Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Zaburzenie schizotypowe, objawy depresyjne i trudności w podejmowaniu działań

Beata

Mam zaburzenie schizotypowe i objawy depresyjne wywodzące się z tego zaburzenia sprawiają, że nie mam na nic energii, ale istnieje taka możliwość że mogłabym się zmuszać. Jednak chyba mi wygodnie tak jak jest, nie tak arogancko i w pełni świadomie, ale czuję że o to może chodzić. Jakby "wybieram" siedzenie w telefonie cały dzień. Ale to chyba się wywodzi z tego, że ja całe życie unikałam trudów, już od dzieciństwa jak coś trudnego na mnie czyhało, to ja zwykle zdołałam tego uniknąc, np. - prezentacja w szkole? (dla mnie koszmar, bo mam wielki lęk społeczny) Nie poszłam tego dnia do szkoły. Odrabianie prac domowych? Nie odrabiałam, a jak już to późno (miałam "szczęście", że moja mama nigdy nie zaganiała mnie do nauki). Na pewno mogłabym podać wiele innych przykładów, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy na ten moment (problemy z pamięcią). Tak czy inaczej, zawsze się jakoś wywinęłam, i przez to wszystko chyba nie nauczyłam się podejmować trudnych rzeczy... Nie mam pojęcia jak z tego wyjść tym razem. Niby chcę z tego wyjść, ale jest to zbyt trudne. Mam 26 lat, chodzę do psychiatry, czekam na psychoterpię na NFZ. Dostaję lek na aktywację i przez chwilę nawet pomagal ale wolałam tę energię wykorzystać w internecie, niż w realnych sprawach...

Szanowna Pani, to, co Pani opisuje, to nie lenistwo, lecz bardzo silny, utrwalony przez lata mechanizm unikowy. W zaburzeniu schizotypowym świat realny i relacje społeczne są często tak przytłaczające, że Pani mózg już w dzieciństwie nauczył się, iż jedynym sposobem na przetrwanie lęku jest wycofanie się. Ponieważ przez 26 lat systematycznie unikała Pani trudności, Pani "mięsień" tolerancji na dyskomfort nie miał szansy się rozwinąć, dlatego dziś każda realna czynność wydaje się wysiłkiem ponad siły. Ucieczka w telefon po leku aktywującym jest naturalną reakcją - organizm dostał energię, ale ponieważ realne życie kojarzy się Pani z zagrożeniem, podświadomie skierowała Pani tę siłę tam, gdzie czuje się bezpiecznie i gdzie nie grozi Pani żadna ocena. Proszę spróbować spojrzeć na siebie z większą łagodnością: to, że widzi Pani ten mechanizm i potrafi go tak szczerze nazwać, to dowód Pani ogromnej świadomości. Wyjście z tego stanu będzie wymagało od Pani bardzo powolnego oswajania się z trudem poprzez metodę mikrokroków - robienie rzeczy, które trwają dosłownie dwie minuty, by pokazać mózgowi, że minimalny dyskomfort jest do przeżycia. To, że czeka Pani na psychoterapię, jest kluczowe, ponieważ to właśnie tam, pod okiem profesjonalisty, będzie Pani mogła bezpiecznie zacząć rozbrajać stare mechanizmy obronne i uczyć się budowania codzienności poza ekranem telefonu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Krokosz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Jacek Kerlin

Jacek Kerlin

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

Słyszę, jak dużo w Tobie ambiwalencji — z jednej strony pragnienie zmiany, a z drugiej ogromne zmęczenie i lęk przed wysiłkiem, który ta zmiana może wymagać. To, że przez lata uczyłaś się chronić przed trudnymi sytuacjami, mogło być wtedy ważnym sposobem radzenia sobie, a dziś możesz dopiero krok po kroku uczyć się nowych, łagodniejszych dla siebie dróg działania. Dobrze, że jesteś już w kontakcie z psychiatrą i czekasz na terapię — to realne wsparcie w procesie odzyskiwania wpływu na swoje życie, nawet jeśli na razie wydaje się on bardzo wymagający.

Dzień dobry,

opisuje pani połączenie objawów depresyjnych z utrwalonym mechanizmem unikania trudnych sytuacji. Unikanie zwykle przynosi krótkotrwałą ulgę, ale z czasem osłabia poczucie sprawczości i sprawia, że coraz trudniej podejmować nawet drobne działania. Telefon czy internet łatwo wtedy stają się sposobem na regulowanie napięcia i wypełnianie energii, którą daje leczenie farmakologiczne.

Dobrze, że pozostaje pani pod opieką psychiatry i czeka na psychoterapię. W terapii można pracować nad stopniowym wychodzeniem z unikania, odbudowaniem małych kroków działania oraz nad lękiem społecznym i organizacją codzienności. Jeśli jest taka możliwość, warto rozważyć także wcześniejszą konsultację psychoterapeutyczną lub jeśli kontakt z innymi ludźmi jest dla pani "do zniesienia" mogą pomóc grupy wsparcia, bezpłatne. Proszę poszukać w swojej okolicy ośrodków lub instytucji, które takie spotkania organizują.

Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP Nowy Świat

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, wcale nie wygląda na wygodnictwo czy „arogancję”, tylko na bardzo utrwalony sposób radzenia sobie z lękiem, przeciążeniem i depresją. Unikanie trudnych sytuacji od dziecka było dla Pani wtedy jedynym znanym sposobem, żeby jakoś wytrzymać – nic dziwnego, że mózg nadal podsuwa tę strategię. To, że nazywa Pani to „wybieraniem telefonu”, w moich oczach nie świadczy o lenistwie, tylko o tym, jak silny stał się nawyk chronienia się przed napięciem i oceną.  

Jest w tym, co Pani pisze, bardzo dużo samoświadomości: widzi Pani wzór unikania, łączy go z lękiem społecznym, zaburzeniem schizotypowym, depresją, zauważa, jak działa lek i jak wykorzystuje Pani energię. To są ogromnie ważne informacje – i one mówią o kimś, kto naprawdę chce zrozumieć siebie, a nie „zatopić się w nicnierobieniu”. Już sam fakt, że chodzi Pani do psychiatry, czeka na psychoterapię i tak precyzyjnie opisuje swój problem, pokazuje, że w środku jest część, która bardzo chce zmiany, nawet jeśli druga część na razie wybiera bezpieczny telefon.  

Wsparcie w psychoterapii może być właśnie kolejnym, realnym krokiem w stronę wyjścia z tego schematu – nie przez brutalne „zmuszanie się”, tylko przez uczenie się małych, wykonalnych kroków: jak zrobić odrobinkę inaczej niż dotąd, jak tolerować trochę więcej lęku, jak wykorzystywać działanie leku także w „prawdziwym” życiu. To, że dziś ma Pani wrażenie, że „nie ma pojęcia, jak z tego wyjść”, absolutnie nie znaczy, że nie ma drogi – znaczy tylko tyle, że na tym etapie nie musi Pani jej znać sama, bo od szukania tej drogi ma Pani też specjalistów obok siebie.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog psychotraumatolog 

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Witam,

 

Widzę, że zna Pani siebie bardzo dobrze tj. wie Pani, co sprawia trudność, a co sprawia chwilową ulgę. Już samo to, że Pani o tym pisze i potrafi nazwać swoje zachowania, jest krokiem w stronę zmiany.

Zamiast próbować od razu zrobić wszystko „na raz”, możemy spojrzeć na małe, konkretne kroki, które Pani może wykonać:

Co jest w tej chwili najprostsze do wykonania, choćby najmniejsza rzecz, która da poczucie działania?

Kiedy ostatnio udało się Pani zrobić coś trudnego – nawet małego  i jak Pani się wtedy poczuła?

Jak mogłaby Pani wykorzystać chwilę energii z leków na jeden konkretny, realny cel, zamiast całego dnia w internecie?

W moim nurcie, w którym pracuję czyli TSR często korzystam z pytania: „Co byłoby pierwszym, malutkim sygnałem, że idzie Pani w dobrą stronę?” Czasem jeden mały krok daje poczucie sprawczości, które potem przyciąga kolejny.

Można też przyjrzeć się temu, co Pani robi dobrze w codziennym życiu: nawet siedzenie w internecie może być źródłem wiedzy, inspiracji czy strategii, które później da się zastosować w realnych sprawach. Kluczowe jest, by szukać rozwiązań, które Pani pasują, zamiast zmuszać się „na siłę” do rzeczy, które wydają się nie do przejścia.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta trzyma kamień, obok jej przerywany kontur

Depersonalizacja - czym jest i jak sobie z nią radzić?

Depersonalizacja charakteryzuje się głębokim poczuciem oderwania od siebie i doświadczeniem obserwowania się z zewnątrz. To zaburzenie dysocjacyjne dotyka sporą część populacji, wpływając na sposób postrzegania siebie i otaczającego świata.