
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, kryzysy, związki i relacje
- Tęsknota za byłą...
Tęsknota za byłą dziewczyną po rozstaniu i krótkiej relacji z chłopakiem – co się ze mną dzieje?
Martyna
Bożena Nagórska
Pani Martyno,
To, co Pani opisuje, to naturalny proces poszukiwania własnej tożsamości i potrzeb emocjonalnych, który często bywa chaotyczny i pełen sprzecznych sygnałów. Nagła utrata zainteresowania seksualnego po incydencie budzącym dyskomfort oraz późniejsze zauroczenie inną osobą sugerują, że Pani organizm próbował poradzić sobie z trudnymi emocjami poprzez wycofanie się lub szukanie nowej, prostszej stymulacji. Fakt, że teraz, w maju, czuje Pani tęsknotę za byłą partnerką, może wynikać z tego, że była ona pierwszą osobą, przy której poczuła Pani prawdziwą bliskość, a po okresie flirtu z kimś innym, Pani umysł zaczął idealizować to, co znane i bezpieczne.
Decyzja o tym, by nie kontaktować się z byłą dziewczyną w obawie o jej stan psychiczny, świadczy o Pani dojrzałości i szacunku do jej granic, ale jednocześnie zostawia Panią z ogromnym ciężarem niewypowiedzianych uczuć. Warto w tym momencie skupić się na zrozumieniu, czy ta tęsknota dotyczy konkretnie tej osoby, czy może raczej tego wyjątkowego poczucia bycia kochaną, którego nauczyła się Pani przy niej doświadczać. Proszę pamiętać, że jest Pani wystarczająca nawet wtedy, gdy czuje się Pani zagubiona w swoich wyborach – każdy ma prawo do błędów i poszukiwań w relacjach. Zamiast podejmować gwałtowne kroki, warto dać sobie czas na przeżycie tej straty i zrozumienie własnych potrzeb, być może przy wsparciu specjalisty, który pomoże Pani uporządkować te emocje przed końcem czerwca i planowanym urlopem.
Pozdrawiam
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Wiktoria Rybak
Dzień dobry,
bardzo ważne jest to, że zdecydowała się Pani napisać i opowiedzieć o tym, co teraz przeżywa. Z Pani wiadomości widać dużo zagubienia, tęsknoty, poczucia winy i prób zrozumienia samej siebie oraz swoich emocji. To nie są łatwe rzeczy do nazwania, szczególnie kiedy dotyczą relacji, pierwszej miłości i rozstania.
To, co Pani opisuje, pokazuje też, że próbowała Pani być wobec swojej partnerki uczciwa. Zauważyła Pani zmianę swoich uczuć, nie chciała żyć w relacji „na siłę”, rozstały się Panie spokojnie i bez ranienia siebie nawzajem. Choć dziś może pojawiać się żal i myśl, że „może to był błąd”, to wtedy podejmowała Pani decyzję w zgodzie z tym, co czuła i rozumiała na tamten moment.
Często po zakończeniu relacji, szczególnie pierwszej ważnej relacji, emocje wracają po czasie ze zdwojoną siłą. Tęsknota nie zawsze oznacza, że rozstanie było złe albo że trzeba natychmiast wszystko naprawiać. Bywa też częścią żałoby po bliskości, bezpieczeństwie i osobie, która była dla nas bardzo ważna. Do tego dochodzi doświadczenie porównania i czasem dopiero inne znajomości uświadamiają nam, co było dla nas wyjątkowe w poprzedniej relacji.
Ważne jest też, żeby nie oceniać siebie bardzo surowo za to, że zainteresowała się Pani kimś innym. Ludzkie uczucia bywają zmienne, szczególnie kiedy w relacji pojawia się trudność, zagubienie czy oddalenie emocjonalne i fizyczne. To nie czyni Pani „złą” osobą. Bardziej pokazuje, że była Pani w procesie szukania siebie, swoich potrzeb i zrozumienia własnych emocji.
Pisze Pani: „nie wiem co mam ze sobą zrobić”. To zdanie brzmi trochę tak, jakby została Pani sama z ogromnym ciężarem emocji i poczuciem, że coś bezpowrotnie utraciła. Ale naprawdę nie musi Pani już teraz podejmować żadnych ostatecznych decyzji ani karać siebie za przeszłość. Warto dać sobie przestrzeń na przeżycie tego, co się pojawiło, czyli smutku, tęsknoty, żalu czy samotności, które w tej sytuacji są adekwatnymi emocjami i uczuciami.
To dobrze, że bierze Pani pod uwagę dobro byłej partnerki i jej stan psychiczny. Jednocześnie warto pamiętać, że samo odezwanie się do kogoś po czasie nie musi automatycznie oznaczać niszczenia komuś życia. Czasem ludzie potrzebują rozmowy, domknięcia albo zwykłego powiedzenia sobie czegoś szczerze. A czasem potrzebują zostawić relację w przeszłości. Nie trzeba jednak decydować o tym pod wpływem silnych emocji i samotności.
Być może teraz najważniejsze byłoby skupienie się bardziej na zrozumieniu siebie: na swoich potrzeb, sposobie budowania bliskości, lęku przed utratą, swoich uczuć wobec relacji i tego, czego naprawdę Pani szuka. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc poukładać te emocje bez oceniania siebie i bez presji, że musi Pani natychmiast wiedzieć, co dalej.
To, że teraz cierpi Pani po tej relacji, świadczy o tym, że była ona dla Pani ważna i prawdziwa. A pierwsze miłości często zostawiają po sobie ślad.
Katarzyna Michalska
Dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Opisuje Pani sytuację, w której doświadczyła Pani wielu emocji. Z jednej strony relacja, w której pojawiło się oddalenie (zwłaszcza w sferze intymnej), z drugiej nowe zainteresowanie i późniejsza jego utrata, a teraz powrót myślami do byłej partnerki.
To, co zwraca moją uwagę, to zmienność Pani uczuć i momenty, w których pojawia się dystans, zarówno w poprzednim związku po trudnym doświadczeniu, jak i później w relacji z chłopakiem. Może to być ważny obszar do przyjrzenia się: co sprawia, że traci Pani zainteresowanie lub wycofuje się emocjonalnie, szczególnie gdy relacja zaczyna być bliższa lub bardziej wymagająca?
Tęsknota, którą teraz Pani czuje, jest zrozumiała, zwłaszcza że była to dla Pani pierwsza ważna relacja. Warto jednak ostrożnie oddzielić tęsknotę od decyzji o powrocie. Czasem tęsknimy nie tylko za konkretną osobą, ale też za tym, co przy niej czuliśmy albo kim przy niej byliśmy. Proszę dać sobie czas na przemyślenie tego wątku.
Pisze Pani, że nie chce się kontaktować z byłą dziewczyną, żeby nie zaburzać jej życia: to pokazuje, że bierze Pani pod uwagę także jej dobro. Jednocześnie może Pani zadać sobie pytanie, czego teraz najbardziej Pani potrzebuje dla siebie? Zrozumienia swoich emocji, domknięcia poprzednich relacji?
Jeśli czuje się Pani zagubiona w tym wszystkim, rozmowa z psychologiem może pomóc spokojnie to poukładać i lepiej zrozumieć własne reakcje oraz potrzeby w relacjach.
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
Opisuje Pani splot zdarzeń, który wywołał w Pani ogromny zamęt emocjonalny i poczucie zagubienia. To zupełnie zrozumiałe, że powrót do wspomnień o pierwszej miłości budzi tak silne poruszenie, zwłaszcza gdy inne relacje nie przyniosły spodziewanego ukojenia. Warto jednak na chwilę zatrzymać się przy tym, co działo się w Pani świecie wewnętrznym jeszcze przed rozstaniem. Wspomina Pani o incydencie, który odebrał Pani ochotę na bliskość fizyczną z partnerką. Bardzo często bywa tak, że jedno bolesne lub niezręczne zdarzenie uruchamia w nas kaskadę myśli, które każą nam emocjonalnie wycofać się z relacji, by uniknąć ponownego dyskomfortu czy lęku przed oceną. Zastanawiam się, czy pojawienie się nowej osoby i zainteresowanie chłopakiem nie było w tamtym czasie nieświadomą próbą znalezienia „czystej karty” - przestrzeni, w której nie ciążyło na Pani tamto trudne doświadczenie i związane z nim napięcie.
W tej chwili Pani umysł zdaje się koncentrować wyłącznie na stracie i wyjątkowości tamtego pierwszego uczucia, co jest naturalnym mechanizmem w procesie przeżywania żalu. Proszę jednak spróbować uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ta obecna, paraliżująca tęsknota dotyczy realnej relacji z jej codziennymi trudnościami, czy może raczej jest to pragnienie powrotu do stanu, w którym po raz pierwszy poczuła się Pani dla kogoś ważna? Często w chwilach samotności nasze myśli mają tendencję do idealizowania przeszłości i selektywnego zapominania o powodach, dla których pierwotnie uznaliśmy dany związek za zakończony. Jeśli to poczucie beznadziei i chęć izolacji będą się utrzymywać, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą. Pozwoliłoby to Pani spokojnie przyjrzeć się temu, w jaki sposób Pani przekonania o bliskości i lęk przed zranieniem wpływają na to, jak wchodzi Pani w relacje i dlaczego po czasie pojawia się w nich chęć ucieczki lub odtrącenia drugiej osoby.
Pozdrawiam
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Pani Martyno, sądzę że w Pani historii widać dużo zagubienia emocjonalnego ale też dużą świadomość siebie i odpowiedzialność za drugą osobę, to ważne, że nie weszła Pani w zdradę, tylko zakończyła relację uczciwie, kiedy poczuła, że coś się zmieniło. Czasem po rozstaniu tęsknimy nie tylko za konkretną osobą ale też za tym, jak czuliśmy się przy niej czyli bezpiecznie, blisko, pierwszy raz naprawdę kochani i to nie musi oznaczać, że popełniła Pani błąd nie do naprawienia. Bardziej wygląda to na moment dojrzewania emocjonalnego i odkrywania własnych potrzeb. Według mojej opinii teraz najważniejsze nie jest natychmiastowe działanie wobec byłej partnerki, tylko spokojne zrozumienie siebie: czego Pani naprawdę szuka w relacji, czego się przestraszyła po tamtym incydencie i dlaczego uczucia zaczęły gasnąć. Czasem serce wraca myślami tam, gdzie po raz pierwszy zostało naprawdę poruszone.
Wszystkiego dobrego.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To, co opisujesz, wcale nie jest takie rzadkie, jak może się wydawać. Wygląda to bardziej na proces uczenia się siebie niż na coś „zepsutego” czy nieodwracalnego.
Z twojego opisu widać kilka ważnych rzeczy. Ten incydent podczas intymności prawdopodobnie wpłynął na twoje poczucie komfortu i pożądania. Czasem jeden moment wystarczy, żeby ciało i głowa „zablokowały się” seksualnie.
Związek zaczął opierać się bardziej na przywiązaniu niż na uczuciu i pociągu a to często prowadzi do stopniowego oddalania się. Pojawienie się nowej osoby (ten chłopak) mogło być bardziej „iskrą ciekawości” niż realnym uczuciem, dlatego to szybko wygasło.
Teraz tęsknisz ,ale tęsknota nie zawsze oznacza, że relacja byłaby dobra, gdyby wróciła.
To, co czujesz, może być mieszanką pierwszej miłości (ona często zostaje w głowie bardzo długo), nostalgii (pamiętamy bardziej dobre momenty niż trudne), poczucia straty i pustki po związku. To niekoniecznie znaczy: „to była ta jedyna i muszę ją odzyskać”.
Piszesz, że nie chcesz psuć jej życia i jest to dojrzałe podejście. I szczerze: po kilku miesiącach ciszy wchodzenie z powrotem z emocjami może ją zdezorientować albo otworzyć stare rzeczy. Ale to nie znaczy, że masz „nic nie robić” ze sobą.
Zastanów się, co dokładnie się zmieniło po tamtym incydencie. Czy to był wstyd, poczucie winy, dyskomfort?
Zobacz wzorzec: pojawia się zainteresowanie -zbliżenie - wycofanie. To może być coś, nad czym warto popracować (np. z psychologiem). Daj sobie przestrzeń bez wchodzenia od razu w nowe relacje gdyż wygląda, że emocje jeszcze się „układają”. Nie traktuj tej historii jak „straconej jedynej szansy”. To była twoja pierwsza miłość - ona często jest intensywna, ale rzadko jest ostatnia albo najbardziej stabilna.
Jeśli kiedyś miałabyś się odezwać, to nie z poziomu „chcę wrócić, bo tęsknię” tylko raczej „rozumiem, co się ze mną działo i czego chcę teraz” Na razie brzmi, jakbyś jeszcze była w trakcie rozumienia tego.
To, że nie wiesz „co ze sobą zrobić”, to w sumie znak, że coś ważnego się w tobie przestawia, a nie że coś jest nie tak.
Materiały wspierające

Magdalena Dąbrowska
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind
Relacje
„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

Psychologiczny duet
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

TwójPsycholog
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

Magdalena Ogieniewska-Małecka
All you need is love? O namiętności w związkach
Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.
Warto przeczytać

„Nie odpisuje godzinę, więc na pewno mnie zdradza” - lęk wokół związku

Partnerzy, którzy ranią - dlaczego ciągle ich wybieram?

Jak rozmawiać w związku? O granicach, potrzebach i seksualności

Relacje, które uzależniają: przemoc emocjonalna w bliskości i rodzinie

Związek jako pole bitwy o znaczenie - dlaczego potrzebujemy konfliktu, by czuć więź?

Sięganie po pornografię będąc w związku - jak to rozumieć i jak rozmawiać?

Style więzi i ich wpływ na relacje partnerskie w dorosłości

Zobacz podobne
Czy moja miłość do niego się skończyła? Przez 10 lat jestem (po miesiącu zerowego kontaktu z nim od razu będę przygotowana do oficjalnego zerwania i rozstania) w toksycznym związku, ponieważ mój chłopak jest alkoholikiem i nie szanuje kobiet. Nigdy jemu szczerze nie zależało na mnie :( W trakcie przerwy w związku, którą ja zorganizowałam, poczułam ulgę, spokój i radość. To ja zawsze pierwsza do niego pisałam, dzwoniłam czy przychodziłam do niego – na moje szczęście rzadko kiedy mnie zlewał czy zbywał. On pochodzi z patologicznej rodziny, gdzie jego ojciec jest alkoholikiem, a jego matka jakaś dziwna. W przyszłym roku nie wiem, czy dotrwam z nim 11 lat, ponieważ jest mi on już obojętny, olewam go i daję mu odczuć, że też mi nie zależy (a on wtedy powiedział, że on woli, jak ja pierwsza inicjuję kontakt). No i nie mam ochoty spędzać z nim czasu, a on chciał, ale pozbyłam się go pod pretekstem wyjazdu na studia do innego miasta, szkoły i pracy. W głębi duszy coś do niego czuję, bo nie zerwałam z nim natychmiast po tym, jak zaczął ćpać, być agresywny czy w mojej obecności nadużywać alkoholu. Najbardziej obawiam się, że może się obrazić, że urwałam kontakt tak nagle. Co robić? Zbliża się koniec roku, a ja naprawdę chciałabym domknąć ten rozdział do końca i od nowego roku zacząć wszystko od nowa i cieszyć się z tego, że tym razem będę szczęśliwą singielką, a nie taką już zdesperowaną desperatką jak 10 lat temu.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
