Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż uzależniony od pornografii i brak intymności w związku - jak sobie radzić?

Życie mi się bardzo pokręciło, mąż przez pracę za granicą uzależnił sie od pornografi i pisania z kobietami, wczęściej był bardzo aktywny sexualnie ,kochaliśmy sie po kilka razy dziennie ,mial caly czas ochotę czasami się śmiałam ze zachowuje sie jak sexoholik. Teraz sytuacja zmieniła się do tego stopnia ze w życiu realnym nie potrafi osiągnąć erekcji,totalnie nie ma opcji zeby mu stanął, nie sypiam ze sobą juz dlugo ,widzę ze tak go to zawstydza i sie tym denerwuje. Odsunął sie zupełnie zeby nic nie inicjować jedyna na co mogę liczyć to przytulenie , ze skrajnisci w skrajnosc od sexoholika do impotenta . Przez tą sytuację ja jestem bardzo nerwowa, caly czas chce go kontrolować sprawdzac czy jest dostępny w mediach społecznościowych, gdzie jest z kim pisze, z kim rozmawia, głupieje juz przez ten brak bliskości z jego strony u układam sobie jakies dziwne historie w głowie.nie wiem co z tym wszytskim robić, boję sie bo coraz częściej mam napady nerwicy lekowej .
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,

Znalazła się Pani w sytuacji, która gwałtownie zachwiała Pani poczuciem bezpieczeństwa i stabilności w małżeństwie. Taka nagła zmiana, od intensywnej, codziennej intymności do kompletnego wycofania i chłodu, potrafi być głęboko raniąca i dezorientująca. To zupełnie zrozumiałe, że w odpowiedzi na ten nagły brak Pani organizm reaguje ogromnym napięciem i niepokojem.

Kiedy w relacji pojawia się pustka, nasz umysł bardzo próbuje ten stan jakoś zniwelować. Ma wtedy naturalną tendencję do tworzenia najgorszych możliwych scenariuszy i dopisywania w głowie historii, które mają tę niewiedzę czymś zapełnić. Wspomniała Pani o impulsie do ciągłego kontrolowania męża w mediach społecznościowych, sprawdzania, gdzie jest i z kim pisze. 
Jak ta stała czujność wpływa na Pani niepokój? Czy sprawdzanie statusu online przynosi Pani choćby krótką ulgę, czy paradoksalnie staje się paliwem, które napędza te lękowe napady, o których Pani pisze?

Warto też spojrzeć na tę sytuację z odrobinę innej strony, bez oceniania. Z Pani opisu wyłania się bolesna pętla, w której prawdopodobnie utknął Pani mąż. Trudności z erekcją mogą wywoływać w mężczyznach wstyd i poczucie utraty męskości. Często jedyną strategią, jaką potrafią przyjąć, by uniknąć ponownego zranienia i poczucia porażki, jest całkowite wycofanie się z inicjowania bliskości. To, co z Pani perspektywy wygląda jak odrzucenie, u jego podłoża może być próbą ucieczki przed własną bezradnością i denerwowaniem się, które Pani u Niego zauważyła.

Pojawiające się u Pani napady lęku to bardzo wyraźny sygnał od Pani ciała, że obecne obciążenie emocjonalne staje się zbyt przytłaczające, by nieść je samodzielnie na własnych barkach. W takich momentach niesamowicie ważne jest, aby nie zostawać z tym chaosem samej. Rozważenie indywidualnej konsultacji z psychologiem lub terapeutą mogłoby dać Pani bezpieczną przestrzeń do zaopiekowania się własnym układem nerwowym, odzyskania wewnętrznej stabilności i przyjrzenia się tym lękom z kimś, kto pomoże Pani je uporządkować.

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, wygląda na bardzo trudne doświadczenie w relacji, w którym miesza się brak bliskości, napięcie emocjonalne i silny lęk. Naturalne jest, że w takiej sytuacji pojawia się niepokój, trudności z regulacją emocji i potrzeba kontroli - to często reakcja na poczucie utraty bezpieczeństwa w związku.

Warto jednocześnie podkreślić, że na podstawie opisu w Internecie nie da się ani diagnozować partnera, ani jednoznacznie wyjaśniać przyczyn jego trudności seksualnych. Mogą one mieć bardzo różne podłoże – psychiczne, relacyjne, stresowe lub medyczne i wymagają indywidualnej diagnozy u specjalisty.

W takiej sytuacji szczególnie pomocna może być konsultacja z psychologiem-seksuologiem, który pomoże Wam uporządkować to, co dzieje się w relacji, a Tobie dodatkowo wesprze w pracy z lękiem, napięciem i potrzebą kontroli. Objawy, które opisujesz (napady lęku, natrętne myśli, poczucie „nakręcania się”), są sygnałem, że Twój układ nerwowy jest przeciążony i warto o siebie zadbać profesjonalnie.

Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, to co opisujesz brzmi bardzo obciążająco. Objawy, które opisujesz związane z lękiem są reakcja organizmu na tą sytuację. Myślę, że warto byłoby skorzystać z konsultacji z psychologiem/psychoterapeuta, który wesprze w pracy nas lękiem. Szczególnie pomocna w przypadku męża natomiast, może okazać się konsultacja z psychoterapeutą/seksuologiem, a także diagnostyka medyczna, ponieważ problemy z erekcją mogą wynikać z wielu czynników. Dodatkowo można rozważyć tarapie dla par, która pomoże odbudować wam zaufanie a także bliskość. 
Pozdrawiam serdecznie 

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry 

a jakby tak po prostu porozmawiać z mężem, po dorosłemu. Powiedzieć, że bardzo brakuje mi twojej bliskości, czasu spędzanego we dwoje. Bardzo lubię gdy mnie przytulasz, gdy jesteś blisko mnie, potrzebuje tego. Czy mogę jakoś tobie pomóc?

Szczera rozmowa z mężem może coś otworzyć. Nie chodzi o kłótnię i pretensje.

Może być przyczynkiem do pójścia do specjalisty.

 

Powodzenia!

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Dzień dobry, znalazłaś się w sytuacji, która z dnia na dzień zburzyła Twoje poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do najbliższej osoby. Masz pełne prawo czuć się zagubiona i przytłoczona.

Chciałabym uporządkować to, co się u Was dzieje, z perspektywy psychologicznej, ponieważ zrozumienie mechanizmów często pomaga odzyskać choć odrobinę gruntu pod nogami.

Twoja reakcja to nie jest "głupienie" Piszesz o ciągłej potrzebie kontroli, sprawdzaniu mediów społecznościowych, układaniu scenariuszy i narastających napadach lęku. Z punktu widzenia psychologii to bardzo naturalna reakcja organizmu na doświadczenie zdrady i utratę bezpieczeństwa w relacji. Twój układ nerwowy zinterpretował zachowanie męża jako zagrożenie i przełączył Cię w tryb ciągłego czuwania. Próbujesz kontrolować jego telefon, bo podświadomie szukasz poczucia przewidywalności w sytuacji, która całkowicie wymknęła się spod kontroli. 

Zachowania męża, które opisujesz wymagają z jego strony konsultacji u seksuologa. Myślę, że istnieje duża szansa na poprawę funkcji seksualnych jego organizmu i poprawę waszego życia seksualnego. Ważne, abyś wiedziała, że jego problemu z erekcją nie mają nic wspólnego z Twoją atrakcyjnością. To mechanizm nałogowy.

Biorąc pod uwagę napady lękowe i to, jak bardzo jesteś tym wszystkim wyczerpana, bardzo zachęcam Cię do rozważenia wizyty u psychologa lub psychoterapeuty.

W sytuacji, gdy zmagasz się z narastającą nerwicą niezwykle łatwo jest całkowicie zatracić siebie, skupiając całą energię na kontrolowaniu partnera i jego nałogu. Gabinet terapeutyczny to bezpieczna przestrzeń, w której nie będziesz musiała nikogo ratować ani pilnować. To miejsce, w którym będziesz mogła zająć się wyłącznie sobą - wyciszyć przebodźcowany układ nerwowy, poukładać pędzące myśli i odzyskać utracone poczucie gruntu pod nogami. Powodzenia!

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, przez co przechodzisz, jest bardzo obciążające i nic dziwnego, że zaczynasz żyć w ciągłym napięciu. Gdy przez dłuższy czas brakuje bliskości, zaufanie zostaje nadszarpnięte, a partner zmaga się z problemem, łatwo wpaść w błędne koło lęku, kontroli i nieustannego szukania odpowiedzi.

Jeśli mąż rzeczywiście uzależnił się od pornografii i kontaktów seksualnych online, jest to problem, z którym powinien zgłosić się do psychologa lub seksuologa. Jednocześnie nie zapominaj o sobie. Piszesz o narastającym lęku i napadach nerwicy – to znak, że również potrzebujesz wsparcia. Nie dlatego, że z Tobą jest coś nie tak, ale dlatego, że od dłuższego czasu żyjesz pod ogromnym obciążeniem emocjonalnym. Pomoc dla Was obojga może być ważnym krokiem do odzyskania spokoju i odbudowy relacji.

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mam żonę i wieloletni romans – czy to miłość, zazdrość i lęk przed stratą? Zostać z żoną czy odejść do kochanki
Cześć wszystkim, w życiu bym nie pomyślał, że kiedykolwiek będę szukał pomocy na tego typu forum, ale cóż... Dopadło i mnie. Na forum trafiłem przypadkowo szukając artykułów w sieci. Potrzebuję pomocy, wskazania jakiegoś kierunku, bo jestem w takim momencie życia, że kompletnie nie wiem co zrobić. Mam nadzieję, że są tu osoby które pomogą mi zrozumieć o co mi w życiu chodzi. Poniżej moja historia, najważniejsze fakty i pytanie: Co mam zrobić, która decyzja będzie najlepsza? Od 2007 roku mam żonę. Moje małżeństwo jest chyba dobre. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, robimy wspólnie dużo rzeczy razem, sporo podróżujemy, jeździmy razem na rowerach, biegamy, chodzimy w góry, w weekendy prawie zawsze coś robimy, nie mamy dzieci, potrafimy się dogadać, mamy wspólne tematy, ale jak to w długim małżeństwie bywa, nie ma już ekscytacji drugą osobą, wielkiego pożądania i przysłowiowych motylków w brzuchu. Jest poprawnie, ale jest rutyna. Nikt nie ma żadnych nałogów, nie ma patologii, nie wyzywamy się, nie ma żadnej przemocy, nie ma problemów finansowych. Jest znudzenie, wieczorami każdy siedzi w swoim telefonie/laptopie, czasem rozmawiamy, często planujemy jakieś kolejne wypady, itp. Po 2 latach od ślubu poznałem dziewczynę, z którą spotykam się do dziś. To moja kochanka. Poczułem coś do niej od razu jak ją zobaczyłem. To było około 14-15 lat temu. Chemia robiła swoje. Razem mieliśmy te same objawy zakochania, lub zauroczenia, nie potrafię tego odróżnić. Ona wiedziała że mam żonę, ale mimo to w końcu poszliśmy do łóżka. Seks był niesamowity, namiętny, intensywny. Pasowaliśmy do siebie idealnie. Spotykaliśmy się czasem 2 razy w miesiącu, czasem kilka razy na pół roku. Bywało różnie. Po pewnym czasie zauważyłem, że po seksie z kochanką, myślami wracałem do żony. Seks nadal był super, ale czułem że chcę wracać do domu. Trwało to kilka lat, nawet sam chciałem to kilka razy zakończyć, ale ona mówiła że mnie potrzebuje, że nie chce nikogo na stałe i że taka forma romansu jej pasuje, aż w końcu moja kochanka poznała kogoś 5 lat temu i chciała zakończyć nasz romans. Spanikowałem. Obudziła się we mnie okropnie wielka i silna zazdrość. Nie mogłem spać, jeść. Nie mogłem pogodzić się z myślą, że ją stracę, ponieważ odeszłaby ode mnie z innym mężczyzną i przestałaby się ze mną spotykać. Pojechałem do niej, obiecałem że się rozwiodę, bo naprawdę czułem że nie chcę jej stracić. Ona w to uwierzyła, a ja się nie rozwiodłem. Za brakło mi czegoś, nie wiem czego, być może odwagi, być może podświadomie tego nie chciałem. Przez kolejne kilka lat spotykaliśmy się tak jak wcześniej. Seks był super, ale po spotkaniach chętnie wracałem do domu. Byłem spokojny, że ona nikogo nie ma, że jest tylko moja, mimo że wiedziałem że jest nieszczęśliwa, bo nie wziąłem rozwodu. Tydzień temu dowiedziałem się, że znowu kogoś poznała i chce z nim spróbować. Uderzyła mnie zazdrość. Wielka, niezrozumiała dla mnie zazdrość. Szaleję z zazdrości ale nie potrafię jej sobie wytłumaczyć. Znowu nie jem, nie śpię, nie mogę się skupić na pracy, myślę tylko o niej i o jej nowym znajomym. Boję się okropnie, że stracę ją bezpowrotnie. Powiedziałem jej że ją kocham, ale sam nie wiem czy uczucie miłości nie miesza się z zazdrością. Ona cały czas mnie kocha, mówi żebym zostawił żonę i był z nią skoro tak za nią szaleję z zazdrości. Ona cały czas mnie kocha odkąd się poznaliśmy. Jednak ja nie wiem co będzie dla mnie najlepsze. Dodam jeszcze, że żona nie wie o moim romansie. Ponieważ miałem kochankę, zacząłem zaniedbywać żonę. Przestaliśmy uprawiać seks, nawet przez kilka tygodni do niczego nie dochodziło. Około 5 lat temu przypadkowo odkryłem że żona też mnie zdradzała przez kilka miesięcy, nie wiedząc o moim romansie. Zrobiła to bo czuła się zaniedbana. Bo nie patrzyłem na nią z pożądaniem. Nie chodzi o to że ją usprawiedliwiam, ale trochę to rozumiem. Całkowicie obiektywnie, mogę powiedzieć, że gdybym poświęcał jej więcej uwagi, być może nigdy by tego nie zrobiła. Być może. Rozmawiałem o tym z żoną, powiedziałem jej że wiem. Wybaczyłem jej, tak przynajmniej czuję, i nadal jesteśmy razem, ale w sferze seksu niewiele się zmieniło. Ja nie czuję do niej takiego pożądania jak do kochanki, a ona to zaakceptowała, bo przypuszczam że docenia to że jej wybaczyłem. Nigdy też nie czułem do żony tego co czuję teraz do kochanki, nigdy też nie byłem o nią jakoś szczególnie zazdrosny. Nawet gdy dowiedziałem się o jej zdradzie, oczywiście było to bolesne i było dużym szokiem, ale szybko to sobie ułożyłem w głowie, i dalej sobie żyliśmy, bez jakiejś panicznej zazdrości z mojej strony i zainteresowania czy znowu mnie nie zdradza. Aktualnie nie wiem co mam zrobić. Czy zostawić żonę i iść do kochanki, czy zostać z żoną? Nie potrafię sobie wytłumaczyć co się ze mną dzieje i dlaczego w obliczu straty kochanki budzi się we mnie szaleńcza zazdrość i chyba uczucie miłości, chociaż tego drugiego nie jestem pewny. Dodam, że przez większą część roku nie czułem do kochanki takiej zazdrości, ale to zapewne z powodu że nie było zagrożenia straty. To uczucie pojawia się wyłącznie gdy ona chce odejść. Jeżeli jest ktoś, kto przeszedł podobną drogę i może podzielić się doświadczeniem, lub ktoś kto rozumie mechanizmy działające w mojej historii i będzie w stanie mi je wytłumaczyć to będę niezmiernie wdzięczny. Nie potrafię podjąć decyzji czy zostać z żoną, czy odejść. Boję się tej decyzji. Boję się, że jak odejdę, będę tego żałował, bo codzienne życie z kochanką będzie zupełnie inne niż sobie wyobrażam, ale z drugiej strony od wielu lat czeka na mnie zakochana po uszy kobieta, która właśnie ma dość czekania, a ja boję się że stracę kogoś wyjątkowego bezpowrotnie.
Żyję w toksycznym związku, mam syna z tego związku. Nie chcę dłużej tego związku ponieważ niszczy mnie psychicznie,
Witam, Żyję w toksycznym związku, mam syna z tego związku. Nie chcę dłużej tego związku ponieważ niszczy mnie psychicznie, leczę się psychiatrycznie. Dzisiaj mi napisał, że chce sobie życie odebrać. Już nie wiem co powinnam zrobić, martwię się.....
Jak radzić sobie z podejrzeniami niewierności po 25 latach małżeństwa?
Kilka dni temu opublikowałem pytanie "Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach? Jestem po piereszym spotkaniu terapeutycznym w ramach terapii małżeńskiej. Niestety nie czuję się ani odrobine lepiej a nawet gorzej. Pani psycholog po usłyszeniu moichbobaw wysnuła 2 wnioski: 1. W całej wypowiedzi żony o chęci zdradzenia mnie z przypadkowym facetem w bramie powinienem tego faceta traktować jedynie jako "gadżet erotyczny" wibrator. Wg pani psycholog to że żona mi o tym powiedziała powoduje że ta powinienem tę sytuację traktować. Zastanawia mnie zatem czy gdybym to ja zaprponował żonie że zdradzę ją z jakąś kobietą byłaby spokojniejsza gdybym zaproponował aby patrzyła na tę kobietę jak na gumową sexlalkę? 2. Odnośnie moich obaw o zdradę żony na imprezach pani psycholog stwierdziła że zdrada u kobiet wygląda inaczej gdyż mężczyżni są gotowi na sex od razu, pod wpływem impulsu mogą zdradzić w każdej sytuacji. Kobiety natomiast muszą się do sexu przygotować. Mężczyzna musi w kobiecie rozbudzić porządanie.Kobieta musi mieć odpowiedni nastrój, otoczkę, miejsce aby chcieć to zobić. Ja obawiam się natomiast że żona mnie zdradzi nie z facetrm który będzie z nią romansował tygodniami tylko kiedy będąc pijana na imprezie po kilku wspólnych tańcach i w chwli zapomnienia. Nie wiem co o tym myśleć. Czuję się tak jakby moje ponad 1,5 roku niepewności i strachu nic tutaj nie znaczyło. Co robić dalej ? Kontynuować te spotkania ? Szukać innego terapeuty ?
Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę?
Witam. Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę? Nie mogę przestać myśleć o nim, czekam na wiadomość od niego, siedzę w tel. cały czas i czekam, kiedy zadzwoni, kiedy ma przerwę w pracy i tak cały czas. To nie jest normalne przecież. Jak zajmuję się innymi rzeczami to i tak się boję, że on zadzwoni w tym momencie, a ja nie odbiorę, albo nie zobaczę smsa. Poradźcie coś proszę.
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia, mam niską samoocenę, nie mogę znaleźć tego 1 i prawdziwej miłości.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.