Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Schizofrenia a unikanie kontaktów społecznych: jak radzić sobie z lękiem i izolacją?

Ela

Dzień dobry. Cierpię na schizofrenię, jestem wycofana, boję się kontaktu z ludźmi na dłuższą metę, jeśli chodzi o przejście przez ulicę, to jest ok, z chłopakiem spotykam się 10 lat, ale u niego w domu byłam przez ten czas może z pięć razy.

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholożka
586 odpowiedzi na forum

Droga Elu,

 

czy jesteś pod opieką lekarza specjalisty psychiatry? Jeśli tak to opowiedz mu o swoich trudnościach. Może uda Wam się znaleźć wspólne rozwiązanie.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry Pani Elu, 

To bardzo odważne, że podzieliła się Pani swoją historią. Zaburzenie w postaci schizofrenii jest poważnym stanem psychicznym, niemniej jednak przy wdrożeniu odpowiedniego procesu leczenia, pozwala na dobre funkcjonowanie. Mam nadzieję, że jest Pani pod opieką lekarza psychiatry, systematycznie przyjmuje Pani leki - to bardzo ważne! :)

Myślę, że po tym, co Pani pisze, warto rozważyć skorzystanie z psychoterapii, ponieważ warto przyjrzeć się tym lękom, co leży u ich podłoża, z czego wynikają, jakie towarzyszą Pani myśli warunkujące stan lękowy w przytoczonych przez Panią sytuacjach. Na psychoterapii pozna Pani techniki radzenia sobie z lękiem, które m.in. pomogą w polepszeniu Pani stanu, a także usprawnią codzienne funkcjonowanie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Natalia Krawiec-Jokiel 

Dzień dobry,

Elu, cieszę się, że szukasz pomocy, to bardzo istotne!

Najważniejszym aspektem w kontekście leczenia schizofrenii jest farmakoterapia pod regularnym okiem psychiatry - jeżeli jeszcze u niego nie byłaś, koniecznie się tam udaj, to podstawowa kwestia.

Jeżeli chodzi o lęk przed kontaktami z ludźmi, to w tym zakresie może Ci pomóc psychoterapia. Będziesz miała okazję porozmawiać o tym, co czujesz, czego się boisz, co o tym myślisz i co z tym robisz. 

Warto też zastanowić się nad tym, które z doświadczanych objawów są wynikiem schizofrenii, a które mogą być przepracowane na psychoterapii. Pamiętaj, że wiele objawów psychotycznych można zwalczyć jedynie lekami, dlatego tak ważne jest różnicowanie tego, co można, a czego nie można poprawić, pracując z psychoterapeutą.

Jeżeli chodzi o Twoją relację z chłopakiem, to rozumiem, że wolałabyś częściej go odwiedzać. O tym również możesz porozmawiać z terapeutą i zastanowić się co mogłabyś zrobić, by zmienić sytuację, która Ci nie odpowiada.

 

Życzę dużo zdrowia,

Karol Bieńkowski

Dzień dobry. 

W Pani wiadomości czytam o lęku, bólu i osamotnieniu. To ważne, że zdecydowała się Pani napisać i podzielić swoimi trudnościami. Rozumiem, że życie z rozpoznaniem schizofrenii oraz poczuciem wycofania i lęku może być obciążające. Już samo opisanie swoich trudności świadczy o dużej odwadze i Pani pragnieniu wprowadzenia zmian - myślę, że to bardzo ważny krok. 

W przypadku zdiagnozowania schizofrenii ważny jest regularny kontakt z lekarzem psychiatrą. Jeśli już korzysta Pani z leków, zachęcam do systematycznych wizyt kontrolnych i szczerych rozmów na temat tego, jak się Pani czuje. Leczenie farmakologiczne może zmniejszać różne objawy m.in. wycofanie społeczne. Oczywiście w przypadku pojawienia się jakichkolwiek sygnałów nawrotu choroby warto jak najszybciej umówić się na pilną wizytę z lekarzem.

Ponadto zachęcam do zapisania się na psychoterapię, gdzie będzie mogła Pani pracować nad lękiem społecznym, zapobieganiem nawrotom choroby i rozwijaniem strategii radzenia sobie z różnymi emocjami. Z takiej pomocy można skorzystać prywatnie lub bezpłatnie w ramach NFZ. 

W wielu miastach istnieją grupy wsparcia dla osób z diagnozą schizofrenii. Takie grupy umożliwiają spotkanie osób, które zmagają się z podobnymi trudnościami. Poczucie „nie jestem sama” znacząco obniża lęk i wstyd. Ponadto w bezpiecznych warunkach grupy można stopniowo ćwiczyć umiejętności społeczne, co przekłada się potem na relacje poza grupą. Jest to również okazja do wymiany praktycznych strategii z innymi osobami (jak radzą sobie z napięciem, jak rozmawiają z bliskimi itd.), co przyspiesza postępy terapii.

Proszę pamiętać, że objawy schizofrenii - także te związane z lękiem społecznym i wycofaniem - można skutecznie łagodzić. Małe, konsekwentne kroki i dostęp do dobrego wsparcia zazwyczaj przynoszą wyraźną poprawę jakości życia.

 

Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Panią kciuki!

 

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Czy jest Pani pod opieką psychiatry i/lub psychologa? Ważne, aby mieć wsparcie specjalisty, który pomoże Pani znaleźć sposób na radzenie sobie z lękiem i wycofaniem.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zaburzeniami orientacji czasowej przy schizofrenii?

Czas ostatnio płynie jakby w zupełnie inny sposób. 

Czuję, jakby coś wyznaczało jego rytm – mija za szybko albo za wolno, a ja gubię się w tym kompletnie. Mam wrażenie, że ten chaos ma związek z moją schizofrenią. Nie wiem, jak to ogarnąć, bo przez to wszystko totalnie rozwaliłam swój harmonogram. Zapominam o spotkaniach, spóźniam się, czasem nawet pomijam jedzenie czy sen, bo tracę orientację w ciągu dnia.

Co może mi pomóc w takich sytuacjach?

4 odpowiedzi
Dlaczego moje odbicie w lustrze wydaje się żyć własnym życiem? Czy to problem psychiczny?

Przez ostatnie pół roku mam wrażenie, że nie jestem tą samą osobą, którą byłam wcześniej. Zauważyłam, że moje odbicie w lustrze czasami wydaje się patrzeć na mnie inaczej, jakby miało własne życie. W niektóre dni czuję, że to odbicie żyje własnym życiem i robi rzeczy, których ja nie robię. W innych dniach moje odbicie jest tak samo zdezorientowane, jak ja. Co może być przyczyną tego zjawiska i czy powinnam zasięgnąć porady psychiatry?

4 odpowiedzi
Wszystko jest mi obojętne, przestałam odczuwać szczęście - co zrobić?
Chciałabym zapytać co mi jest. Od jakiegoś czasu, jakiegoś miesiąca, pótora) przestałam odczuwać szczęście. Wszysto jest mi obojętne. Nie moge sobie nawet wyobrazić jednej rzeczy, która sprawiłaby, że byłabym szczęśliwa. Zawsze miałam pełno pomysłów, gdzie by pojechać, co by porobić następnego dnia, teraz każdy mój dzień wygląda tak samo, a ja nawet nie moge wymyśleć nic, aby to zmienić. Ciężko to nawet opisać. Mam tak z bliskimi wydarzeniami, jak i z dalekimi, nie umiem wymyślić nic co sprawi mi szczęście na codzień, jak i w dalekiej przyszłości. Cieszyłam się, że ide w koncu na wymarzone studia, zawsze chciałam mieć dzieci, rodzine, teraz jak o tym pomyśle nie czuje nic. Nawet nie wiem czy czuje smutek. Jest mi po prostu wszystko obojętne. Jedyne co czuje to frustracje, bo już nie moge wytrzymać w takim życiu, bez żadnego celu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczełam mieć myśli, że juz nie kocham swoich bliskich. Nie moge zrozumieć, jak z dnia na dzień o chłopaku, z którym jestem 4 lata i zawsze kochałam go najbardziej na świecie, może mi przejsc przez myśl ze go nie kocham. Nie jest tak tylko z nim ale też z moją mama i babcia, jedyne co czuje to strach, że mogłabym ich stracić. Bardzo często odczuwałam smutek, byłam u psychiatry z tym problemem, miałam kiedyś próbe samobojczą, ale nigdy w życiu nie czułam się tak wypruta z emocji, obojętna na wszystko tak naprawde bez żadnego powodu, bo absolutnie nic strasznego w moim życiu nie stało się w ostatnim czasie.
2 odpowiedzi
Sąsiadka choruje na schizofrenię, utrudnia mi funkcjonowanie. Jak z nią rozmawiać? Co zrobić?
Jak pozbyć się schizofreniczki? Witam, mam problem z sąsiadką, która chorują na schizofrenię. Notorycznie się mnie czepia, stoi pod moimi drzwiami, wyrzuca mi wycieraczki spod drzwi, wymyśla rzeczy, które nie mają miejsca i za nie mnie obwinia. Próbowałam rozmawiać z nią jak człowiek z człowiekiem, ale niestety po kilku minutach od momentu, gdy mogłoby się wydawać, że rozumie i jest w porządku, zmienia ton, zmienia zdania, zmienia zupełnie to co wcześniej udało się wypracować. Nic po prostu nie dociera, żadna normalna, spokojna rozmowa, kieruje się wyzwiskami, i nie da się prowadzić rozmowy. Przyczepiła się mnie dosłownie za nic, bardzo mnie to męczy, i już denerwuje, bo chcę spokojnie funkcjonować i żyć. Jak mam się pozbyć jej z mojego otoczenia? Jak mam z nią rozmawiać, żeby dała mi spokój? Przypomnę, że żadne rozmowy spokojnie, kulturalne, zupełnie nie oceniające i wręcz wyciągające rękę do pokoju - zupełnie nic nie dają… mam dość..
1 odpowiedź
Czy mąż choruje? Ojciec choruje na schizofrenię. Mąż zachowuje się agresywnie wobec dzieci.
Nie podoba mi się postępowanie męża, dzisiaj święta, nasz 4 latek zazwyczaj karmiony przez męża, na stole żurek, a syn odmawia jedzenia , mąż wpada w jakiś dziwny szał - krzyczy, wali ręką w stół, bo syn robi "histerie" wyzywa od nienormalnych i rozwydrzonych ;( Mnie pęka serce, staram się uspokoić męża, ale przegrywam, nie ma żadnych argumentów, które mógłby do niego dotrzeć. Koniec końców wychodzi i idzie spać. Ja zostaję z dziećmi i o dziwo w spokoju zjadają całe dwie miseczki zupki. :( Takich sytuacji, kiedy mąż wpada w złość jest wiele, czasem, kiedy widzę, że zaczyna się złościć reaguję na zachowania dzieci, jako pierwsza w obawie, by mąż znowu nie zachowywał się w podobny sposób. Czasem się zastanawiam czy mąż nie ma jakieś choroby psychicznej. W jego rodzinie ojciec jest chory na schizofrenie. Mąż jest po 40, twierdzi, że w tym wieku jego to nie dotyczy, choć ja czasem miewam wątpliwości :(
2 odpowiedzi
Część 2. - siostra nie chce otrzymać pomocy - objawy.

Część 2. Jak pomóc siostrze w depresji po stracie mamy, gdy odrzuca wsparcie? 
Dziękuję bardzo za odpowiedź na problem jaki opisałem. Mam świadomość, że nie jest to łatwe, gdy pomoc się odrzuca mimo moich starań. Sporo się naczytałem jak można sobie radzić w takich przypadkach. Z tego co się mogłem zorientować to jedyną pomoc. Jaką chciała by uzyskać to stała obecność z nią pod jednym dachem.( nie wypowiada tego wprost), ale daje do zrozumienia. Sądzę, że i ona jak i ja wiemy, że jest to nie możliwe. Siostra przez 30 lat do śmierci mamy mieszkały razem. Teraz zostając sama ma wielki problem z poradzeniem sobie gdy te problemy zaistniały. Odległość jaka nas dzieli uniemożliwia częsty kontakt. Ja także mam swoją rodzinę, a będąc po 70-tce nie jest to łatwe. W pierwszym wpisie nie wymieniłem objawów, bo nie sądziłem, że odpowiedź uzyskam. 
Teraz w punktach wymienię z czym siostra się mierzy, a ja jestem pod ścianą. 
1.Zaczęło się od cmentarza gdzie po śmierci przez kilka lat raz albo dwa razy dziennie tam się pojawiała. 
2. Wspominała, że często jej ktoś tam na grobie robi na złość. Było tego dziesiątki przypadków. Aż się nie chce wierzyć, że coś takiego mogło się zdarzyć. 
3. Stale ją ktoś śledzi. Na cmentarzu są ukryte kamerki i każdy jej krok jest śledzony. Musiał bym tu dziesiątki zdarzeń opisać. 
4. Doszło do tego, że robi ktoś na złość nawet obcej osobie na jej grobie, z którą złapała kontakt na cmentarzu. 
5. Będąc w kościele też ktoś ją śledzi i za nią chodzi. 
6. Zostawia ktoś ślady na jej drzwiach i ścianach w klatce. 
7 Okna wychodzą na ulicę odległą ok 500 m i z tej odległości ktoś jakimiś promieniami świeci jej do mieszkania. 
8.Nieustannie słyszy w mieszkaniu jakieś szumy. Nie daje sobie przetłumaczyć (jak delikatnie tłumaczę) że to może pochodzić zza ściany gdy sąsiedzi puszczają wodę. 
9. Z górnego piętra schodzi po balkonach na jej balkon i kruszy beton. 
10. Zostawia widoczne ślady na tym balkonie. Zainstalowała kamerkę aby się nagrało kto tam na ten balkon wchodzi. 
11. Mieszkanie jak wspomniałem przerobione na ciemnie. Wszystkie okna szczelnie pozatykane kocami. 
12. Stale z miotłą w ręce. Zamiata i ustawia przedmioty wg. swojej potrzeby. Gdy coś przestawię za chwilę jest ponownie poprawione. 
13. Ktoś zamontował na drzewie kamerkę i śledzi co ona w mieszkaniu robi. 
14. Ostatnia moja grudniowa wizyta u siostry odbyła się dzięki wiadomości od jej sąsiadki. Nie dzwoniła ze swojego telefonu. 
15. Dopiero u niej dowiedziałem się, że zlikwidowała telefon, bo przez niego dostają się przez mury jakieś impulsy, które ją kłują po całym ciele. 1
6. Zlikwidowała kablówkę bo przez TV także jakieś niewidzialne prądy się do mieszkania dostają. 
17. Nie ma żadnych znajomych. Kilka osób zostało wyeliminowanych gdy radziło jej aby starała się dotrzeć do specjalistów. 
18. Najgorsze są wieczory. Wtedy czarne myśli ją nachodzą. Potrafi do 1 w nocy przesiedzieć w fotelu. Jakieś kłucia ma po całym ciele. Jak to pokazuje to dreszcz po głowie przechodzi. Kładąc się wieczorem przykrywa szczelnie głowę poduszką i tak śpi do rana.  
Wspominając w pierwszym wpisie o tej "ciemności" Miałem na myśli jej słowa, że chciałaby się z mamą połączyć. Siostra po UJ. wykształcona mądra, ale w kontakcie, obecnie bardzo trudna. Brat mieszkając za granicą miał z nią kontakt telefoniczny. Obecnie już jest to nie możliwe. PS. Jestem jedyną osobą na którą padło by podejrzenie. Gdybym poza jej wiedzą poinformował instytucję chcącą jej pomóc. Jak wspomniałem ona nie chce żadnej pomocy bo uważa że chorą nie jest i każdy kto tak mówi to źle jej życzy. Waldek

4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba w słuchawkach spaceruje z przyjacielem i psem

Schizofrenia - przyczyny, objawy i leczenie

Schizofrenia jest poważną chorobą psychiczną, która znacząco wpływa na życie pacjentów i ich bliskich. Zrozumienie jej objawów, przyczyn i metod leczenia jest kluczowe dla skutecznej terapii i poprawy jakości życia. Przyjrzyjmy się jej bliżej.