Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaburzenie schizotypowe, objawy depresyjne i trudności w podejmowaniu działań

Mam zaburzenie schizotypowe i objawy depresyjne wywodzące się z tego zaburzenia sprawiają, że nie mam na nic energii, ale istnieje taka możliwość że mogłabym się zmuszać. Jednak chyba mi wygodnie tak jak jest, nie tak arogancko i w pełni świadomie, ale czuję że o to może chodzić. Jakby "wybieram" siedzenie w telefonie cały dzień. Ale to chyba się wywodzi z tego, że ja całe życie unikałam trudów, już od dzieciństwa jak coś trudnego na mnie czyhało, to ja zwykle zdołałam tego uniknąc, np. - prezentacja w szkole? (dla mnie koszmar, bo mam wielki lęk społeczny) Nie poszłam tego dnia do szkoły. Odrabianie prac domowych? Nie odrabiałam, a jak już to późno (miałam "szczęście", że moja mama nigdy nie zaganiała mnie do nauki). Na pewno mogłabym podać wiele innych przykładów, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy na ten moment (problemy z pamięcią). Tak czy inaczej, zawsze się jakoś wywinęłam, i przez to wszystko chyba nie nauczyłam się podejmować trudnych rzeczy... Nie mam pojęcia jak z tego wyjść tym razem. Niby chcę z tego wyjść, ale jest to zbyt trudne. Mam 26 lat, chodzę do psychiatry, czekam na psychoterpię na NFZ. Dostaję lek na aktywację i przez chwilę nawet pomagal ale wolałam tę energię wykorzystać w internecie, niż w realnych sprawach...
Anna Krokosz

Anna Krokosz

Szanowna Pani, to, co Pani opisuje, to nie lenistwo, lecz bardzo silny, utrwalony przez lata mechanizm unikowy. W zaburzeniu schizotypowym świat realny i relacje społeczne są często tak przytłaczające, że Pani mózg już w dzieciństwie nauczył się, iż jedynym sposobem na przetrwanie lęku jest wycofanie się. Ponieważ przez 26 lat systematycznie unikała Pani trudności, Pani "mięsień" tolerancji na dyskomfort nie miał szansy się rozwinąć, dlatego dziś każda realna czynność wydaje się wysiłkiem ponad siły. Ucieczka w telefon po leku aktywującym jest naturalną reakcją - organizm dostał energię, ale ponieważ realne życie kojarzy się Pani z zagrożeniem, podświadomie skierowała Pani tę siłę tam, gdzie czuje się bezpiecznie i gdzie nie grozi Pani żadna ocena. Proszę spróbować spojrzeć na siebie z większą łagodnością: to, że widzi Pani ten mechanizm i potrafi go tak szczerze nazwać, to dowód Pani ogromnej świadomości. Wyjście z tego stanu będzie wymagało od Pani bardzo powolnego oswajania się z trudem poprzez metodę mikrokroków - robienie rzeczy, które trwają dosłownie dwie minuty, by pokazać mózgowi, że minimalny dyskomfort jest do przeżycia. To, że czeka Pani na psychoterapię, jest kluczowe, ponieważ to właśnie tam, pod okiem profesjonalisty, będzie Pani mogła bezpiecznie zacząć rozbrajać stare mechanizmy obronne i uczyć się budowania codzienności poza ekranem telefonu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Krokosz

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jacek Kerlin

Jacek Kerlin

Słyszę, jak dużo w Tobie ambiwalencji — z jednej strony pragnienie zmiany, a z drugiej ogromne zmęczenie i lęk przed wysiłkiem, który ta zmiana może wymagać. To, że przez lata uczyłaś się chronić przed trudnymi sytuacjami, mogło być wtedy ważnym sposobem radzenia sobie, a dziś możesz dopiero krok po kroku uczyć się nowych, łagodniejszych dla siebie dróg działania. Dobrze, że jesteś już w kontakcie z psychiatrą i czekasz na terapię — to realne wsparcie w procesie odzyskiwania wpływu na swoje życie, nawet jeśli na razie wydaje się on bardzo wymagający.

1 dzień temu
Adam Bogdański

Adam Bogdański

Dzień dobry,

opisuje pani połączenie objawów depresyjnych z utrwalonym mechanizmem unikania trudnych sytuacji. Unikanie zwykle przynosi krótkotrwałą ulgę, ale z czasem osłabia poczucie sprawczości i sprawia, że coraz trudniej podejmować nawet drobne działania. Telefon czy internet łatwo wtedy stają się sposobem na regulowanie napięcia i wypełnianie energii, którą daje leczenie farmakologiczne.

Dobrze, że pozostaje pani pod opieką psychiatry i czeka na psychoterapię. W terapii można pracować nad stopniowym wychodzeniem z unikania, odbudowaniem małych kroków działania oraz nad lękiem społecznym i organizacją codzienności. Jeśli jest taka możliwość, warto rozważyć także wcześniejszą konsultację psychoterapeutyczną lub jeśli kontakt z innymi ludźmi jest dla pani "do zniesienia" mogą pomóc grupy wsparcia, bezpłatne. Proszę poszukać w swojej okolicy ośrodków lub instytucji, które takie spotkania organizują.

Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP Nowy Świat

1 dzień temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, wcale nie wygląda na wygodnictwo czy „arogancję”, tylko na bardzo utrwalony sposób radzenia sobie z lękiem, przeciążeniem i depresją. Unikanie trudnych sytuacji od dziecka było dla Pani wtedy jedynym znanym sposobem, żeby jakoś wytrzymać – nic dziwnego, że mózg nadal podsuwa tę strategię. To, że nazywa Pani to „wybieraniem telefonu”, w moich oczach nie świadczy o lenistwie, tylko o tym, jak silny stał się nawyk chronienia się przed napięciem i oceną.  

Jest w tym, co Pani pisze, bardzo dużo samoświadomości: widzi Pani wzór unikania, łączy go z lękiem społecznym, zaburzeniem schizotypowym, depresją, zauważa, jak działa lek i jak wykorzystuje Pani energię. To są ogromnie ważne informacje – i one mówią o kimś, kto naprawdę chce zrozumieć siebie, a nie „zatopić się w nicnierobieniu”. Już sam fakt, że chodzi Pani do psychiatry, czeka na psychoterapię i tak precyzyjnie opisuje swój problem, pokazuje, że w środku jest część, która bardzo chce zmiany, nawet jeśli druga część na razie wybiera bezpieczny telefon.  

Wsparcie w psychoterapii może być właśnie kolejnym, realnym krokiem w stronę wyjścia z tego schematu – nie przez brutalne „zmuszanie się”, tylko przez uczenie się małych, wykonalnych kroków: jak zrobić odrobinkę inaczej niż dotąd, jak tolerować trochę więcej lęku, jak wykorzystywać działanie leku także w „prawdziwym” życiu. To, że dziś ma Pani wrażenie, że „nie ma pojęcia, jak z tego wyjść”, absolutnie nie znaczy, że nie ma drogi – znaczy tylko tyle, że na tym etapie nie musi Pani jej znać sama, bo od szukania tej drogi ma Pani też specjalistów obok siebie.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog psychotraumatolog 

mniej niż godzinę temu

Zobacz podobne

Zaburzenia nastroju, brak chęci do najmniejszych zadań. Mieszkam w rodzinie zastępczej, próbowałam dokonać samobójstwa.
Jak poradzić sobie z zaburzeniami nastroju, z brakiem chęci do wykonywania najprostszych zadań. Po prostu brakiem chęci do życia. Mieszkam w rodzinie zastępczej, próbowałam już popełnić samobójstwo, ale nie udało mi się. Dołują mnie najmniejsze rzeczy i nie wiem jak sobie z tym radzić. Mam już wszystkiego dość. W ciągu dnia mogę się śmiać, a po chwili momentami zaczynam płakać i czasami nawet płacz jest bez powodu. Boję się iść i porozmawiać z psychologiem w mojej szkole, ponieważ boję się, że psycholog powie komuś o naszej rozmowie. Naprawdę nie wiem już co robić, a wiem, że jak będę dłużej to lekceważyła to w końcu mój stan się pogorszy.
Jak pomóc osobie z myślami samobójczymi, depresją i samookaleczeniem?

Jak mogę pomóc osobie z problemami (myśli samobójcze, depresja, samookaleczenie)

Lekooporność w depresji i zaburzeniach osobowości - jestem już zmęczona walką.
Od 3 lat leczę się psychiatrycznie, a od 2 chodzę na terapię.Od lekarza mam diagnozę zaburzeń depresyjnych i zaburzeń osobowości lecz terapeuta nie zgadza się w pełni z tą diagnozą. Brałam już 16 substancji czynnych, ale każda z nich po pewnym czasie po prostu przestaje działać i objawy wracają. Robię postępy w terapii jednakże jestem wyczerpana ciągłą walką z samą sobą. Boję się, że nie da mi się pomóc. Co może być przyczyną tak krótkiego trwania działania leków i ciągłego wracania do złego samopoczucia?
Nie mogę poradzić sobie po zerwaniu związku przez faceta
Jestem po zerwaniu, facet zostawil mnie po 5 latach, powiedzial ze mnie nie kocha i nie chce miec ze mna kontaktu. Codziennie budze sie z lękiem i nie daje sobie rady psychicznie, ból i tesknota jest nie do opisania, wolałabym juz nie zyc. Wiem że potrzebuje pomocy lekarza ale co poza tym moge zrobic by nie miec nadziei ze wroci, ze jednak kocha i nie chciec do niego pisac.
TW: samookaleczanie. Obsesyjne myślenie o jednej osobie: nagła zmiana, izolacja, lęk społeczny i depresja

TW: samookaleczanie

 

Jak poradzić sobie z obsesyjnym myśleniem na punkcie jednej osoby? Zawsze byłam samotniczką, stroniłam od ludzi, inni mnie nie obchodzili. Mam tendencję do izolacji. Nie czułam więzi. Moje relacje zawsze były nietrwałe, często ghostowałam innych. Ale teraz to się zmieniło. Po roku jak poznalam mojego jedynego przyjaciela, wyizolowałam się od niego, a potem znowu wróciłam. Było wszystko dobrze, ale obsesyjnie myślę, mam wrażenie, że się odsuwa. Czekam tylko na wiadomość od niego. Okaleczam się, trafiłam ostatnio przez to do szpitala. Mam myśli rezygnacyjne. Uważam; że każdy mnie nienawidzi, że jestem do niczego. Psuję sobie z nim relacje, bo ciągle na niego naskakuje, że mnie nie lubi... z natury jestem nieśmiałą osobą. Zawsze tak było. Mam stwierdzony lęk społeczny, leczę się na depresję, ale nigdy nie miałam pogłębionej diagnostyki. Czuję się jak nie ja. Moje hobby i praca nie pomagają w oderwaniu się od obsesji. Psychiatra zalecił mi branie perazinu 100 mg, obiecując, że wyciszy to moje obsesje, ale leki nic nie pomagają. Zmieniłam się, nie czuję się sobą, nigdy nie przejmowałam się nikim, nie czułam nic do ludzi, myślałam, że jestem typem osobowości schizotypowej, ale to nie to. Teraz obsesyjnie myślę o osobie, ona ma mnie dosyć, czuję to. Co może być powodem takiej nagłej zmiany? Męczy mnie to strasznie, nie jestem w stanie skupić się na niczym innym.

Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.