Bożena Nagórska
Pani Martyno,
To, co Pani opisuje, to naturalny proces poszukiwania własnej tożsamości i potrzeb emocjonalnych, który często bywa chaotyczny i pełen sprzecznych sygnałów. Nagła utrata zainteresowania seksualnego po incydencie budzącym dyskomfort oraz późniejsze zauroczenie inną osobą sugerują, że Pani organizm próbował poradzić sobie z trudnymi emocjami poprzez wycofanie się lub szukanie nowej, prostszej stymulacji. Fakt, że teraz, w maju, czuje Pani tęsknotę za byłą partnerką, może wynikać z tego, że była ona pierwszą osobą, przy której poczuła Pani prawdziwą bliskość, a po okresie flirtu z kimś innym, Pani umysł zaczął idealizować to, co znane i bezpieczne.
Decyzja o tym, by nie kontaktować się z byłą dziewczyną w obawie o jej stan psychiczny, świadczy o Pani dojrzałości i szacunku do jej granic, ale jednocześnie zostawia Panią z ogromnym ciężarem niewypowiedzianych uczuć. Warto w tym momencie skupić się na zrozumieniu, czy ta tęsknota dotyczy konkretnie tej osoby, czy może raczej tego wyjątkowego poczucia bycia kochaną, którego nauczyła się Pani przy niej doświadczać. Proszę pamiętać, że jest Pani wystarczająca nawet wtedy, gdy czuje się Pani zagubiona w swoich wyborach – każdy ma prawo do błędów i poszukiwań w relacjach. Zamiast podejmować gwałtowne kroki, warto dać sobie czas na przeżycie tej straty i zrozumienie własnych potrzeb, być może przy wsparciu specjalisty, który pomoże Pani uporządkować te emocje przed końcem czerwca i planowanym urlopem.
Pozdrawiam
Bożena Nagórska
















