
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, związki i relacje
- Poczucie winy po...
Poczucie winy po toksycznym zwiazku - jak poradzic sobie z wracajacymi myslami mimo szczesliwego malzenstwa?
Treść wrażliwaAnonimowo
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Sądzę, że poczucie winy może tutaj bardziej wynikać z patrzenia na przeszłość z perspektywy dzisiejszej siebie niż z tego, że rzeczywiście zrobiła Pani coś złego. W tamtym czasie była Pani młodą osobą, która bardzo potrzebowała bliskości, bezpieczeństwa i poczucia, że jest dla kogoś ważna. W dodatku znała Pani przemoc i brak zainteresowania ze strony bliskich, więc mogła mieć Pani znacznie większą trudność w rozpoznaniu, że pewne zachowania partnera przekraczają Pani granice.To, że długo trwała Pani w tej relacji, wracała do niej czy bała się odejść, nie oznacza, że była Pani za to odpowiedzialna. Odejście z trudnej relacji często jest procesem, a nie jedną decyzją. Najważniejsze, że ostatecznie znalazła Pani w sobie siłę, żeby odejść.Kiedy wracają myśli „mogłam zrobić inaczej”, warto spróbować zamienić je na: „Wtedy zrobiłam tyle, ile potrafiłam z wiedzą i możliwościami, które miałam.” Nie musi Pani unieważniać całej przeszłości ani udowadniać sobie, że wszystko było złe. Można jednocześnie pamiętać dobre momenty i uznać, że ta relacja nie była dla Pani dobra.
Warto też zapytać samą siebie:
Czy oceniam siebie z tamtego czasu tak samo łagodnie, jak oceniłabym bliską osobę, która znalazła się w podobnej sytuacji?Co powiedziałabym tej młodej dziewczynie, gdybym mogła dziś usiąść obok niej i z nią porozmawiać?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Eliza Śliwińska
przede wszystkim gratuluję, że po cyklu tak trudnych doświadczeń, podjęła Pani ważne i korzystne dla Pani decyzje. Jestem pełna podziwu Pani samoświadomości, rozumienia oczekiwań wobec związku i umiejętności samodzielnego wykonania bilansu poprzedniej relacji oraz zakończenia jej, pomimo deficytów, których doświadczyła Pani w środowisku rodzinnym.
Z tej wiadomości wynika, że jest Pani zadowolona z aktualnej sytuacji, jednak możliwość cieszenia się nią w pełni przysłania Pani poczucie winy dotyczące zakończenia poprzedniego związku.
Warto docenić siebie i swoje decyzje. Zawalczyła Pani o siebie i poprawę swojej sytuacji. Bardzo mnie cieszy, że posiada Pani tak wiele zasobów, które Pani to umożliwiły. Były partner nie zaspokajał Pani potrzeb realcyjnych, nie czuła się Pani traktowana zgodnie z oczekiwaniami.
Miała Pani prawo zadbać o własne potrzeby i pozostawić za sobą sytuacje i osoby, które nie były dla Pani wspierające i nie zapewniały Pani zaspokojenia podstawowych potrzeb.
Zachęcałabym do przyjrzenia się z czego wynika Pani aktualny dyskomfort. Prawdopodobnie ma Pani w sobie niewspierające przekonania, które oddziałują na aktualne emocje. W rozpoznaniu tych przekonań oraz lepszym rozumieniu przez Panią swoich emocji pomocna może okazać się indywidualna konsultacja ze specjalistą, np. pracującym w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Pozdrawiam uprzejmie Eliza Śliwińska
Patryk Bednaruk
Jagoda Jek
Nie musisz dziś udowadniać sobie, że tamten związek był w całości zły, żeby uznać, że odejście było dla Ciebie właściwą decyzją. Mogły istnieć dobre momenty, uczucia i wspólne wspomnienia, a jednocześnie mogłaś doświadczać kontroli, ograniczania i braku poczucia bezpieczeństwa czy ważności.
Poczucie winy może wracać właśnie dlatego, że z perspektywy czasu widzisz więcej możliwości: „mogłam odejść wcześniej”, „mogłam zrobić inaczej”. Tyle że wtedy podejmowałaś decyzje z wiedzą, emocjami i zasobami, które miałaś w tamtym momencie. To, że dziś zrobiłabyś coś inaczej, nie oznacza, że wtedy świadomie wybrałaś źle.
Zwraca uwagę również to, że bardzo martwisz się tym, co ktoś może powiedzieć o Tobie. Być może część problemu nie dotyczy już samego byłego związku, ale potrzeby upewnienia się, że jesteś „w porządku” i że inni również tak Cię ocenią. Nie masz jednak pełnej kontroli nad cudzą opinią. Możesz natomiast wracać do faktów: odeszłaś, zbudowałaś życie, w którym czujesz się szczęśliwa, masz wsparcie i możesz być sobą.
Kiedy pojawia się myśl „to była moja wina”, spróbuj nie wdawać się z nią w długą analizę. Możesz odpowiedzieć sobie: „Wtedy zrobiłam tyle, ile potrafiłam. Dzisiaj wiem więcej i jestem w innym miejscu”. Potem wrócić do teraźniejszości.
Jeśli te myśli regularnie odbierają Ci spokój, warto porozmawiać z psychologiem – szczególnie o poczuciu winy, doświadczeniu kontroli i tym, dlaczego tak mocno potrzebujesz upewnienia, że inni nie myślą o Tobie źle.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Decyzja o odejściu nie była podjęta pod wpływem jednej sytuacji ale po dłuższym czasie, w którym doświadczała Pani kontroli, ograniczeń, braku poczucia bycia docenianą oraz problemów partnera z alkoholem. To, że w związku były również dobre chwile, nie oznacza, że decyzja o jego zakończeniu była niewłaściwa.
Poczucie winy może pojawiać się nawet wiele lat później, szczególnie gdy długo pozostawało się w trudnej relacji i wielokrotnie zastanawiało nad odejściem. Warto wtedy oddzielać myśl „mogłam zrobić coś inaczej” od faktu „zrobiłam wtedy to, co uważałam za najlepsze w swojej sytuacji”. Nie ma Pani również wpływu na to, co były partner obecnie o Pani myśli czy mówi.
Skoro dziś jest Pani szczęśliwa, ma Pani wspierającą relację i może żyć zgodnie ze sobą, warto pozwolić sobie uznać przeszłość za część swojej historii, a nie za coś, za co nadal trzeba się karać. Jeśli jednak poczucie winy regularnie wraca i odbiera Pani spokój, dobrym kierunkiem byłaby praca z psychologiem nad doświadczeniami z wcześniejszych relacji i domu rodzinnego.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Witam!
Mam pytanie, co zrobić, jeśli pewna osoba usiłuje wpędzić mnie w kompleksy? Mówi, że racja, że jestem tłusta i, że mam wielki tyłek i jestem brzydka przy ludziach, publicznie. Codziennie to powtarza, jest to element nękania, ale to już inna sprawa.
A wcale nie jestem jakoś strasznie otyłą osobą. Po prostu jestem przy kości, tęższa, ale nie gruba i wcale niebrzydka. Mam zamiar schudnąć bardziej, ale z głową. Z kolei mój partner twierdzi, że schudłam sporo. Jak sobie z tym radzić?
Mam 36 lat, a wierzę ludziom obcym jak nastolatka.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
