
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem i zabezpieczyć przyszłość dziecka?
Witam, partner zostawia mnie po 11 latach bycia razem, ja Mam 1/4 udziału w domu.. On chce ze mną iść do notariusza, abym sprzedała mu swoją część i chce napisać zapisek, że mogę mieszkać w tym domu jeszcze miesiąc, dopóki nic sobie nie znajdę nowego.. Mamy razem syna 5-letniego on w tej miejscowoci co jest dom, ma przedszkole i kolegów.. Jestem załamana, bo ja partnera kocham nadal, a on nie chce dać mi szansy, mówi, że może kiedyś do siebie wrócimy jak za mną zatęskni.. Ale ja już nie będę miała tego domu będę musiała coś wynająć a zarabiam mało.. I nie wiem, co z dzieckiem ja się nie chce zgadzać na opiekę naprzemienną, chciałabym, aby wyprowadził się gdzieś że mną..
Oli
Zuzanna Zbieralska
Proszę pamiętać, że trudne emocje to naturalna reakcja organizmu w momencie kryzysu. Warto byłoby dowiedzieć się kilku istotnych kwestii, jak; Czy jest przestrzeń na wspólną terapię, aby spróbować ratować związek?- Normalnym jest, że czasem brakuje zasobów do poradzenia sobie samemu z problemem i sięgnięcie po pomoc specjalisty. Czy partner ma jakieś niezaspokojone potrzeby, z których wynika taka decyzja? Czy rozmawiali Państwo wzajemnie, bez pretensji, ale z otwartością i wyrozumiałością o swoich wspólnych potrzebach i oczekiwaniach? Warto podjąć te kroki przed podjęciem ostatecznej decyzji o rozstaniu. Jeśli jednak decyzja ze strony partnera jest ostateczna- proszę pamiętać, że nie musi się Pani godzić na warunki, które Pani nie odpowiadają i ma prawo Pani potrzebować odpowiedniej ilości czasu, aby zaplanować stopniowe wprowadzanie zmian w swoje życie w sposób, który nie pozbawi Pani środków do życia czy innych zasobów potrzebnych do funkcjonowania. Zachęcam również do zadbania o swój indywidualny dobrostan psychiczny u psychologa, co mogłoby wesprzeć Panią w trudnym procesie i kryzysie.
Pozdrawiam ciepło,
Zuzanna Zbieralska, psycholożka.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Klaudia Dynur
Dzień dobry,
sytuacja, o której Pani pisze, jest niewątpliwie trudna. Jeśli tylko partner jest na to gotów, mogliby Państwo udać się na terapię par, gdzie terapeuta pomoże Państwu lepiej zrozumieć obecną sytuację, a jeśli to konieczne, odpowiednio się rozstać.
Co do formalnych stron - jeśli ciężko jest Państwu we dwoje uzgodnić opiekę nad dzieckiem, pomocna może okazać się mediacja. Na spotkaniach z mediatorem omówią Państwo możliwe scenariusze opieki i wybiorą ten, który jest dla Państwa odpowiedni. Również poprzez mediatora mogą Państwo ustalić szczegóły dotyczące podziału domu. Być może z jego pomocą wypracują Państwo inne, lepsze dla Pani rozwiązanie.
Pozdrawiam serdecznie
Klaudia Dynur
Psycholog
Justyna Bejmert
Dzień dobry, bardzo mi przykro, że przechodzi Pani przez tak trudny czas. Zakończenie związku, lęk o przyszłość, kwestie prawne to naprawdę duże obciążenie. Najważniejsze będzie teraz, by zadbać o Pani bezpieczeństwo i dać sobie czas na spokojne przeanalizowanie sytuacji. Nie musi Pani już teraz godzić się na warunki postawione przez męża. Myślę, że warto rozważyć konsultację z prawnikiem, aby ustalić jakie ma Pani możliwości oraz jakie rozwiązanie będzie najlepsze w tej sytuacji. Proszę pomyśleć również o wsparciu psychologicznym dla siebie. Czasem jedno, dwa spotkania potrafią pomóc uporządkować myśli.
Przesyłam dużo siły,
Justyna Bejmert
Psycholog
Monika Figat
Rozstanie po tylu latach i niepewność dotycząca przyszłości to ogromne obciążenie emocjonalne, zwłaszcza gdy w grę wchodzi dobro dziecka.
Jeśli sytuacja materialna jest trudna, to może warto, żeby skorzystała Pani z darmowej pomocy psychologa, doradcy zawodowego lub doradcy rodzinnego – często takie wsparcie oferują fundacje, ośrodki pomocy społecznej czy poradnie rodzinne. Specjalista może pomóc Pani ustalić dalszy plan działania i odnaleźć się w tej sytuacji.
Pani emocje są zrozumiałe i ważne, a decyzje dotyczące dziecka i mieszkania wymagają czasu oraz wsparcia.
Powodzenia
Monika Figat
Karolina Rak
Dzień dobry,
Słyszę, że przechodzi Pani przez niezwykle trudny moment w swoim życiu. Zaakceptowanie decyzji męża i pogodzenie się z zakończeniem związku może być wyzwaniem, jednak jest ono niezbędne, by móc iść dalej. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z tym procesu może być sięgnięcie po pomoc zaufanych osób lub specjalisty. Jednym z miejsc, gdzie może Pani otrzymać wsparcie, jest Ośrodek Interwencji Kryzysowej, dostępny w każdym powiecie. Jest to miejsce, gdzie może Pani dostać niezbędne wsparcie psychologiczne, gdyż bez wątpienia przechodzi Pani przez duży kryzys życiowy oraz informacje dotyczące dalszych kroków lub instytucji, które mogą Panią wesprzeć zarówno wiedzą, jak i konkretnymi usługami (bezpłatne porady prawne itp).
Proszę pomyśleć o tym, co na ten moment jest dla Pani ważne, o co może Pani zadbać, co mogłoby stanowić wartość w obliczu utraty relacji z mężem. Może zadbanie o siebie lub syna?
Przesyłam dużo ciepła i serdeczne pozdrowienia,
Karolina Rak
Psycholożka i psychoterapeutka in spe
Katarzyna Świdzińska
Bardzo mi przykro, że przechodzisz przez tak bolesny moment. To naturalne, że czujesz żal, lęk i zagubienie. 11 lat wspólnego życia to ogromny kawałek Twojej historii. Pamiętaj, że Twoje emocje są ważne i masz prawo je przeżywać. Postaraj się teraz skupić na sobie i dziecko. To dla Waszego dobra potrzebujesz stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Nie zostajesz z tym sama, możesz skorzystać z pomocy bliskich, prawnika czy psychologa, by krok po kroku poukładać sprawy. To trudne, ale dasz radę znaleźć nowe oparcie.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska
Psycholog Okołoporodowy, Dzieci i Młodzieży

Zobacz podobne
Moja córka ma problem, nie wiem jak jej pomóc.
Jej sąsiadka ma na mieście gabinet kosmetyczny, gdy córka idzie ulicą z dzieckiem to się śmieją z niej, robią jej zdjęcia. Obgaduje ją przed swoimi klientkami, córka jest już wykończona psychicznie. Gdzie się udać z tym?
Czy jest sens i będzie to dobre dla 2-letniego dziecka, aby matka, która nie ma kontaktu z dzieckiem, pisała listy?
Czy dziecko w tym wieku rozumie przekaz listowny?
Czy taka forma kontaktu pozytywnie wpłynie na kontakt matki z dzieckiem?
Dzień dobry. Piszę, ponieważ mam problem z nadmiernym przeklinaniem. Nie robię tego przy obcych ani kolegach. Jednak problem się pojawia, gdy jestem z rodziną. Głownie mama i babcia. Wtedy, w co drugim słowie mówię słowo na k. I jeszcze nie jest to żartobliwe tylko z agresją. Problem zaczął się ok. dwa miesiące temu. Wcześniej też występował, ale nie aż tak. Zaczynając od początku, to chciałam być chłopakiem, czyli przejść zmianę płci. Już miałam zapisywać się na operację. Innymi słowy, zachowywałam się i czułam jak chłopak. Wszystko zmieniło się, odkąd obejrzałam serial. Nie wiem, co w nim zobaczyłam, ale już w trakcie poszłam do łazienki i ogoliłam całe ciało, aby nie było włosów i ubrałam się w damską piżamę. Normalnie magia jakaś. Czyli da się wyleczyć z tego dziadostwa zwanego transpłciowością. Poczułam wielką ulgę i od tej pory zabieram ubrania mamy, bo przecież ja mam same męskie. Ale wracając do tematu, zaczęłam tak przeklinać i tyle jest we mnie agresji, że potrafię wyzwać makaron w kuchni różnymi przekleństwami, bo mi się rozsypie. Podejrzewam, że gdy odkąd zaczęłam być kobietą, tak jak bóg przykazał, to zaczęłam dostrzegać, jak mama o siebie nie dba. Tak mnie denerwuje, że bym ją rozszarpała. Byłyśmy zgrane, jak chciałam być chłopcem, a się oddalam jako dziewczyna. Może jest coś, co mogę z tym zrobić?
Dzień dobry,
mój pracodawca powiedział mi rzeczy, które naruszały moje granice. Mówił wiele rzeczy na temat seksu , które mnie krępowały i drwił z mojego stanu cywilnego.
Moja rodzina jednak obwinia mnie o te sytuacje. Mówi, że to moja wina, bo nie potrafiłam się mu postawić i obronić. Krzyczą na mnie, że jestem głupia i niedojrzała. W jaki sposób rozmawiać z rodziną, która obwinia mnie o te sytuacje?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
