Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z lękiem przed śmiercią ukochanej babci i emocjami po jej ponownym pobycie w szpitalu?

Treść wrażliwa
Jak sobie poradzić z następującą sytuacją. Jakiś czas temu moja babcia miała zabieg. Potrzebny był. W tą niedzielę znowu trafiła do szpitala. Jak skończyłam rozmowę z mamą to trzęsłam się i płakałam. Tłumaczyłam sobie ze babcia jest w rękach lekarza, że oni wiedzą co robią Dlaczego myśl o śmierci babci boli ? To jest jedyna osoba z domu rodzinnego która mówiła, że mnie kocha. Jak nie dać się złapać w pułapkę tych myśli że babcia odejdzie ?
User Forum

Kasia

3 miesiące temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, sama odpowiedziała sobie Pani na pytanie, dlaczego myśl o tym, że babcia może umrzeć jest bolesna - ponieważ kocha ją Pani i jest przez nią kochana. Jeśli to jedyna osoba, od której w dzieciństwie doświadczyła Pani miłości to nic dziwnego, że czuje Pani lęk przed jej utratą. W tej sytuacji ten lęk nie wydaje się irracjonalny, ponieważ każda interwencja medyczna niesie jakieś większe lub mniejsze ryzyko. Prawdopodobnie właśnie ta sytuacja, kiedy babcia ponownie znalazła się w szpitalu, wywołała u Pani tak silną reakcję lękową. Pisze Pani, że czuje się Pani jak w pułapce myśli o odejściu babci i że Pani ciężko sobie z tym radzić. To, co może pomóc to na pewno skupianie się na faktach - jaki jest obiektywnie stan babci, jak wygląda leczenie, czego można się spodziewać i czy zagrożenie dla zdrowia i życia jest, a jeśli tak to jak duże. Może pomogłaby Pani rozmowa z lekarzem? Może wsparcie innej bliskiej osoby? Warto w sytuacji silnej reakcji lękowej skupić się na tym, co dzieje się w ciele, spróbować koncentrować się na oddechu, oddychać świadomie wydłużając wydech, oprzeć plecy i krzesło/fotel i poczuć oparcie, poczuć podparcie stóp. Skupić się na myślach, które wtedy się pojawiają. Może Pani spróbować je zapisać i po jakimś czasie do nich wrócić, zastanowić się co oznaczają i czy są adekwatne do faktów. Proszę jednak być łagodną wobec siebie. Stres o najbliższe osoby jest naturalną i normalną reakcją. 

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Dzień dobry, to co Pani odczuwa jest naturalne , obawia się Pani straty osoby z którą jest Pani w bliskiej relacji. Nie wiem jak bardzo stan babci jest poważny. Należy przede wszystkim najpierw dokonać racjonalizacji ,ocenić czy faktycznie życie babci jest zagrożone .Być może reaguje Pani nadmiarowo. Warto , jeśli to możliwe porozmawiać /odwiedzić babcie w szpitalu i zapytać o jej samopoczucie. Bezpośredni kontakt z nią może Panią uspokoić . 
Być może przeżywa Pani tę sytuację tak mocno , gdyż na poziomowe nieświadomym  zadaje Pani sobie pytanie, stara rana: Czy ktoś mnie jeszcze będzie kochał w ten sposób ?

Co najważniejsze , proszę oddzielać fakty od myśli. Myśl , że ,,babcia umrze”, nie oznacza, że tak się stanie. 

mniej niż godzinę temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Boli, gdyż to jedyna osoba która zaspokaja Twoje poczucie bezpieczeństwa.  Twoje obawy są naturalne. Wynikają z miłości i przywiązania. Warto o tym porozmawiać z psychologiem, który wzmocni cię i przygotuje na to, co kiedyś musi nadejść. Nie ma w tym nic złego, ale może nadejść ulga i ten moment kiedyś będzie łatwiejszy do zaakceptowania. Ja tutaj widzę pracę dla terapeuty w terapii schematów. 

3 miesiące temu
Jolanta Ronowska

Jolanta Ronowska

Pani Kasiu, 

to normalne, że myśl o śmierci babci Panią boli. Lęk jest emocją nastawioną na przyszłość, a więc można powiedzieć, że gdy z lękiem myśli Pani o jej śmierci, to poniekąd przeżywa to Pani tak, jakby już ją Pani traciła - a to boli, bo ból jest naturalną reakcją człowieka, który traci kogoś bliskiego. Ważne jest jednak, żeby pamiętała Pani, że chociaż pewnego dnia utraci Pani babcię, to teraz ona żyje. 

Proszę też pamiętać, że unikanie tego lęku i unikanie myślenia o śmierci nie jest rozwiązaniem. Jeżeli lęk paraliżuje Panią do tego stopnia, że nie może Pani funkcjonować, zalecam skierowanie się do specjalistki lub specjalisty zdrowia psychicznego (np. do Ośrodka Interwencji Kryzysowej), ale jeśli Pani stan jest łagodniejszy, polecam oswajanie się z myślami o śmierci np. w towarzystwie książki Irvina Yaloma "Patrząc w słońce. Jak przezwyciężyć grozę śmierci."

3 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Pani Kasiu, to co się pojawia, jest bardzo ludzkie i głęboko zrozumiałe...mi osobiście też bardzo bliskie. Babcia to dla Pani nie tylko bliska osoba ale też ktoś, kto dawał miłość i poczucie bycia ważną, dlatego sama myśl o jej utracie tak boli. Lęk próbuje „wybiec do przodu”, do najczarniejszego scenariusza. Pomaga delikatnie wracać do tu i teraz: babcia żyje, jest pod opieką lekarzy, ten moment trwa., warto zobaczyć to jako nie zaprzeczanie, tylko dawanie sobie oparcia. Gdy przychodzą natrętne myśli, można je zauważyć i nazwać: „to mój lęk, nie fakt” i łagodnie przekierować uwagę np. na oddech, ciało, coś konkretnego wokół i może najważniejsze pytanie do siebie: czego teraz najbardziej potrzebuję, kiedy się boję? ciepła, kontaktu, rozmowy? Ten ból/strach mówi o tym, jak bardzo Pani kocha i to jest coś ważnego, co już między Wami jest. 

 

Wszystkiego dobrego dla Pani i zdrowia dla Babci życzę!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

3 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry 

Dziękuję Pani za to, że znalazła się odwaga, by napisać o czymś tak osobistym i bolesnym.

Chciałabym najpierw odpowiedzieć na pytanie, które zadała Pani wprost: dlaczego ta myśl tak bardzo boli? Boli, ponieważ babcia nie jest dla Pani "po prostu babcią". Jest osobą, która dawała poczucie bezwarunkowej miłości i akceptacji i osobą z domu rodzinnego, która mówiła wprost, że kocha. Strata takiej osoby to nie tylko strata człowieka, to strata miejsca, w którym czuło się bezpiecznie i kochanym. To jest bardzo głęboka więź i zupełnie naturalne, że samo wyobrażenie o jej utracie wywołuje tak silny ból i tak intensywne emocje.

Myśli o śmierci bliskiej osoby w chwili jej choroby są naturalną reakcją umysłu, który próbuje się przygotować na to, czego boi się najbardziej. Nie trzeba ich od siebie odpychać ani się za nie winić. Warto jednak pamiętać, że babcia jest teraz pod opieką lekarzy i jest bezpieczna właśnie w tej chwili. Łzy i trzęsące się ręce po rozmowie z mamą to nie słabość, to miłość, która szuka ujścia, i warto pozwolić jej wypłynąć, nie tłumić jej w sobie.

Jeśli jest taka możliwość, warto zadzwonić do babci lub zapytać o możliwość wizyty. Bliskość, nawet przez telefon, potrafi ukoić więcej niż jakiekolwiek racjonalne tłumaczenie. A jeśli nadarzy się okazja, warto powiedzieć babci wprost, że się ją kocha. Takie słowa mają ogromną moc dla obu stron.

Troska i ból, które zostały opisane w tym liście, są dowodem na to, jak piękna i ważna jest ta relacja. Warto o nią dbać każdego dnia, który jest dostępny.

 

z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog

3 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Kasiu,

ten lęk i silna reakcja emocjonalna są w pełni uzasadnione, ponieważ babcia jest dla Pani fundamentem bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości. Myśl o jej odejściu boli tak bardzo, bo dotyczy straty osoby, która jako jedyna dawała emocjonalne oparcie w domu rodzinnym, więc Twój umysł naturalnie broni się przed wizją utraty tego źródła akceptacji. Zamiast walczyć z tymi myślami i wpadać w pułapkę ich wypierania, spróbuj uznać, że ten lęk jest dowodem Twojej wielkiej więzi, a następnie proszę skierować uwagę na to, co jest teraz – na kontakt z babcią i obecność lekarzy, dając sobie jednocześnie prawo do przeżywania tych trudnych emocji bez oceniania ich jako niewłaściwe.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

2 miesiące temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,

Można zauważyć, że myśl o śmierci babci boli tak bardzo nie tylko dlatego, że ma dla Pani szczególne znaczenie emocjonalne - jest kimś, kto dawał poczucie bycia kochaną i ważną. W takiej sytuacji lęk przed utratą tej relacji naturalnie uruchamia silne reakcje ciała, takie jak drżenie czy płacz.

Ważne może być uświadomienie sobie, że pojawiające się myśli o śmierci babci są być może próbą przygotowania się na najgorszy scenariusz, a nie jego zapowiedzią. Problem zwykle nie polega na samej myśli, lecz na tym, że umysł zaczyna ją traktować jak coś pewnego i nieuchronnego. Aby nie dać się „złapać” w pułapkę tych myśli, pomocne bywa zauważanie momentu, w którym pojawia się katastroficzny scenariusz, i nazywanie go jako myśli, a nie faktu - na przykład: „to jest moja obawa, a nie rzeczywistość w tej chwili”. Warto też kierować uwagę na to, co jest tu i teraz, czyli na aktualny stan zdrowia babci i fakt, że jest pod opieką lekarzy, zamiast pozostawać wyłącznie w wyobrażeniach o przyszłości.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
Karolina Grabka

2 miesiące temu
Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, 

To co Pani opisuje jest reakcję organizmu na możliwość utraty najważniejszej osoby, to normalne, że myśl o śmierci babci Panią boli. Ważne aby oddzielić fakty od myśli kierowanych przez lęk. Kiedy mózg ucieka w przyszłość tworząc najczarniejsze scenariusze, pomocne może być skupienie uwagi na tym co tu i teraz (nazwanie 5 rzeczy które widzisz, 4 rzeczy które czujesz, 3 które słyszysz itd.) skupienie na oddechu, skupienie na faktach (babcia jest pod dobrą opieką, zajmują się nią lekarze). Być może warto podzielić się swoimi przeżyciami z kimś bliskim np. z przyjaciółką? 
Życzę powodzenia i zdrowia dla babci 

Weronika Trojan 

2 miesiące temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak sobie radzić z panicznymi lękami i jakiej pomocy szukać?
Dobry wieczór, mam paniczne lęki i nie wiem jak sobie poradzić. Jakiej pomocy szukac?
Czy medytacja i oddechy naprawdę działają?
Hej, może ktoś podpowie... Od jakiegoś czasu po prostu nie mogę przestać się stresować 😣 Każdy dzień w pracy to męka – od rana czuję, jakby serce miało mi wyskoczyć z klatki, a nawet po pracy nie mogę się wyciszyć… Cały czas analizuję, co zrobiłem źle, co jeszcze powinienem zrobić, co mogłem zrobić lepiej 🤯 Bliscy mówią, że jestem wiecznie zmęczony i drażliwy, a ja wiem, że to prawda, ale nie umiem inaczej... Czy są jakieś techniki relaksacyjne, które naprawdę działają? 😞 Słyszałem coś o medytacji i oddechach, ale czy to naprawdę może pomóc komuś takiemu jak ja?
Jestem osobą nastoletnią, która czuje pustkę - żaden psychiatra nie ma obecnie terminu...
Witam, mam problem otóż jestem osobą nastoletnią, żaden psychiatra obecnie nie ma terminu. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, nie mam siły na nic, czuje emocjonalną pustkę. Od ponad dwóch lat mam obniżone samoopoczucie, ale teraz kompletnie nie czuje szczęścia. Tracę siły, wpadam w ataki paniki coraz częściej, boje sie wychodzić, wydaje mi sie że każdy mnie obaduje gdy na mnie spojrzy.
Brałam leki przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, niestety lęki wróciły
Dzień dobry. Brałam leki (Zotral/Asentra) przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, pół roku temu zakończyliśmy leczenie. Niestety lęki wróciły i doszły "tiki" (mimowolne odruchy) nerwowe. Czy powinnam znów iść do psychiatry, czy terapia psychologiczna byłaby lepszym rozwiązaniem? Obawiam się, że nie poradzę sobie sama. Pozdrawiam
Fantazjowanie, gdy pojawiają się emocje. Czy lepiej nauczyć się tego nie robić?
Jestem osobą, która bardzo często odlatuje w fantazjowanie. Często przy odczuwaniu konkretnej emocji pozytywnej lub trudnej. Czy to normalne, czy raczej starać się jak najmniej fantazjować? Zastanawia mnie czy fantazjowanie jest właściwe, czy bardziej szkodliwe?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.