lęk (m.in. lęk przed odrzuceniem).Pozdrawiam,Patryk Bednaruk 
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Nie musisz dziś udowadniać sobie, że tamten związek był w całości zły, żeby uznać, że odejście było dla Ciebie właściwą decyzją. Mogły istnieć dobre momenty, uczucia i wspólne wspomnienia, a jednocześnie mogłaś doświadczać kontroli, ograniczania i braku poczucia bezpieczeństwa czy ważności.

Poczucie winy może wracać właśnie dlatego, że z perspektywy czasu widzisz więcej możliwości: „mogłam odejść wcześniej”, „mogłam zrobić inaczej”. Tyle że wtedy podejmowałaś decyzje z wiedzą, emocjami i zasobami, które miałaś w tamtym momencie. To, że dziś zrobiłabyś coś inaczej, nie oznacza, że wtedy świadomie wybrałaś źle.

Zwraca uwagę również to, że bardzo martwisz się tym, co ktoś może powiedzieć o Tobie. Być może część problemu nie dotyczy już samego byłego związku, ale potrzeby upewnienia się, że jesteś „w porządku” i że inni również tak Cię ocenią. Nie masz jednak pełnej kontroli nad cudzą opinią. Możesz natomiast wracać do faktów: odeszłaś, zbudowałaś życie, w którym czujesz się szczęśliwa, masz wsparcie i możesz być sobą.

Kiedy pojawia się myśl „to była moja wina”, spróbuj nie wdawać się z nią w długą analizę. Możesz odpowiedzieć sobie: „Wtedy zrobiłam tyle, ile potrafiłam. Dzisiaj wiem więcej i jestem w innym miejscu”. Potem wrócić do teraźniejszości.

Jeśli te myśli regularnie odbierają Ci spokój, warto porozmawiać z psychologiem – szczególnie o poczuciu winy, doświadczeniu kontroli i tym, dlaczego tak mocno potrzebujesz upewnienia, że inni nie myślą o Tobie źle.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Decyzja o odejściu nie była podjęta pod wpływem jednej sytuacji ale po dłuższym czasie, w którym doświadczała Pani kontroli, ograniczeń, braku poczucia bycia docenianą oraz problemów partnera z alkoholem. To, że w związku były również dobre chwile, nie oznacza, że decyzja o jego zakończeniu była niewłaściwa.

Poczucie winy może pojawiać się nawet wiele lat później, szczególnie gdy długo pozostawało się w trudnej relacji i wielokrotnie zastanawiało nad odejściem. Warto wtedy oddzielać myśl „mogłam zrobić coś inaczej” od faktu „zrobiłam wtedy to, co uważałam za najlepsze w swojej sytuacji”. Nie ma Pani również wpływu na to, co były partner obecnie o Pani myśli czy mówi.

Skoro dziś jest Pani szczęśliwa, ma Pani wspierającą relację i może żyć zgodnie ze sobą, warto pozwolić sobie uznać przeszłość za część swojej historii, a nie za coś, za co nadal trzeba się karać. Jeśli jednak poczucie winy regularnie wraca i odbiera Pani spokój, dobrym kierunkiem byłaby praca z psychologiem nad doświadczeniami z wcześniejszych relacji i domu rodzinnego.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Mąż narcyz czy tylko cechy narcystyczne? Przemoc psychiczna i ekonomiczna w małżeństwie
Witam Chciałabym spytać czy taka osobowość to juz narcyz czy tylko osoba z cechami osobowości Narcystycznej. Od 12 lat małżeństwa nie przeprosił za nic nigdy ani razu, nie potrafi powiedzieć słowa przepraszam jeśli np poczuł, iz mi smutno to powiedział coś miłego wtedy ale nie przeprosił. Nie umie powiedzieć słowa kocham Cie zawsze coś w stylu gdybym nie kochał to by mnie tu nie było a jestem. Chciał ratować masz związek seksem. Ale ja na to się nie zgodziłam ponieważ po seksie wieczornym od rana do wieczora leciały same teksty typu z idiotami nie gadam, albo że kubek źle stoi, że jak piorę że pranie śmierdzi i tak w kółko zaznaczę ze tekst z idiotami odwrócił kota ogonem że mówił do siebie albo że mowi mi zle rzeczy bo mowi prawde. To się nasiliło kiedy ja przeszłam sama terapię bo miałam już zanim go poznałam nerwice lekowa ale długo mi to zajęło żeby się podnieść i nagle stałam się silna nie chciałam robić tego co mi każe, czyli np przychodził i mówił że czemu jeszcze pranie nie włożone że o nim nie myślę że potrzebuje a ja chcialam włożyć za chwile a z drugiej strony ma dwie ręce zajmie mu to 3 minuty. I takie teksty cały czas. Z każdej sytuacji z każdej odwracał kota ogonem. Mówił teraz np żebym brała więcej lekow od pcyhiatry w sensie ze jemu jest chyba źle bo mi dobrze. Jego mama mówiła żebym go głaskała żeby się nie denerwował. Stosuje przemoc ekonomiczna i psychiczna. Czyli zobaczymy jak sobie beze mnie poradzisz, twój zarobek tam 1000 zl na 2 msc bo dorabiam tylko to nic jak ja mam 9t na miesiąc. Poniżanie, wyśmiewanie po cichu innych np moja mamę że tak mówi że nie może dźwigać a na prawde nie może po operacji. Nieustanne wywyższanie się np w restauracji sam dla siebie wezmie obiad za 200 zl a potem już się zaczyna liczenie ja i dzieci. Obecnie się wyprowadził. Nie daje mi ani grosza. Ja zajmuje się dziećmi mam 800 plus od państwa i to co dorobię do tego endometrioze i nerwice lekowa. Utrzymuje ich tylko z tego opłacam szkole, rachunki, jedzenie ubrania to on ostatnio powiedział że jego mama coś tam kupiła z ciuchów albo że może szkole oplacic bo to nie dużo, a jeśli ma oplacic to tylko bezposrednio na numer szkoly na mój nie przeleje ani grosza. Ma problem z uczuciami w sensie zawsze uciekał jak miałam okres i potrzebowałam tylko przytulenie to nie wtedy go nie było. Wycofywal się a przecież nie rzucałam talerzami. Nie lubi rozmawiać o uczuciach. Za dobre wynagradza za złe kaze czyli coś w stylu zrobisz obiad zasłużysz na przytulenie nie zrobisz nie zasłużysz. Coś w stylu miłości za coś nie pomimo wszystko. Tak samo wiem że potrafi koleżankę nazwać głupia bo nie znosi sprzeciwu a druga wysławiać pod niebios bo mu słodziła że jest cudownym tata i w ogóle. W pracy podziwiamy od niedawna ma tak dobra pozycje las Vegas i szkolenia w różnych krajach. Jak kiedyś nie mogłam się doprosić wyjazdu do krakowa tak teraz nie da na podstawy dla dzieci ale planuje je wziąć do Rzymu np do Tunezji i tak w kółko. Dodam ze przy lekach hormonalnych na endometrioze czuje sie slabo jesli nie daje rady to wypelniam ankiety jakl moja dodatkowa praca na lezaco to mowi ze ciagle leze jak by to roznia byla ze on siedzi przy biurku i pracuje. Pieniadze te same. Do niedawna bylo zle ze nie zarabiam teraz jak zarbiam to tez zle bo za malo. Niedawno powiedzial bo cieszylam sie golem ba meczu zebym przestala w taki sposob sie cieszyc bo jemu sie to nie podoba. Wyglada to troche jak tworzenie ze mnie jakiego idealu wymarzone dziewczyny na sile kiedy ja nie chce byc taka jak on chce zebym byla a nie dopuszczanie do siebie akceptacji mnie takiej jaka jestem. Prosze rozniez o rade czy da sie jakos zyc z taka osoba a jesli tak to jak
Kłótnia narzeczonego z siostrą a decyzja rodziny o nieprzyjściu na wesele

Narzeczony pokłócił się ze swoją siostrą, teraz część jego rodziny nie chce przyjść na nasze wesele. A Narzeczony zaczął się wszystkiego mnie się czepiać.

Autyzm atypowy u partnera – dziedziczenie, rodzicielstwo i problemy ze snem
Dzień Dobry. mój partner dostał diagnozę autyzmu atypowego. Jakimi rodzicami są osoby z tym zaburzeniem ? czy autyzm jest dziedziczny ? czasami widzę u niego zawieszenia, problemy ze snem.
Jak poradzić sobie z poczuciem zdrady po odkryciu męża oglądającego nagie kobiety?
Hej.. jakiś czas temu mąż przyznał się do oglądania nagich kobiet (po tym jak to odkryłam przypadkowo) . Powiedział że był z tym u psychologa, brał leki ale dostał radę że jeśli sam też nie będzie chciał przestać tego robić nic się nie zmieni. Mieliśmy wcześniej mały kryzys w związku, ponieważ czułam się zraniona przez kłamstwo. Doprowadziło to do tego że miesiąc żyliśmy bez współżycia, kontaktów cielesnych. Ja też nie umiałam na niego spojrzeć jak na człowieka. Mam zaburzenia psychiczne i bardzo biorę wszystko dosłownie i emocjonalnie. Gdy zobaczyłam te kobiety wpadłam w niekontrolowany szał, uczucie zdrady, byłam nie do przekonania. Rzucałam wszystkim wokół, czułam się źle i płakałam wiele dni. Tłumaczył to tym że nie było żadnych zbliżeń i dlatego sięgnął po to. To mnie zabolało- bardzo, chociaż nie bardziej niż to że na tych profilach kobiet były wszystkie jego fetysze. To mnie trafiło najmocniej. Poczułam że nigdy nic w naszym związku i seksualności nie było prawdziwe. Poczułam się nieatrakcyjna, niewystarczająca. Rozmawialiśmy na ten temat wiele razy . Nie wiem jak sobie poradzić z tym i jak pomóc jemu skoro terapia nie zadziałała mimo tego że uczęszczał na nią wiele lat. Najgorsze jest to że byłam w tamtym momencie skora do zerwania wieloletniego związku. Po prostu. Dla mnie jest to zdradą. Dałam mu szansę. Zaczęliśmy wszystko od nowa. Ale dla mnie nic nie jest dobrze , często robię mu niemiłe żarty o tą sytuację sama nie wiem co ma to na celu. Chciałam zrobić jakiś schemat że ma pracować na moje zaufanie ale niestety dla moich zaburzeń na drugi dzień już wszystko w porządku , zachowuję się normalnie i tak dalej. Ale uczucie jest silne. Nie wiem co z tym zrobić
Rozterki sercowe: Czy powinnam wrócić do byłego chłopaka czy być z obecnym przyjacielem?

Witam, mam problem, z którym się zmagam od jakiegoś czasu i proszę o poradę. Niedawno zerwałam z chłopakiem, z którym byłam prawie 3 lata w związku (poszło o jego zachowanie wobec mnie). Zerwałam z nim i nie chciałam z nim w ogóle rozmawiać. Kilka dni po zerwaniu mój przyjaciel wyznał mi miłość i weszłam z jednego związku w drugi. Byłam szczęśliwa, ponieważ mój przyjaciel traktuje mnie jak księżniczkę i tak jak mój chłopak nie potrafił od dłuższego czasu. Dzisiaj mój były przyjechał po rzeczy i dał mi prezent na urodziny (bardzo się postarał), podczas naszego związku bardzo dużo mi kupował, zabierał do kina itp., jednak miał napady gniewu i wyzywał mnie. Teraz płakał i mnie przepraszał, obiecywał że się zmieni, błagał mnie te kilka dni o wybaczenie i o szansę. Pod koniec przytuliłam go i się popłakałam. Głupio mi to mówić, ale czuję coś do byłego jak i ówczesnego chłopaka. Teraźniejszy chłopak mieszka daleko ode mnie, ale znamy się już ponad rok. Jest po burzliwym związku, gdzie dziewczyna go zdradzała i we mnie znajduje sobie ostoję. Po dzisiejszym nie wiem co czuć, bo mam ochotę wrócić do starego chłopaka, ale boje się wyzwisk. Nie chce też zranić ówczesnego chłopaka, bo powiedział, że jeżeli zerwiemy to już nie znajdzie dziewczyny. Co mam zrobić? Wrócić do byłego i kontynuować 3-letni związek, czy zapomnieć o nim i być z ówczesnym?

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.