
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Witam. Jak nakłonić...
Witam. Jak nakłonić męża na rozmowę z psychologiem.
Usunięty Specjalista_tka
Dzień dobry. Nawet jak Pani zmusi męża do spotkań z psychologiem na drodze sądowej, to żaden specjalista nie ma mocy zmiany kogoś na siłę, nawet jak mąż byłby obecny ciałem. Polecam szczerą rozmowę,ustalenie wspólnych celów dalszej Waszej relacji oraz podjęcia działań dla Waszego wspólnego dobra . Powodzenia
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Światkowska
Rozumiem, że jest Pani zaniepokojona sytuacją i zdrowiem swojego męża. Poniżej przygotowałam dla Pani kilka propozycji, które mogą pomóc w obecnej sytuacji:
- - Ważne, aby powiedzieć o swoich uczuciach w spokojny i empatyczny sposób, wyrażając swoje obawy i troski o stan męża.
- - Można omówić wspólnie korzyści, jakie może przynieść mężowi rozmowa z psychologiem. Warto podkreślić, że profesjonalna pomoc może pomóc mu zrozumieć i przezwyciężyć trudności, z którymi się boryka.
- - Przed rozmową z mężem można się przygotować i zgromadzić informacje na temat psychologów w okolicy.
- - Warto zwrócić uwagę na odpowiedni moment do rozmowy – spokojny i bez rozpraszających czynników. Warto unikać konfrontacji i konfliktów, ponieważ mogą utrudnić otwartą rozmowę.
Pozdrawiam,
Magda Światkowska

Zobacz podobne
Dzień dobry Jestem 46 latkiem ze stwardnieniem rozsianym - normalnie funkcjonuje, pracuje, chodzę (jak na dzień dzisiejszy choroby nie widać poza tym, że jestem chudy). Mam żonę od 18 lat. 2 dzieci 16 i 13. Nasze małżeństwo miało kryzys 7 lat temu - żona rozmawiała z kolegą na tematy mocno seksualne.
Od tamtej pory jakoś funkcjonujemy raz lepiej raz gorzej.
Żona miała ostatnie 10 lat ciągle problemy z pracami (ma ciężki charakter, a z tej okazji pracodawcy ją wykorzystywali, dając jej zbyt wiele obowiązków). Do.czego zmierzam, żona wolała i woli spędzać czas z koleżankami- puby, kluby, sport. Ma w ostatnim czasie wielką potrzebę odwiedzania znajomych (naprawdę ich odwiedza - sprawdzone). W listopadzie zachorowałem na anginę, krtań, a finalnie zapalenie płuc z pobytem 9 dni w szpitalu.
Po powrocie żona ledwo że mną rozmawiała, jakbym był obcym człowiekiem. A ostatnie 2 miesiące raz rozmawia, a za chwilę milczy. I to jest mega chore, że 4 dni rozmawiamy normalnie a za chwilę cisza .... nie wiem, z czym to dopasować - znudziłem się jej. Chce mnie wymienić, ma depresję, jest zmęczona. Ma kryzys wieku średniego. Naprawdę nie wiem, co robić, żeby było OK. JK

