Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Tęsknota za byłą dziewczyną po rozstaniu i krótkiej relacji z chłopakiem – co się ze mną dzieje?

Witam, Kilka miesięcy temu byłam w związku z dziewczyną, która była ode mnie młodsza o 3 lata. Byłam z nią mniej więcej 9 miesięcy. W czasie związku wszystko było w porządku, bywały kłótnie ale były one małe. Od jednego incydentu, gdy sprawiłam, że poczuła dyskomfort przy intymnej chwili, przestałam interesować się nią seksualnie. Oczywiście porozmawialiśmy o tym po tym incydencie. Ale przez dalszy okres naszego związku intymnych chwili miałyśmy może z 4 od stycznia do września ubiegłego roku. W lipcu poznałam chłopaka, który był stażystą jako kasjer w pociągu. Jechałam wtedy z moimi przyjaciółmi, wracaliśmy z wakacji. Złapałam z nim kontakt i zaczęłam z nim pisać. Na początku nic do niego nie czułam, ponieważ byłam w związku z dziewczyną. Ale z biegiem czasu poczułam zainteresowanie jego osobą. Może nie konkretnie emocjonalne, ale uważam że było to bardziej fizyczne zainteresowanie. Zaczęłam błąkać myślami i doszłam do wniosku, że ja już nie kocham mojej dziewczyny i byłam z nią przez te kilka miesięcy przez przywiązanie emocjonalne. Zerwałam z nią w dobrych stosunkach, wytłumaczyłam jej czemu z nią zrywam i postanowiliśmy, że zerwiemy w przyjaznych stosunkach bez żadnych kłótni. Wtedy zaczęłam trochę flirtować z tym chłopakiem, poszłam z nim na jego studniówkę i wychodziliśmy często i flirtowalismy. Po czasie zaczęłam go od siebie odtrącać, bo straciłam do niego zainteresowanie i odepchnęłam go od siebie i zerwaliśmy kontakt. Skończyło się to mniej więcej pod koniec stycznia tego roku. Po tej sytuacji zaczęłam znowu myśleć o mojej byłej dziewczynie i zdałam sobie sprawę, że za nią tęsknię i nie chce nikogo innego niż ona, bo była pierwszą osobą, która sprawiła, że poczułam cokolwiek, że poczułam miłość po raz pierwszy w życiu. Ale nie będę do niej pisać o tym i nie będę z nią rozmawiać bo zerwałam z nią we wrześniu ubiegłego roku, a mamy maj. Nie chcę psuć jej życia. Ona sama miała już problemy i chodziła do psychologa. Nie wiem co mam se sobą zrobić.
User Forum

Martyna

2 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Martyno,

To, co Pani opisuje, to naturalny proces poszukiwania własnej tożsamości i potrzeb emocjonalnych, który często bywa chaotyczny i pełen sprzecznych sygnałów. Nagła utrata zainteresowania seksualnego po incydencie budzącym dyskomfort oraz późniejsze zauroczenie inną osobą sugerują, że Pani organizm próbował poradzić sobie z trudnymi emocjami poprzez wycofanie się lub szukanie nowej, prostszej stymulacji. Fakt, że teraz, w maju, czuje Pani tęsknotę za byłą partnerką, może wynikać z tego, że była ona pierwszą osobą, przy której poczuła Pani prawdziwą bliskość, a po okresie flirtu z kimś innym, Pani umysł zaczął idealizować to, co znane i bezpieczne.

Decyzja o tym, by nie kontaktować się z byłą dziewczyną w obawie o jej stan psychiczny, świadczy o Pani dojrzałości i szacunku do jej granic, ale jednocześnie zostawia Panią z ogromnym ciężarem niewypowiedzianych uczuć. Warto w tym momencie skupić się na zrozumieniu, czy ta tęsknota dotyczy konkretnie tej osoby, czy może raczej tego wyjątkowego poczucia bycia kochaną, którego nauczyła się Pani przy niej doświadczać. Proszę pamiętać, że jest Pani wystarczająca nawet wtedy, gdy czuje się Pani zagubiona w swoich wyborach – każdy ma prawo do błędów i poszukiwań w relacjach. Zamiast podejmować gwałtowne kroki, warto dać sobie czas na przeżycie tej straty i zrozumienie własnych potrzeb, być może przy wsparciu specjalisty, który pomoże Pani uporządkować te emocje przed końcem czerwca i planowanym urlopem.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Rybak

Wiktoria Rybak

Dzień dobry,
bardzo ważne jest to, że zdecydowała się Pani napisać i opowiedzieć o tym, co teraz przeżywa. Z Pani wiadomości widać dużo zagubienia, tęsknoty, poczucia winy i prób zrozumienia samej siebie oraz swoich emocji. To nie są łatwe rzeczy do nazwania, szczególnie kiedy dotyczą relacji, pierwszej miłości i rozstania.

 

To, co Pani opisuje, pokazuje też, że próbowała Pani być wobec swojej partnerki uczciwa. Zauważyła Pani zmianę swoich uczuć, nie chciała żyć w relacji „na siłę”, rozstały się Panie spokojnie i bez ranienia siebie nawzajem. Choć dziś może pojawiać się żal i myśl, że „może to był błąd”, to wtedy podejmowała Pani decyzję w zgodzie z tym, co czuła i rozumiała na tamten moment.

 

Często po zakończeniu relacji, szczególnie pierwszej ważnej relacji, emocje wracają po czasie ze zdwojoną siłą. Tęsknota nie zawsze oznacza, że rozstanie było złe albo że trzeba natychmiast wszystko naprawiać. Bywa też częścią żałoby po bliskości, bezpieczeństwie i osobie, która była dla nas bardzo ważna. Do tego dochodzi doświadczenie porównania i czasem dopiero inne znajomości uświadamiają nam, co było dla nas wyjątkowe w poprzedniej relacji.

 

Ważne jest też, żeby nie oceniać siebie bardzo surowo za to, że zainteresowała się Pani kimś innym. Ludzkie uczucia bywają zmienne, szczególnie kiedy w relacji pojawia się trudność, zagubienie czy oddalenie emocjonalne i fizyczne. To nie czyni Pani „złą” osobą. Bardziej pokazuje, że była Pani w procesie szukania siebie, swoich potrzeb i zrozumienia własnych emocji.

 

Pisze Pani: „nie wiem co mam ze sobą zrobić”. To zdanie brzmi trochę tak, jakby została Pani sama z ogromnym ciężarem emocji i poczuciem, że coś bezpowrotnie utraciła. Ale naprawdę nie musi Pani już teraz podejmować żadnych ostatecznych decyzji ani karać siebie za przeszłość. Warto dać sobie przestrzeń na przeżycie tego, co się pojawiło, czyli smutku, tęsknoty, żalu czy samotności, które w tej sytuacji są adekwatnymi emocjami i uczuciami.

 

To dobrze, że bierze Pani pod uwagę dobro byłej partnerki i jej stan psychiczny. Jednocześnie warto pamiętać, że samo odezwanie się do kogoś po czasie nie musi automatycznie oznaczać niszczenia komuś życia. Czasem ludzie potrzebują rozmowy, domknięcia albo zwykłego powiedzenia sobie czegoś szczerze. A czasem potrzebują zostawić relację w przeszłości. Nie trzeba jednak decydować o tym pod wpływem silnych emocji i samotności.

 

Być może teraz najważniejsze byłoby skupienie się bardziej na zrozumieniu siebie: na swoich potrzeb, sposobie budowania bliskości, lęku przed utratą, swoich uczuć wobec relacji i tego, czego naprawdę Pani szuka. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc poukładać te emocje bez oceniania siebie i bez presji, że musi Pani natychmiast wiedzieć, co dalej.

 

To, że teraz cierpi Pani po tej relacji, świadczy o tym, że była ona dla Pani ważna i prawdziwa. A pierwsze miłości często zostawiają po sobie ślad.

2 miesiące temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Opisuje Pani sytuację, w której doświadczyła Pani wielu emocji. Z jednej strony relacja, w której pojawiło się oddalenie (zwłaszcza w sferze intymnej), z drugiej nowe zainteresowanie i późniejsza jego utrata, a teraz powrót myślami do byłej partnerki.

To, co zwraca moją uwagę, to zmienność Pani uczuć i momenty, w których pojawia się dystans, zarówno w poprzednim związku po trudnym doświadczeniu, jak i później w relacji z chłopakiem. Może to być ważny obszar do przyjrzenia się: co sprawia, że traci Pani zainteresowanie lub wycofuje się emocjonalnie, szczególnie gdy relacja zaczyna być bliższa lub bardziej wymagająca?

Tęsknota, którą teraz Pani czuje, jest zrozumiała, zwłaszcza że była to dla Pani pierwsza ważna relacja. Warto jednak ostrożnie oddzielić tęsknotę od decyzji o powrocie. Czasem tęsknimy nie tylko za konkretną osobą, ale też za tym, co przy niej czuliśmy albo kim przy niej byliśmy. Proszę dać sobie czas na przemyślenie tego wątku.

Pisze Pani, że nie chce się kontaktować z byłą dziewczyną, żeby nie zaburzać jej życia: to pokazuje, że bierze Pani pod uwagę także jej dobro. Jednocześnie może Pani zadać sobie pytanie, czego teraz najbardziej Pani potrzebuje dla siebie? Zrozumienia swoich emocji, domknięcia poprzednich relacji?

Jeśli czuje się Pani zagubiona w tym wszystkim, rozmowa z psychologiem może pomóc spokojnie to poukładać i lepiej zrozumieć własne reakcje oraz potrzeby w relacjach.

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

2 miesiące temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,
Opisuje Pani splot zdarzeń, który wywołał w Pani ogromny zamęt emocjonalny i poczucie zagubienia. To zupełnie zrozumiałe, że powrót do wspomnień o pierwszej miłości budzi tak silne poruszenie, zwłaszcza gdy inne relacje nie przyniosły spodziewanego ukojenia. Warto jednak na chwilę zatrzymać się przy tym, co działo się w Pani świecie wewnętrznym jeszcze przed rozstaniem. Wspomina Pani o incydencie, który odebrał Pani ochotę na bliskość fizyczną z partnerką. Bardzo często bywa tak, że jedno bolesne lub niezręczne zdarzenie uruchamia w nas kaskadę myśli, które każą nam emocjonalnie wycofać się z relacji, by uniknąć ponownego dyskomfortu czy lęku przed oceną. Zastanawiam się, czy pojawienie się nowej osoby i zainteresowanie chłopakiem nie było w tamtym czasie nieświadomą próbą znalezienia „czystej karty” - przestrzeni, w której nie ciążyło na Pani tamto trudne doświadczenie i związane z nim napięcie.
W tej chwili Pani umysł zdaje się koncentrować wyłącznie na stracie i wyjątkowości tamtego pierwszego uczucia, co jest naturalnym mechanizmem w procesie przeżywania żalu. Proszę jednak spróbować uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ta obecna, paraliżująca tęsknota dotyczy realnej relacji z jej codziennymi trudnościami, czy może raczej jest to pragnienie powrotu do stanu, w którym po raz pierwszy poczuła się Pani dla kogoś ważna? Często w chwilach samotności nasze myśli mają tendencję do idealizowania przeszłości i selektywnego zapominania o powodach, dla których pierwotnie uznaliśmy dany związek za zakończony. Jeśli to poczucie beznadziei i chęć izolacji będą się utrzymywać, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą. Pozwoliłoby to Pani spokojnie przyjrzeć się temu, w jaki sposób Pani przekonania o bliskości i lęk przed zranieniem wpływają na to, jak wchodzi Pani w relacje i dlaczego po czasie pojawia się w nich chęć ucieczki lub odtrącenia drugiej osoby.
Pozdrawiam
 

2 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Pani Martyno, sądzę że w Pani historii widać dużo zagubienia emocjonalnego ale też dużą świadomość siebie i odpowiedzialność za drugą osobę, to ważne, że nie weszła Pani w zdradę, tylko zakończyła relację uczciwie, kiedy poczuła, że coś się zmieniło. Czasem po rozstaniu tęsknimy nie tylko za konkretną osobą ale też za tym, jak czuliśmy się przy niej czyli bezpiecznie, blisko, pierwszy raz naprawdę kochani i to nie musi oznaczać, że popełniła Pani błąd nie do naprawienia. Bardziej wygląda to na moment dojrzewania emocjonalnego i odkrywania własnych potrzeb. Według mojej opinii teraz najważniejsze nie jest natychmiastowe działanie wobec byłej partnerki, tylko spokojne zrozumienie siebie: czego Pani naprawdę szuka w relacji, czego się przestraszyła po tamtym incydencie i dlaczego uczucia zaczęły gasnąć. Czasem serce wraca myślami tam, gdzie po raz pierwszy zostało naprawdę poruszone. 

 

Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

2 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To, co opisujesz, wcale nie jest takie rzadkie, jak może się wydawać. Wygląda to bardziej na proces uczenia się siebie niż na coś „zepsutego” czy nieodwracalnego.

Z twojego opisu widać kilka ważnych rzeczy. Ten incydent podczas intymności prawdopodobnie wpłynął na twoje poczucie komfortu i pożądania. Czasem jeden moment wystarczy, żeby ciało i głowa „zablokowały się” seksualnie.

Związek zaczął opierać się bardziej na przywiązaniu niż na uczuciu i pociągu a to często prowadzi do stopniowego oddalania się. Pojawienie się nowej osoby (ten chłopak) mogło być bardziej „iskrą ciekawości” niż realnym uczuciem,  dlatego to szybko wygasło.

Teraz tęsknisz ,ale tęsknota nie zawsze oznacza, że relacja byłaby dobra, gdyby wróciła.

To, co czujesz, może być mieszanką  pierwszej miłości (ona często zostaje w głowie bardzo długo), nostalgii (pamiętamy bardziej dobre momenty niż trudne), poczucia straty i pustki po związku. To niekoniecznie znaczy: „to była ta jedyna i muszę ją odzyskać”.

Piszesz, że nie chcesz psuć jej życia i jest to dojrzałe podejście. I szczerze: po kilku miesiącach ciszy wchodzenie z powrotem z emocjami może ją zdezorientować albo otworzyć stare rzeczy. Ale to nie znaczy, że masz „nic nie robić” ze sobą.

Zastanów się, co dokładnie się zmieniło po tamtym incydencie.  Czy to był wstyd, poczucie winy, dyskomfort?

Zobacz wzorzec: pojawia się zainteresowanie -zbliżenie - wycofanie. To może być coś, nad czym warto popracować (np. z psychologiem). Daj sobie przestrzeń bez wchodzenia od razu w nowe relacje gdyż wygląda, że emocje jeszcze się „układają”. Nie traktuj tej historii jak „straconej jedynej szansy”. To była twoja pierwsza miłość - ona często jest intensywna, ale rzadko jest ostatnia albo najbardziej stabilna.

Jeśli kiedyś miałabyś się odezwać, to nie z poziomu  „chcę wrócić, bo tęsknię” tylko raczej  „rozumiem, co się ze mną działo i czego chcę teraz” Na razie brzmi, jakbyś jeszcze była w trakcie rozumienia tego.

To, że nie wiesz „co ze sobą zrobić”, to w sumie znak, że coś ważnego się w tobie przestawia, a nie że coś jest nie tak.

2 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach?
Dzień dobry. 1,5 roku temu żona po wyjściu z pubu i będąc po kilku drinkach oznajmiła mi że chciałaby uprawiać sex w pobliskiej bramie z mężczyzną poznanym wcześniej w barze a ja o ile będę chciał, mógłbym przyglądać się temu. Byłem strasznie zaskoczony, oznajmiłem że nie zgadzam się na to i zapytałem skąd taki pomysł. Żona widząc moją reakcję obróciła wszystko w żart. Po powrocie do domu chciałem wyjaśnić tę sytuacje i zapytałem co jest powodem tego że zadaje mi takie pytania, czy planuje mnie zdradzić czy może już to zrobiła? Żona najpierw twierdziła że nie pamięta całej sytuacji, później że, pamięta ale była pijana i "tak tyko palnęła" a ostatecznie stwierdziła że to przez mnie gdyż to ja pokazałem jej jakieś "filmiki" i tak jej się to skojarzyło. Powiedziała również że nie zdradziła minie i że mam traktować całą sytuację jako głupi żart po pijanemu. W owym czasie mieliśmy inne poważne problemy dotyczące zdrowia dzieci i nie wracałem do całej sytuacji ale utkwiła mi ona w pamięci. Zastanawiałem się czasami "co siedzi w głowie mojej żony" że doszło do takiej sytuacji. Tym bardziej że żona przez długie lata ( a jesteśmy z sobą ponad 25 lat) nie wykazywała nadmiernego zainteresowania sexem, który zawsze ja musiałem inicjować co nie zawsze się udawało i przez co mocno cierpiałem przez lata. Zawsze ufałem żonie, nie podejrzewałem jej o zdrady czy romanse. Wcześniej nie byłem zazdrosny choć relacje z jej wyjazdów służbowych i imprez z koleżankami z pracy budziły czasami mój niepokój. Zawsze jest tam sporo alkoholu a imprezując w klubach czy hotelach mają wielu adoratorów. Wyjazdy są kilkudniowe, często zagraniczne więc kontakt mamy sporadyczny. Ostatnio czuję jednak coraz większy niepokój. W sytuacji kiedy żona wyjeżdża na wyjazd firmowy czy wychodzi na imprezę strasznie się denerwuję i boję się ze mnie zdradzi. Poza tym niepokoi mnie również to że żona ostatnio zaczęła mocno dbać o siebie - konsekwentna dieta, masaże przeciwzmarszczkowe, treningi na basenie. Nasze życie intymne również zmieniło się na "+" gdyż żona stała się bardziej skłonna do sexu a nawet eksperymentów. Z jednej strony tłumacze to sobie tym że żona mając 46 lat przechodzi okres zmian hormonalnych i jak sak sama stwierdziła robi to wszystko gdyż "nie chce stać się przezroczysta" z drugiej jednak obawiam się, mając w pamięci doświadczenie z prze 1,5 roku że nasze małżeństwo może zostać zrujnowane przez romans żony czy przypadkową zdradę na imprezie po alkoholu. Te kwestie niepokoją mnie tym bardzie że żona preferuje ( o czym dowiedziałem się po kilku latach związku) sex bardziej "konkretny" i bez zbędnego wydłużania go w czasie. Tego typu wyjazdy wyluzowana atmosfera, przypadkowe znajomości i alkohol mogą doprowadzić do zdrady. Chciałbym dowiedzieć się co kierowało żoną która zakomunikowała chęć sexu z obcym mężczyzną oraz jak poradzić sobie z moimi niepokojami i podejrzliwością wobec żony które coraz bardziej mnie wyczerpują.
Nie umiem znaleźć tematu do rozmowy, oddalamy się - co zrobić?

Nie umiem znaleźć tematu do rozmowy, oddalamy się

Jak przestać być reaktywnym w związku i poprawić komunikację?
Dzień dobry, Nigdy nie korzystałam z usług psychologa i psychiatry natomiast w moim wieloletnim związku coraz częściej podczas kłótni słyszę, że nie potrafię wyciągać wniosków z rozmów, ze swojego zachowania, że jestem osobą reaktywną. Podczas takich rozmów często mam pustkę w głowie, bardzo chcę naprawić ten problem do takiego stopnia, że udzielam odpowiedzi nie na temat, nie odpowiadających na omawiany problem. Do tego dochodzi uczucie beznadziejności, niskie poczucie własnej wartości. Aby przejść do porządku dziennego po takiej rozmowie potrzebuję uwolnić się od przytłoczenia, ponieważ prawie fizycznie odczuwam jak głowa mi się zamyka i nie jestem w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania, nie mówiąc już o wyciąganiu wniosków. Po kilku dniach unikam tematu, potrafie to robić przez wiele miesięcy, lat. Jedyne co robię to staram się o tym czasami pomyśleć, ale nic mi nie dają takie 15 minutowe sesje myślenia na temat co mogłabym zmienić w swoim zachowaniu. Tak jakby brakowało mi do tego motywacji, mimo, że wiem że to jest coś co muszę w sobie pilnie zmienić. Proszę o pomoc w zrozumieniu w jakim kierunku mogę iść z moim problemem, od czego zacząć. Nie znajdę w moim otoczeniu żadnej obiektywnej bliskiej osoby, ponieważ inni (poza partnerem) chcą mnie usprawiedliwiać z uwagi na mój z pozoru łagodny charakter lub bagatelizować ten problem mówiąc, że są gorsze problemy na świecie.
Czy mąż jest szczery w swoich uczuciach?

Czy mąż jest uczciwy, szczery z uczuciami??? 

Pytam, rozmawiamy, nieraz sądzi, że kocha tylko mnie, że jestem jego oczkiem w głowie całym światem. 

Wstawia relacje z wyznaniami miłosnymi na fb jak tzw. chmurki na messenger. Cały czas słodzi typy rączki Buźka kociak kochanie tęsknie itp. Jak wolne ma od pracy też zaczepi, klepnie w tyłek, super sex ok. Choć wydaje mi się, iż o wiele lepiej czuje się, kiedy jedzie do pracy i na odległość bardziej wyznaje uczucia, pisząc, dzwoniąc, nakręcając temat, że by teraz się ze mną pokochał itp. 

Często rozmawiamy, zapewnia, iż kocha, że jaram go, jak to mówi go cały czas. Silne tęsknoty, pragnienia wydaje mi się, że są na odległość. Albo ja źle myślę, on też tak uważa. 

Bardzo jest kochany, choć czy waszym zdaniem wszystko ok? Nigdzie nie chce wychodzić, jedynie ze mną, z nikim nie rozmawia przez tel. 

Uwielbia spędzać czas ze mną, zawsze tak mówi. 

Sex magia, co mam myśleć??? Nie przytłaczać się czy coś może być na rzeczy??? Zawsze chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy i wracamy razem.

Jak stłumić w sobie zaborczość strach i lęk przed utratą męża
Jak stłumić w sobie zaborczość strach i lęk przed utratą męża i rodziny przy trudnym dzieciństwie i pobycie 10 lat w domu dziecka, pochodząc z rodziny bardzo patologicznej, jak nie bać się życia i tego, że stracę coś, czego nigdy nie miałam.... Rodziny
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.