Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w związku po odkryciu oglądania pornografii przez partnerkę

Witam , Chciałbym poznać waszą opinię bo nie mam z kim o tym porozmawiać,a sprawa delikatna. Jestem z kobietą 9lat oraz mamy syna .Od początków naszych uprawialiśmy namiętny sex , później doszły zabawki wibrator dildo , aż we wrześniu postanowiliśmy pojechać do hotelu żeby pozbawiać się . Przed wyjazdem zaczęliśmy szukać nowych zabawek i znalazłem sex maszynkę .Wyjazd udany. Były plany że pojedziemy jeszcze raz , zacząłem oglądać porno gdzie na filmach było dwóch mężczyzn i jedna kobieta.Gdzie sobie pomyślałem że to będzie odzwierciedlenie sex maszynki a ja będę miał większą dominację nad kobietą podczas sexu.W grudniu kobieta zapytała czy oglądam porno a ja powiedziałem że nie ,nie kreci mnie to , przez 9lat nie oglądałem żadnej pornografii bo nie miałem potrzeby , oczywiście wstyd mi było przed nią się przyznać że zacząłem oglądać (października do grudnia).Przed Nowym Rokiem sprawdziła mi historię w telefonie , a tam oglądane porno awantura że uuj ,mi wstyd przed nią że wchodziłem na takie strony,tylko zapaść się pod ziemię.Najgorsze jest to że nie wchodziłem na typowe strony tylko znalazłem sobie 3 aktorki i wpisywałem w google . Bo jak oglądałem tylko wybrane aktorki to pewnie mnie podniecały podobały i kręciły, i jeszcze się do nich masturbowałem, a tak nie było nigdy . Mam przypisane do siebie wszystko co najgorsze gdzie przez 9lat nie dałem jej żadnego powodu o inne kobiety bo tylko ona się liczyła.Teraz mówi że nie ma zaufania do mnie , a miłość się tli , bo ją oszukuję a moja historia to bajka nie klejąca się, i mam postawione albo prawdę powiem albo dowidzenia ,ale co ja mam zrobić jak sobie w głowie tak wymyśliłem z tym pornolami?
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

W opisanej przez Pana sytuacji to właśnie szczera rozmowa jest rozwiązaniem. Partnerka straciła zaufanie przez to, że Pan ja okłamał w kwestii oglądanych treści. Być może to sprawia, że teraz trudno jej uwierzyć w inne rzeczy, wątpi w Pana prawdomówność lub podważa.  Teraz takie uczciwe, jasne wytłumaczenie sprawy z Twojej strony może jej pomóc zrozumieć, że zwyczajnie było Ci wstyd się przyznać. Wysłuchać jej obaw, otwarcie powiedzieć o tym, co sprowokowało do tego i być może uda się Państwu wspólnie odbudować to, a partnerce odzyskać zaufanie. 

Wszystkiego dobrego,

 

Anna Kapelska

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Bojarczuk

Marta Bojarczuk

To, co opisujesz, wygląda mniej jak problem z pornografią, a bardziej jak problem z wstydem, lękiem i komunikacją w relacji. I to są rzeczy, które potrafią bardzo mocno zaplątać nawet długie, bliskie związki.

Z Twojej strony widać kilka ważnych elementów.
Po pierwsze – przez wiele lat funkcjonowałeś w relacji, w której porno w ogóle nie było obecne. Kiedy pojawiła się ciekawość i nowe bodźce, nie umiałeś o tym powiedzieć. Nie dlatego, że chciałeś ją oszukać, tylko dlatego, że pojawił się wstyd i strach przed utratą jej zaufania. Dla wielu osób to bardzo silny hamulec.

Po drugie – dla niej kluczowe nie jest to, co dokładnie oglądałeś, ani nawet to, czy były to konkretne aktorki. Dla niej najtrudniejsze jest doświadczenie, że zapytała wprost i dostała odpowiedź, która nie była zgodna z prawdą. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się poczucie, że grunt pod nogami się chwieje.

Warto też zauważyć, że korzystanie z pornografii czy fantazjowanie nie jest równoznaczne z brakiem miłości ani z chęcią zdrady. Dla wielu ludzi to sfera wyobraźni, a nie realnych intencji. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie ma na to przestrzeni w rozmowie między partnerami.

Jeśli pytasz „co mam zrobić, skoro ona nie wierzy w moją wersję”, to odpowiedź niestety bywa trudna do przyjęcia: zaufania nie da się odbudować tłumaczeniami ani dowodami. Ono odbudowuje się powoli, poprzez spójność między słowami a działaniami i gotowość do przyjęcia jej emocji – złości, rozczarowania, niepewności – bez obrony i bez umniejszania.

Zamiast próbować przekonywać ją, że „to nie miało znaczenia”, czasem ważniejsze jest powiedzenie czegoś w rodzaju:
– bałem się powiedzieć prawdę
– wstyd sprawił, że wybrałem milczenie i kłamstwo
– rozumiem, że to podważyło Twoje poczucie bezpieczeństwa

To nie jest samooskarżanie się, tylko uznanie jej doświadczenia.

Jeśli sytuacja utknęła w martwym punkcie, pomocna bywa rozmowa z kimś trzecim – terapeutą par lub seksuologiem. Nie dlatego, że „jest źle”, ale dlatego, że sami możecie kręcić się wokół tych samych emocji bez wyjścia.

Na koniec jedno ważne zdanie:
to, że w relacji pojawił się kryzys, nie unieważnia 9 lat wspólnego życia ani Twojego zaangażowania. Kryzysy często nie mówią o braku miłości, tylko o tym, że coś ważnego nie zostało na czas nazwane.

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


dziękuję za zaufanie i podzielenie się tą trudną, wstydliwą dla Pana sytuacją. Z tego, co Pan opisuje, widać dużo napięcia, poczucia winy i lęku przed utratą relacji, a nie intencję zdrady czy podważenia związku. Fantazje i pornografia nie są równoznaczne z brakiem miłości, natomiast kluczowym problemem stało się tu naruszenie zaufania poprzez ukrywanie prawdy. 

 

W takiej sytuacji warto skupić się na szczerej rozmowie o emocjach, motywacjach i granicach, a także rozważyć wsparcie terapeutyczne np. indywidualne lub par, aby odbudować zaufanie i lepiej zrozumieć siebie nawzajem.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie, a mianowicie nadchodzą święta, a dla mnie to najcięższy czas w życiu
Dzień dobry , nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie a mianowicie nadchodzą święta a dla mnie to najcięższy czas w życiu ( jednym słowem nienawidzę świat - boje się tego czasu i rzeczy z nim związanych ) . Co roku jest u mnie to samo , uciekam od życia w tym okresie i mam tak do stycznia - lutego . Ktoś wie jak można mi pomóc ??
Jak poradzić sobie z poczuciem beznadziejności po utracie pracy i problemami finansowymi?
Dzień dobry. Nie wiem już, co mam ze sobą zrobić. Czuję się, jakbym była zamknięta w bańce beznadziei, smutku i złości. Czuję się bezwartościowa i beznadziejna, a czasami mam wrażenie, że wszyscy widzą mnie dokładnie tak samo, szczególnie moja rodzina. Kilka miesięcy temu z dnia na dzień straciłam pracę i od tamtej pory wysłałam mnóstwo CV oraz odbyłam kilka rozmów kwalifikacyjnych, ale nikt się do mnie nie odezwał. Nie mam już pieniędzy na rachunki ani nawet na jedzenie i czuję się kompletnie bezradna. Mam wrażenie, że jestem brzydka, leniwa i ciągle oceniana przez rodziców, którzy myślą, że nic nie robię, żeby znaleźć pracę. Przez cały czas myślę tylko o pieniądzach i o tym, jak bardzo spokojniejsza byłabym, mając chociaż tysiąc złotych. Czuję się psychicznie wykończona od ciągłego stresu i porównywania się do innych. Moi znajomi idą do przodu, mają pracę, podróżują, studiują za granicą, a ja stoję w miejscu. Za niedługo kończę 25 lat, a moje życie z miesiąca na miesiąc wydaje mi się coraz gorsze. Nieustannie martwię się brakiem pieniędzy, pracy i wykształcenia. Czuję się zamknięta w bańce rozpaczy, duszę się w niej, ale nie potrafię z niej uciec. Nie mogę przestać myśleć o tym, jak bardzo zawaliłam swoje życie i jak bardzo moja nastoletnia wersja mnie byłaby mną rozczarowana. Przez ciągły stres i smutek nie układa mi się też w związku, a znajomych coraz bardziej unikam, bo ciężko mi słuchać o ich sukcesach. Zaczęły masowo wypadać mi włosy, przytyłam, a jedzenie stało się jedyną rzeczą, która daje mi chwilową ulgę i radość. Wiem, że są ludzie, którzy mają w życiu gorzej, ale nigdy nie myślałam, że moje życie będzie wyglądało w ten sposób. Męczę się sama ze sobą i nie wiem już, jak sobie z tym wszystkim poradzić. Nic nie sprawia mi już radości. Kocham czytać książki i oglądać seriale, ale nawet na tym nie potrafię się skupić przez stres i ciągłe myśli, które mówią mi, że nie zasługuję teraz na odpoczynek ani chwilę spokoju. Mam wrażenie, że moje życie powoli rozsypuje mi się w rękach, a ja tylko bezradnie patrzę, jak tracę samą siebie. Coraz częściej czuję, że tęsknota za przeszłością, w której byłam szczęśliwa, i rozpacz związana z tym, co przeżywam teraz, powoli mnie niszczą. Każdy kolejny dzień wygląda tak samo i coraz bardziej boję się, że już nigdy nie będę potrafiła poczuć się naprawdę spokojna i szczęśliwa
Wezwanie karetki psychiatrycznej w akcie zemsty - co robić?
Witam!Mam pytanie,co zrobić,gdy w akcie zemsty ktoś chce wezwać na mnie karetkę psychiatryczną?Zamknęłam się w szpitalu na własne życzenie kilka lat wstecz,bo przeżyłam kryzys nerwowy a teraz ktoś to wykorzystać chce,że tam byłam i chce ze mnie zrobić wariatkę ,wezwać karetkę po to by mnie tam zabrała znowu,bo nie chcę z nim ani nikim seksu uprawiać czy wpuścić do domu swojego przykładowo,bo tak sobie zażyczy?Jak mam się zachować,gdy taka sytuacja rzeczywiście nastąpi?Odczuwam lęk i czuję się niezbyt bezpiecznie.
Brak radości życia, zaniedbywanie siebie i niska samoocena – jak odzyskać chęć do życia?
Jak zacząć odczuwać radość w życiu. Codziennie analizuje każdy aspekt mojego życia,pytam rodziny,by nauczyć się jak żyć,ale wciąż mi czegoś brakuje. Brakuje mi docenienie siebie i kochanie siebie. Podstawowe czynności wykonuje niedbale,byle jak (jak zauważyła moja siostra) nie chodzę do fryzjera, nie robię makijażu, nie kupuje ubrań,ciągle chodzę w tych samych,jem to samo. Żyję jak tak zwany leń. Nie mam ochoty sprzątać,ani dbać o siebie odpowiednio. Bo nie wiem jaki to ma cel. Nie mam radości i nie mam chęci życia,ale chcę je znaleźć. Często mam sny o tym,że ktoś mnie porywa albo policja mnie zamyka w więzieniu i wtedy czuję się bezpiecznie i czuję radość. Nie wiem dlaczego pragnę takiego życia i dlatego to życie mi nie odpowiada.
Jak poradzić sobie z depresją i 'mgłą umysłową' po przebytych epizodach schizofrenii?
Witam. Mam zdiagnozowaną schizofrenię innego rodzaju. W zeszłym roku byłam hospitalizowana i był to najsilniejszy z rzutów choroby. Od momentu wyjścia ze szpitala nie mogę dojść do siebie. Objawy psychotyczne minęły, jednak męczę się z depresją. Mam kryzys, który polega na tym że zupełnie nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie kim jestem i czego chce, nie mam żadnych celów i nie potrafię ich wyznaczyc. Próbowałam podjąć studia z braku innego pomysłu na siebie, ale mnie przerosły. Nie umiałam się skupić, przyswoić wiedzy czy zrozumieć prostych rzeczy. Mam trudność w podjęciu decyzji co dalej, z jednej strony nie chce się poddawać a z drugiej jestem świadoma swoich ograniczeń, których nie przeskoczę. Moim głównym problemem jest, jak ja to nazywam-mgła umysłowa. Czuję się jakbym była niedorozwinieta umysłowo, przez co nie daje sobie z niczym rady. Poza tym nie mam na nic sily, jestem wyczerpana psychicznie, fizycznie zresztą też. Czy jest jakiś sposób żeby wyjść z takiego stanu? Chodzę regularnie do psychiatry, pobieram leki, korzystam z psychoterapii. Ale to nie zmienia faktu, że czuję się otępiona i niezdolna do samodzielnego życia oraz normalnego funkcjonowania. Mogę jakoś wpłynąć na to by poczuc sie lepiej sama ze sobą? Pozdrawiam
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!